Zegarmistrz zegarmistrzów, jak przyjęło się nazywać markę Jaeger-LeCoultre, zaprezentował niedawno dwie nowe artystyczne interpretacje zegara Atmos Régulateur Calibre 582. W obu przypadkach główna część zegara został umieszczona w przeszklonej gablocie po bokach której, w zależności od wersji znajdują się ozdobne panele. Nowe zegary stanowią demonstracją dwóch bardzo odmiennych tradycyjnych technik rzemieślniczych przy jednoczesnym ciągłym dążeniu do jak największej precyzji pomiaru czasu.
Mówiąc o dwóch podejściach: Atmos Régulateur Enamel Colibris został ozdobiony kwiatami i wizerunkami kolibrów, wykonanych za pomocą emalii Grand Feu, natomiast drugi zegar - Atmos Régulateur Wood Marqueterie, charakteryzuje się efektownym i inspirowanym stylem art deco wzorem z drewnianymi intarsjami.


Po raz pierwszy nowe zegary można było oglądać w ramach wystawy organizowanej przez La Grande Maison w Mediolanie w dniach 21-26 kwietnia 2026 roku, podczas Milan Design Week, czyli wiodących międzynarodowych targach wzornictwa.
Czas zamieniony w sztukę
Dzięki unikalnemu mechanizmowi – przełomowej i wizjonerskiej koncepcji wynalezionej w 1928 roku przez szwajcarskiego inżyniera Jeana-Léona Reuttera, a następnie rozwiniętej przez zegarmistrzów LeCoultre & Cie (później Jaeger-LeCoultre) w celu umożliwienia produkcji seryjnej tej rewolucyjnej koncepcji – zegary Atmos działają niezależnie od ingerencji człowieka, co oznacza, że nie wymagają nakręcania ani innych źródeł energii.
Sercem zegara, który „działa na powietrze”, jest mechanizm czerpiący energię z ledwo zauważalnych wahań temperatury otoczenia. Ta energia cieplna jest przekształcana w energię mechaniczną, która napędza koło balansowe.
Sekret tkwi w hermetycznie zamkniętej, wypełnionej gazem kapsule, która jest połączona ze sprężyną napędową zegara za pomocą membrany. Najmniejsza zmiana temperatury zmienia objętość gazu, powodując rozszerzanie się i kurczenie membrany – „oddychającej” jak miech akordeonu – nakręcając w ten sposób sprężynę i dostarczając minimalną ilość energii potrzebną do tego, by koło balansowe wykonało swoje co minutowe, wahadłowe ruchy.


Wahania temperatury rzędu jednego stopnia Celsjusza wystarczają, aby zapewnić zegarowi autonomię działania wynoszącą około dwóch dni.
Co ciekawe, jego zużycie energii jest tak niewielkie, że potrzeba by było aż 60 milionów zegarów Atmos, aby zużyć tyle samo energii ile potrzebuje pojedyncza 15-watowa żarówka. Bez wątpienia niesamowita konstrukcja.
Idealne płótno dla artystycznej kreatywności
Wymagania techniczne Atmos’a determinują charakterystyczną architekturę jego mechanizmu, który – będąc w pełni widocznym w szklanej gablocie – od samego początku ugruntował swoją silną tożsamość estetyczną, umożliwiając tym samym eksperymenty z designem już w latach 30. XX wieku. Ta siła czyni również z Atmos’a idealne płótno dla artystycznej kreatywności.
Od lat 70. XX wieku Jaeger-LeCoultre zaprasza czołowych projektantów, a także mistrzów tradycyjnego rzemiosła – takiego jak emaliowanie i intarsja, wprowadzone po raz pierwszy w 1934 roku – do reinterpretacji zegara w ich własnym stylu.

