Wąska, zacieniona uliczka w Singapurze, tuż obok tętniącego życiem dystryktu rzemieślniczego. Na zewnątrz tropikalny upał, jednak wewnątrz pracowni panuje przyjemny chłód, przesiąknięty zapachem garbowanej skóry, metalowych wiórów i świeżo parzonej kawy. Na blacie biurka, pośród klasycznych aparatów fotograficznych z lat 60. XX wieku, analogowych światłomierzy Sekonic i rozsypanych szkiców technicznych, leży obiekt, który sprawia, że świat się kręci.
Kiedy podnosisz go ze stołu, czujesz chłód idealnie wypolerowanej stali, krawędzie koperty są ostre, ale zarazem gładkie pod palcami. Nagle wykonujesz kciukiem zdecydowany ruch. Koperta z cichym, metalicznym kliknięciem uwalnia się z zatrzasku i obraca się wokół własnej osi. W jednej sekundzie geometryczna, dwukolorowa tarcza ustępuje miejsca hipnotyzującemu widokowi pracującego balansu, zamkniętego pod szafirowym szkłem.

Oto Vario VERSA Reversible Single Time – zegarek, który udowadnia, że niezależne zegarmistrzostwo nie tylko żyje, ale potrafi rzucić wyzwanie wielkim, historycznym manufakturom, nie żądając w zamian równowartości luksusowego samochodu. To opowieść o marzeniu, mechanicznej miniaturyzacji i powrocie do ery „Streamline Moderne”.
Jak pasja pokonała korporacyjną rutynę
Historia marki Vario nie zaczęła się w szwajcarskiej dolinie Vallée de Joux, lecz w dynamicznym tyglu kulturowym Singapuru w 2015 roku. Założycielem marki jest Ivan Chua, uznany grafik, który wraz ze swoją żoną Judy postanowił przekuć osobiste zamiłowanie do historii i rzemiosła w fizyczne produkty.
Ivan, jako rasowy artysta wizualny, przez lata odczuwał niedosyt na rynku akcesoriów zegarkowych. Wszystko wydawało się powtarzalne, masowe i pozbawione duszy. Zaczęli skromnie – od projektowania autorskich, nieszablonowych pasków do zegarków. Sukces pierwszej kampanii crowdfundingowej, która zgromadziła wokół pomysłu globalną społeczność entuzjastów, uświadomił małżeństwu Chua, że na świecie istnieje ogromny głód autentyczności.
Paski Vario – od tweedowych, przez nylonowe typu NATO, aż po luksusowe skóry – stały się wręcz kultowe wśród kolekcjonerów poszukujących indywidualizmu.

Jednak ambicje Ivana sięgały znacznie dalej niż sama galanteria skórzana i tekstylna. Chciał tworzyć kompletne produkty zegarmistrzowskie. W ten sposób narodziła się marka zegarkowa Vario. Od samego początku jej misja była jasna - tworzyć czasomierze inspirowane konkretnymi, fascynującymi epokami historycznymi, dbając o bezkompromisowe detale i zachowując ceny dostępne dla zwykłych ludzi.
Pierwsze projekty natychmiast przyciągnęły uwagę branżowych mediów. Modele takie jak 1918 Trench Watch (nawiązujący do zegarków wojskowych z czasów I wojny światowej), Medic czy 1918 Pilot udowodniły, że Vario nie kopiuje trendów – marka ta opowiada historie za pomocą formy, koloru i typografii. O tym producencie szerzej pisaliśmy tu: Vario. Singapurska marka, która po prostu robi fajne zegarki i paski.
Zwieńczeniem tej ewolucji, pokazującym pełnię dojrzałości projektowej Ivana Chua, stał się model VERSA – najbardziej skomplikowany strukturalnie zegarek w historii singapurskiego brandu.
Mechaniczny balet i inżynierski triumf
Projektowanie zegarka z odwracaną kopertą (reversible) to jedno z trudniejszych zadań, z jakimi może zmierzyć się konstruktor. Wymaga to stworzenia nie jednej, a dwóch współpracujących ze sobą struktur: zewnętrznej ramy (koszyka) trwale połączonej z paskiem oraz wewnętrznego korpusu z mechanizmem i tarczą, który musi obracać się płynnie, zachowując jednocześnie absolutną sztywność i szczelność po zablokowaniu.

