Tegoroczne Geneva Watch Days wystartowały 4 września 2025, to taka impreza w Szwajcarii, gdzie firmy zegarkowe chwalą się nowościami. TAG Heuer, marka z ponad 160 latami doświadczenia, przyjechała z czymś naprawdę wyjątkowym. Mówię o technologii TH-Carbonspring, która może zmienić sposób działania zegarków mechanicznych. Oprócz tego jest zegarek Carrera Astronomer, który zerka w stronę Księżyca i dwa bardzo specjalne modele z nową sprężyną.
TAG Heuer poszedł dalej
Zacznijmy od TH-Carbonspring. Sprężyna włosowa to ten malutki spiralny element w sercu zegarka mechanicznego, który reguluje, jak szybko oscyluje koło balansowe. Bez niej mechanizm zegarka nie chodziłby równo. Historia tej sprężyny sięga 1675 roku, kiedy Christiaan Huygens wymyślił nowoczesny oscylator. Przez wieki wykonywano ją ze stali, potem z lepszych stopów, bardziej odpornych na działanie pól magnetycznych, a ostatnio z krzemu, bo jest odporny na magnesy i wstrząsy.
Ale TAG Heuer poszedł dalej. Ich TH-Carbonspring jest w całości z węgla – niech będzie z carbonu, bo tak brzmi jakby lepiej i bardzie naukowo. Wyobraź sobie zespół inżynierów, którzy walczą z prawami fizyki, testują prototypy tysiące godzin, przeżywają porażki, ale nie dają za wygraną. Przez 10 lat.



Już w 2019 roku mieli prototyp, ale nie był idealny, więc przez kolejne sześć lat dopracowywali go, aż doszli do rozwiązania, które właśnie w 2025 roku ujrzało światło dzienne.
W przeciwieństwie do metalu lub krzemu, sprężyna TH-Carbonspring jest wytwarzana w procesie chemicznego osadzania z fazy gazowej (CVD). Nanorurki węglowe są hodowane w kontrolowanym środowisku, a następnie nasycane węglem amorficznym w celu ustabilizowania struktury.
W ten sposób powstaje jednorodna spirala o wyjątkowo niskiej gęstości.

Co najważniejsze, tuleja zaciskowa, czyli niewielki element łączący sprężynę z wałkiem balansu, jest formowana bezpośrednio podczas wzrostu, co eliminuje oddzielny i podatny na błędy etap montażu. Każda partia poddawana jest procesowi udoskonalania grubości warstw, korekty geometrii i obróbki cieplnej w celu uzyskania idealnie koncentrycznego "oddychania", czyli rozszerzania się sprężyny.
Trzy zalety sprężyny TH-Carbonspring
Sprężyna TH-Carbonspring ma trzy zalety. Po pierwsze, jest amagnetyczna, czyli nie reaguje na działanie pól magnetycznych. Dziś wszędzie wokół nas są urządzenia elektryczne i elektroniczne, które są źródłem pola magnetycznego, a to psuje zwykłe zegarki – narażone długotrwale na działanie takich sił czasem zatrzymują się całkowicie. TH-Carbonspring jest ponad to.


Po drugie, jest odporna na wstrząsy. Przypadkowe uderzenie zegarkiem o coś twardego lub jego upadek znosi lepiej niż stopy stali, a zegarek dalej chodzi dokładnie, bo węgiel lepiej absorbuje te siły.
Po trzecie, jest lżejsza, co zmniejsza bezwładność, czyli może oscylować szybciej. TAG Heuer zgłosił cztery patenty na to rozwiązanie, jeden już został zarejestrowany.
To ich sposób na wygraną, jak mówią w kampanii "Designed to Win".

Zegarki, które jako pierwsze wyposażono w nową sprężynę są limitowane do 50 numerowanych sztuk, w opakowaniach specjalnych, i zrobione z karbonu, co idealnie pasuje do motorsportu – lekkie i mocne, jak w Formule 1.
TAG Heuer Monaco Flyback Chronograph TH-Carbonspring
Pierwszy to TAG Heuer Monaco Flyback Chronograph TH-Carbonspring, model CBL5190.FT6313. Model Monaco marki TAG Heuer to już ikona, kwadratowy kształt z lat 70., kojarzony z wyścigami.


