• Zegarki marki Frederique Constant
  • Zegarki marki Venezianico
  • Zegarki marki Atlantic
  • Zegarki marki Citizen
  • Zegarki marki Orient
  • Zegarki marki Ball
  • Zegarki marki Perrelet
  • Zegarki marki Roamer
  • Zegarki marki Hanhart
  • Zegarki marki Certina
  • Zegarki marki Swiss Military
  • Zegarki marki Mudita
  • Zegarki marki Eberhard
  • Zegarki marki Vostok Europe
  • Zegarki marki Crafter Blue
  • Zegarki marki Festina
  • Zegarki marki Epos
  • Zegarki marki Edifice
  • Zegarki marki Orient Star
  • Zegarki marki Tissot
  • Zegarki marki Nomos
  • Zegarki marki Seiko
  • Zegarki marki Junghans
  • Zegarki marki Bulova
  • Zegarki marki G-SHOCK
  • Zegarki marki Oris
  • Zegarki marki Alpina
  • Zegarki marki Fiyta
  • Zegarki marki Davosa
  • Zegarki marki Michel Herbelin
  • Zegarki marki Yema
  • Zegarki marki Omega
  • Zegarki marki Luminox
  • Zegarki marki Aerowatch
  • Zegarki marki Aviator Swiss Made
  • Zegarki marki Vario
  • Zegarki marki Rado

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia. W skrócie: “Bigger, Better & Bolder”


Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Dokładnie 25 lutego, Adrian we wstępie do relacji z naszego dwudniowego pobytu w Monachium napisał: „…niemalże nie zauważyłem, kiedy minął rok od naszej poprzedniej wizyty na monachijskich targach Inhorgenta 2025”. Od targów zegarkowych w Niemczech minęły już… ponad 2 miesiące. Raptem jakieś 2-3 tygodnie temu udało mi się w końcu zgrać i posegregować setki zdjęć, które wykonaliśmy wspólnie na Inhorgenta, a za nami już także kolejne ważne, o ile nie najważniejsze zegarmistrzowskie wydarzenie tego roku - Watches & Wonders 2026.

Kiedy w poniedziałek 13 kwietnia jechałem autostradą z Katowic do Krakowa, aby wyruszyć stamtąd w lotniczą podróż go Genewy, miałem uczucie, jak gdybym cofnął się w czasie. To już było! Ten sam schemat – wielotygodniowe przygotowania, ustalanie harmonogramu spotkań, korespondowanie z markami, a potem – BACH!  Jakby ktoś wcisnął fast forward - pakowanie, podróż samochodem, pierwszy lot do Monachium, chwila na lotnisku, potem kolejny lot i po około 10 godzinach jestem w Genewie. Dokładnie tak samo, jak stałem tam w kwietniu 2025 roku.

Niby tak samo, a jednak zupełnie inaczej

I choć nie wiem kiedy minęło 12 miesięcy, a opisane przygotowania i podróż przypominały mi te z 2025 roku, to targi Watches & Wonders 2026 wyraźnie różniły się od zeszłorocznej edycji.

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Przypomnę tylko, że Fundacja Watches and Wonders Geneva (WWGF) utworzona została we wrześniu 2022 roku z inicjatywy marek Rolex, Richemont i Patek Philippe. Wydarzenie to zastąpiło prestiżowy SIHH, który niestety – tak samo jak targi Baselworld - nie przetrwał pandemii. Fundacja działa w systemie „non-profit”, a jej misją jest promocja zegarmistrzostwa na całym świecie. Członkami zarządu WWGF są również marki Chanel, Hermès i LVMH, które dołączyły później. 

„Rekordowa edycja, która ustanawia Genewę światową stolicą zegarmistrzostwa” – tak organizatorzy podsumowują targi W&W w tym roku. I mówiąc szczerze, w pełni się zgadzam. 

Oczywiście moje subiektywne odczucia, czy też nawet bombastyczne opisy z materiałów prasowych organizatorów to jedno, a liczą się twarde dane. Zerknijmy więc na statystyki.