Rama Vario VERSA Single Time została wykonana ze stali nierdzewnej, poddanej zaawansowanej obróbce skrawaniem i wieloetapowemu polerowaniu powierzchni na wysoki połysk. Długość koperty od końca do końca ucha wynosi 41,5 milimetra, szerokość to niezwykle proporcjonalne 26 milimetrów, natomiast całkowita grubość zamyka się w smukłych 10,5 milimetra. Te wymiary sprawiają, że zegarek ten dobrze układa się na nadgarstku, wsuwając się pod mankiet koszuli z gracją i dyskrecją godną klasycznych garniturowców.
Boki ramy zewnętrznej wraz z kopertą tworzą architektoniczne, stopniowane krawędzie, które bezpośrednio nawiązują do stylu Streamline Moderne – późnej odmiany Art Deco z lat 30. XX wieku, inspirowanej aerodynamiką, kształtami luksusowych transatlantyków oraz pociągów ekspresowych. Światło załamuje się na tych poziomych stopniach, tworząc naprzemienne pasy blasku i cienia, co optycznie wysmukla całą konstrukcję.
Ucha zegarka są zintegrowane z ramą zewnętrzną w sposób bezszwowy.

Ich rozstaw wynosi 22 milimetry, co jest wartością dość nietypową dla tak smukłego, prostokątnego zegarka mechanicznego, jednak zabieg ten ma głębokie uzasadnienie estetyczne i użytkowe. Dzięki takiemu zabiegowi, gdzie szerokość paska jest niemal identyczna jak cyferblatu, zegarek wydaje się smuklejszy, a szeroko rozstawione ucha stabilizują go po założeniu na nadgarstek, zapobiegając jego przesuwaniu się. Opadają one delikatnie ku dołowi, dzięki czemu koperta ergonomicznie dopasowuje się do ręki.
Mechanizm obrotowy i system ryglowania
Sercem konstrukcji użytkowej modelu VERSA jest oś obrotu ukryta w bocznych ściankach koszyka i koperty. Inżynierowie Vario spędzili miesiące na dopracowaniu tolerancji wymiarowych tych elementów, żeby moduł centralny obracał się wzdłuż poziomej osi z wyczuwalnym, przyjemnym oporem.
W momentach krańcowych (po obróceniu o pełne 180 stopni) do głosu dochodzi autorski system ryglowania oparty na miniaturowych, sprężynowych zatrzaskach kulkowych.

Kiedy wewnętrzna koperta wchodzi w ramę, kulki wskakują w precyzyjnie wyfrezowane gniazda. Efektem jest słyszalne i wyczuwalne, mechaniczne kliknięcie – dźwięk, który dla miłośnika mechaniki jest równie uzależniający, co odgłos zamykanych drzwi luksusowego samochodu czy trzask migawki w starym aparacie. Po zablokowaniu moduł staje się monolitem nie ma mowy o przypadkowym obróceniu podczas codziennego użytkowania.
Po dwóch stronach czasu
Wersja Single Time modelu VERSA oferuje unikalne podejście do koncepcji odwracanego zegarka. Zamiast wskazywać dwie różne strefy czasowe na dwóch odrębnych tarczach (jak ma to miejsce w wersjach Dual Time), model ten dzieli swoje oblicze na strefę poezji czasu i strefę czystej mechaniki.
Tarcza zegarka w stylu "Tuxedo"
Główna tarcza to maestria kontrastów i faktur. Vario oferuje dwie główne odmiany kolorystyczne: White Tuxedo oraz Black Tuxedo. Przyjrzyjmy się bliżej architekturze wersji jasnej, która stanowi kwintesencję wieczorowej elegancji.
Tarcza ma budowę sektorową (sector dial). Zewnętrzny tor minutowy oraz przestrzeń pod indeksami godzinowymi zostały wykończone w kolorze matowej bieli lub. Na tym tle umieszczono nakładane, stalowe indeksy. Mają one formę miniaturowych, fasetowanych piramid o podstawie kwadratu, które przy najmniejszym ruchu nadgarstka odbijają światło, błyszcząc niczym drobne diamenty. Indeksy na godzinach 12., 3., 6. i 9. zostały zastąpione smukłymi, fasetowanymi prostokątami, co ułatwia błyskawiczny odczyt godziny.

