W zegarkowym świecie nie zawsze trzeba zaczynać od zera, aby stworzyć coś nowego. Czasem znacznie trudniejszym zadaniem jest wzięcie dobrze znanego i lubianego projektu, a następnie udoskonalenie go w taki sposób, by zachować jego charakter. Właśnie taką drogę wybrała marka Baltic przy okazji modelu Aquascaphe MK2.
Jeśli jesteśmy już przy kolekcji Aquascaphe. Jest to aktualnie najdłużej obecna seria zegarkowa w portfolio tego francuskiego producenta. Biorąc pod uwagę charakterystykę całej marki nie dziwi fakt, że ten diver od początku był próbą połączenia stylistyki vintage z funkcjonalnością współczesnego zegarka nurkowego. I w tym miejscu muszę osobiście przyznać, że próba ta z czystym sumieniem może być określona jako bardzo udana. Teraz, po już kilkuletniej obecności na rynku, producent zdecydował się jednak na pewnego rodzaju modernizację swojego projektu. Jak podkreśla Baltic, praktycznie każdy element zegarka został udoskonalony przy jednoczesnym zachowaniu ducha pierwowzoru.

Czy zatem Aquascaphe MK2 to rzeczywiście nowy zegarek mechaniczny od marki Baltic, czy raczej bardzo dobrze przeprowadzony lifting? Przyjrzyjmy się mu bliżej.
Marka zrodzona z historii i pasji
Baltic od samego początku buduje swoją tożsamość jako marka, która inspiracje czerpie z dawnych projektów, ale robi to z prawdziwą pasją i szacunkiem. Zresztą samo hasło marki „Watches inspired from the past, made for today” najlepiej oddaje sposób, w jaki Baltic podchodzi do tworzenia swoich czasomierzy. Wątpliwości znikają zupełnie, gdy poznajemy historię założyciela tej marki: “Moja pasja do zegarmistrzostwa narodziła się w dniu, w którym odkryłem kolekcję zegarków mojego ojca. Niestety, nie znałem go wystarczająco dobrze – był fotografem, kolekcjonerem i prawdziwym pasjonatem. Przez lata skrupulatnie prowadził dziennik, w którym zapisywał każdy zegarek, który pojawił się na jego drodze.

Zanurzenie się w jego pamiętniku i kolekcji było początkiem mojej historii zegarmistrzostwa, historii, która rozpoczęła się w 2005 roku i z każdym dniem nabiera rozmachu. To właśnie to dziedzictwo, szczęśliwe spotkania w zżytej społeczności pasjonatów i chęć spojrzenia na współczesne zegarmistrzostwo z innej perspektywy doprowadziły mnie do założenia firmy Baltic w 2016 roku. Ta nazwa ma dla mnie szczególne znaczenie, ponieważ nawiązuje do korzeni mojego ojca na północnym wybrzeżu Polski.
Ta przygoda to najlepszy hołd, jaki mogłem złożyć mojemu ojcu, i idealny sposób na wyrażenie moich inspiracji. Od przekazu do pasji, od pasji do tworzenia. Dziękuję za podtrzymywanie tej historii przy życiu.” - Etiene Malec, założyciel Baltic Watches.
Vintage na współcześnie
Mając już nieco szerszy obraz, co stoi za marką Baltic, z czystym sumieniem można stwierdzić, że zegarek Aquascaphe jest jednym z najlepszych przykładów filozofii jaka przyświeca jego twórcy.


Nie znajdziemy tutaj próby stworzenia kolejnego masywnego, sportowego divera. Zamiast tego otrzymujemy zegarek inspirowany klasycznymi modelami nurkowymi, ale wyposażony w rozwiązania, których oczekujemy od współczesnej konstrukcji tego typu. Oczywiście nie inaczej jest w przypadku najnowszego MK2.
Jak sam producent to określa, jest to zegarek typu „neo-retro”, czerpiąc to, co najlepsze zarówno z teraźniejszości jak i przeszłości.
Nowa koperta, znany charakter
Jedną z najważniejszych zmian w nowym zegarku jest całkowicie przeprojektowana koperta. Aquascaphe MK2 dostępny jest w dwóch rozmiarach: 37 mm oraz 39,5 mm. Długość od ucha do ucha wynosi odpowiednio 45 mm i 47 mm, w zależności od wersji. Natomiast grubość zegarka to zaledwie 12,9 mm (10,7 mm nie uwzględniając szkła). Już na papierze liczby te robią dobre wrażenie i dają sporą nadzieję na to, że tak jak określa to Baltic, jest to zegarek nie tylko do morza, ale i do noszenia na lądzie.


