Niewiele jest marek, które potrafią tak umiejętnie połączyć historyczne dziedzictwo z nowoczesnym designem, jak robi to Venezianico. Najnowsza odsłona ich flagowej kolekcji – Redentore Utopia II – to nie tylko przyrząd do mierzenia czasu, ale przede wszystkim zwierciadło architektury, filozofii i weneckiej dbałości o detal. Model ten, występujący w dwóch kluczowych wariantach: Alpha oraz Beta, stanowi kwintesencję włoskiego stylu „sprezzatura” – nonszalanckiej elegancji, która pod płaszczem prostoty skrywa niezwykłe skomplikowanie.
Od marzeń do weneckiego symbolu
Zapewne historia marki nie jest Wam zupełnie obca, dlatego jedynie nadmienię, że założona w 2017 roku przez braci Alberto i Alessandro Morellich, początkowo funkcjonowała pod nazwą Meccaniche Veneziane. W 2021 roku przeszła rebranding, przyjmując nazwę Venezianico, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza „sposób bycia weneckim”.
Weneckość marki nie jest tu jedynie chwytem marketingowym, niemal każdy element ich zegarków jest głęboko zakorzeniony w historii Wenecji.


Logo marki – krzyż widniejący na szczycie wieży zegarowej na placu św. Marka (Torre dell'Orologio) – symbolizuje dążenie do doskonałości i szacunek dla tradycji. Kolekcja Redentore wzięła swoją nazwę od słynnej Bazyliki Il Redentore, arcydzieła architekta Andrei Palladio. To właśnie palladiańskie proporcje, harmonia i geometryczny porządek stały się bezpośrednią inspiracją dla linii Utopia II.
Architektura koperty
Koperta o średnicy 38 milimetrów ma klasyczną, okrągłą formę, którą poddano wieloetapowemu procesowi polerowania i satynowania. Boczne płaszczyzny są subtelnie szczotkowane, co nie tylko nadaje zegarkowi nowoczesnego charakteru, ale również maskuje drobne zarysowania wynikające z codziennego użytkowania. Luneta oraz skośne powierzchnie przejść są wypolerowane na wysoki połysk, co tworzy efektowny kontrast i sprawia, że zegarek dynamicznie reaguje na światło.


Ucha koperty są krótkie i ergonomicznie wyprofilowane ku dołowi. Zapewnia to bardzo dobre przyleganie zegarka do nadgarstka, nawet w przypadku mniejszego obwodu ręki (wymiar lug-to-lug wynosi 44,2 milimetrów). Ich konstrukcja jest solidna, a płynne przejście między linią uch a korpusem koperty nawiązuje do kolumnad weneckich pałaców.
Kiedy spoglądamy na zegarek Venezianico Redentore Utopia II od frontu, koperta wydaje się lekko asymetryczna – to nie złudzenie, ona rzeczywiście taka jest. „Fale” na prawym boku są przedłużone i przechodzą w barki chroniące koronkę, która w tym modelu jest proporcjonalna, stożkowa i precyzyjnie moletowana, co ułatwia chwyt podczas ustawiania godziny czy ręcznego dokręcania mechanizmu. Na jej czole pyszni się logo marki – krzyż Venezianico.


Kiedy obrócimy zegarek, zobaczymy mechanizm, za sprawą przeszklonego, mocowanego sześcioma śrubami dekla, na którego obwodzie znajdziemy informacje dotyczące marki oraz modelu zegarka, zastosowanej stali (316L), a także numer referencyjny i napis "Made in Italy", świadczący o pochodzeniu czasomierza.
Koperta jest bardzo proporcjonalna i elegancka w swojej formie, to kwintesencja formy dla wizytowego zegarka, i choć oczywiście Redentore Utopia II może być zegarkiem codziennym, to jednak wydaje mi się, że będzie to raczej model zakładany na wyjątkowe okazje.
Tarczę chroni szkło szafirowe, a naniesiona powłoka antyrefleksyjna sprawia, że tarcza jest czytelna nawet w pełnym słońcu.
Faluje jak wody Laguny Weneckiej
Tarcza zegarka jest antytezą dla znanego utworu Dawida Podsiadło o nieco monotonnym tekście, ponieważ cała faluje jak wody Laguny Weneckiej, która zresztą była jej inspiracją.



