Często mówi się, że historia lubi zataczać koło, co zresztą możemy obserwować w wielu dziedzinach życia. Nie inaczej jest w przypadku świata zegarków. Po latach, gdzie na rynku dominowały duże, a często wręcz bardzo masywne zegarki naręczne, przyszła pora na zmiany. Mianowicie jest to powrót do mniejszych rozmiarów kopert.
Trend na poszukiwanie przez klientów bardziej kompaktowych czasomierzy zauważyły niemal wszystkie marki zegarkowe, w tym szwajcarski Tissot. Popularna marka coraz chętniej wypuszcza mniejsze wersje swoich kultowych zegarków, jak chociażby PRX w rozmiarze 38 mm, Visodate 39 mm, czy znacznie zmniejszony Chrono L.
Teraz, po niewątpliwym sukcesie kolekcji Gentleman z kopertami w rozmiarze 40 milimetrów, nadszedł czas na coś innego. Zegarek, który wejdzie na nowy poziom uniwersalności. Tak oto Tissot zaprezentował światu Gentleman w rozmiarze 38mm.
Zegarek, który ma pasować zawsze
Model Gentleman od początku był projektowany jako zegarek do codziennego użytku.



Miał pasować zarówno jako dodatek podczas oficjalnych okazji, jak również idealnie wpasowywać się w strój zakładany na bardziej luźne sytuacje. Uniwersalność była motywem przewodnim tej linii. Zmniejszenie koperty zegarka do 38 milimetrów sprawiło, że jego najlepsze cechy zostały tylko bardziej uwydatnione.
Coraz częściej w zegarkowym świecie słyszy się o koncepcji posiadania jednego zegarka. Wydaje mi się, że nowy Gentleman jest bardzo dobrym przykładem zegarka spełniającego wszystkie wymagania, żeby być kandydatem do takiego wyboru.
Klasyka z nowoczesnym sznytem
Na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z bardzo klasyczną stylistyką.



Okrągła koperta wykonana ze stali szlachetnej 316L, klasyczna, a wręcz elegancka luneta i czytelna tarcza tworzą kompozycję, która nie poddaje się chwilowym modom. Tak jak mówiłem już nieraz - “klasyka jest zawsze w modzie”.
Oczywiście to, że zegarek jest klasyczny nie musi oznaczać, że jest nudny. W przypadku Gentleman’a jedną z głównych wizualnych atrakcji jest tarcza. Nowy model z kopertą 38 mm dostępny jest w czterech wersjach kolorystycznych tarczy: srebrna, granatowa, czarna i zielona. Każda z nich dodatkowo ozdobiona jest szlifem słonecznym, który w połączeniu z kolorami tworzy niezwykłe efekty świetlne na swojej powierzchni.



Jeśli już jesteśmy przy tarczy.
Czysta, elegancka forma i wisienka na torcie
Podobnie jak w wersji 40 milimetrowej, tak i tutaj zastosowano nakładane polerowane indeksy. Tak samo wokół tarczy umieszczono pierścień pokryty lekkim żłobieniem. Na nim również - na wysokości każdego indeksu godzinowego - umieszczono punkt wykonany z substancji Super-LumiNova, dzięki czemu tarcza nadal jest czytelna w gorszym oświetleniu, a indeksy zachowują swoją czystą, elegancką formę.


Jeśli mówimy o funkcjonalności, to na godzinie 3. umieszczono okienko datownika. To, co zauważymy innego, niż w Tissot Gentelman w większej wersji, to brak napisu “Silicium”, a dlaczego tak jest wytłumaczę, gdy przejdziemy do opisu mechanizmu.
Dopełnieniem całego projektu jest trójdzielna stalowa bransoleta, wyposażona w system szybkiej zmiany. Podobnie jak na kopercie zegarka, tak i tutaj znajdziemy zarówno powierzchnie szczotkowane jak i polerowane, co zawsze nadaje elementom stalowym nieco więcej głębi. Osobiście uważam, że zastosowanie bransolety w nowych modelach Tissot jest rozwiązaniem idealnym dla wszystkich osób, które rozważają mniejszy zegarek, ale nadal nie do końca są do niego przekonane.



Dlaczego? Otóż bransoleta zawsze wizualnie „powiększa” zegarek i założę się, że wiele osób może nie być nawet świadoma, że ten model ma średnicę jedynie 38 milimetrów.
Wisienką na torcie uniwersalności nowego modelu Tissot Gentlemana 38mm niech będzie jego klasa wodoszczelności na poziomie 100 metrów.
Mechanizm Powermatic 80
Wewnątrz nowego zegarka Tissot zamontowano - już dobrze nam znany - mechanizm Powermatic 80 z automatycznym naciągiem, wyposażony w sprężynę włosową Nivachron. Zwiększa on w znacznym stopniu odporność mechanizmu na pola magnetyczne, na które aktualnie są narażone nasze zegarki z niemal każdej strony. Wspomniany wyżej brak napisu „Silicium” oznacza natomiast, iż jest to wersja tego mechanizmu bez włosa balansu wykonanego z krzemu.



Bazą do powstania tego mechanizmu była ETA 2824, w którym znacznie wydłużono rezerwę chodu, bo do aż 80 godzin. Dzięki temu nie musimy się martwić, że zegarek przestanie działać nawet jeśli odłożymy go na parę dni.
Sam mechanizm możemy oglądać przez przeszklony dekiel z tyłu zegarka.
Rozmiar, który ma sens
Nie bez powodu to właśnie rozmiar 38 mm budzi dziś tyle emocji. To wymiar, który przez lata był standardem w zegarkach klasycznych, a jak pokazuje niesłabnący trend na zegarki vintage - wcale nie jest zbyt mały.
W przypadku Gentlemana powrót do tej średnicy oznacza:
● lepsze dopasowanie do większości nadgarstków,
● większą wygodę noszenia na co dzień,
● bardziej ponadczasowy wygląd.