W centralnej części tarczy zastosowano głębokie, pionowe giloszowanie w formie gęstych pasów, pokryte ciemnoszarym lakierem. Te pionowe linie idealnie korespondują z przetłoczeniami na stalowej ramie koperty. Kiedy patrzymy na tarczę na wprost, środek wydaje się niemal czarny, jednak pod kątem pasy zaczynają mienić się odcieniami grafitu i antracytu.
Nad tą kompozycją krążą dwie wskazówki w stylu Dauphine, które są fasetowane – wzdłuż osi centralnej biegnie ostre załamanie, co sprawia, że jedna połowa wskazówki jest zawsze rozświetlona, a druga pozostaje w cieniu. Brak wskazówki sekundowej to celowy zabieg artystyczny, dzięki temu tarcza zachowuje absolutny spokój, a zegarek zyskuje minimalistyczny, elegancki charakter. Na godzinie 12. nadrukowano finezyjne, subtelne logo "VARIO" w kolorze srebrnym – to jedyny akcent tekstowy na tej minimalistycznej płaszczyźnie.
W wersji Black Tuxedo proporcje kolorystyczne ulegają odwróceniu – cała tarcza zanurzona jest w czerni, gdzie zewnętrzny matowy pas kontrastuje z pionowymi pasami centrum, tworząc niesamowicie nieco tajemniczą, nowoczesną kompozycję.
Okno na „duszę” zegarka
Stanowczo naciskasz kciukiem na jedne koniec koperty, zegarek wykonuje woltę zakończoną delikatnym kliknięciem. Główna tarcza znika, a Twoim oczom ukazuje się pełny, niczym nieprzysłonięty widok na mechaniczne serce zegarka. W przeciwieństwie do tradycyjnych zegarków, gdzie dekiel jest elementem statycznym, ukrytym od spodu, tutaj tył koperty staje się pełnoprawnym, eksponowanym cyferblatem.

Wokół okienka ukazującego mechanizm stalowa powierzchnia wewnętrznej koperty została ozdobiona głębokim, promieniście rozchodzącym się grawerunkiem imitującym promienie słońca, a niemal w rogach umieszczono cztery precyzyjne śruby montażowe. Poniżej przeszklenia, a nad koronką, znajduje się wygrawerowany, subtelny napisem "VARIO". Głównym aktorem tego spektaklu jest jednak autorski, spersonalizowany wahnik automatycznego naciągu. Ozdobiony głębokimi, okrężnymi pasami genewskimi rotor porusza się z lekkością i odsłania misterne komponenty mechanizmu - pracujący z częstotliwością 4 Hz balans, koła zębate przekładni chodu oraz rubinowe kamienie łożyskowe.
Mechanizm Miyota 6T28 i jego ciekawa historia
Wybór mechanizmu do zegarka o tak specyficznej geometrii koperty był dla Ivana Chua olbrzymim wyzwaniem. Tradycyjne mechanizmy z automatycznym naciągiem, takie jak Miyota z serii 9000 czy Seiko NH35, są zbyt szerokie i przede wszystkim zbyt grube, by zmieścić się w obrotowej kopercie, która sama w sobie musi mieć zaledwie 10,5 milimetra grubości wraz z dwiema taflami szkła szafirowego i przestrzenią na wskazówki.
Rozwiązaniem okazał się rzadko spotykany, wysoce wyspecjalizowany kaliber Miyota 6T28. Seria 6T została opracowana przez japońskiego giganta – koncern Citizen / Miyota już w latach 70. XX wieku. Był to okres tzw. "rewolucji kwarcowej", kiedy zegarki mechaniczne musiały drastycznie ewoluować, aby przetrwać konkurencję z tanimi i precyzyjnymi mechanizmami zasilanymi bateriami. Odpowiedzią Citizena na zapotrzebowanie rynkowe – zwłaszcza w segmencie luksusowych, kompaktowych zegarków damskich oraz eleganckich zegarków biżuteryjnych dla mężczyzn – było stworzenie ultrakompaktowego mechanizmu z naciągiem samoczynnym o wysokiej częstotliwości pracy.
Inżynierowie z zakładów w prefekturze Nagano postawili sobie za cel miniaturyzację bez kompromisów w zakresie dokładności. Tak powstała platforma 6T, charakteryzująca się rozmiarem zaledwie 8¾ linii paryskiej czyli 18,80 milimetrów oraz grubością wynoszącą 5,23 milimetrów. Co istotne w tamtych czasach, mechanizm ten zaprojektowano od podstaw jako jednostkę wysokoczęstotliwościową, pracującą w rytmie 28 800 wahnięć balansu na godzinę (4 Hz). Pozwalało to na uzyskanie płynnego ruchu wskazówki oraz wyższej odporności na wstrząsy w porównaniu do standardowych mechanizmów pracujących z częstotliwością 3 Hz.