W wariancie Alpha cyferblat jest złoty, inspirowany świetlistymi powierzchniami, charakterystycznymi dla sztuki Wenecji, jest promiennym echem dzieł dawnych mistrzów przywołanym do życia w równie tradycyjny sposób.
Złocista powierzchnia to bowiem nie wszystko, co definiuje wyjątkowość tego modelu. Mamy tu przede wszystkim niezwykłe rękodzieło zdobnicze. Giloszowanie cyferblatu jest wykonywane ręcznie przez jednego z mistrzów tej sztuki - Riccardo Renzetti, na maszynie giloszowej z 1850 roku.


Efektem nie jest zwykła ozdoba, lecz „żywa”, pofalowana powierzchnia, która zmienia się zależnie od kąta patrzenia, czyniąc każdą tarczę jedyną w swoim rodzaju.
Zajrzyjmy też na chwilę do warsztatu prowadzonego przez córkę Pana Riccardo – Lindę Renzetti, która opowie nam o procesie tworzenia tych niezwykłych cyferblatów – małych dzieł sztuki zdobniczej i metalurgicznej.
Dwa oblicza, dwa nastroje, dwa różne zegarki
Drugi wariant kolorystyczny zegarka Venezianico Redentore Utopia II, czyli Beta, to grafitowa szarość, barwa wywodząca się od tradycyjnych weneckich konstrukcji, spotykana również w gondolach pływających „ulicami” tego miasta. W połączeniu z ręcznie giloszowanym wzorem fal, daje efekt wizualny przypominający wodę w pochmurny dzień, na chwilę przed nadejściem ulewy lub sztormu, tak różny od złocistego blasku weneckiego słońca odbijającego się w wodach laguny.



A więc włoska marka oferuje nam dwa oblicza, dwa nastroje, dwa różne zegarki.
Na giloszowanej, falistej powierzchni jedynym elementem jest nakładany krzyż Venezianico, widoczny poniżej pozycji godziny dwunastej, zaś na zewnętrznym pierścieniu nakładane indeksy zawisły nad cyferblatem jak dzioby łodzi przemierzających wody laguny.
Wskazówki typu Alpha pasują idealnie nie tylko do nazwy wariantu, ale też do charakteru zegarka, w obu wariantach kolorystycznych są one srebrne.


Zegarek dostarczany jest na pasku z naturalnej skóry, ręcznie wytwarzanej i tłoczonej z zapięciem klasyczną klamerką ze stali, polerowaną i szczotkowaną z grawerowanym logo Venezianico.
Mechanizm „made in Italy”
Niemal od początku istnienia, ambicją marki było stworzenie własnego, włoskiego mechanizmu „in-house”, tak, żeby zegarek w całości był wytwarzany we Włoszech. Zadanie to zostało wykonane dzięki współpracy z zegarmistrzami Fausto Berizzim i Andreą Menegazzo, którzy zaprojektowali mechanizm, zaś jego wytwarzaniem zajmuje się OISA.
Venezianico Calibro V.5001 to ewolucja mechanizmu V.5000 – zachowuje od architekturę techniczną i wszystkie parametry poprzedniego modelu, ale z wyższym poziomem wykończenia.



