Od czasu do czasu na rynku pojawiają się zegarki, które emanują nostalgią, ale są na wskroś nowoczesne, będące pomostem między zamierzchłą epoką a technicznym jutrem. Gdy w 1926 roku Hans Wilsdorf powołał do życia markę Tudor, jego wizja była klarowna: stworzyć zegarek, który dotrzyma kroku najbardziej wymagającym wyzwaniom życiowym, zachowując przy tym nienaganną estetykę i racjonalną dostępność. Sto lat później, z ultranowoczesnej manufaktury w Le Locle, wychodzi dzieło, które jest takim właśnie łącznikiem między historią i przyszłością, świadek dziejów i spadkobierca stuletniej tradycji Tudora.
Oto Tudor Monarch – zegarek o liniach ostrych jak brzytwa, skrywający w swoim wnętrzu manufakturowe serce z najwyższym certyfikatem METAS - Master Chronometer, manifestacja zegarmistrzowskiej suwerenności i hołd złożony stuletniemu dziedzictwu.
Lekcja geometrii
Nasze pierwsze spotkanie z Tudorem Monarch, które miało miejsce w Genewie podczas Watches & Wonders 2026, to była lekcja geometrii stosowanej w służbie luksusu.



Koperta o optymalnej, bardzo uniwersalnej średnicy 39 milimetrów charakteryzuje się grubością wynoszącą zaledwie 11,9 milimetra oraz odległością między końcami uch na poziomie 46,2 milimetra. Te proporcje sprawiają, że Monarcha doskonale układa się na nadgarstku. Jednak prawdziwa magia tkwi w sposobie wykończenia stali szlachetnej. Korpus koperty nie poddaje się monotonicznym obłościom, zamiast tego konstruktorzy postawili na misternie fasetowane płaszczyzny.
Krawędzie koperty są cięte z chirurgiczną precyzją, tworząc ostre, zdecydowane linie, które idealnie oddzielają powierzchnie polerowane na wysoki połysk od tych wykończonych subtelnym satynowaniem. Szczotkowanie biegnie wzdłuż uch, tłumiąc agresywne refleksy, podczas gdy lustrzane, fasetowane przejścia odbijają nawet najsłabsze promienie światła. Efekt ten sprawia, że zegarek nieustannie zmienia swój charakter w zależności od oświetlenia – od stonowanego, matowego narzędzia w cieniu, po skrzący się klejnot w pełnym słońcu.



Zdjęcie: modele Tudor z roku 1920 oraz roku 1940
Obrys koperty zegarka Tudor Monarch ma formę wydłużonego ośmiokąta i nawiązuje do dwóch modeli: z 1920 oraz 1940 roku ubiegłego wieku, w których zauważamy wiele inspiracji, z kształtem koperty, fasetowaniem i torem kolejowym na czele.
Ucha koperty zwężają się płynnie ku górze, zamykając w sobie zintegrowane mocowanie bransolety. Brak klasycznych, obłych przejść potęguje wrażenie monolitu.
Na godzinie trzeciej umieszczono zakręcaną koronkę ze stali szlachetnej. Wyposażona w precyzyjne nacięcia, zapewnia pewny chwyt podczas ustawiania czasu. Na jej czole nie znajdziemy reliefowego wyobrażenie tarczy - tradycyjnego logotypu marki, zamiast tego jest tam ułożony obwodowo napis TUDOR MONARCH.

Zegarek ten zachowuje absolutną czystość formy, brak jest jakichkolwiek elementów czy ozdobników wykraczających poza to, co niezbędne. Całość konstrukcji gwarantuje wodoszczelność do 100 metrów, co w tej klasie daje pełne poczucie bezpieczeństwa.
Cyferblat z fakturą papirusu i kontrolowany błąd
Tarcza Tudora Monarch to spektakl dedykowany koneserom historycznych smaczków. Jej kolorystyka, określana jako ciemny szampan lub odcień dojrzałego papirusu, natychmiast przenosi nas w czasy klasycznego zegarmistrzostwa.
Powierzchnia tarczy została poddana szczotkowaniu pionowemu, co nadaje jej głęboko organicznej struktury. Światło układa się na cyferblacie w pionowe smugi, imitujące strukturę dawnych, szlachetnych dokumentów.