Koperta o szerokości 39 mm została wykuta z karbonu, również cyferblat został wykonany z włókna węglowego, dzięki czemu świetnie współgra z kopertą. Wygrawerowano na niej spiralny wzór nawiązujący oczywiście do nowatorskiej sprężyny, która została zastosowana w tym modelu.
Chronograf ten ma dwa liczniki stopera: minuty na pozycji godziny 3. i godziny na 9., natomiast mały sekundnik został wkomponowany nad godziną 6. Tarcza została okolona wystającym pierścieniem ze skalą sekundnika stopera, za którym umieszczono nakładane indeksy godzinowe – wszystkie oprócz tego na godzinie 12., który znalazł się po wewnętrznej stronie pierścienia. Indeksy kardunalne małego sekundnika zostały wygrawerowane w tarczy, przy czym indeks na pozycji 30 sekundy pełni podwójną rolę – jest też indeksem godziny 6 zegarka.
Matowe tarcze totalizatorów zostały otoczone jasnymi obwódkami o kształcie ośmiokątnym – prostokątów ze ściętymi rogami. Czarne wskazówki godzinowa i minutowa zostały zrobione ze złota i wypełnione Super LumiNova™, natomiast biały, duży sekundnik stopera jest pokryty warstwą tej luminescencyjnej substancji na całej swojej długości.



Koronka i przyciski stopera także zostały wykonane z karbonu, jedynie szkło jest jak najbardziej tradycyjne – wypukłe, szafirowe, z powłokami minimalizującymi odblaski. Koperta zegarka, która od ucha do ucha mierzy 47,4 mm i ma 14,1 mm grubości, jest wodoszczelna do 100 metrów.
Mechanizm TH20-60, to konstrukcja z automatycznym naciągiem, funkcją stopera z szybkim powrotem sekundnika do zera (funkcja flyback) i 80-godzinną rezerwą chodu oraz certyfikatem chronometru COSC.

Zegarek ma gumowy pasek w kolorze czarnym z fakturą jak tkanina i tytanową klamrę. Dostępny będzie od grudnia 2025 za 17 tysięcy franków szwajcarskich, czyli na dziś – mniej więcej 77, 5 tysiąca złotych.
TAG Heuer Carrera Chronograph Tourbillon Extreme Sport TH-Carbonspring
Drugi limitowany “węglowy” model to TAG Heuer Carrera Chronograph Tourbillon Extreme Sport TH-Carbonspring, nr ref. CBU5091.FT6305. Carrera to linia której nazwa wywodzi się od słynnego wyścigu Carrera Panamericana, tu w wersji ekstremalnej, czyli z włókna węglowego.



Koperta o średnicy 44 mm i grubości 15,4 mm skrywa bardzo zaawansowany technicznie mechanizm, oznaczony symbolem TH 20-61. Poza specyfikacją chronometru ma on „latający tourbillon”, którego działanie możemy obserwować przez wycięcie w tarczy nad godziną 6.
Flying tourbillon to odmiana klasycznego tourbillonu – rozwiązania stosowanego w zegarkach mechanicznych, który ma poprawiać dokładność chodu. W „zwykłym” tourbillonie balans (czyli koło regulujące tempo pracy zegarka) i wychwyt są zamknięte w małej obrotowej klatce. Ta klatka obraca się wokół własnej osi, zwykle raz na minutę. Dzięki temu grawitacja nie działa cały czas w ten sam sposób na elementy wychwytu, co ma zmniejszać błędy chodu zegarka.
Flying tourbillon różni się tym, że klatka jest podtrzymywana tylko z jednej strony.