W modelu VERSA Single Time zastosowano nowoczesną, zmodyfikowaną wersję tego historycznego mechanizmu – oznaczoną jako 6T28. Jego średnica montażowa wynosi zaledwie 19,4 milimetra, pozwalając na idealne osadzenie w wąskiej, prostokątnej kopercie. Łożyskowany na 21 kamieniach i wyposażony w system „Parashock” mechanizm pracuje z częstotliwością 4 Hz, czyli 28 800 wahnięć balansu na godzinę, a w pełni nakręcony zapewnia 40 godzin rezerwy chodu. Bardzo przyzwoicie, jak na takiego „malucha”. Fabryczna dokładność mieści się w przedziale od -20 do +40 sekund na dobę, ale w praktyce egzemplarze regulowane przez Vario osiągają znacznie lepsze wyniki, rzędu kilku sekund odchyłki dziennej.
Konstrukcja o oznaczeniu 6T28 w wersji dedykowanej dla marki Vario nie ma modułu datownika oraz przekładni wskazań 24-godzinnych, które występują w odmianie Dual Time. Dzięki temu mechanizm jest mniej skomplikowany technicznie, i pozwala na zachowanie czystości stylistycznej tarczy.
Co więcej, koronka zegarka ma tylko jedną pozycję roboczą - odciągnięcie do ustawiania czasu – nie ma tu "widmowej pozycji" datownika, często spotykanej przy niepełnej adaptacji.

Warto podkreślić wyrafinowanie mechaniczne ukryte pod wahnikem. Koło balansowe wykonano ze specjalnego stopu o niskiej rozszerzalności termicznej, a sprężyna włosowa wykazuje wysoką odporność na działanie pól magnetycznych. Praca wahnika odbywa się jednokierunkowo, co oznacza, że nakręca on sprężynę główną przy obrocie w jedną stronę, natomiast w drugą kręci się swobodnie z charakterystycznym, cichym szelestem, przypominającym o mechanicznym rodowodzie czasomierza.
Detale, które tworzą całość
Dziennikarska rzetelność wymaga jeszcze spojrzenia na elementy, które wkraczający w świat zegarmistrzostwa odbiorca często ignoruje, a które stanowią o sile projektu Vario VERSA.
Koronka zegarka to fantastyczny smaczek konstrukcyjny – ze uwagi na fakt, że koperta musi obracać się wewnątrz ramy, tradycyjne umieszczenie koronki na godzinie trzeciej było niemożliwe – blokowałaby ona ruch obrotowy. Projektanci zdecydowali się zatem na umieszczenie jej na godzinie 6., patrząc na główną tarczę wskazań czasu.
Koronka jest płaska, szeroka i ma głębokie, ząbkowane nacięcia, co ułatwia jej chwyt. Została precyzyjnie wpuszczona w dolną krawędź wewnętrznej koperty, dzięki czemu po zatrzaśnięciu modułu w ramie jest niemal całkowicie niewidoczna od frontu i nie wpija się w nadgarstek podczas zginania dłoni. To znakomite rozwiązanie ergonomiczne.


Zarówno od strony tarczy, jak i od strony mechanizmu zastosowano całkowicie płaskie szkła szafirowe, od wewnątrz na obie tafle nałożono wielowarstwową powłokę antyrefleksyjną. Sprawia ona, że w mocnym słońcu szkło staje się niemal niewidoczne, a użytkownik może bez przeszkód podziwiać fakturę giloszowania lub detale pracującego balansu.
Pasek wykonany ze skóry „Veg Tan” i zapięcie motylkowe
Marka Vario, pamiętając o swoich korzeniach jako producenta pasków, wyposażyło model VERSA w absolutnie topowy komponent galanteryjny. Pasek wykonano z włoskiej skóry bydlęcej, wyprawianej metodami roślinnymi. Skóra ta nie zawiera sztucznych barwników chemicznych i z czasem naturalnie ciemnieje, pokrywając się unikalną, szlachetną patyną, która odzwierciedla styl życia właściciela.
Pasek ma wyraźną, ziarnistą fakturę i jest szyty grubą, woskowaną nicią w kolorze dopasowanym do stylistyki tarczy. Jego pasmo zwęża się z szerokich 22 milimetrów przy uszach do 18 milimetrów przy zapięciu, zapewniając wysoki komfort noszenia zegarka. Zwieńczeniem paska jest sygnowane logo "VARIO" zapięcie motylkowe wykonane ze stali.

