Szkło i beton Warszawy, Frankfurtu czy Tokio mają swój własny, hipnotyzujący rytm. Gdy masz dwadzieścia kilka lat, dyplom prestiżowej uczelni w kieszeni i właśnie podpisałeś swój pierwszy poważny kontrakt w szklanym wieżowcu, to miasto wydaje się polem bitwy i placem zabaw jednocześnie. Wszystko wokół Ciebie krzyczy o statusie, tempie i nowoczesności. Wchodzisz w świat, w którym detale decydują o tym, jak widzą Cię inni – od nienagannie skrojonego garnituru, przez fryzurę, po buty, które cicho s
Szkło i beton Warszawy, Frankfurtu czy Tokio mają swój własny, hipnotyzujący rytm. Gdy masz dwadzieścia kilka lat, dyplom prestiżowej uczelni w kieszeni i właśnie podpisałeś swój pierwszy poważny kontrakt w szklanym wieżowcu, to miasto wydaje się polem bitwy i placem zabaw jednocześnie. Wszystko wokół Ciebie krzyczy o statusie, tempie i nowoczesności. Wchodzisz w świat, w którym detale decydują o tym, jak widzą Cię inni – od nienagannie skrojonego garnituru, przez fryzurę, po buty, które cicho s
Odkąd sięgam pamięcią zawsze lubiłem patrzeć w niebo. Potrafię godzinami obserwować płynące po nieboskłonie chmury, figlarne zabawy jaskółek czy też zmieniające się barwy podczas zachodów słońca. Niebo nocą także ma wiele do zaoferowania – tysiące migocących gwiazd oraz piękny Księżyc, który zmienia kształt z każdym dniem, w zależności od fazy w jakiej się znajduje. Na to samo niebo, na które my dziś spoglądamy, patrzyli nasi przodkowie setki i tysiące lat przed nami. Choć w ostatnich dekadach n
Ryk ośmiocylindrowego silnika powoli cichnie w alei serwisowej, ustępując miejsca metalicznemu staccato stygnącego wydechu. Nad torem Monza słońce zaczyna powoli chować się za linią trybun, malując asfalt długimi, purpurowymi cieniami. Mechanicy w odruchowym, wyćwiczonym rytmie nakładają koce grzewcze na opony, a zapach rozgrzanej gumy i paliwa wciąż unosi się w chłodnym, wieczornym powietrzu. Kierowca opuszcza kokpit, rozpina kombinezon i zdejmuje trudnopalną rękawicę. Na jego nadgarstku pojawi
Zacznę trochę nietypowo, bo od tego, że prezentowany dziś zegarek marki Yema to model, który pozwala wejść do świata tego francuskiego producenta w sposób w miarę ekonomiczny. Flygraf Pilot French Air Force, bo o nim mowa, to model, w którym pracuje japoński mechanizm kwarcowy Seiko VH 31. Jeśli ktoś nie miał do czynienia z tym mechanizmem, to dodam, że jego cechą jest praca sekundnika bardzo zbliżona do tej, jaką oferują zegarki mechaniczne. Natomiast fakt, iż nowość francuskiej marki Yema jest
REKLAMA
TYMCZASEM NA INSTAGRAMIE
W celu poprawienia jakości usług korzystamy z plików cookies. Pozostanie na stronie oznacza, iż wyrażasz zgodę na to, że pliki cookies będą przechowywane w Twoim urządzeniu.
AkceptujęWięcej informacji