Ponieważ natura mechanizmu Atmos wymaga, aby jego zużycie energii było jak najniższe i jak najbardziej stabilne, nie nadaje się on naturalnie do dodawania innych funkcji, których działanie wymaga impulsów wyższej energii. Jednak w miarę jak manufaktura przez dekady pracowała nad udoskonalaniem działania zegara, jej inżynierom udało się opracować pierwszy model Atmos ze wskazaniem faz księżyca, który pojawił się w 1992 roku. Z czasem projektanci coraz chętniej sięgali po kolejne funkcje, w tym kalendarze, mapa nieba, równanie czasu, godziny wschodu i zachodu słońca, wyświetlacz typu regulator i, co najważniejsze, tellurium (model służący określeniu pozycji Ziemi i Księżyca względem Słońca).
Mechanizm 582: regulator z dokładnością do 3 821 lat
Mechanizm 582, wyróżniający się wskazaniem typu regulator, podobnie jak wszystkie mechanizmy Jaeger-LeCoultre został zaprojektowany i jest w całości produkowany w tej manufakturze. Zgodnie z dążeniem Maison do precyzji, Atmos Régulateur stanowi nowoczesną kontynuację wielowiekowej tradycji naukowych zegarów referencyjnych. W zegarmistrzostwie projekt regulatora nie powstał jako wybór estetyczny, lecz z myślą o profesjonalnej, precyzyjnej technice zegarmistrzowskiej.
Rozdzielenie wskaźników godzin i minut umożliwia znacznie bardziej precyzyjny odczyt mniejszych jednostek czasu, więc regulator był często wykorzystywany jako punkt odniesienia do ustawiania czasu w innych precyzyjnych instrumentach. Kontynuując ten nacisk na precyzję, wskaźnik faz księżyca w mechanizmie 582 Jaeger-LeCoultre jest tak dokładny, że odchylenie od astronomicznej rzeczywistości o zaledwie jeden dzień zajęłoby aż... 3 821 lat!
Design zegarka Atmos Calibre 582 definiują kręgi w okręgach, z warstwowymi, koncentrycznymi wskazaniami, które w przejrzysty i intuicyjny sposób porządkują informacje. Duży pierścień minutowy stanowi podstawę architektury zegara, a uzupełniają go mniejszy pierścień godzinowy, pierścień 24-godzinny oraz okrągły wskaźnik z kalendarzem miesięcznym i fazami Księżyca.
Atmos Régulateur Enamel Colibris
Wyprodukowany w zaledwie 3 egzemplarzach, ozdobiony majestatycznym przedstawieniem kolibrów, kwiatów wiśni i hortensji, Atmos Régulateur Enamel Colibris oddaje hołd delikatnemu pięknu flory i fauny, jednocześnie podkreślając zarówno techniczne doświadczenie zegarmistrzowskie firmy Jaeger-LeCoultre, jak i artystyczne umiejętności pielęgnowane przez pracownię Métiers Rares™.

Sama tarcza i panele wymagały łącznie 45 wypaleń emalii Grand Feu (15 warstw dla tarczy i 15 warstw dla każdego z dwóch paneli). Każdy taki proces wiązał się z ryzykiem pęknięcia, co potencjalnie wymagało rozpoczęcia całego procesu od nowa (zresztą o tajnikach pracy z emalią możecie dokładniej zapoznać się w naszej rozmowie z Panią Ewą Buksą - polską emalierką). Zazwyczaj miniaturowe malowanie wykonuje się na niewielkich powierzchniach zegarków naręcznych, jednak te dekoracyjne panele – każdy o wymiarach 196 mm x 105,2 mm – stanowiły znaczne wyzwanie techniczne i artystyczne oraz wymagały szeroko zakrojonych badań i prób przed rozpoczęciem właściwego procesu emaliowania.
Jako materiał bazowy wybrano stal, ponieważ zapewniała większą odporność na wielokrotne wypalanie w temperaturze 800°C lub wyższej, niezbędne do uzyskania i utrwalenia pożądanych kolorów emalii.

Najpierw na tył emaliowanej powierzchni należało nałożyć warstwę „contre-émail” („emalii przeciwstawnej”), aby zrównoważyć napięcie, jakie powstawałoby w wyniku nakładania wielu warstw ciemnozielonej emalii na przednią stronę paneli. W przypadku dużych powierzchni paneli, emalierzy musieli dopracować technikę „emaliowania na sucho”, polegającą na przesiewaniu sproszkowanego pigmentu na płytki – niczym posypywanie wierzchu ciasta cukrem pudrem – powtarzając proces wielokrotnie, aby uzyskać pożądaną głębię i jednolitość tego koloru.


Po ukończeniu każdej warstwy, panele musiały być wypalane, a następnie schładzane i idealnie spłaszczane – każdy etap niósł ze sobą ryzyko powstawania pęcherzy, pęknięć lub zanieczyszczenia powierzchni drobinkami kurzu, które mogłyby zrujnować całe dzieło. Wreszcie, po ukończeniu tła, malarz miniatur mógł rozpocząć pracę, a cały proces wypalania emalii warstwa po warstwie, rozpoczął się nowo.
Finalny miniaturowy obraz rozciąga się nieprzerwanym strumieniem, od bogatej kompozycji kwiatowej na lewym panelu, przez emaliowany pierścień minutowy, do przeciwległego panelu, gdzie trzy kolibry unoszą się wśród kwiatów. Aby stworzyć pierścienie godzinowe i minutowe, srebrna podstawa pierścieni została wydrążona, tworząc płytkie zagłębienia, które następnie wypełniono wieloma warstwami emalii – również wypalając każdą z nich po kolei.

Ostatnim etapem było dodanie indeksów godzinowych i minutowych w postaci punktów. Wykonano je za pomocą złotego płatka paillonné, techniki emalierskiej polegającej na wycinaniu drobnych fragmentów złotego płatka w precyzyjne kształty, umieszczaniu ich we właściwym miejscu, a następnie pokrywaniu warstwami półprzezroczystej emalii. W tym miejscu warto wspomnieć, że cały proces emaliowania zegara Atmos Régulateur Enamel Colibris zajął aż 230 godzin.
Atmos Régulateur Wood Marqueterie
Atmos Régulateur Wood Marqueterie to współczesna celebracja wiekowego rzemiosła intarsji. Ta technika sztuki dekoracyjnej została udoskonalona w drugiej połowie XVII wieku, szczególnie przez holenderskich i francuskich mistrzów stolarstwa, z których najsłynniejszym był André-Charles Boulle, którego dzieła – często łączące drewno z szylkretem, mosiądzem i innymi materiałami – przeznaczone dla francuskich pałaców królewskich, są dziś wysoko cenionymi eksponatami muzealnymi.


Aby stworzyć dekoracyjne panele tego modelu Atmos, pożądany wzór – efekt „trompe l’oeil” o pozornie nieskończonej głębi – został skrupulatnie wydrążony w metalowym materiale bazowym, pozostawiając jedynie delikatne i idealnie proste „żeberka”, rodowane, aby podkreślić geometrię wzoru tworzonego przez intarsję.
Następnie pojawiło się wyzwanie znalezienia pożądanych drewnianych fornirów – głównie orzechowych – o uzupełniającym się usłojeniu. W procesie trwającym 50 godzin, 52 cienkie plastry forniru, każdy o grubości nie większej niż 0,6 mm, zostały wycięte z mikronową precyzją, aby idealnie dopasować się do przygotowanych przestrzeni, a następnie zostały ręcznie został im nadany niebieski kolor - od jasno szarego błękitu, przez błękit nieba, po głęboki błękit oceanu. Po inkrustacji drewna, która dopełniła wzór, powierzchnia została polakierowana i wypolerowana, przekształcając zegar w nowoczesne dzieło sztuki, z silnym echem okresu art déco.



Niebieskie tony intarsji uzupełniają wskazania tarczy: duży wskaźnik minutowy jest lakierowany na niebiesko, z nakładanymi, rodowanymi indeksami w pięciominutowych odstępach. Paleta barw na wskaźniku godzinowym jest odwrócona, z niebieskimi lakierowanymi indeksami i błyszczącymi elementami rodowanymi, kontrastującymi ze srebrzysto-opalinowym tłem. Wskaźnik faz księżyca kontynuuje ten motyw, a błękitne, lakierowane niebo stanowi tło dla polerowanego Księżyca, który wyłania się zza „chmur” ozdobionych lazurem, tworzącym delikatną fakturę.
Limitacja zegara Atmos Régulateur Wood Marqueterie wynosi jedynie 5 sztuk.
Więcej niż zegar
To wszystko, czym zegar Atmos jest i co oferuje, to coś więcej niż tylko “niezwykły zegar na powietrze”. Niewątpliwie każda kolejna reinterpretacja tych zegarów to swoiste dzieło sztuki, które od ponad dziewięciu dekad fascynuje zarówno miłośników technicznej jak i artystycznej kreatywności. Splendor dwóch nowych interpretacji Atmos’a gwarantuje kontynuację tej legendy.
Więcej artykułów tego typu znajdziesz w dziale – wiedza o zegarkach.
12:40 09.05.2026Wiedza
Atmos Régulateur Calibre 582. Dzieło sztuki zegarmistrzowskiej w dwóch interpretacjach
Tagi:
REKLAMA
Krótka historia zegarmistrzostwa od II Wojny Światowej. „Bitwa o handel”
Nie tylko na fali ujawniania tajemnic funkcjonowania powojennej Polski, bardzo ciekawą może okazać się próba przedstawienia historii niezwykłego zawodu, jakim jest zegarm ...
CERTINA (Kurth Freres SA) – historia marki
Początki marki CERTINA sięgają XIX wieku, kiedy to w 1888 roku bracia Adolf i Alfred Kurth założyli przedsiębiorstwo Kurth Freres SA w szwajcarskiej miejscowości Grenchen ...
Spherodrive - łożyskowanie bębna za pomocą łożysk tocznych
Łożyskowanie bębna napędowego, który przy próbie podziału mechanizmu zegarowego na bloki funkcjonalne jest elementem napędu (silnikiem o ograniczonym zasobie energii), ba ...
Orient Stretto Day & Night. Magia pod szafirowym szkłem i architektura czasu
Poranek w metropolii nie zaczyna się od dźwięku budzika. Zaczyna się od pierwszego promienia słońca, który ześlizguje się po szklanej elewacji wieżowca, rozcinając chłodn ...
Nodus Watches. Badanie i projektowanie zegarków z Los Angeles (AuroChronos 2026)
Założona w 2017 roku, amerykańska firma Nodus Watches jest przedsiębiorstwem zajmującym się – jak sama pisze o sobie - badaniem i projektowaniem zegarków. Specjalizują si ...
Doxa SUB 750T Clive Cussler Edition. Kultowy zegarek dla nurków w nowej odsłonie
Atrakcyjność poszczególnych modeli zegarków polega na odnalezieniu równowagi między designem, możliwościami technicznymi oraz dokładnością w odmierzaniu czasu. Wspomniana ...
Testujemy: Festina Connected Full D. Hybrydowy zegarek na granicy światów
Festina Connected Full D to model z bardzo wyraźną ambicją: ma wyglądać jak klasyczny, solidny zegarek naręczny, ale działać jak współczesne urządzenie „connected”, tylko ...
Polpora. Rycerze, dusza zaklęta w emalii i zegarki z polskim DNA (AuroChronos 2026)
W sercu Zielonej Góry, tam, gdzie winnice ustępują miejsca rzemieślniczej precyzji, czas płynie inaczej. Nie mierzy się go tam w bezdusznych impulsach kwarcowego kryształ ...
Swiss Military Field Chronograph Watch. Zegarek EDC w militarnym stylu
Szwajcarski producent specjalizujący się w zegarkach typu „field watch” zaprezentował zegarek z funkcją stopera, który dostępny jest w kilku wariantach. Zegarki terenowe, ...
Odyseja Omegi Speedmaster. Ewolucja, mechanizmy i współczesne wersje zegarka - Część 2/2
Dnia 11 marca 1965 roku NASA wydała oficjalny werdykt podpisany przez Jamesa Ragana. Omega Speedmaster uzyskała status "Flight Qualified for all Manned Space Missions" – ...
Recenzja: Junghans 1972 Aquaris Automatic Diver. Debiut spektakularny i bezkompromisowy
Absolutna cisza. Kolor nieba nad głową blaknie, przechodząc najpierw w chłodny błękit indygo, potem w gęsty granat, aż wreszcie wokół Ciebie rozwija się nieprzenikniona, ...
Bulova Super Seville. Połączenie retro stylu z nowoczesnością
Bulova to marka zegarmistrzowska wywodząca się z USA, posiadająca na swoim koncie wiele ważnych dla branży dokonań i osiągnięć, działająca już od 1875 roku. Poza ogromnym ...







greenlogic.eu