Festina to dzisiaj hiszpańska marka zegarmistrzowska. Mało tego, to nawet grupa Festina, która pod swoimi skrzydłami ma kilka marek, jednak jej korzenie sięgają czasów, kiedy siedzibę miała w Szwajcarii. Obecnie to nowoczesny producent, którego zegarki dostępne są w różnych przedziałach cenowych, oraz oferuje kolekcje, które spełniają kryteria etykiety „Swiss Made”.
Festina kojarzona jest pewnie przez wielu z nas głównie jako producent zegarków sportowych. Bardzo charakterystycznych, można powiedzieć, że rzucających się w oczy, ze względu na wymiary i dość ekstrawagancki często design, a także ze względu na kolorystykę, która bywa - delikatnie mówiąc - odważna. Jest to także marka, która od lat związana jest z kolarstwem i z rowerami. I dziś właśnie prezentujemy tegoroczne nowości z tej serii.


To modele z linii Chrono Bike, czyli mówimy tutaj o zegarkach sportowych przygotowanych z myślą o rowerzystach i pasjonatach kolarstwa. To chronografy dla osób aktywnie korzystających z takiego środka lokomocji, w ramach uprawianych aktywności sportowych, ale sprawdzą się też w przypadku codziennego użytkowania rowerów, jako środka komunikacji.
Wielkość, design i kolorystyka są nietuzinkowe
Te zegarki z pewnością przyciągają wzrok, a mogę to potwierdzić, gdyż widzieliśmy je z Maćkiem na żywo w lutym w Monachium, podczas targów Inhorgenta 2026.



Jak wspomniałem, wielkość, design oraz kolorystyka są tutaj na pewno nietuzinkowe. Koperty tych zegarków są solidne, wykonane ze stali, a ich średnica to aż 46,57 milimetrów i 13,9 milimetra grubości. To spore zegarki. Pasek przy mocowaniu ma aż 31 milimetrów. Jest wersje, które występują w zestawieniu ze stalową bransoletą, ale są także warianty z zamontowanym paskiem wykonanym z kauczuki. W obu opcjach jest to integracja, i to taka dość specyficzna. To trudno opisać, ale widzicie bardzo wyraźnie na zdjęciach, jak to ciekawie wygląda.
Widać to także na krótkim wideo, ukazującym między innymi sposób wymiany paska:
Modele Festina Chrono Bike z 2025 roku charakteryzowały się bardzo odważnymi kolorami koperty i bransolety. To były wyraziste, zielone lub niebieskie barwy, ale też czernie, czy szarości. Teraz kolory są nadal, ale koncepcja ich zastosowania jest nieco inna.
W edycji w 2026, jeśli chodzi o obudowę i bransoletę, mamy do czynienia z naturalnym kolorem stali. Ale za przyciąganie wzroku odpowiadają solidne, masywne lunety, które tutaj również są kolorystycznie bardzo rozwinięte, bo znów widzimy kolory czarny, niebieski i zieleń. Jedna z nowych wersji Chrono Bike to zegarek, który ma całą kopertę, lunetę oraz bransoletę pokryte powłoką nadającą im czarny kolor. I od tego modelu zacznę.
Ten zegarek naprawdę robi wrażenie
Dlaczego akurat od tej wersji? Ponieważ jest ona moim zdaniem najbardziej charakterystyczna w całej nowej kolekcji, za sprawą właśnie koloru czarnego obudowy, ale także umieszczonego pod szkłem pierścienia ze skalą minutową, który ma barwę tęczową, z kolorami płynnie przechodzącymi w kolejne odcienie.


To przy okazji także jest wersja limitowana, oferowana w dużo bogatszym zestawie.
Zegarki te mają funkcję stopera, więc na tarczy widoczne są dodatkowe subtarcze. Choć tutaj wyglądają one bardzo nietypowo, ponieważ zastosowano skale w połowie każdej z małych tarcz, gdzie najpierw dłuższa część wskazówki pokazuje połowę wskazań, a potem bliżej środka, jest druga skala i przeciwna strona wskazówki, która jest krótsza, pokazuje nam dalszy przebieg konkretnego wskazania, czyli sekund minut lub godzin.
Wyraziste, centralne wskazówki uzupełniają zestaw wskazań, a wszystko skomponowano w taki sposób, że wygląda to nowocześnie, futurystycznie wręcz, i po prostu rzuca się w oczy, co było niewątpliwie celem przy wybraniu takiej formy tarczy, jak i całego zegarka.

