Nie znam Janka osobiście. Znamy się z racji kontaktów w tak zwanej „sieci” – na grupach i forach. Od razu zdradzę, że na tej linii kontaktów nieco iskrzyło. Myślę, że to tym mocniej podkreśli mój autentyczny podziw dla tego, co Jankowi udało się stworzyć. Ale od początku.
Niezależna walijska marka zegarmistrzowska
Oriorwaith J. Sarnowski (OJS) to niezależna walijska marka zegarmistrzowska, która łączy rzemieślnicze wykończenie z praktycznym, codziennym wzornictwem. Firma założona przez matematyka i nauczyciela w szkole średniej z Walii, koncentruje się na tworzeniu zegarków w krótkich, limitowanych seriach produkcyjnych i filozofii zakorzenionej w rzemiośle, a nie w masowej produkcji.
Matematyczne wykształcenie Jana wpływa na jego podejście do tolerancji, symetrii i niezawodności mechanicznej. Jest zegarmistrzem samoukiem, który rozpoczął swoją przygodę z naprawą i renowacją zegarków w wieku 13 lat.

Nazwa marki, Oriorwaith, pochodzi z języka walijskiego, odzwierciedlając zarówno jej korzenie kulturowe, jak i zaangażowanie w lokalną tożsamość. W dosłownym tłumaczeniu oznacza to „pracę nad zegarkiem” i została stworzona przez Jana we współpracy z walijskim uczonym – ponieważ w języku tym nie występowało słowo oznaczające zegarmistrzostwo.
Mamy wiec do czynienia z firmą brytyjską, walijską, choć Jan urodził się w Polsce. Zegarki tworzone przez Jana są starannie zaprojektowane, a łączą w sobie komfort noszenia, nowoczesne wzornictwo i dbałość o najlepszy stosunek jakości do ceny, z elementami inspirowanymi stylem vintage.
Po prostu Druid
Przejdźmy zatem do zegarków oferowanych przez markę Oriorwaith J. Sarnowski.
Pierwszy, Y Derwydd, czyli po prostu Druid, to klasyczny model w kopercie opartej o utarte branżowe kanony - wyróżnikiem są kamienne tarcze. Jan zastosował Malachit i Lapis Lazuli, czyli niebieski lazuryt. Oferowane były model w wersjach ze skalami i indeksami, oraz „czyste”, tylko ze wskazówkami, co pozwala skupić się bardziej na pięknie samych tarcz.

To bardzo ładne, atrakcyjne zegarki z mechanizmem o ręcznym naciągu sprężyny, ale muszę przyznać, iż ponadstandardowych emocji u mnie nie wywołały. Jednak kolejny model postawił mnie na baczność.
Zegarek wyjątkowy
Y Sgowt, czyli Skaut. Zegarek, który jest bardzo wyjątkowy. Klasyczny, ale nowoczesny. Jest w nim nieco inspiracji modnymi, sportowymi zegarkami z lat 70. XX wieku, ale nie tylko.


Dla mnie to dopracowany projekt, który musi się podobać, a zarazem w pełni pokazuje twórcze możliwości tej niezależnej marki. Tu Jan znów wykorzystał swoje doświadczenia z tarczami kamiennymi, czyli klasyka i rzemiosło połączone z bardzo nowocześnie zaprojektowanym zegarkiem.
Twarzą modelu Y Sgowt jest tarcza wykonania Ametystu lub znowu z Lapis Lazuli, każda wyjątkowa i nasycona pięknymi kolorami. Kamień na krawędzi jest wykończony ziarnistą powierzchnią lub prążkowaną, a na to nałożona jest metalowa skala, będąca skomplikowanym pierścieniem, który tworzy przestrzenną podziałkę minutową. A także wprowadzane są z niego indeksy godzinowe, do których stworzenia wykorzystano masę luminescencyjną.


To wielopłaszczyznowe elementy o skomplikowanym kształcie. Do tego dobrano wskazówki stylistycznie układające się w całość z pozostałymi detalami. Mamy tu naprawdę dużo szczegółów, w których widać wkład pracy, dbałość właśnie o symetrię, o detale, co w sumie wraz z naturalną tarczą robi bardzo pozytywne wrażenie.
Ten zegarek ma kopertę wykonaną ze stali, w modnym rozmiarze 39 milimetrów, która jest również wykończona bardzo atrakcyjnie. Mamy tu połączenie powierzchni polerowanych, jak i szczotkowanych. Polerowana luneta kieruje wzrok na wyjątkowe tarcze.