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Edycja 2026 versus 2025 - prawie 60 000 unikalnych odwiedzających (+9%), 25 000 sprzedanych biletów w ciągu trzech dni otwartych (+9%), 1 750 dziennikarzy (+9%), 6 000 sprzedawców detalicznych i ponad 10 000 osób, które przez cały tydzień przejęły centrum miasta (dane organizatora).

Rejestracje na prezentacje produktów dla dziennikarzy i uczestników dni zamkniętych (Professional Days, trwające w dniach 14 - 17 kwietnia), które ruszyły na platformie on-line bodajże pod koniec stycznia, zostały bardzo szybko sfinalizowane, a wiele sesji „Touch & Try” u najbardziej popularnych marek było w pełni zarezerwowane długo przed dniem otwarcia. Według Cyrille'a Vigneron, prezesa fundacji Watches and Wonders Geneva: „Sukces Watches and Wonders Geneva pokazuje, że zegarmistrzostwo może być ekskluzywne, ale nie wykluczające, zapraszające, ale nie banalne”.

Z tą wypowiedzą zgadzam się w dużej mierze, ale… O tym napiszę w dalszej części.

Genewa światową stolicą zegarmistrzostwa

W tym roku, w genewskich „zegarkowych wspaniałościach” uczestniczyła rekordowa dotychczas liczba wystawców – swoje stoiska miało aż 65 marek zegarmistrzowskich!

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

W zeszłorocznej edycji, którą także relacjonowaliśmy – Watches & Wonders 2025, wzięło udział 60 marek. Wydaje się, iż „tylko” pięciu wystawców więcej w 2026 roku to niewielka różnica, ale to przecież niemal 10-procentowy wzrost rok do roku. I te dodatkowe marki wyraźnie wpłynęły na tegoroczną organizację przestrzeni targów, lokalizację poszczególnych stoisk oraz pawilonów. 

Wiele marek znajdowało się w tych samych miejscach, w których odwiedzałem je w zeszłym roku. Jednak większa liczba wystawców przełożyła się na wspomnianą reorganizację powierzchni, co można było zauważyć już od momentu wejścia na targi. Po przekroczeniu bramek kontroli bezpieczeństwa stanąłem w ogromnej, bardzo wysokiej, eleganckiej i oświetlonej przestrzeni, gdzie po lewej stronie było stoisko marki Bremont, a po prawej duża, wydzielona przestrzeń, jakby osobna hala w kształcie prostokąta, gdzie swoje stoiska obok siebie mieli mniejsi wystawcy. 

Pod tym względem nie było różnic w stosunku do 2025 roku.

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Ale już po przejściu kilku kroków długim, szerokim i wysokim korytarzem widać było pewne zmiany. Otóż po drodze mijałem wejście do stoiska marki Frederique Constant, które w minionym roku było w zupełnie innym miejscu.

Stoisko było charakterystyczne, ze względu na duże narzędzia zegarmistrzowskie, które zdobiły jego wejście, a dodatkowo w ciekawy sposób połączone ze stoiskiem marki Alpina (wspólny właściciel). Dzięki przejściu łączącymi obie marki można było poruszać się między nimi swobodnie i przechodzić w dwa różne miejsca targów.

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Idąc dalej tą szeroką arterią, na jej końcu znajdowało się wejście do pawilonu marki Audemars Piguet, widoczne już z daleka z racji swojej wielkości. I tu jest moment, w którym wrócę do słów pana Vigneron: „…zegarmistrzostwo może być ekskluzywne, ale nie wykluczające, zapraszające, ale nie banalne”. W tym roku, niestety, do kilku stoisk nie dało się tak po prostu wejść, nawet będąc wśród zaproszonych dziennikarzy. Między innymi właśnie do marki Audemars Piguet. 

Oczywiście to nie jest nowe zjawisko, bo tak samo było już wcześniej, chociażby z markami Chanel czy Patek Philippe. Ale w tym roku ograniczony dostęp do pawilonów dotyczył już także np. marek Ulysse Nardin, czy właśnie Audemars Piguet. W mojej opinii, nie jest to emanacja podejścia, iż ekskluzywne zegarmistrzostwo jest zapraszające.