W klasycznym rozwiązaniu jest przymocowana do mostka z obu stron – od tarczy i od spodu mechanizmu. W „latającym” tourbillonie mostek od strony tarczy nie występuje, więc klatka wygląda jakby unosiła się w powietrzu. To sprawia, że mechanizm jest bardziej efektowny wizualnie, bo widać całą jego pracę bez przesłania przez górny mostek.
Działanie jest takie samo: klatka obraca się wokół osi, a w niej balans waha się tam i z powrotem. Ruch obrotowy i ruch balansu nakładają się na siebie. To skomplikowana konstrukcja – wymaga dużej precyzji, bo mocowanie tylko z jednej strony musi być bardzo stabilne, żeby klatka obracała się idealnie prosto.
Karbonowa tarcza i mechanizm TH20-61
Karbonowa tarcza TAG Heuer Carrera Chronograph Tourbillon Extreme Sport TH-Carbonspring ozdobione jest wzorem spirali, na niej znajdują się dwa liczniki stopera: minut na godzinie 3., i godzin na 9. Ich wskazówki wykonane są z barwionego na czarno złota, z lakierowanymi na biało Super LumiNova™ końcówkami.


Główne wskazówki są wykonane z takiego samego materiału i wypełnione są również Super LumiNova™, sekundnik stopera jest pokryty tą substancją na całej swojej długości.
Na pierścieniu lunety naniesiona jest skala tachometru, służąca do pomiaru prędkości, zewnętrzny pierścień wielopoziomowej tarczy ma namalowaną skalę sekundnika stopera oraz osadzone, nakładane, węglowe indeksy z luminescencyjnymi paskami.
Zastosowany mechanizm to TH20-61 z automatycznym naciągiem, tourbillonem oraz certyfikatem chronometru. Dekorowany w rajdową szachownicę mechanizm zapewnia 65 godzin rezerwy chodu, a zobaczyć go możemy przez wkręcany, tytanowy przeszklony dekiel.

Czarny pasek z gumy zapinany jest tytanową klamrą. Zegarek dostępny będzie w I kwartale 2026 roku w cenie 40 tysięcy franków szwajcarskich, czyli circa 180 tysięcy polskich złotych.
TAG Heuer Carrera Astronomer
And the last but not least – przed Państwem Carrera Astronomer, o którym już wspomniałem na początku. To zegarek mechaniczny odmierzający nie tylko czas, ale też rytm faz Księżyca.



Inspiracją dla powstania tego zegarka jest pierwszy czasomierz Heuer w przestrzeni pozaziemskiej. W 1962 roku astronauta John Glenn zabrał zmodyfikowany stoper Heuer 2915A na pokład statku NASA Friendship 7, w czasie misji statek okrążył Ziemię trzy razy. Carrera Astronomer nawiązuje do tamtego wydarzenia, przenosząc ducha pozaziemskich odkryć i eksploracji kosmosu na nadgarstek.
Koperta ma 39 milimetrów średnicy, a jej powierzchnie są polerowane i satynowane. Ma klasycznie umieszczoną koronkę i dość długie ucha. Od frontu zegarek ma wypukłe szkło szafirowe z powłokami minimalizującymi odblaski po obu stronach, zaś od spodu wkręcany, stalowy dekiel ozdobiony wizerunkiem obserwatorium astronomicznego. Zegarek występuje w wersjach na skórzanym pasku albo stalowej bransolecie złożonej z siedmiu rzędów ogniw, z zapięciem motylkowym.
Funkcja działająca inaczej niż w typowych zegarkach
Wewnątrz koperty osadzono mechanizm Calibre 7 z naciągiem automatycznym i 50-godzinną rezerwą chodu. Jest to zmodyfikowana ETA 2892-A2 lub Sellita SW300-1z modułem wskazania faz księżyca.