Ewidentnie w nowy projekcie widać echa powrotu mody na mniejsze koperty – szczególnie, gdy mówimy o wersji 37 mm. Fakt ten na pewno ucieszy wszystkich entuzjastów tzw. mniejszej „rozmiarówki”. Dodatkowo dwa rozmiary kopert pozwalają dopasować Aquascaphe'a do różnych nadgarstków, jednocześnie zachowując proporcje kojarzące się z klasycznymi diverami, choć w zasadzie powinienem chyba napisać tutaj nie o diverze, a o skin diverze.
Sama koperta otrzymała bardziej zdecydowane kształty. Uszy są szersze, ich górne powierzchnie wykończono pionowym szczotkowaniem, a z kolei boki poziomym. Płaska, polerowana górna część osłony koronki tworzy kontrast z pozostałymi powierzchniami. Całość uzupełniają wiercone uszy, które przypominają o narzędziowym rodowodzie modelu i niewątpliwie ułatwiają życie każdemu miłośnikowi eksperymentowania z alternatywnymi paskami.


Jak na zegarek wysokiej klasy przystało, Aquascaphe MK2 został wyposażony w szkło szafirowe. W tej wersji jest ono wypukłe, co dodaje dużo uroku całemu projektowi, a jednocześnie pokryte jest podwójną warstwą antyrefleksu.
Oczywiście wokół wspomnianego szkła znajduje się charakterystyczny dla niemal wszystkich zegarków do nurkowania element, jakim jest jednokierunkowa, obrotowa luneta. Tym razem jej wkładka została wykonana ze szkła szafirowego, dzięki czemu musielibyśmy się ekstremalnie postarać lub mieć naprawdę bardzo dużo pecha, aby ją zarysować. W zależności od wersji kolorystycznej, wkładka pierścienia została dostosowana do koloru jednej z czterech wersji tarczy. Wyjątkiem jest tutaj model z biało srebrną tarczą, gdzie luneta ma kolor czarny, tworząc bardzo ciekawy kontrast.


Kopertę od drugiej strony zamyka pełny, zakręcany dekiel. Znajdziemy na nim standardowe informacje na temat tego modelu, jak np. wodoszczelność na poziomie 20 ATM. W jego centralnej części widoczny jest grawer przedstawiający geometryczne kształty fali, mające symbolizować połączenie teraźniejszości i przeszłości.
Czytelność przede wszystkim
Jak zapewne niemal każdy miłośnik zegarków wie, jedną z cech charakterystycznych, a zarazem należącą do grona tych niezbędnych w przypadku zegarka typu „diver” jest jego czytelność. Nie inaczej jest w przypadku naszego dzisiejszego bohatera
Tarcza Aquascaphe MK2 otrzymała duże, trójwymiarowe indeksy. Zastosowano w nich substancję luminescencyjną Super-LumiNova BGW9, a same indeksy mają 0,4 mm grubości. Powiedzmy, że w tym przypadku otrzymujemy efekt całkowicie przeciwny, niż równie charakterystyczne dwuwarstwowe tarcze, ale zdecydowanie robiące tak samo dobre wrażenie.



Indeksom towarzyszą przeprojektowane wskazówki o fasetowanych powierzchniach, również obficie pokryte materiałem luminescencyjnym. Jak możecie się domyślać po tym opisie, efekt końcowy robi bardzo dobre wrażenie.
W świetle dziennym tarcza ma wyraźną strukturę i głębię, natomiast po zmroku jej najważniejsze elementy pozostają łatwe do odczytania. Wokół tarczy umieszczono również nadrukowaną podziałkę minutową w formie toru kolejowego. Zabieg ten nie jest wyłącznie dekoracją, ale tworzy wizualne połączenie pomiędzy tarczą, a zewnętrznym pierścieniem. W efekcie Aquascaphe MK2 jest przykładem zegarka mechanicznego, w którym stylistyka i funkcjonalność nie konkurują ze sobą.
Z datownikiem, czy bez?
Jedną z najważniejszych nowości, wprowadzonych wraz z modelem MK2, jest możliwość wyboru wersji z datownikiem. Co ciekawe, marka Baltic zdecydował się umieścić okno daty na godzinie 6. To rozwiązanie pozwoliło zachować symetrię tarczy i nie zaburzyć jej charakterystycznej kompozycji. Okno zostało dodatkowo delikatnie sfazowane, a kolor dysku datownika dopasowano do danego koloru tarczy, więc udało się zachować spójność kompozycyjną wszystkich wersji.


