Gdy pierwsze egzemplarze „Czasu pod czerwoną gwiazdą” trafiały do czytelników i czytelniczek, towarzyszyło temu nie tylko moje i grona osób zaangażowanych w pojawienie się książki na rynku podekscytowanie, ale i pewien niepokój. Temat książki - przemysł zegarmistrzowski w Związku Radzieckim - w obecnej rzeczywistości politycznej, w czasie wojny na Ukrainie, nie jest przecież neutralny.
A dodatkowo z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że droga do wydania tej książki była znacznie bardziej skomplikowana, niż pierwotnie zakładałem, oraz niż mogą sobie to wyobrazić miłośnicy zegarków radzieckich.
Na pewnym etapie prac rozważałem nawet zwrócenie się do ambasady rosyjskiej - jako formalnego spadkobiercy ZSRR - z pytaniem o możliwość wsparcia wydania. Był to pomysł czysto pragmatyczny, wynikający z charakteru materiału i jego źródeł. Plany te zostały jednak całkowicie porzucone wraz z wybuchem wojny.
W tamtym momencie prace nad książką praktycznie zatrzymały się. Pojawiła się poważna wątpliwość, czy jej publikacja ma jeszcze sens - i czy w ogóle zostanie właściwie odebrana. Temat, który wcześniej był historią techniki, nagle znalazł się w cieniu bieżących wydarzeń. Na pewien czas całkowicie odsunąłem ten projekt.
Obawy, a rzeczywistość
Dopiero po czasie zapadła decyzja, by wrócić do materiału i go dokończyć - mimo obaw, a może właśnie dlatego. Spodziewałem się przy tym raczej chłodnego przyjęcia, a nawet krytyki wynikającej z samego wyboru tematu. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna, niż nawet najbardziej przyjazny książce przewidywany scenariusz.


Zamiast negatywnych reakcji pojawiło się zainteresowanie i merytoryczna dyskusja. Czytelnicy podeszli do książki dokładnie w taki sposób, z jaką intencją była ona pisana - jako do opracowania historycznego, a nie komentarza do współczesności.
Na forum Klub Miłośników Zegarów i Zegarków pojawiały się głosy, które dobrze oddają charakter oceny książki „Czas pod czerwoną gwiazdą”:
„Bardzo wartościowe opracowanie - wreszcie ktoś zebrał w jednym miejscu informacje, które do tej pory były rozproszone.”
„Największe wrażenie robi uporządkowanie chronologiczne rozwoju przemysłu w tamtym rejonie i pokazanie powiązań między zakładami.”
„To nie jest tylko książka dla kolekcjonerów - to solidny materiał historyczny.”
„Dobra robota dokumentacyjna. Widać ogrom pracy włożonej w zebranie źródeł i ich weryfikację.”
Takie opinie powtarzały się wielokrotnie. Zamiast uproszczonych ocen pojawiło się docenienie pracy, struktury i samego podjęcia tematu. To doświadczenie pokazało coś ważnego - że pasja i rzetelność potrafią obronić się same. Nawet w temacie, który na pierwszy rzut oka wydaje się „trudny”.
Nakład wyczerpał się szybciej, niż można było zakładać
Pierwszy nakład książki, liczący 500 egzemplarzy, wyczerpał się szybciej, niż można było zakładać. Wprawdzie przy tak szybkim braku książek dodruk wydaje się czynnością oczywistą, ale na tę okoliczność zawsze warto poprawiać to, co poprawić można.
Mając wydrukowaną książkę w ręku i „przy braku ciśnienia” łatwiej było zobaczyć, co przyda się poprawić. Z drugiej strony również czytelnicy i czytelniczki książki, w życzliwy sposób zgłaszali uwagi, sprostowania i sugestie uzupełnień.



W przekazie merytorycznym nie ma zmian znaczących. Są drobne poprawki. Zmiana, którą najłatwiej będzie zauważyć dla dodrukowanej książki, to obecność słowa „CZAS” na okładce. Ten chochlik drukarski, dla pierwszej edycji przyjęliśmy jako ciekawe doświadczenie, a potem zaakceptowaliśmy jako swego rodzaju rebus tematyczny. Teraz, dla odróżnienia dodruku, zdecydowaliśmy by pełen tytuł wrócił na okładkę.
Na osobne podziękowania zasługuje także Władysław Meller, który od początku aktywnie wspierał ten projekt. Dzięki jego zaangażowaniu książka nie tylko mogła trafić do czytelników, ale również pozostaje stale dostępna dla osób zainteresowanych tematyką zegarków radzieckich. W czasach, gdy wiele publikacji znika chwilę po premierze, takie wieloletnie wsparcie, poświęcony czas i własne zasoby mają ogromną wartość.