Niemniej przy tak ogromniej liczbie wystawców, przypomnę – aż 65 marek (!), tych kilka niedostępnych dla wszystkich pawilonów nie stanowi dużego problemu. Ja spędziłem na W&W 2026 pełne dwa dni (wtorek i środę), odbyłem kilkanaście umówionych spotkań z markami i sesji „Touch & Try” (każde to minimum 30-40 minut, a często dłużej, z racji rozmów oraz wykonywania przeze mnie zdjęć zegarkowych nowości). Wchodziłem na targi około ósmej rano, a wychodziłem około osiemnastej, a i tak wiele stoisk odwiedziłem pobieżnie, a do kilku nie zajrzałem… wcale.

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

W zeszłym roku, także po dwóch pełnych dniach pobytu na tym wydarzeniu, miałem uczucie, że to wystarczający czas. Jednak teraz w 2026, przy powiększonej powierzchni, jaką zajmowały w tym roku targi, a także tak dużej liczbie wystawców i prezentowanych nowości, spokojnie mógłbym tam spędzić jeszcze co najmniej jeden cały dzień, i wcale bym się nie nudził.

Organizacja wydarzenia na tak dużą skalę musi być ogromnym wyzwaniem, niemniej z mojej perspektywy wszystko „zagrało” idealnie, jak przysłowiowy mechanizm szwajcarskiego zegarka – doskonała obsługa, oszałamiające stoiska, pyszny catering, oraz mili i uśmiechnięci ludzie, zarówno goście z całego świata, jak i personel obsługujący. To naprawdę imponujące.

Przez tych kilka dni trwania targów Genewa faktycznie jest światową stolicą zegarmistrzostwa.

Gwiazdy i #watchesandwonders2026

Ten status potwierdza także obecność licznych gwiazd, chociażby Federiki Brignone, Patricka Dempseya, Rogera Federera, George’a Russella, Jannika Sinnera i Ushera. Tego ostatniego niestety nie miałem okazji zobaczyć, czego ogromnie żałuję, bo jestem fanem Ushera z czasów młodości i do dziś lubię jego muzykę.

Ale jeśli jesteśmy już przy znanych i lubianych, to jako ciekawostkę wspomnę tylko, iż miałem przyjemność lecieć samolotem z Genewy do Zurychu z jednym z ambasadorów marki Hublot – Usainem Bolt. I od razu mówię – tak, nosi Hublot 😉

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders zdecydowanie przyciągają co roku coraz liczniejsze grono odwiedzających, co przekłada się też na coraz szersze zainteresowanie medialne. Organizatorzy podają, iż edycja 2026 wywołała „niezwykły międzynarodowy oddźwięk, docierając do prawie 1 miliarda ludzi, tj. 900 milionów (+29%), z hashtagiem #watchesandwonders2026”.

Brawo! To robi wrażenie. Choć jeszcze większe wrażenie zrobiły na mnie w tym roku niesamowite pawilony wielu marek, a także niektórzy nowi wystawcy, oraz oczywiście tegoroczne zegarkowe premiery.

W zakresie pawilonów nie zawiodła marka Panerai – ich stoisko, tak jak rok temu, było świetne! Doskonale zaaranżowane, nawiązujące do podwodnego świata, z dużym telebimem, który co jakiś czas wyświetlał krótki film reklamowy - wówczas światła w całym pawilonie niemal gasły, a z głośników płynęła głośna muzyka i dudniące basy. Jednak całe show kradło wielkie akwarium, stalowy zbiornik imitujący konstrukcję z 1966 roku, która służyła nurkom do testowania sprzętu.

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Wspaniałe były także stoiska między innymi marek: A. Lange & Sohne – eleganckie, tradycyjnie z ogromną repliką zegarka, TAG Heuer – z telebimami, zdjęciami gwiazd oraz samochodami wyścigowymi (Porsche 917, które było na wiszącej platformie, zostało wypożyczone od prywatnego kolekcjonera, a jego wartość to ponad 20 milionów Euro).