Zapięcie to nie tylko chroni pasek przed zużyciem wynikającym z zapinania tradycyjnej klamerki, ale zapobiega też przypadkowemu upuszczeniu zegarka podczas zakładania na nadgarstek.
Demokratyzacja odwracalności, czyli Re-VERSA
Kiedy myślimy o zegarku z odwracaną, prostokątną kopertą, w głowie każdego entuzjasty natychmiast pojawia się jeden obraz: ikona haute horlogerie - model Jaeger-LeCoultre Reverso. Stworzony w 1931 roku dla brytyjskich oficerów grających w polo w Indiach, którzy tłukli szkiełka swoich zegarków, Reverso stał się symbolem statusu i szczytowym osiągnięciem designu Art Deco. Dzisiaj jednak ceny podstawowych modeli JLC Reverso zaczynają się od kilkunastu tysięcy euro, co stawia je w sferze niedostępnych marzeń dla większości miłośników zegarków. I w tym miejscu na scenę wkracza Vario VERSA, jako fascynująca i dopracowana oraz dostępna cenowo alternatywa.
Traktowanie jednak Vario VERSA jako kopii JLC Reverso byłoby dla tego projektu krzywdzące. Ivan Chua podszedł do tematu z głębokim szacunkiem dla historii, ale wprowadził kluczowe innowacje i własne rozwiązania projektowe.

Podczas gdy Reverso przesuwa się w bok na specjalnych szynach, a dopiero potem obraca wzdłuż osi pionowej, VERSA obraca się wzdłuż osi poziomej bezpośrednio wewnątrz swojej ramy. To sprawia, że proces transformacji jest szybszy, bardziej intuicyjny i eliminuje ryzyko porysowania wewnętrznej strony koszyka przez wystające elementy dekla.
Klasyczne, smukłe Reverso to w większości zegarki z mechanizmami o naciągu manualnym. Vario, dzięki adaptacji miniaturowego mechanizmu Miyota 6T28, zdołało zaoferować pełnoprawny mechanizm z naciągiem automatycznym o wysokiej częstotliwości pracy balansu, zachowując przy tym spektakularną smukłość konstrukcji.
Zamiast gładkiego, stalowego dekla przeznaczonego pod grawerunek (jak w bazowych Reverso), VERSA Single Time oferuje wspaniałą gratyfikację wizualną w postaci przeszklonego dekla ukazującego zmodyfikowany mechanizm. To ukłon w stronę współczesnych pasjonatów, którzy kochają patrzeć na mikroświat kół zębatych i sprężyn.

W cenie wynoszącej ułamek wartości szwajcarskiej ikony, czyli dokładnie 498 dolarów, model Vario VERSA oferuje spory ładunek emocjonalny, genialną jakość wykończenia powierzchni stalowych i niepodrabialny, historyczny klimat. To nie jest substytut – to pełnoprawny, niezwykle dojrzały gracz na rynku mikrobrandów.
Nasza opinia o zegarku Vario VERSA Reversible Single Time
Vario VERSA Reversible Single Time to zegarek mechaniczny dla indywidualisty.
Dla kogoś, kto docenia analogowe rytuały w cyfrowym świecie. To czasomierz, który wymaga interakcji i nie pozwala o sobie zapomnieć, prowokując właściciela do zabawy, która na kilka sekund odrywa nas od pośpiechu współczesnego życia i przenosi do ery, gdy przedmioty budowano tak, by cieszyły oko i trwały przez pokolenia.