Najbardziej intrygującym elementem kompozycji jest układ indeksów godzinowych, nawiązujący do historycznego stylu Error-Proof, znanego szerzej jako tarcza typu California. Górna część tarczy – od godzin 10. do 2. – została zdominowana przez nakładane, polerowane cyfry rzymskie. Dolna sekwencja, rozciągająca się od godziny 4. do 8., to z kolei klasyczne, dynamiczne cyfry arabskie. To celowe przełamanie symetrii ma głębokie uzasadnienie historyczne: w czasach, gdy nie były jeszcze znane substancje luminescencyjne, w trudnych warunkach pozwalało użytkownikom na natychmiastową orientację przestrzenną tarczy.
Indeksy są nakładane ręcznie, ich czarna barwa idealnie odcina się od szampańskiego tła. Indeks na godzinie 12. to „królewski herb” - tarcza Tudora.


Wskazówki godzinowa i minutowa zachowują elegancki, smukły kształt z typowym dla marki Tudor akcentem „snowflake” zarówno na wskazówce godzinowej, jak i minutowej. Mała sekunda, w duchu tradycyjnej chorologii, została umieszczona nad godziną szóstą. Tarczka małej sekundy została delikatnie wpuszczona w głąb głównego cyferblatu, a jej wnętrze zdobi subtelne giloszowanie w formie koncentrycznych kręgów (azurage). Mała wskazówka sekcji sekundowej ozdobiona została przeciwwagą w postaci śnieżynki Tudora. Zarówno skala małego sekundnika, jak i minutowa na obwodzie cyferblatu mają formę toru kolejowego.
Na cyferblacie znajdziemy jeszcze wymalowaną nazwę producenta i modelu oraz określenia „Master Chronometer” i „Swiss Made”, nie znajdziemy natomiast okienka datownika, co jest wyrazem designerskiego puryzmu.

Ten nietypowa a zarazem ciekawy cyferblat chroni wypukłe szkło szafirowe typu glassbox, wciśnięte w polerowaną na lustro, idealnie okrągłą lunetę o szerokim fasetowaniu.
Bransoleta dwuogniwowa i zapięcie T-fit
Komfort noszenia zegarka w równym stopniu zależy od geometrii koperty, co od konstrukcji bransolety. W modelu Tudor Monarch zastosowano unikalną, dwuogniwową bransoletę, której design stanowi bezpośrednie przedłużenie stylistyczne koperty. Każde ogniwo zostało poddane zaawansowanej obróbce skrawaniem – ich krawędzie są ostro ścięte i fasetowane. Powierzchnie szerszych ogniw „H” są satynowane, podczas gdy węższe wypolerowano na wysoki błysk.
Prawdziwą gwiazdą ergonomii jest jednak autorskie zapięcie Tudor „T-fit”.

System ten pozwala na błyskawiczną, mikroregulację długości bransolety bez użycia jakichkolwiek narzędzi. Gdy nadgarstek nieznacznie zwiększy swoją objętość pod wpływem temperatury, wystarczy jedno kliknięcie wewnątrz zatrzasku, aby dopasować bransoletę i przywrócić idealny komfort.
Mechanizm kaliber MT5662-2U
O ile zewnętrze zegarka zachwyca formą, o tyle jego wnętrze jest produktem najnowszej technologii. Przez dekiel przeszkolony szafirowym szkłem możemy podziwiać manufakturowy mechanizm kaliber MT5662-2U.
Jego historia powstania wiąże się nierozerwalnie z powołaniem do życia w 2016 roku spółki Kenissi - ramienia produkcyjnego Tudora, zajmującego się wytwarzaniem najwyższej klasy mechanizmów. Intencją marki Tudor było uniezależnienie się od zewnętrznych dostawców i stworzenie nowej platformy mechanizmów, charakteryzujących się ponadprzeciętną trwałością. Mechanizm MT5662-2U to obecnie ewolucyjny szczyt tej filozofii. Konstrukcja mechanizmu została zaprojektowana z myślą o maksymalnej sztywności: mostek balansu ma formę pełnego mostu poprzecznego (traversing bridge) zakotwiczonego w dwóch punktach.