A także IWC – z figurką Małego Księcia na Księżycu, Jaeger-LeCoultre i Grand Seiko – pierwsze ze szklaną rzeźbą oraz stanowiskiem do emaliowania, a drugie ze stanowiskiem japońskiego zegarmistrza, czy też pawilony marek Rolex i Tudor – bardzo duże, wielopoziomowe, wykonane niemal jak mono butiki. 

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Duże wrażenie zrobiły na mnie także pawilony, czy też może nawet bardziej instalacje, które można było zobaczyć na stoiskach marek Hermes, Ulysse Nardin (świętują 25-lecie modelu „Freak”), czy też Roger Dubuis.

Oczywiście takich ciekawie zaaranżowanych pawilonów było o wiele więcej.

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Nie sposób wszystkich tu opisać, ani zaprezentować ich zdjęć. Ale z pewnością poziom dopracowania wielu z nich, ich wielkość i rozmach z jakim są wykonane, mogą budzić podziw.

Wystawcy i premiery zegarków

Relacjonując zeszłoroczne targi w Genewie pokusiłem się o wybranie czterech zegarków, które - w mojej opinii - mocno wyróżniły się na tle pozostałych nowości. W tym roku, biorąc pod uwagę aż 65 wystawców, zaprezentowanych nowości zapewne łącznie może być nawet… kilkaset. W trakcie dwóch dni oraz kilkunastu spotkań  miałem okazję dokładnie zobaczyć kilkadziesiąt z nich. 

Gdybym miał wytypować kilka modeli, które szczególnie przykuły moją uwagę pośród tych, które widziałem (co podkreślam), to z pewnością są to: Nomos Twice Unique, Frederique Constant Worldtimer Manufacture, Oris Star Edition, Tudor Monarch, TAG Heuer Evergraph, Grand Seiko Spring Drive U.F.A. Ushio 300 Diver oraz Zenithy – nowe modele G.F.J i Chronomaster Revival El Primero A384 (w mojej kolekcji zegarków vintage mam między innymi El Primero z mechanizmem 3019 PHC oraz kopertą typu „cushion”, widoczne na zdjęciu poniżej, więc model ten jest mi szczególnie bliski. Podoba mi się, ale także cenię go z racji miejsca, jakie zajmuje w historii zegarmistrzostwa).

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Dwa modele warte uwagi, które robią duże wrażenie nie tylko w aspekcie technicznym, ale także nietypową cechą, świecą – i to dosłownie, to A. Lange & Sohne Lange 1 Tourbillon Perpetual Calendar „Lumen”, oraz IWC Big Pilot’s Watch Perpetual Calendar Ceralume®. W przypadku tego drugiego, jeden z uczestników naszej sesji „Touch & Try” u marki IWC żartobliwie skomentował, iż to zegarek, który doskonale sprawdziłby się na… dyskotece. Hmmm, oceńcie sami.

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Wspomnieć wypada jeszcze o nowym Rolexie Oyster Perpetual, gdyż model „Oyster” powstał w 1926 roku, a więc w 2026 świętuje swoje setne urodziny, oraz o modelu Nautilus od luksusowej marki Patek Philippe, który wchodzi w dojrzały wiek, bo w tym roku obchodzi „50-tkę”. 

Każdy z wymienionych wyżej zegarków jest ciekawy, choć z różnych powodów, ale… o nowościach i konkretnych zegarkach piszemy na „Zegarki i Pasja” przez cały rok, a o wielu tegorocznych premierach oczywiście także będziecie mogli/mogły przeczytać na ZiP w kolejnych tygodniach. Dlatego - jak się pewnie już zorientowaliście - opisując W&W 2026 chciałem skupić się bardziej na samym wydarzeniu, fascynującym "show" celebrującym zegarki i zegarmistrzostwo.