Ta funkcja działa inaczej niż w typowych zegarkach mechanicznych z tym wskazaniem dodatkowym: na pozycji godziny 6. na tarczy jest rotujący dysk z siedmioma ilustracjami faz – od nowiu po pełnię. Dwie wąskie strzałki w kształcie igły kompasu wskazują aktualną pozycję w 29,5-dniowym cyklu lunarnego, w górnej części w formie graficznej, w dolnej wskazując aktualną kwadrę Księżyca. Dysk przesuwa się codziennie o 1:00 w nocy, synchronizując z rzeczywistym ruchem Księżyca. Dzięki takiej formie wskazań widać aktualną fazę księżyca oraz poprzedzające ją i następujące po niej stadia.
3 wersje modelu TAG Heuer Carrera Astronomer
Marka TAG Heuer wypuściła trzy wersje TAG Heuer Carrera Astronomer, różniące się wyglądem. Pierwsza, o referencji WBX2110.BA0044, to podstawowy model z srebrną tarczą ozdobioną szlifem słonecznym, z nakładanymi cyframi. Dysk faz księżyca jest czarny, z białymi oznaczeniami.
Rodowane i polerowane wskazówki wypełnione są białą Super LumiNova™, bransoleta jest stalowa, siedmiorzędowa, z zapięciem na podwójne przyciski bezpieczeństwa. Dostępny będzie od października 2025 za 4 550 franków szwajcarskich, czyli około 20 tysięcy złotych.



Druga wersja TAG Heuer Carrera Astronomer, o numerze referencyjnym WBX2112.FC6615, limitowana jest do 500 sztuk. Ma srebrną tarczę ze szlifem słonecznym z namalowanymi turkusową LumiNova cyframi godzin, „księżycowy” dysk w ciemnoszarym kolorze, z turkusowymi, luminescencyjnymi oznaczeniami, co daje dość niezwykły, futurystyczny efekt.
Do tego pasek z szarej skóry z motylkowym zapięciem ze stali. Cena tej wersji to 4350 franków szwajcarskich (odrobinę poniżej 20 000 PLN), dostępny będzie również od października tego roku.
Trzecia, też limitowana do 500 sztuk wariacja TAG Heuer Carrera Astronomer (ref. WBX2111.BD0002), łączy stal z różowym 18-karatowym złotem. Tarcza jest również srebrna ze wzorem „sunray”, pierścień zewnętrzny jest w różowym złocie, podobnie jak nakładane indeksy w postaci cyfr arabskich.



Wskazówki wykonane są z różowego złota, polerowane i wypełnione białą Super LumiNova™. Bransoleta również w tonacji bi-color stalowo-złota, siedmiorzędowa. Złoty jest również napis ASTRONOMER i obwódka subtarczy faz księżyca. Ta limitowana edycja kosztuje nieco więcej, z uwagi na użycie złotego kruszcu – 6 900 CHF, czyli 31,5 tysiąca złotych.
Nie wiem jak Wam, ale mi bardzo podoba się taka forma prezentacji faz księżyca - jest to coś nowatorskiego, co przyciąga wzrok i jest naprawdę ciekawym akcentem stylistycznym zegarka. Jest też sposobem marki na wyróżnienie się w całej masie zegarków z tą lubianą, a zarazem efektowną funkcją.
TAG Heuer lubi zaskakiwać
TAG Heuer to firma, która niejednokrotnie już zaskakiwała nas swoją innowacyjnością, wspomnę chociażby Microtimera czy Microgridera, która też nie boi się eksperymentować i przełamywać bariery. To jedna z pierwszych firm zegarmistrzowskich, która wprowadziła stoper w zegarku naręcznym, a później stopery zdolne do pomiaru odcinków czasu z dokładnością 1/100 sekundy.
Jednym z ich odważniejszych projektów był Monaco V4 – zegarek, w którym tradycyjne koła zębate zastąpiono paskami napędowymi, a całość wyglądała jak miniaturowy silnik. Firma wprowadziła też pierwszy luksusowy smartwatch – Connected – łącząc tradycję zegarmistrzostwa z elektroniką.
A teraz do tej listy możemy dopisać prezentowane powyżej modele.

