Alpina to marka zegarmistrzowska z długą i chlubną historią, ale także - jak wiele innych - nie uniknęła zawirowań na przestrzeni dekad działalności. Jej korzenie są szwajcarskie, choć pierwotnie w stworzonym stowarzyszeniu brały udział marki szwajcarskie, niemieckie jak i amerykańskie, a jedną z siedzib otworzono w Niemieckim mieście Glashutte.
W czasie wojny zakazano na terenie Niemiec używania marki Alpina, co spowodowało sprzedaż zegarków pod marką Dugena. Sama Alpina jako znak towarowy pojawiła się w 1901 roku. "Alpina Union Horlogère" została przemianowana w 1972 roku na "Alpina Watch International". W latach 70. i 80. XX wieku miała miejsca tak zwana rewolucja kwarcowa i postawiła ona tę firmę zegarmistrzowską, podobnie jak wiele innych, w trudnej, wręcz krytycznej sytuacji. W 2000 roku marka zniknęła z rynku. Dzięki właścicielom Frederique Constant, markę odrodzono w 2002 roku.


W 2023 roku marka obchodziła swój ważny jubileusz, mieliśmy okazję brać udział w evencie z tej okazji, relacja tu: 140-lecie marki Alpina. Wyjątkowy event na 2 939 m n.p.m i specjalny zegarek.
Zegarkowe dziedzictwo lotnicze
Nieco historii na wstępie ma na celu przypomnienie, że mamy do czynienia z producentem, który swego czasu miał wiele do powiedzenia w branży, a dziś w ramach grupy Citizen i powiązania z siostrzaną marką Frederique Constant odpowiada za bardziej swobodną, sportową cześć kolekcji.
Z kolei już w ramach oferty produktów marki Alpina bardzo ważną rolę odgrywają tak zwane „piloty”. To modele z jednej strony budowane zgodnie z tradycyjnymi kanonami dotyczącymi tego typu zegarków, a z drugiej strony Alpina robi to w taki sposób, że możemy odnaleźć wiele aspektów świadczących o własnej inwencji i wkładzie w ten powszechnie lubiany styl.


W prezentowanych dziś zegarkach widać to nad wyraz. Na mnie zrobiły bardzo mocne wrażenie.
Można powiedzieć, że to zegarkowe dziedzictwo lotnicze Alpiny zostało na nowo zdefiniowane w ramach tej kolekcji, którą zaprezentowano na targach Watches & Wonders 2026, które odbyły się w Genewie. Dokładnie w dniach od 14 do 20 kwietnia. Mieliśmy jako redakcja przyjemność na ich gościć i oczywiście zobaczyć oraz sfotografować dla Was te nowości.
Nowy kamień milowy w historii tej marki
Alpina osiąga nowy kamień milowy w swojej historii powiązania z lotnictwem wraz z prezentacją nowej generacji modeli Startimer Pilot Automatic. Choć to nowe zegarki mechaniczne w kolekcji, to jednak wciąż są wierne utrwalonemu DNA tej linii, ale zostały przeprojektowane.



Zastosowano kopertę o średnicy 40 milimetrów, której powierzchnie są bardzo atrakcyjnie wykończone. To oczywiście moja subiektywna ocena, bo ja wyjątkowo takie właśnie podejście lubię.
Tu, poza wysoką jakością obróbki, mamy do czynienia ze szczotkowanymi powierzchniami i fazowanymi krawędziami, które wypolerowano na wysoki połysk. Świetnie to wygląda, a sam kształt, mimo, że jest wariacją w zakresie klasycznej koncepcji, jest także rozpoznawalny z racji specyficznego zakończenia każdego z uch. To styl casualowy, któremu nie brakuje elegancji.


Luneta jest trójpłaszczyznowa. Pionowe i poziome powierzchnie wyszczotkowano, a ukośną między nimi wypolerowano, wzorem fazek na boku koperty. Na godzinie 3. jest atrakcyjnie wyglądająca koronka z charakterystycznym logo marki na części czołowej.
Rycina z symboliczną postacią pilota i samolotu
Ciekawie zaprojektowano pełny dekiel. Jego lekko zaokrąglona krawędź jest kołowo szczotkowana. Są tam nacięcia na klucz i wygrawerowane podstawowe informacje o tym modelu zegarka. Centralna część to swego rodzaju rycina z symboliczną postacią pilota i samolotu na tle promieni słonecznych i - co w przypadku Alpiny oczywiste - gór.