Ten event jest moim zdaniem celowo tak pomyślany,  a pawilony marek tak zaaranżowane, aby przyciągać uwagę – abyśmy chcieli sięgnąć po telefon, wykonać zdjęcie i wrzucić je „w socjale”, oczywiście oznaczając daną markę. A każda z nich (także te topowe) walczy o naszą atencję, co więcej - odnoszę wrażenie, że także konkurują w tym aspekcie ze sobą.

Jako kolejną ciekawostkę dotyczącą marek wspomnę jeszcze, iż w tym roku zabrało wśród wystawców marki Montblanc (w 2025 roku miała duże stoisko), za to pojawiło się kilka nowych producentów zegarków, wśród nich na pewno uwagę przyciągnęła marka Credor.

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Podzieliłem się już wrażeniami z eventu. Wspomniałem o kilku modelach zegarków, które miałem okazję widzieć, a zarazem w mojej ocenie wyróżniają się na tle wielu tegorocznych nowości. Na koniec chciałem wymienić jeszcze cichych bohaterów Watches & Wonders 2026 - bransolety.

Bransolety - cisi bohaterowie Watches & Wonders 2026

W tym aspekcie byliśmy zgodni z Magdą Piekarską, współtwórczynią polskiej wersji magazynu „Chronos” i jego redaktorką naczelną od 2006 roku. Siedząc i rozmawiając podczas szybkiego, wspólnego lunchu pomiędzy kolejnymi spotkaniami dzieliliśmy się wrażeniami „na gorąco” z tego, co już mieliśmy okazję zobaczyć i wspólnie uznaliśmy, że bransolety „rządzą”.

Konkretnie byliśmy pod wrażeniem nowych bransolet zaprezentowanych przez marki Zenith oraz Grand Seiko. Krótko wspomnę o obu z nich, zaczynając od tej zastosowanej w nowych Zenitach z serii Chronomaster Sport. Otóż Szwajcarka marka poświęciła trzy lata, aby opracować nowy system regulacji składanego zapięcia bransolety, co faktycznie podnosi komfort użytkowania.

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

System pozwala na precyzyjną, bez narzędziową zmianę rozmiaru bransolety, nawet na nadgarstku, dając możliwość jej regulacji co 2,5 milimetra w pięciu pozycjach, a więc łącznie w zakresie 10 milimetrów. Widać, że to naprawdę przemyślana funkcjonalność, która myślę, że zostanie doceniona.

Równie dobrą i pomysłową drogą poszła prestiżowa japońska marka Grand Seiko. Zegarki tej manufaktury są powszechnie poważane, przez wielu uważane nawet za niedościgniony wzór do naśladowania, jednakże od lat ich użytkownicy wśród nielicznych mankamentów wymieniają właśnie… bransolety. I nie chodzi tu o ich jakość wykonania czy komfort użytkowania, sam mam GS’a SBGA 415 i bransoleta jest tu jedną z wygodniejszych, jakie dotychczas użytkowałem. 

Problem leży gdzie indziej – brak mikro regulacji. W tym roku marka ewidentnie chce to zmienić.

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

W nowym zegarku typu „diver”, nota bene świetnym – obie wersje są imho rewelacyjne, czyli modelu Grand Seiko Spring Drive U.F.A. Ushio 300 Diver, Japończycy zastosowali nową bransoletę. Ma ona nie tylko system regulacji, ale „dołożyli” od razu autorski system blokady przedłużki. Oprócz trzystopniowej mikroregulacji, która umożliwia precyzyjną regulację do 6 milimetrów, funkcja przedłużenia, zaprojektowana do użytku ze skafandrem nurkowym, umożliwia dodatkowe 18 milimetrów, co daje łącznie 24 milimetry regulacji. Mamy bransoletę z blokadą przedłużki i mikroregulacją.

Można? Można. A wręcz trzeba, bo dziś komfort noszenia oraz samodzielna możliwość dopasowania bransolety zegarka do nadgarstka (szczególnie w modelach za kilkadziesiąt tysięcy złotych i więcej) to już nie jest opcjonalny dodatek premium, to powinien po prostu być standard. 