Marka TAG Heuer często traktuje swoje zegarki jak laboratorium, testując nowe materiały i nietypowe rozwiązania techniczne, które później inspirują całą branżę. To jest faktycznie awangarda
11:00 19.09.2025Zegarki
Monaco z carbonu i księżycowa Carrera, czyli TAG Heuer na Geneva Watch Days 2025
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarki męskie mechaniczneeleganckie zegarkiprestiżowe zegarkizegarek mechanicznyczarny zegarekchronografluksusowe zegarkizegarki szwajcarskie
REKLAMA
Zenith Defy LAB. Wprowadzenie do dyskusji. Konstrukcja
Zenith Defy LAB nie jest pierwszym nietypowym rozwiązaniem zegarmistrzowskim, odmiennym od królującego na rynku od setek lat wychwytu szwajcarskiego, oraz jeszcze bardzie ...
Zegarmistrzostwo jako sztuka, sztuka jako inspiracja dla zegarmistrzostwa
„Prawdziwe dzieło sztuki” – tak eufemistycznie określa się czasem zegarki, a opinia ta dotyczy w szczególności wyrobów, które są: pięknie wykonane, kosztowne i zaawansowa ...
Alpina 1883 Geneve – historia marki
Informacje o marce Alpina oraz jej czasomierzach publikowane były na łamach naszego portalu już wielokrotnie. Wśród wielu czasomierzy jakie prezentowaliśmy na przestrzeni ...
Jacob & Co. The World is Yours Dual Time Zone Tourbillon. Zegarek inspirowany rodzinną pamiątką
Wprowadzony na rynek w 2023 roku zegarek mechaniczny od luksusowej manufaktury Jacob & Co. o nazwie “The World is Yours” stanowił osobisty hołd dla modelu z przeszłości. ...
Nadir Watches. Polska marka i jej zegarki po raz pierwszy na AuroChronos 2026
Jednym z największych wydarzeń zegarkowych na naszym rynku jest na pewno festiwal AuroChronos, który w ubiegłym roku spektakularnie powrócił. Teraz, w 2026 roku, znów odb ...
Orient Star M45 F7 Mechanical Moon Phase. Klasyczna elegancja z symboliką kosmosu
Linia Orient Star od ponad siedmiu dekad pozostaje jedną z najbardziej konsekwentnych ambasadorek japońskiej szkoły zegarmistrzostwa. Dziś na łamach Zegarki i Pasja mamy ...
Roamer Pro Auto. Szwajcarski zegarek typu skeleton w rozsądnej cenie
Zegarki ze szkieletowanymi tarczami zwykle kosztują więcej niż ich odpowiedniki z pełnymi cyferblatami i jest to jedna z tych sytuacji, w których mniej znaczy więcej. Nie ...
Nowe divery Citizen Promaster Aqualand i Professional Diver 300. Profesjonalne zegarki cenione przez nurków!
Dziś zajmiemy się zegarkami japońskiej marki Citizen, skupiając się na zegarkach nurkowych, które w ramach oferty tego producenta są bardzo ważnym elementem. Wprawdzie po ...
Aerowatch Chronolady 1942. Połączenie klasyki, kolorów i dużej dawki zegarkowej radości
Aerowatch Chronolady to ciekawe połączenia klasyki zegarmistrzowskiej, nowoczesności i dużej dawki zegarkowej radości, wyrażanej ekstrawaganckimi kolorami. Udane połączen ...
Raport: kilka marek zdominowało szwajcarski rynek zegarków. Rolex liderem w 2025 roku!
Ukazała się kolejna edycja raportu opisującego szwajcarskich producentów zegarków w roku 2025, który został przygotowany wspólnie przez bank Morgan Stanley oraz firmę dor ...
Girard-Perregaux Bridges Cosmos. Mistrzowski popis zegarmistrzostwa i astronomicznych komplikacji
Szwajcarska manufaktura Girard-Perregaux nieustannie fascynuje miłośników zegarków mechanicznych, które zachwycają swoim wyglądem, kunsztem wykonania i niezapomnianą prez ...
Festina x IFL Watches „Astronaut”. Zegarki z ręcznie malowanymi tarczami
Biorąc pod uwagę aktualne trendy panujące w zegarkowym świecie, polegające na tym, że firmy tworzą zegarki na wzór sportowych modeli z lat 70. XX wieku, bazujących w duże ...









greenlogic.eu