Średnica mechanizmu wynosi 31,78 milimetrów, zaś jego grubość to 6,52 milimetrów, łożyskowany jest na 32 kamieniach, a w sercu regulatora chodu zastosowano krzemowy włos balansu. Krzem, jako materiał całkowicie amagnetyczny, sprawia, że mechanizm jest niewrażliwy na działanie pól magnetycznych. Koło balansu posiada zmienną bezwładność, a regulacja jego chodu odbywa się za pomocą śrub umieszczonych na obwodzie wieńca. Rezerwa chodu wynosi pełne 65 godzin, czyli zegarek spełnia warunek „weekend proof”.
Wykończenie mechanizmu kaliber MT5662-2U zrywa z monotonią surowych konstrukcji przemysłowych. Główne płyty pokryte są precyzyjnym perłowaniem powierzchni, mostki ozdobiono tradycyjnymi pasami genewskimi, a wahnik z ażurowym wycięciem został wzbogacony o luksusową intarsję z 18-karatowego żółtego złota.
Standardowy certyfikat COSC to sprawdzenie dokładności samego mechanizmu przed osadzeniem go w kopercie, dopuszczające odchyłkę dobową w granicach od -4 do +6 sekund. Dla Tudora to za mało, własny standard marki to od -2 do +4 sekund odchyłki na dobę. Wprowadzając model Monarch, producent poszedł jednak o krok dalej i poddał w pełni zmontowany zegarek rygorystycznemu procesowi certyfikacji Master Chronometer, nadzorowanemu przez niezależny Szwajcarski Federalny Urząd Metrologii (METAS). Kryteria METAS wymagają, aby zegarek mechaniczny pracował w przedziale precyzji wynoszącym od 0 do +5 sekund na dobę – nie może się późnić pod żadnym pozorem.


Testy obejmują badanie precyzji w dwóch skrajnych temperaturach, w sześciu różnych pozycjach statycznych oraz przy dwóch poziomach rezerwy chodu: 100% oraz 33%. Dodatkowo zegarek mechaniczny jest eksponowany na działanie silnego pola magnetycznego o sile 15 000 gausów. Posiadanie tego certyfikatu to dowód, że jakość Tudora nie bazuje na deklaracjach marketingowych, lecz na twardych, zweryfikowanych laboratoryjnie faktach.
Suweren nowej ery
Tudor Monarch to nie tylko nowy model o zaawansowanych parametrach, to również, a może przede wszystkim pokaz siły tej szwajcarskiej marki, która przez lata była postrzegana jako „młodsze rodzeństwo” Rolexa, a dziś sam dyktuje warunki w segmencie premium. Nowa manufaktura w Le Locle, ukończona w 2021 roku i lśniąca firmową czerwienią na powierzchni 5500 metrów kwadratowych, zintegrowana z zapleczem Kenissi, stworzyła produkt kompletny.