Niewątpliwie jest to krok w stronę zwiększenia funkcjonalności modelu Aquascaphe, a co za tym idzie - uniwersalności tego zegarka. Jednocześnie dla pełnej jasności, zegarek dostępny jest w dwóch wersjach, z datownikiem lub bez niego, więc niezależnie po której “stronie mocy” stoicie, znajdziecie coś dla siebie.
Miyota 9039 lub 9015
Miłym, a nie takim znowu oczywistym faktem jest to, że w zależności na jaką wersję zegarka się zdecydujemy, otrzymamy nieco inny wariant mechanizmu. Zegarek Aquascaphe MK2 ma mechanizmy z automatycznym naciągiem sprężyny napędowej, są to Miyota 9039 (bez datownika) i 9015 (z datownikiem). Oba mechanizmy zapewniają około 42 godzin rezerwy chodu oraz oferują funkcję stop-sekundy.
Nie jest to może najbardziej ekscytująca część specyfikacji dla miłośników manufakturowych mechanizmów, ale w przypadku Aquascaphe'a trudno uznać ją za wadę. Baltic postawił na sprawdzoną, popularną, a co najważniejsze solidną konstrukcję, która pozwala utrzymać rozsądne proporcje zegarka i jego ceny.

A przecież właśnie rozsądne połączenie wyglądu, funkcjonalności i kosztu zakupu od lat jest jednym z mocniejszych argumentów przemawiających za zegarkami tej marki. Jednocześnie francuski producent nie poszedł na łatwiznę stosując jeden i ten sam mechanizm niezależnie od wersji, a jedynie zasłaniając datownik pełną tarczą.
Cztery kolory, wiele możliwości
Jak wspomniałem wcześniej, marka Baltic przygotowała Aquascaphe MK2 w czterech wariantach kolorystycznych: niebieskim, zielonym, szarym oraz Warm Silver (ciepły srebrny). Kolekcja obejmuje po cztery wersje w rozmiarach 37 mm i 39,5 mm, a więc łącznie osiem podstawowych wariantów modelu Aquascaphe MK2, a jak dodamy do tego jeszcze możliwość wyboru wersji z datownikiem lub bez, to otrzymujemy pakiet aż 16 zegarków do wyboru. To dość szeroki wachlarz możliwości, zwłaszcza jak na zegarek o tak mocno określonym charakterze.

Powiem szczerze, że w przypadku Aquascaphe MK2 zaskoczył mnie nieco pewien fakt, otóż zwykle bywa tak, że jeśli jest jakaś „zielona” wersja zegarka, to właśnie ona kradnie moje serce. Tutaj jednak było nieco inaczej.
Oczywiście zielony nadal jest tutaj piękny, ale chyba najbardziej przemawia do mnie model w kolorze szarym.

Z kolei jeśli miałbym określić wariant, który ma w sobie najwięcej charakteru i tego wakacyjnego „zacięcia”, to bez dwóch zdań wskazałbym na Warm Silver.
Nowe paski
Ciekawym elementem oferty są nowe paski Rubber Classic. Wykonano je z wulkanizowanej gumy FKM, a ich powierzchnia otrzymała wzór inspirowany skórą „saffiano”. Dzięki temu pasek wygląda bardziej elegancko, niż jego typowy sportowy odpowiednik, zachowując jednocześnie właściwości materiału odpornego na wodę. Oczywiście paski zostały dopasowane kolorystycznie do tarcz zegarków.
Dostępne są również stalowe bransolety typu "Beads of Rice" oraz "Flat Link", ale tak naprawdę z nowymi Aquascaphe MK2 kompatybilne są wszystkie paski z tej serii, co pozwala nam niemal dowolnie konfigurować nasz czasomierz.

I właśnie tutaj ujawnia się kolejna zaleta tego projektu. Aquascaphe MK2 może być zegarkiem nurkowym, zegarkiem weekendowym, ale również całkiem uniwersalnym zegarkiem do codziennego użytku.
Nasza opinia o Baltic Aquascaphe MK2
Aquascaphe MK2 jest dobrym przykładem tego, jak powinno wyglądać rozwijanie udanego zegarkowego projektu. Marka Baltic nie próbowała na siłę wymyślić swojego divera od początku. Zachowała jego charakter, stylistyczne korzenie oraz podstawowe założenia, a jednocześnie rozwinęła niemal wszystkie elementy konstrukcji.
Najważniejsze jest jednak to, czego Baltic nie zmienił.