Zegarki oferowane są na świetnych, siedmiorzędowych bransoletkach, gdzie również poszczególne rzędy wąskich ogniw są naprzemiennie polerowane lub szczotkowane. Do tego można dobrać skórzany pasek lub - znów - bardzo wyjątkowy, rzemieślniczy pasek jedwabny, o ciekawym celtyckim wzorze, dobrany kolorystycznie do tarczy danej wersji.
Czarny smok Walijski
Nie mniejsze wrażenie robi zegarek z drugiej strony. Tam przez przykręcane czterema śrubkami przeszklony dekiel widzimy złocisty mechanizm od firmy Miyota, ale spersonalizowany. Od razu wzrok przyciąga w pełni okrągły wahnik inspirowany walijskim wzorem, który jest czarny, a pod nim widzimy złociste powierzchnie pokryte promieniście rozchodzącymi się pasami genewskimi.


Na półmostku balansu widać wygrawerowanego, czarnego smoka Walijskiego. Zegarki te sprzedały się dosłownie w moment, a teraz w 206 roku można było do końca marca nabyć w przedsprzedaży ten model w kolejnej wersji, tym razem z tarczą z Onyksu w kolorze czarnym. Ten wariant również robi świetne wrażenie, a przy okazji model jest nieco bardziej stonowaną opcją Skauta.
Sarnow – celebracja rzemiosła
Uzupełnieniem Orioriwath J. Sarnowski będzie nowa marka, Sarnow, która narodziła się z prostej, ale ambitnej idei: prawdziwy luksus powstaje ludzkimi rękami, a nie poprzez skalę. W czasach, gdy zegarmistrzostwo jest coraz bardziej zautomatyzowane, Sarnow ma wyróżnić się celebracją rzemiosła. Ma to być pracownia, w której rzemieślnicy, mistrzowie w swojej dziedzinie, spotykają się, aby tworzyć zegarki w najbardziej tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Marka działa nie jak fabryka, ale jako kolektyw specjalistów – giloszerów, grawerów i zegarmistrzów – z których każdy wnosi swoją własną wiedzę i umiejętności do stworzenia każdego zegarka.

Debiutancki model „Sarnow 1” nadaje ton tożsamości marki, dzięki ręcznie wycinanej tarczy giloszowanej, wykonanej na tradycyjnym mechanizmie różanym – wykonanym od podstaw przez samego Jana. Sarnow jest doskonałym odpowiednikiem Oriorwaitha J. Sarnowskiego, rozszerzając zakres oferty, jednocześnie zajmując w nim odrębną przestrzeń. Podczas, gdy Oriorwaith koncentruje się na wyjątkowej wartości i przystępnym rzemiośle, Sarnow ma reprezentować szczyt rzemieślniczych ambicji: mniej egzemplarzy, jeszcze głębsze rzemiosło i filozofia zakorzeniona w przekonaniu, że luksus definiuje nie cena, ale ręce, które go tworzą.
Mając na uwadze dotychczas powstałe, już gotowe i sprzedane zegarki Janka - jestem przekonany, że nowa inicjatywa pokryje się w pełni z tym powyższym opisem. I dodam, że do niedawna znanymi walijskim produktem, który wyjątkowo polubiłem i doceniłem, była whisky single malt Penderyn. Teraz to także marka Oriorwatch, a zapewne i Sarnow, którą zobaczymy na AuroChronos.
AuroChronos 2026 - specjalne ceny biletów dla Społeczności ZiP
Serdecznie zapraszamy do zarezerwowania sobie czasu w maju 2026 już dziś, oraz do zakupu biletów w przedsprzedaży. Partnerem medialnym i wspierającym mecenasem wydarzenia jest "Zegarki i Pasja" — wydawnictwo od lat promujące pasję do zegarmistrzostwa, także niezależnego, promujące rzetelną wiedzę i kulturę zegarkową w Polsce.
Dla zarejestrowanych Czytelniczek i Czytelników "Zegarki i Pasja" przygotowaliśmy specjalne ceny na bilety festiwalowe, dostępne wyłącznie w ramach przedsprzedaży online. Aby skorzystać z oferty:
• wystarczy posiadać konto w panelu ZiP,
• po zalogowaniu przejść do sekcji „Oferty specjalne” w swoim profilu,
• tam dostępne są bilety AuroChronos Festival 2026 w preferencyjnych cenach.
Oferta specjalna dla Społeczności ZiP obowiązuje przez ograniczony czas.
Zegarki Oriorwaith J. Sarnowski będzie można zobaczyć podczas AuroChronos Festival 2026, podobnie jak interesujące modele marki M. Laurent, o których pisaliśmy tu: M. Laurent. Zegarki tworzone technologią druku 3D.









greenlogic.eu