Pięcioletnia, w pełni transferowalna gwarancja, niewymagająca rejestracji ani okresowych przeglądów, to ostateczny dowód pewności, jaką marka Tudor pokłada w swoich konstrukcjach. Dla współczesnego entuzjasty zegarmistrzostwa model Monarch oferuje to, co najcenniejsze – stuletnią tradycję zaklętą w geometrii, która nie boi się wyzwań przyszłości.
Cena zegarka Tudor Monarch w 2026 roku to 24 250 złotych.
10:15 14.07.2026Zegarki
Prezentujemy: Tudor Monarch. Tarcza z fakturą papirusu i kontrolowany błąd
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarek męski na bransoleciezegarki męskie klasycznezegarki szwajcarskiezegarki męskie mechanicznezegarki automatycznezegarek wodoszczelnyluksusowe zegarkizegarki męskie eleganckiezegarek mechanicznyzegarek do garniturueleganckie zegarkiprestiżowe zegarki
REKLAMA
Zegarek bazowy. Moduł nastawczy
Tak jak zasygnalizowano w rozdziale o urządzeniu wskazującym, dzięki powiązaniu przekładni chodu i przekładni wskazań za pomocą sprzęgła ciernego, którym jest ćwiertnik, ...
RUHLA Chronograf – zegarek z nieistniejącego już kraju!
Zegarki vintage, prócz ogromnego uroku, ciekawego design’u oraz tradycyjnych werków mechanicznych, często posiadają także bardzo ciekawą historię. W przypadku prezentowan ...
Polska drugą Szwajcarią? Profesor Brzostek o zegarkach z Błonia
W numerze 3/2024 kwartalnika: „Spotkania z zabytkami” znalazł się artykuł profesora Błażeja Brzostka1 specjalizującego się w historii Polski lat 1955 – 1970 , o zegarkach ...
Vario VERSA Reversible Dual Time. Dwa czasy, zupełnie niezależne od siebie
Jeśli kogoś fascynuje model Reverso od manufaktury Jaeger LeCoultre, a jak mniemam, to niemal każdego miłośnika i miłośniczkę zegarków, ale jest to opcja kosztowo poza za ...
Mniejszy wymiar rakiety. Zegarki Vostok Europe N1 Rocket Compact
W świecie horologii, gdzie przez ostatnią dekadę dominowały zegarki o masywnych, nierzadko przytłaczających gabarytach, obserwujemy obecnie fascynujący powrót do klasyczn ...
Grand Seiko Evolution 9 Spring Drive U.F.A. “Ushio 300”. Diver klasy premium
W świecie zegarków nurkowych trudno dziś o prawdziwe zaskoczenie. Większość marek porusza się dobrze znanymi ścieżkami: większa lub mniejsza koperta, ceramiczna luneta, c ...
Bracia Wagner ambasadorami Tissot, NBA w Europie i zegarki inspirowane koszykówką!
Marka Tissot po raz kolejny podkreśliła swoją silną pozycję w świecie koszykówki, łącząc obecność NBA w Europie z ogłoszeniem współpracy z niemieckimi gwiazdami ligi, czy ...
Atlantic Seawave Lady. Zegarek sportowy i elegancki zarazem
Szwajcarska marka Atlantic, od ponad 135 lat obecna na rynku zegarmistrzowskim, została założona w 1888 roku w Bettlach przez Eduarda Kummera i początkowo działała pod na ...
Epos Sport 3506 SK. Sportowy zegarek mechaniczny ze szkieletowaną tarczą
Biorąc pod uwagę zegarkowy rynek na przestrzeni ostatnich lat, a konkretnie tę jego część, którą możemy powiązać ze stylistyką zegarków, pokazał nam on jakim geniuszem w ...
Ball Engineer Master II Snoopy Flying Ace. Podniebny as przestworzy na tarczy zegarka!
Chmury nad frontem zachodnim wiszą nisko, ciążąc wilgocią i zapachem spalonego paliwa lotniczego. W kokpicie dwupłatowca Sopwith Camel wiatr szarpie szalik pilota. Wskaźn ...
Yema Flygraf Pilot French Air Force. Oficjalny zegarek francuskich Sił Powietrznych i Kosmicznych
Zacznę trochę nietypowo, bo od tego, że prezentowany dziś zegarek marki Yema to model, który pozwala wejść do świata tego francuskiego producenta w sposób w miarę ekonomi ...
Polska wśród największych rynków dla szwajcarskiej branży zegarkowej!
Polska znalazła się wśród 30 największych rynków eksportowych dla szwajcarskiej branży zegarkowej. Wartość eksportu szwajcarskich zegarków do Polski w pierwszym półroczu ...








greenlogic.eu