Mechanicznym sercem tych zegarków jest nowy mechanizm AL-525, zbudowany przy wsparciu firmy La Joux-Perret. Mechanizm jest łożyskowany na 24 kamieniach, ma funkcję stop sekundy i możliwość dokręcania. Pracując z częstotliwością 28 800 wahnięć balansu na godzinę a przy pełnym naciągu sprężyny napędowej oferuje aż 68 godzin rezerwy chodu. To prawie 3 dni, dobry wynik.
Poziom wodoszczelności modelu Alpina Startimer Pilot Automatic ustalono na pułapie do 10 ATM. Oczekiwany i zarazem wystarczający parametr dla tego rodzaju zegarka.
Różne wersje Startimera
Nowa kolekcja potwierdza swój awiacyjny charakter poprzez cztery różne wersje, z których każda ma tarcze o wyjątkowo atrakcyjnej dla oka ziarnistej strukturze. Oczywiście poza fajnym wyglądem zapewnia to kontrastowe, matowe tło ułatwiające odczyt, co jest oczywiście również cechą oczekiwaną od zegarków typu pilot.



Mamy do wyboru tarczę w kolorze specyficznej zieleni, przypominającej - jak pisze producent – „vintage khaki”, to model oferowany na brązowym skórzanym pasku. Kolejna wersja jest w kolorze niebieskim, ale znów nietypowym, wpadającym w błękit pruski - ten zegarek zestawiono również z brązowym paskiem wykonanym ze skóry, acz w jaśniejszym kolorze.
Kolejna wersja to tarcza czarna. Ma ona najbardziej techniczny wyraz, a zestawiono ją z paskiem wykonanym z cordury z czerwonymi przeszyciami, które korespondują z czerwoną przeciwwagą sekundka i czerwonym napisem Startimer, które w takim zestawieniu występują przy każdej tarczy.



Punktem najmocniejszym w nowej kolekcji, niejako kulminacyjnym, jest wersja Black PVD - model w stylu „stealth” z matowo czarną obudową i brązowym paskiem NATO.
Zegarek zaprojektowany jak prawdziwy profesjonalny instrument z kokpitu samolotu.



Ale to nie wszystkie różnice kolorystyczne. Zegarek zielony oraz niebieski mają zastosowane dodatki luminescencyjne w kolorze żółto-seledynowym, a zegarek z czarną tarczą ma te elementy białe. Natomiast ten wariant, który ma również czarną kopertę, elementy luminescencyjne ma w kolorze beżowym ,nazywanym też dość często „old radium” od barwy starej substancji luminescencyjnej, wykonywanej w oparciu o rad.
Prosta, uporządkowana i bardzo czytelna tarcza
I tu muszę przejść do ciekawostki związanej właśnie z tymi elementami, ponieważ wszystkie cyfrowe indeksy w każdej z wersji modelu Alpina Startimer Pilot Automatic, które emitują światło są wyraźnie trójwymiarowe.
Na krawędzi tarczy jest nałożony pierścień w kolorze odpowiadającym danej wersji. Tam nadrukowano skalę minutową, z precyzyjną podziałką sekundową. Co 5 minut to oznaczenie cyfrowe i znajduje się tam zagłębienie na pierścieniu, w którym umieszczono trójwymiarowy trójkącik luminescencyjny, a pod każdym z nich znajduje się zaś oznaczenie cyframi arabskimi, które również są trójwymiarowe i bardzo precyzyjnie wycięte.


Indeks cyfrowy na godzinie dwunastej zastąpił tradycyjny trójkącik Alpiny, a po przeciwnej stronie widzimy tylko mały trójkąt, ponieważ tam znajduje się okienko datownika wskazujące dni miesiąca. Wskazówki są stalowe i polerowane, a ich ramiona są obficie wypełnione substancją świecącą w barwie odpowiadającej tej z indeksów. Kształt wskazówek jest typowy dla zegarków typu „pilot”. Sekundnik jest prosty, delikatny i ma przeciwwagę w postaci czerwonego trójkącika.
Pomiędzy godziną dwunastą a osią wskazówek nadrukowano nazwę firmy. Po przeciwnej stronie widoczny jest napis „Startimer”, o którym wspominałem, nadrukowany czerwonym lakierem oraz informacje o sposobie naciągu sprężyny napędowej.


Tarcza jest prosta, uporządkowana i bardzo czytelna. Jak przystało na pilota. Ale te detale, struktura, pierścień i fenomenalne indeksy powodują, że to jedna z najatrakcyjniejszych tarcz zegarków typu pilot jakie ostatnio widziałem. Tu warto wspomnieć, że tarcze chroni szkło szafirowe, które - jak w przypadku każdego zegarka Alpina - ma bardzo wydajną powłokę antyrefleksyjną.
Naszym zdaniem: Alpina Startimer Pilot Automatic
Podsumowując można powiedzieć, że marka Alpina na bazie pilota stworzyła prześwietny, codzienny zegarek mechaniczny, nadający się do wykorzystania przy wielu okazjach. Dodatkowo mający bardzo wiele cech indywidualnych, wyglądający po prostu świetnie, do tego z atrakcyjnym mechanizmem, który zapewnia długą rezerwę chodu.