Singapurska marka Vario, pod przewodnictwem Ivana i Judy Chua, to świetny przykład prawdziwej pasji projektowej połączonej z techniczną odwagą i szacunkiem dla tradycji zegarmistrzowskiej. VERSA Single Time to nie tylko wybitna, budżetowa alternatywa dla ikon formatu Reverso – to przede wszystkim triumf niezależnego wzornictwa, który zasługuje na docenienie i znajdzie pewnie stałe miejsce w kolekcji wielu koneserów mechaniki.
Sprawdź też pozostałe publikacje o nowościach tej marki tu - zegarki Vario.
08:25 17.07.2026Zegarki
Vario VERSA Reversible Single Time. Czas, który obraca się wokół własnej osi
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarek męski na paskuzegarki męskie mechanicznezegarek do garnituruzegarki automatycznenietypowe zegarkizegarek mechanicznyeleganckie zegarkizegarki męskie klasycznezegarek na prezentsrebrny zegarekzegarki męskie eleganckie
REKLAMA
Przejście przez rubikon – czyli zdobycie tytułu Mistrza Rzemiosł Artystycznych!
Rolą i misją portalu Zegarki i Pasja - jednego z największych portali branżowych o zegarkach w Polsce - jest oczywiście prezentowanie naszym czytelnikom nowych i interesu ...
Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin
Tytułem wstępu: na łamach portalu zegarkiipasja.pl regularnie prezentujemy autorskie publikacje przedstawiające historie powstania i rozwoju cenionych dzisiaj producentów ...
Sygnalizacja dźwiękowa, czy wskazania czasu na tarczach? Oto jest pytanie!
Prawdopodobnie nigdy nie prowadzono rozważań o wyższości wskazań na zegarowych tarczach, w stosunku do sygnalizacji dźwiękowej posiadanej przez tego rodzaju urządzenia. W ...
Edifice EFK-100 Automatic. Pierwszy zegarek mechaniczny Casio. Historyczny moment!
Piekło zamarzło, firma Casio zaproponowała zegarek… mechaniczny! Nie ukrywam, że nieraz zdarzało mi się pomyśleć, iż byłoby to idealne uzupełnienie jej oferty, ale z drug ...
Historia marki Swiss Military i jej zegarki. Niech rozpocznie się przygoda!
Mówiąc dość ogólnikowo, odważę się powiedzieć, że w Szwajcarii jest wiele produktów, nazwijmy to, licencjonowanych. Różnego rodzaju określenia, nazwy, logo… Choćby etykie ...
Certina DS Action Diver 38mm Titanium. Kontrastowa eksplozja barw i lekki tytan!
Kiedy formalizowałem swoją zegarkową pasję logując się do Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków na początku 2007 roku, czyli ponad 19 lat temu, można powiedzieć, że rozpędz ...
Pomiary, analizy i wizualizacje. Podsumowanie Zimowych Igrzysk Olimpijskich Milano Cortina 2026
Zimowe Igrzyska Olimpijskie Milano Cortina 2026 przeszły do historii jako jedno z najbardziej spektakularnych i zaawansowanych technologicznie wydarzeń w dziejach sportu. ...
Morski podróżnik. Wideo recenzja Seiko Prospex 1968 Heritage Automatic GMT Diver’s
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji zegarka Prospex 1968 Heritage Automatic GMT Diver’s marki Seiko. Nasz redakcyjny kolega Marcin prezentował ten model niedawno w fo ...
Vario VERSA Reversible Single Time. Czas, który obraca się wokół własnej osi
Wąska, zacieniona uliczka w Singapurze, tuż obok tętniącego życiem dystryktu rzemieślniczego. Na zewnątrz tropikalny upał, jednak wewnątrz pracowni panuje przyjemny chłód ...
Citizen Promaster Wave Tracker i Marine Structural Limited Edition. Morskie opowieści!
Historia marki Citizen nie zaczęła się w sterylnych gabinetach nowoczesnych korporacji, lecz w głębokim, humanistycznym ideale zrodzonym w 1918 roku. Założona jako Shokos ...
8 dni z białym Moonwatchem. Recenzja Omegi Speedmaster Professional „White Dial”
Listopad 2023 roku, Nowy Jork. Na zamkniętej, oświetlonej nastrojowym światłem wystawie „Planet Omega” pojawia się Daniel Craig. Oficjalny ambasador marki i dla wielu iko ...
Bulova Military Chronograph VWI Special Edition. Strażnicy czasu i honor weteranów
Chłodny, zamglony poranek w prowizorycznej polowej bazie, słońce ledwo przebija się przez korony drzew, rzucając pierwsze prościutkie promienie na metalowy składany stoli ...







greenlogic.eu