Na godzinie 3. wkomponowano jeszcze okienko datownika ze wskazaniem dni miesiąca.
Zegarki te są okrągłe, ale skonstruowane w taki sposób, że wydają się składać z bardzo wielu detali. Tu szczególnie mowa o prawej części koperty, czyli tej, gdzie znajdują się przyciski na dokręconych wypustkach oraz chroniona, zagłębiona dość mocno koronka. Także „niezwykła”, bo dwuelementowa i dwukolorowa.
Opisywany zegarek w wersji limitowanej, w kolorze czarnym, poza czarną bransoletą ma w zestawie również dwa dodatkowe paski. Oba bardzo wyraziste. Pierwszy jest biały, dzięki czemu bardzo mocno kontrastuje z czarną obudową, a drugi jest fluorescencyjnie różowy.


Mocne i odważne zestawienie. Ten zegarek naprawdę robi wrażenie i widać go z daleka.
Uzupełnienie kolekcji
Pozostałe wersje modelu Festina Chrono Bike mają koperty w kolorze naturalnej stali, zestawione w taki sposób, że mamy opcje z zieloną lunetą i wypustkami pod przyciskami, a także zielonym pierścieniem pod szkłem i zieloną tarczą. Opcje tak samo zestawione, gdzie zieleń zastępuje kolor niebieski, oraz wariant, gdzie tym kolorem przewodnim jest czerń.




W ofercie są wersje na stalowych bransoletkach lub kauczukowych paskach, których kolorystykę dobrano do tarczy i pierścienia, są też zegarki z białą tarczą i niebieską lunetę, a także z lunetą czarną, a tarczą w kolorze beżowym. Ostatni model to zegarek na bransolecie z czarnym pierścieniem i jasnozieloną tarczą.
Prawie wszystkie wersje Chrono Bike mają czerwone detale na tarczy, stanowiące kontrastowe elementy - to ramki datownika, końcówka sekundnika i detale na skalach małych tarcz. Choć trzeba dodać, że model z tarczą beżową ma te detale niebieskie, a opisywany jako pierwszy model czarny ma je w wielu kolorach.
Każdy z zegarków od spodu ma dość płaski, pełny dekiel z naniesionymi na niego podstawowymi informacjami. Patrząc na zegarek od spodu widzimy, że mocowanie skonstruowane jest w taki sposób, iż elementy mocujące są bardzo krótkie, a pasek lub bransoleta mogą być od razu skierowane w dół, co oznacza, że mimo naprawdę sporej wielkości zrobiono wiele, by ten zegarek dopasował się również do nieco szczuplejszych nadgarstków.




Sercem zegarków z kolekcji Chrono Bike 2026 jest japoński mechanizm kwarcowy Miyota OS10. To sprawdzone, bezawaryjne zegarkowe serce zapewniające odpowiednią precyzję pracy, a także aż 5 lat pracy zegarka, w przypadku zastosowania dobrej jakości baterii.
Nasze zdanie o zegarkach Festina Chrono Bike 2026
Podsumowując, ogólnie mamy do czynienia z bardzo solidnymi zegarkami sportowymi, z typowo sportową funkcją stopera. O ich solidności świadczy nie tylko budzący zaufanie wygląd, ale także wodoszczelność na poziomie do 200 metrów.
Dodatkowo niewątpliwie są to chronografy przeznaczone dla osób odważnych, które chcą swój sposób życia, swoją pasję i sport, który uprawiają, w jakiś sposób wyraźnie zaafiszować, ponieważ tych zegarków na nadgarstkach nie sposób nie zauważyć, niezależnie od wersji.



Oczywiście niektóre warianty modelu Chrono Bike są nieco bardziej stonowane, niektóre bardziej wyraziste, ale każdy z nich robi wrażenie pod wieloma względami. Od kształtu koperty, sposobu mocowania paska lub bransolety poprzez kolorystykę właśnie i wielkość, jako ogólną cechę, która pozwala na łatwe zauważenie tych zegarków.
Festina Chrono Bike 2026 – dostępność i cena
Zegarki Festina z jakimi miałem do czynienia, charakteryzują się ogólnie atrakcyjną ceną i dobrą jakością wykonania. Opisane, nowe modele Chrono Bike widziałem na targach Inhorgenta w Monachium, więc śmiało mogę tę opinię o jakości wykonania potwierdzić.
Dodatkową, pozytywną na pewno cechą będzie cena, bo zegarki na paskach gumowych wyceniono na 999 złotych, a te na bransoletach na kwotę 1 149 złotych. Co biorąc pod uwagę ich możliwości i wygląd jest na pewno sporym atutem.


Ten model w wersji w kolorze czarnym jest limitowany do 3000 sztuk, a jego cena, którą udało mi się znaleźć, jest o 105 € wyższa od ceny modeli standardowych na bransolecie, co oznacza, że kosztuje prawdopodobnie około 1 600 złotych. Wyższa cena wiąże się z pewnością z limitacją, pełną powłoką zastosowaną na częściach metalowych, a także dwoma dodatkowymi paskami i szkłem szafirowym, bo w wersjach nielimitowanych zastosowano mineralne szkiełka.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje dotyczące nowości tej marki tu: zegarki Festina.







greenlogic.eu