Aquascaphe MK2 nadal wygląda jak Baltic. Nadal ma w sobie klimat dawnych zegarków nurkowych. Nadal jest stosunkowo kompaktowy, funkcjonalny i pozbawiony niepotrzebnego przepychu. I być może właśnie dlatego określenie „ewolucja” pasuje tutaj lepiej niż „nowa generacja”. To nie jest próba ucieczki od dobrze znanego Aquascaphe'a. To jego dojrzalsza wersja.
W zależności od wersji różni się również cena poszczególnych modeli. Tak oto w wersji bez datownika - zarówno modele z kopertą 37 mm jak i 39,5 mm - zostały wycenione na kwotę 774,90 Euro (ok. 3 340 zł), natomiast analogicznie wersja z datownikiem kosztuje 805,65 Euro (ok. 3 473 zł). Jeśli chcielibyście żeby wasz Baltic był zestawiony z jedną z dostępnych stalowych bransolet, do ceny należy doliczyć kwotę 79,95 Euro (ok. 345 zł).
17:35 09.09.2026Zegarki
Neo-retro diver od Baltic, czyli Aquascaphe MK2 w nowych wersjach
Tagi:
zegarki automatycznezegarek wodoszczelnyzegarek nurkowysrebrny zegarekzegarek męski na paskuzegarek męski na bransoleciezegarek mechanicznyzegarki męskie mechanicznezegarek do pływaniazegarki młodzieżowezegarki sportowe
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
Zegarek bazowy. Moduł nastawczy
Tak jak zasygnalizowano w rozdziale o urządzeniu wskazującym, dzięki powiązaniu przekładni chodu i przekładni wskazań za pomocą sprzęgła ciernego, którym jest ćwiertnik, ...
Zegarek Orient „Mako” obchodzi 20-lecie. Historia kultowego modelu japońskiej marki
Model zegarka marki Orient, potocznie nazywany "Mako", bo tak go ochrzcili fani, nie jest zegarkiem który może zachwycić jakimiś wysublimowanymi rozwiązaniami technicznym ...
Balticus – nowa marka na polskim rynku zegarkowym !
Marka Balticus zrodziła sie z hobby, pasji i chęci stworzenia Polskiego brandu zegarkowego, który będzie oferował czasomierze wyposażone w jak najlepsze mechanizmy z auto ...
Certina DS Action Diver 38mm Titanium. Kontrastowa eksplozja barw i lekki tytan!
Kiedy formalizowałem swoją zegarkową pasję logując się do Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków na początku 2007 roku, czyli ponad 19 lat temu, można powiedzieć, że rozpędz ...
Seiko świętuje 145 lat japońskiego rzemiosła! Dwa limitowane modele Presage
Gdy w 1881 roku dwudziestodwuletni Kintaro Hattori otwierał w tokijskiej dzielnicy Kyobashi skromny warsztat zajmujący się sprzedażą i naprawą zegarków, nad Japonią unosi ...
Roamer Pro Diver 200. Szwajcarski duch sportowej elegancji w atrakcyjnej cenie
Marka Roamer powstała w 1888 roku w Solurze (Solothurn) w Szwajcarii, dzięki Fritzowi Meyerowi. Początkowo firma produkowała mechanizmy do zegarków kieszonkowych, a z cza ...
Ball Engineer Formoza. Zegarek z okazji 50-lecia polskiej jednostki specjalnej
Formoza to jedna z najbardziej elitarnych i jednocześnie owianych tajemnicą polskich formacji wojskowych. Wojsko Polskie w tej dziedzinie, jaką są oddziały specjalne, nal ...
Crafter Blue Hyperion Ocean Chronograph. Raz na wodzie, raz pod wodą
Żeglarstwo to nie tylko sport – to nieustanna walka z żywiołem, triumf ludzkiej myśli technicznej i umiejętności nautycznych nad nieprzewidywalną naturą i , co najważniej ...
Neo-retro diver od Baltic, czyli Aquascaphe MK2 w nowych wersjach
W zegarkowym świecie nie zawsze trzeba zaczynać od zera, aby stworzyć coś nowego. Czasem znacznie trudniejszym zadaniem jest wzięcie dobrze znanego i lubianego projektu, ...
Gérald Genta. Człowiek, który narysował współczesne zegarmistrzostwo!
W historii zegarmistrzostwa nie brakuje nazwisk wybitnych konstruktorów, zegarmistrzów i przedsiębiorców. Jednocześnie znacznie rzadziej pojawiają się osoby, których wpły ...
Recenzja: Seiko Astron GPS Solar Dual-Time Chronograph HAB004. Władca stref czasowych
Światła pasa startowego zaczynały powoli ustępować miejsca pierwszym promieniom poranka, kiedy Boeing 787 Dreamliner miękko osiadł na lotnisku Haneda. Po niemal czternast ...
Prezentujemy: Zenith Chronomaster A384 Revival Tropical. Czas zatrzymany w słońcu
Upalne popołudnie na pokładzie jachtu kołyszącego się na falach Lazurowego Wybrzeża w latach 70. XX wieku. Promienie słoneczne bezlitośnie palą tarczę zegarka, który wyst ...









greenlogic.eu