Watches & Wonders 2026. Bigger, Better & Bolder z malutkim “ale”

W ten sposób docieramy do końca relacji z tegorocznej edycji Watches and Wonders.

W tytule ująłem popularne angielskie stwierdzenie „Bigger, Better & Bolder” – myślę, że krótko, a zarazem doskonale podsumowuje tę unikatową, genewską imprezę. 

Jeśli miałbym wskazać jakieś „ale”, to zdecydowanie brakuje mi tu topowych marek z portfolio Swatch Group. Mam na myśli prestiżowych producentów, takich jak Breguet, Harry Winston, Blancpain, Glashutte Original czy oczywiście Omegę, którą to markę bardzo osobiście lubię. 

Marki Swatch Group były od lat obecnie na targach Baselworld, ale – jak wspominałem wcześniej – ta impreza niestety już się nie odbywa (choć funkcjonowała… 100 lat!). Wprawdzie Marc Aellen w rozmowie, którą miałem przyjemność odbyć z Nim w 2024 roku, ówczesny CEO marki Certina, mówił mi, że Swatch Grupa świadomie rezygnuje z udziału w dużych eventach branżowych, bo po pandemii zmienił się świat i zwyczaje klientów, to jednak mam wrażenie, że w 2026 roku ta strategia wymaga rewizji. OK - koszty udziału w takich wydarzeniach są z pewnością niebotyczne, ale rozgłos i obecność wśród całej fali postów, zdjęć i hashtagów zalewających sieć potem przez kolejne dni i tygodnie może być tego warta.

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia

Nie zmienia to faktu, iż Watches & Wonders to międzynarodowe wydarzenie, które z roku na rok wyraźnie się rozwija, nabiera coraz większego znaczenia, a przede wszystkim robi – mówiąc kolokwialnie – coraz więcej szumu wokół zegarków i zegarmistrzostwa. Skupia na nich uwagę. A to wartość sama w sobie. Na tym zależy przecież nam wszystkim!

Więcej ciekawych informacji tego typu prezentujemy tu: wiadomości z branży zegarkowej.


Tagi:

Tissot - Premium

REKLAMA

Dołącz teraz - zaloguj się!

Dołącz teraz - zaloguj się!

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

Epos 420

REKLAMA

Atlantic 420

REKLAMA

Aurochronos 420

REKLAMA

Luminox 420

REKLAMA

Bulova 420

REKLAMA

Alpina 420

REKLAMA

Swatch 420

REKLAMA

G-SHOCK 420

REKLAMA

Żegnamy Kubę Jastrzębskiego, członk...
Żegnamy Kubę Jastrzębskiego, członk...
23.04.2026

Podstrony producentów

Zegarki marki Aerowatch
Zegarki marki Alpina
Zegarki marki Atlantic
Zegarki marki Aviator Swiss Made
Zegarki marki Ball
Zegarki marki Bulova
Zegarki marki Certina
Zegarki marki Citizen
Zegarki marki Crafter Blue
Zegarki marki Davosa
Zegarki marki Eberhard
Zegarki marki Edifice
Zegarki marki Epos
Zegarki marki Festina
Zegarki marki Fiyta
Zegarki marki Frederique Constant
Zegarki marki G-SHOCK
Zegarki marki Hanhart
Zegarki marki Junghans
Zegarki marki Luminox
Zegarki marki Maurice Lacroix
Zegarki marki Michel Herbelin
Zegarki marki Mudita
Zegarki marki Nomos
Zegarki marki Omega
Zegarki marki Orient
Zegarki marki Orient Star
Zegarki marki Oris
Zegarki marki Perrelet
Zegarki marki Polpora
Zegarki marki Rado
Zegarki marki Roamer
Zegarki marki Seiko
Zegarki marki Swiss Military
Zegarki marki Tissot
Zegarki marki Vario
Zegarki marki Venezianico
Zegarki marki Vostok Europe
Zegarki marki Yema
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco