Firma Omega tworząc model Speeedmaster chciała nawiązać do motoryzacji, a przede wszystkim do sportów motorowych. W tamtym czasie, 63 lata temu, wpisywało się to w rodzące się trendy. Czasomierz jaki wówczas powstał, miał ku temu wszelkie predyspozycje. Oferował funkcję stopera do mierzenia odcinków czasu, oraz sportowy wygląd. Model ochrzczony jako „Broad Arrow” ze względu na kształt wskazówek był bardzo atrakcyjnym zegarkiem ze stoperem i pierwszym na świecie modelem ze skalą tachymetru naniesioną nie na tarczy, a na zewnętrznej, okalającej szkło lunecie.
Jednak pewne zdarzenie sprawiło, że dziś każdy miłośnik zegarków kojarzy „Speediego” z lotami w kosmos i lądowaniem na Księżycu, co z motoryzacją niewiele ma wspólnego. Zegarek ma dziś status ikony, modelu kultowego, ale w zupełnym oderwaniu od pierwotnego celu dla jakiego został stworzony.
Stało się tak, ponieważ firma Omega postanowiła odpowiedzieć na zapotrzebowanie NASA na zegarek, który sprawdzi się w misjach kosmicznych.

Najbardziej spektakularne było, poza uznaniem modelu marki Omega za pierwszy zegarek na Księżycu, zadanie jakie spełnił zegarek Omega Speedmaster podczas misji Apollo 13.
Misję Apollo 13 tylko 14 sekund mogło dzielić od sukcesu lub porażki. Podczas startu Apollo 13, 11 kwietnia 1970 roku, nikt na pokładzie, ani nikt z obsługi naziemnej lotu nie mógł przypuszczać, jak dramatyczny i jak bliski katastrofy będzie przebieg tej kosmicznej ekspedycji, której celem było lądowanie na Srebrnym Globie.
Loty w kosmos to ogromne ryzyko i myśląc o tym aż trudno uwierzyć, że udawało się to realizować z sukcesem przy ówczesnym poziomie zaawansowana nią technicznego. Sprzęt elektroniczny był na takim poziomie, że dzisiejsze telefony komórkowe mają zdecydowanie większe możliwości obliczeniowe niż sprzęt odpowiadający za lot na statku jak i w kontroli lotów. To tym bardziej budzi uznanie wobec ludzi, którzy podejmowali się tych wyczynów.

Astronauta James A. Lovell Jr., NASA's Apollo 13 mission
Załoga pod dowództwem astronauty weterana Jamesa Lovella miała dotrzeć na Księżyc.
Miał to być trzeci w historii załogowy lot na tego naturalnego satelitę Ziemi, a zarazem miał to być kolejny sukces na koncie programu Apollo. Wiadomo, że trwał wtedy wyścig na tym polu ze Związkiem Sowieckim. Trzech astronautów, dowódca James Lovell, Pilot Modułu Dowodzenia Jack Swigert i Pilot Modułu Księżycowego, Fred Haise, byli wyposażeni w zegarki Omega Speedmaster Professional ze stoperem, które stanowiły wtedy część oficjalnego ekwipunku NASA we wszystkich załogowych misjach kosmicznych od 1965 roku.
Jak zawsze, czasomierze były traktowane jako kluczowy element wyposażenia misji - „analogowe” zabezpieczenie w przypadku awarii elektroniki. Zgodnie z opisem Jamesa Ragana, inżyniera NASA, który w 1964 roku jako pierwszy testował i zakwalifikował model Speedmaster OMEGA do lotów kosmicznych: „Zegarek stanowił krytyczne wsparcie, jeśli astronauci utraciliby łączność z Ziemią lub zawiodłyby cyfrowe systemy pomiarowe na pokładzie statku. Wówczas jedyną rzeczą, na jakiej mogliby polegać były zegarki na ich nadgarstkach. Były nieodzowne, gdyby znaleźli się w kłopotach.”

W rzeczywistości, taki krytyczny problem pojawił się zaledwie dwa dni po starcie Apollo 13. Eksplozja zbiornika z tlenem na pokładzie unieruchomiła Moduł Serwisowy i postawiła astronautów w bardzo ryzykownym położeniu.
Misja zmieniła swój cel. To już nie dotarcie na Księżyc, a jedynie bezpieczny powrót na Ziemię stał się najważniejszy, bo zależało od tego życie astronautów.
Słynne „Houston, mamy problem” w tym wypadku stało się bardzo wymowne, bo zagrożone było nie tylko powodzenie misji, ale przede wszystkim życie ludzi.
Częścią innowacyjnej strategii ratunkowej, która była kierowana z Centrum Lotów Kosmicznych w Houston, było przeniesienie astronautów do Modułu Księżycowego. Ten w celu powrotu nim na Ziemię. Ten statek kosmiczny nie był jednak przystosowany do tego.
Nie miał służyć w zamyśle konstruktorów do tak długiego lotu, jak i przewożenia tylu osób. Załoga musiała restrykcyjnie przestrzegać konieczności oszczędzania energii, co wiązało się z koniecznością odłączenia wszelkich systemów, które nie były niezbędne.

Widok uszkodzonego modułu serwisowego Apollo 13
Elektronika stała się więc niemożliwa do wykorzystania, astronauci znaleźli się w ciemności i narażeni byli na bardzo niska temperaturę. Misja Apollo 13 przez kolejne kilka dni zmagała się z trudnymi wyzwaniami, a zespół naziemny NASA pracował bez wytchnienia, by przezwyciężyć nieprzewidywalną sytuację kryzysową opracowując strategie sprowadzenia modułu bezpiecznie do domu.
Jednym z kluczowych elementów opracowanego planu było zadanie, którego realizacja opierała się a wykorzystaniu zegarka Omega Speedmaster. Na ostatniej prostej wszystko zależało od precyzji zegarków Omega ponieważ statek zdryfował z zaplanowanego kursu o około 60 do 80 mil, co powodowało ryzyko, że moduł z astronautami wejdzie w atmosferę ziemską pod złym kątem i odbije się od niej z powrotem w przestrzeń kosmiczną, zaprzepaszczając szanse na szczęśliwy powrót.
Aby zapobiec takiemu scenariuszowi konieczna była korekta kursu statku, która wymagała ręcznego wymuszenia spalania paliwa przez dokładnie 14 sekund, podczas gdy James Lovell, kierujący się modułem na podstawie obserwacji horyzontu Ziemi miał wprowadzić statek na właściwą trajektorię lotu. Nie było tu miejsca na najmniejszy błąd, bo kąt wejścia w atmosferę jest kluczowym elementem powrotu statków kosmicznych.

Pozbawiony wsparcia cyfrowych systemów pomiaru czasu Jack Swigert do obliczenia czasu spalania paliwa wykorzystał swój zegarek Omega Speedmaster wyposażony w stoper, a James Lovell pilotował statek w kierunku Ziemi.
Dowódca misji, później tak wspominał te wydarzenia: „Wykorzystaliśmy zegarek, który Jack miał na ręku, a ja sterowałem statkiem. Jack odmierzał czas spalania paliwa w silniku, tak by korekta kursu pozwoliła nam bezpiecznie wrócić do domów”.
Ku wielkiej uldze całego zespołu unikalny manewr ratunkowy zadziałał znakomicie i ostatecznie, 17 kwietnia, po 142 godzinach i 54 minutach od startu, misja Apollo 13 bezpiecznie wodowała w wodach południowego Pacyfiku.

Zegarek odegrał swoją rolę i spisał się w niej dokładnie tak, jak tego oczekiwano.
Dla marki Omega to ważne wydarzenie, gdyż stanowiło to atrakcyjny i wiarygodny składnik budowanej przez lata pozycji i legendy tego kultowego modelu zegarka. Legendy, która nie wzięła się tylko ze sprawnie prowadzonych działań marketingowych, ale z prawdziwego „zaprawienia” w boju, i faktycznych sukcesów, których częścią składową było użycie zegarka Omega Speedmaster.
5 października 1970 roku marka Omega otrzymała od NASA nagrodę „Silver Snoopy”, jako wyraz wdzięczności za jej wkład w sukces programu załogowych lotów kosmicznych.

Pomysłodawcy prestiżowej nagrody wybrali komiksowego pieska Beagle o imieniu Snoopy, jako nieoficjalną maskotkę NASA, ze względu na zdolność sympatycznego rysunkowego bohatera do zachowania pogody ducha nawet w najpoważniejszych sytuacjach.
Snoopy stał się symbolem sukcesu misji i dobrym stróżem organizacji. Do dziś srebrna spinka do klapy stanowi cenioną pamiątkę bogatego dziedzictwa firmy Omega w historii podboju kosmosu, a w szczególności kluczowej roli, jaką zegarek marki odegrał w „zakończonej sukcesem porażce” lotu Apollo 13.
Model ze Snoopym opisywaliśmy tu: OMEGA Speedmaster Apollo 13 Silver Snoopy Award
Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące marki Omega znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu – OMEGA.
Adrian Szewczyk
11:06 06.05.2020Wiedza
Misja Apollo 13 i zegarki Omega - 14 sekund między sukcesem a porażką
REKLAMA
Zegarki Festina kiedyś i dziś. „Spiesz się powoli”, bo jakość wymaga czasu
Marka Festina powstała w 1902 roku w La Chaux-de-Fonds, małym miasteczku w Szwajcarii, które słynie z zegarmistrzostwa. Założyli ją bracia Stüdi, którzy chcieli tworzyć s ...
Zegarmistrz nadal… nowoczesny?
O dwóch edycjach podręcznika Hansa Jendritzkiego „Der moderne Uhrmacher” („Nowoczesny zegarmistrz”), z których drugie wydanie jest datowane na rok… 2014! Po raz pierwszy ...
Przejście przez rubikon – czyli zdobycie tytułu Mistrza Rzemiosł Artystycznych!
Rolą i misją portalu Zegarki i Pasja - jednego z największych portali branżowych o zegarkach w Polsce - jest oczywiście prezentowanie naszym czytelnikom nowych i interesu ...
Ulysse Nardin Diver Hammerhead Shark. Hołd dla fascynujących mieszkańców oceanów
Od momentu swojego powstania w 1846 roku, niezależna szwajcarska manufaktura zegarmistrzowska Ulysse Nardin pozostaje nierozerwalnie związana z morzami i oceanami. Przez ...
Hejt w sieci. Jak mu przeciwdziałać i odmienić klimat rozmowy, także w zegarkowej wspólnocie
Zapewne każdy z użytkowników i każda z użytkowniczek Internetu podczas korzystania z portali i serwisów internetowych bądź wszelkich platform społecznościowych spotkali s ...
Recenzja: Edifice EFK-100 Automatic. Pierwszy zegarek mechaniczny marki Casio!
„Piekło zamarzło, firma Casio zaproponowała zegarek… mechaniczny! Nie ukrywam, że nieraz zdarzało mi się pomyśleć, iż byłoby to idealne uzupełnienie jej oferty, ale z dru ...
Roamer Helios Power. Chronograf z tytanu, zasilany energią światła!
Roamer to szwajcarska marka, która relatywnie często gości na łamach naszego portalu, ponieważ oferuje ciekawe, atrakcyjne pod względem wyglądu i funkcji dodatkowych, a t ...
Chronografy i zegarki nurkowe idealnie charakteryzujące kolekcję Eberhard & Co.
Podczas naszej krótkiej i wyczerpującej, acz bardzo ciekawej wizyty na targach Inhorgenta 2025 w Monachium, jak pisaliśmy w relacji z tego wydarzenia, odwiedziliśmy wiele ...
Zegarki wykonane w specjalnych edycjach na polski rynek. Część 1
Jakiś czas temu na łamach portalu Zegarki i Pasja ukazał się artykuł o pewnym szwajcarskim producencie, prezentującym zegarek dedykowany wydarzeniu z kart polskiej histor ...
Wideo recenzja Epos Timeless 3511 Automatic. Casualowy zegarek z kopertą o rzadko spotykanym kształcie
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji zegarka Timeless 3511 Automatic marki Epos. Nasz redakcyjny kolega Adrian prezentował ten model niedawno w formie klasycznej recen ...
Swiss Military By Chrono Diver 500 Limited Edition w ekskluzywnym niebieskim kolorze
Zegarki do nurkowania, czyli popularne „divery”, to obecnie naprawdę ogromna część zegarkowego rynku. Niemal każdy producent ma je w ofercie. Oczywiście powodem ich popul ...
Jacques Bianchi Marseille. Nowe życie zegarków typu „tool watch” (AuroChronos 2026)
Z czym kojarzą się nam francuskie zegarki? Odpowiedź: dla wielu zapewne najbardziej z markami Lip, Chanel i Cartier, ewentualnie z Bregeutem. Osoby bardziej zainteresowan ...









greenlogic.eu