Osobom posiadającym już książkę „Czas pod czerwoną gwiazdą” dziękuję za jej nabycie, a teraz kupującym książkę, czyli wszystkim w Społeczności ZiP, życzę ciekawej lektury!
Przemysław Jóźwiak
Oferta specjalna dla Społeczności „ZiP”
Drugie wydanie książki jest aktualnie dostępne w Internecie na stronie Autora – tutaj, w cenie 135,50 złotych wraz z kosztami przesyłki. Aby zachęcić Was do zainteresowania tą publikacją, wspólnie z Przemkiem przygotowaliśmy specjalny rabat!
Jeśli należysz do Społeczności Zegarki i Pasja tę książkę kupisz w cenie 115 złotych z wysyłką!
Aby skorzystać z oferty, wystarczy mieć konto w portalu Zegarki i Pasja, czyli profil w Społeczności „ZiP” (jeśli jeszcze go nie masz - zarejestruj się). Po wejściu w profil zobaczysz w kokpicie sekcję „Oferty specjalne”. Zapraszamy do skorzystania już teraz, oferta będzie aktywna maksymalnie do 31.12.2026 lub wyczerpania nakładu książki.

Na koniec warto dodać, iż książkę Przemysława Jóźwiaka wspieraliśmy medialnie także w momencie jej pojawienia się na rynku, w 2025 roku. Pisaliśmy o niej wówczas więcej tu: Zapowiedź książki „CZAS pod czerwoną gwiazdą”. Historia zegarmistrzostwa w Związku Radzieckim.
Więcej artykułów tego typu znajdziesz w dziale – wiedza o zegarkach.
21:55 25.06.2026Wiedza
Książka „Czas pod czerwoną gwiazdą” - oferta specjalna dla Społeczności ZiP
Tagi:
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
Niezwykła wartość Kalendarium ewolucji mechanizmów
Dzień po dniu rośnie liczba wpisów gromadzonych w dziale „Kalendarium ewolucji mechanizmów” naszego portalu. To doskonała wiadomość, bo takiego kompendium wiedzy potrzebu ...
Zegarki demoludów. Historyczne firmy zegarkowe w powojennej Europie Wschodniej
Demokracja ludowa, komunizm, socjalizm to ciężki okres w życiu ludzi w Europie Wschodniej, jednak nawet ten niełatwy czas trzeba było czymś… mierzyć. Po zakończeniu II wo ...
Zegary wieżowe z jedną wskazówką – jak zegarki MeisterSinger
Wiadomo, że w kalendarium historii pomiaru czasu to duże zegary mają pierwszeństwo w stosunku do zegarów noszonych – czyli zegarków. Pierwszy zegar mechaniczny został zbu ...
Zenith Chronomaster Sport z tarczą z masy perłowej. Fascynująca gra kontrastów
Linia zegarków Chronomaster Sport luksusowej marki Zenith to z pewnością jedno z najbardziej udanych połączeń sportowego DNA z elegancją. Nowy, limitowany model, będący e ...
Nadir Vespera. Jeden z najciekawszych debiutów na polskiej scenie microbrandów
Nadir Vespera to bezsprzecznie jeden z najciekawszych debiutów na polskiej scenie microbrandów ostatnich lat. Nie jest to jedynie kolejny zegarek w stylu vintage, to grun ...
Relacja: AuroChronos 2026. Mamy w Polsce prawdziwe święto pasji do zegarków!
W tym roku uczestniczyliśmy z Adrianem w targach zegarkowych Inhorgenta 2026 w Monachium, gdzie w relacji Adrian wspominał o widocznym progresie tego wydarzenia. W kwietn ...
Zegarek wykraczający poza wszelkie schematy. Greubel Forsey GMT Balancier Convexe Titanium
Manufaktura Greubel Forsey, reprezentująca zegarmistrzostwo z kategorii Haute Horlogerie, pokazała imponujący zegarek mechaniczny, o wyjątkowej architekturze i bardzo nie ...
Dubai Watch Week 2025 - relacja z targów luksusowych zegarków. Część 2
W poprzednim artykule: Dubai Watch Week 2025 - wrażenia z imprezy i fascynujące zegarki, czyli części pierwszej tego cyklu, opisałem odczucia towarzyszące mi podczas pier ...
Relacja: G-SHOCK Kikuo Ibe Legacy Tour 2026 – Welcome to Poland
W miniony piątek, 10 września 2026 roku, Activity Bar "Zagrywki" na jeden wieczór przestał być zwykłym miejscem spotkań przy minigolfie i fliperach, a stał się tymczasową ...
Wideo recenzja Venezianico Nereide Verdigris. Mozaika barw i cicha, nieustanna metamorfoza!
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji zegarka Nereide Verdigris, marki Venezianico. Nasz redakcyjny kolega Adrian prezentował ten model niedawno w formie klasycznej rec ...
Co spogląda na nas w ciemności? Schaefer & Companions Grand Art RED EYES by MOTOMICHI
Zapewne w życiu każdego z nas był taki moment, gdy będąc samemu w ciemności mieliśmy wrażenie, że ktoś lub coś na nas patrzy. To całkowicie irracjonalne uczucie jest niek ...
Omega Speedmaster na wielkim i małym ekranie. Zegarek, który widział wszystko!
Gdyby cyferblat potrafił mówić, ten miałby do opowiedzenia więcej niż niejeden aktor. Wyobraźcie sobie scenę: jest chłodny wieczór na planie zdjęciowym gdzieś w buszu Afr ...









greenlogic.eu