Cena modelu Alpina Startimer Pilot Automatic w wersji z kopertami o naturalnym kolorze stali ma wynosić około 6 100 złotych, a wersja czarna to wydatek rzędu około 6 600 złotych. Teraz trwa „pre-order”, a dostawy zamówionych zegarków mają zacząć się w czerwcu 2026.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje o nowościach tej marki tu: zegarki Alpina.
14:15 19.05.2026Zegarki
Alpina Startimer Pilot Automatic. Kolejny kamień milowy w historii tej marki
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarek męski na paskuprestiżowe zegarkizegarek na prezentzegarki szwajcarskiezegarki automatycznezegarki sportowezegarki lotniczezegarki męskie klasycznezegarek wodoszczelnyczarny zegarekzegarki młodzieżowesrebrny zegarekzegarki męskie mechanicznezegarek mechaniczny
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
Zegarkowy savoir-vivre – czyli co wolno, co należy, a czego robić nie wypada
Zegarki (skoncentruję się na męskich) nie stanowią obecnie jedynie urządzeń do wskazywania czasu. Tych mamy wokół siebie na tyle dużo, że noszenie zegarka nie jest niezbę ...
Błonie WX302. Mechanizm
Jako, że pierwsze prezentacje naszych nowych modeli zegarków z linii Błonie WX302, wzbudziły dość szerszą dyskusję na temat zastosowanego przez nas mechanizmu, poniżej pr ...
Carl F. Bucherer (Lucerne 1888) - historia marki
Wiek XIX można najcelniej określić jako czas przemian. Zmiany technologiczne wymuszane przez rewolucję przemysłową wykreowały zupełnie inne podejście do procesu produkcji ...
Wyniki Grupy Swatch w pierwszym półroczu 2026, Royal Pop i perspektywy na drugą połowę roku
Zysk netto Grupy Swatch w pierwszym półroczu 2026 r. wyniósł 16 mln franków wobec 17 mln franków w pierwszym półroczu 2025 r. Grupa tłumaczy, że spadki były spowodowane s ...
Oris Star Edition. Zegarek, który zmienił historię szwajcarskiego zegarmistrzostwa!
Oris od lat kroczy własną ścieżką. Marka z Hölstein, wierna swojej niezależności, przypomniała nam właśnie o jednym z najważniejszych rozdziałów w swojej historii. Zaprez ...
“Nurek” z funkcją GMT. Davosa Argonautic World Traveller
W konkurencyjnej branży zegarmistrzowskiej obfitującej zarówno w liczną grupę uznanych producentów, jak i dynamicznie rozwijających się, stale rosnących w siłę microbrand ...
Epos Sport 3506 SK. Sportowy zegarek mechaniczny ze szkieletowaną tarczą
Biorąc pod uwagę zegarkowy rynek na przestrzeni ostatnich lat, a konkretnie tę jego część, którą możemy powiązać ze stylistyką zegarków, pokazał nam on jakim geniuszem w ...
Alpejski „Speedy”, czyli nowa Omega Speedmaster „Milano Cortina 2026”
Na 100 dni przed otwarciem zimowych Igrzysk Olimpijskich Milano Cortina 2026, szwajcarska marka Omega pokazała nowego Speedmastera - model o numerze referencyjnym 522.30. ...
Tissot PRX Skeleton Damian Lillard Special Edition. Zestaw, który wychodzi poza schemat!
Kwiecień 2019 roku, Oklahoma City. Hala huczy. Piąty mecz pierwszej rundy play-off, ostatnie sekundy, wszyscy na trybunach znają scenariusz i wszyscy wiedzą, kto ma piłkę ...
Frederique Constant Classic Perpetual Calendar z burgundową tarczą i królewską komplikacją
Podczas tegorocznej edycji WatchTime New York 2026 nie zabrakło interesujących premier zegarkowych. Wśród prezentowanych nowości można było znaleźć zarówno modele o futur ...
Ming x Massena LAB 57.09 Secret Honey. Ruchoma tarcza zegarka o strukturze plastra miodu
Pięć lat po premierze pierwszego wspólnego projektu, marki MING i Massena LAB po raz kolejny łączą siły, prezentując zegarek o wymownej nazwie „LAB 57.09 Secret Honey”. T ...
Seiko Power Design Project Collection 2 Limited Edition. Dosłowne podejście do zegarków typu “panda”
Niewątpliwie tarcze w stylu “panda” są jednymi z najbardziej charakterystycznych i lubianych w przypadku chronografów. Nie dość, że kontrastujące subtarcze są łatwiejsze ...









greenlogic.eu