Mechanizm o oznaczeniu V.5001 to konstrukcja o grubości 3,5 milimetra, z ręcznym naciągiem sprężyny i łożyskowana na 19 kamieniach z syntetycznego rubinu. Swobodny balans z czterema wkrętami regulacyjnymi pracuje z częstotliwością 25 200 wahnięć na godzinę, czyli 3,5Hz, a rezerwa chodu tego mechanizmu, po całkowitym naciągnięciu sprężyny wynosi 60 godzin.
Płyta główna oraz mostki pokryte są galwaniczną powłoką z 24-karatowego złota, dzięki czemu mechanizm idealnie wpisuje się w charakter zegarka. Oprócz tego, jest on dekorowany radialnymi pasami genewskimi rozchodzącymi się od koła balansowego i ręcznie wykonanym perłowaniem powierzchni na płycie głównej. Koła ozdobione są podwójnym szlifem ślimakowym, a pięknie ukształtowany mostek jest wykończony poziomym szlifem étirage.
Mechanizm ma kilka zaawansowanych rozwiązań technicznych, co sprawia, że można go zakwalifikować do klasy premium. Przede wszystkim mamy tu swobodne koło balansu o regulowanym momencie bezwładności. Nastaw dokonuje się za pomocą czterech obciążników obracanych za pomocą wkrętów, a taki rozwiązanie pozwala na zmianę częstotliwości pracy przy zachowaniu stałej długości czynnej włosa sprężyny balansowej, która w tym wypadku wykonana jest ze stopu miedzi i berylu.



Kolejna ciekawostka to rozdzielenie linii napędowych sekundnika i wskazania godzin oraz minut – przekładnia chodu jest zbudowana w taki sposób, że napęd od sprężyny głównej jest rozdzielony na dwa tory – jeden służący do napędu wskazania czasu – godzin i minut, oraz drugi – do napędu sekundnika. Dzięki temu oba tory pracują niezależnie i nie ma interferencji między tymi układami – ruch wskazówki sekundowej nie wpływa na tor pomiaru czasu.
To, co budzi podziw
Zastosowano tu również system antywstrząsowy Elastor firmy KIF Parechoc, zaprojektowany w celu zabezpieczenia balansu przed nagłymi uderzeniami. Gwieździsta sprężyna śrubowa, umieszczona wokół oprawy kamienia łożyskowego, pochłania energię wstrząsu i precyzyjnie przywraca koło balansu do jego optymalnej pozycji. Ten kompaktowy system oferuje wyższą precyzję i stabilność w porównaniu do prostszych rozwiązań, zwiększając trwałość mechanizmu nawet w najbardziej dynamicznych warunkach użytkowania.


To, co budzi podziw, to dokładność tego mechanizmu z manualnym naciągiem, która zawiera się w przedziale +/- 3 sekundy na dobę, czyli mieści się w przedziale przewidzianym dla chronometru. Klimatu dodają mu oznaczenia w języku włoskim, takie jak 19 RUBINI czy 60 ORE RISERVA DI CARICA, bardzo podoba mi się takie nawiązanie do kraju pochodzenia, które dodaje mu uroku oraz charakteru.
Dwa słowa podsumowania, dostępność i cena
Venezianico Redentore Utopia II to według mnie zegarek mechaniczny dla osób szukających unikalnego, włoskiego designu i bezkompromisowego podejścia do tworzenia czasomierzy. To model o na wskroś klasycznym charakterze – od klasycznie eleganckiej koperty i skórzanego paska, przez ręcznie wykonywany cyferblat aż do manualnego naciągu. To niemal wszystko jest jak w zegarkach z czasów naszych dziadków, poza oczywiście materiałami, technologiami i dokładnością.
Za niemałe – przyznam – pieniądze dostajecie absolutnie wyjątkowy czasomierz, w jednej z dwóch wersji kolorystycznych, i do Was należy decyzja, czy wolicie słoneczną Alphę czy chmurną i ziemistą Betę, ale cokolwiek wybierzecie – będzie to dobra decyzja.


Cena zegarka Venezianico Redentore Utopia II to 19 350 złotych, zaś producent przewiduje dwa wypusty – każdy w liczbie 100 egzemplarzy, oczywiście można go już zamawiać na stronie internetowej producenta i u dystrybutorów marki.
Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że każdy egzemplarz jest osobiście składany w Atelier Venezianico we Włoszech przez mistrza zegarmistrzostwa Daniele Zorzetto.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje o nowościach tej marki: zegarki Venezianico.









greenlogic.eu