To zegarek mechaniczny, który nie ma dominować zarówno na naszym nadgarstku, jak i w całej naszej stylizacji, ale ma być jej dopełnieniem. Właśnie to jest w mojej ocenie największym atutem nowego Gentleman’a.
Tissot Gentleman 38mm - dostępność i cena
Wprowadzenie popularnego modelu z kopertą w wersji 38 milimetrów pokazuje, że marka Tissot potrafi słuchać rynku i odpowiadać na jego potrzeby w sposób przemyślany. Gentleman w tej odsłonie nie jest rewolucją. To raczej dopracowana ewolucja, która sprawia, że dobry projekt staje się jeszcze lepszy.

Według mnie to zegarek mechaniczny dla tych, którzy nie potrzebują ekstrawagancji, a zarazem cenią funkcjonalność i ponadczasowy styl. Po prostu.
Wszystkie cztery wersje kolorystyczne tego modelu są już dostępne w oficjalnej dystrybucji marki w Polsce, a cena Tissot Gentleman 38mm wynosi 3 500 złotych.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje dotyczące nowości tej marki tu - zegarki Tissot.
09:55 04.05.2026Zegarki
Tissot Gentleman Automatic 38mm. Klasyka zdefiniowana na nowo
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarek mechanicznyzegarki automatycznezegarek wodoszczelnyzegarek do garnituruczarny zegarekzegarek męski na bransolecieeleganckie zegarkizegarki męskie eleganckiesrebrny zegarekzegarki męskie klasycznezegarek na prezentzegarki męskie mechanicznezegarki szwajcarskie
REKLAMA
ELGIN US Marines z okresu II Wojny Światowej
Przeglądając znany polski portal aukcyjny natrafiłem na bardzo interesującą ofertę. Była ona ciekawa nie tylko ze względu na przedmiot sprzedaży - zegarek vintage marki E ...
Wincenty i Wawrzyniec Gostkowscy. Zapomniana karta w historii polskiego zegarmistrzostwa
W listopadzie 1880 roku na łamach czasopisma „Kłosy” ukazał się artykuł pióra Józefa Ignacego Kraszewskiego zatytułowany Zegarmistrzostwo polskie w Genewie. Pisarz wspomn ...
Komplikacje konstrukcji mechanizmu zegarka. Część 1
By w sposób usystematyzowany wskazywać na nietypowe rozwiązania – tak zwane komplikacje konstrukcji mechanizmu zegarka, trzeba odnosić się do schematu blokowego takiego m ...
„The Magician”. Agnieszka Radwańska ponownie w rodzinie Rado
Niektóre współprace są tak naturalne, że nawet po latach przerwy, wydaje nam się, że nigdy nie zostały zakończone. Do tego grona bez wątpienia należy relacja marki Rado z ...
Davosa Argonautic Shark Diver Limited Edition. Zegarek wyrazisty i pełen symboliki
Mogłoby się wydawać, że rekiny to stworzenia które nie mają w środowisku, w którym żyją, żadnego zdolnego zagrozić im wroga. Rzeczywistość jest zupełnie inna, ponieważ ty ...
Rok 2025 przyniósł spadek eksportu szwajcarskich zegarków. Co przyniesie 2026?
Rok 2025 był słaby dla szwajcarskiej branży zegarkowej – o 1,7 proc. spadła wartość eksportu szwajcarskich zegarków. Jednocześnie spadło zatrudnienie w branży. To kolejny ...
Venezianico Nereide Ti-Damascus Limited Edition. Głębia czasu, wyrzeźbiona w tytanie
Dzisiejszy bohater to zegarek marki, która wyrobiła już sobie dobrą opinię. Venezianico Nereide Ti-Damascus. Nazwa zdradza co nieco, jeśli chodzi o użyte materiały, ale t ...
Orient Bambino 38 mm. Esencja zegarmistrzostwa w minimalistycznej formie
Orient Bambino to fenomen. Bardzo prosty i elegancki zegarek mechaniczny, bazujący na kodach projektowych z lat 50. XX wieku, stał się rynkowym hitem. Na początku występu ...
Baltic x SpaceOne Seconde Majeure. Destrukcja linearnego czasu
Gdyby prawa współczesnego marketingu i chłodne kalkulacje biznesowe miały decydować o obliczu dzisiejszego zegarmistrzostwa, ten zegarek nigdy by nie powstał. Po jednej s ...
Tissot Seastar 2000 Professional. Władca głębin i dzień z życia nurka
Są tacy, dla których powierzchnia ziemi to za mało. Ludzie, którzy prawdziwy dom odnajdują dopiero wtedy, gdy nad ich głowami zamyka się gładkie, lśniące lustro wody. Zos ...
Arach Watches. Polska marka i strach, który stał się inspiracją (AuroChronos 2026)
Polska scena zegarkowa z roku na rok rozwija się coraz bardziej. Zresztą każdy, kto miał okazję pojawić się na tegorocznym festiwalu AuroChronos 2026 mógł sam się przekon ...
Ultrafino Maserati x Bianchet. Zegarek na nadgarstek (zamożnego) petrolheada
Ilekroć widywałem zegarki z logo Maserati na cyferblacie, odwracałem wzrok, bo bez bólu gałek ocznych nie dało się na nie patrzeć. Wyglądały zwykle jak zegarek reklamowy ...







greenlogic.eu