Wielokrotnie wspominałem, że firma Aviator Swiss Made jeśli prezentuje jakiś nowy model zegarka bądź kolekcję, to zawsze od razu mamy wiele wersji do wyboru. A w miarę upływu czasu te kolekcje po prostu się rozrastają coraz bardziej. Przykład? Kolekcja Douglas to już obecnie ponad 50 wersji tego, nota bene, całkiem udanego zegarka.
Podobno zasada dotycząca restauracji odnośnie ich menu jest taka, że nie powinno być ono nadmiernie rozbudowane. Im krótsze, tym lepiej. Zbyt długie karty dań to nie jest dobra opcja. Jednak w przypadku oferty zegarków uważam, że jest dokładnie odwrotnie.
Kiedy tak sobie przesuwam palcem po ekranie tabletu, obserwuję migające po kolei wersje zegarka Aviator Swiss Made Douglas, to dochodzę do wniosku, że to po prostu jest oferta, którą można dopasować niemal do każdego gustu. Mamy różne kolory kopert, różne kolory tarcz, różne detale stylistyczne, a do tego również paski i bransolety różnego rodzaju. A nawet różne wielkości kopert. A na koniec trzeba też wspomnieć, że kolekcja Moonflight to tak naprawdę wersje zegarków linii Douglas przeznaczone dla kobiet. Też około 50 wersji.
Budząc nostalgiczne skojarzenia
Dziś prezentujemy nową serię Aviator Swiss Made Douglas Day-Date 45. Model, który już na starcie przygotowany został w 18 wersjach. Ale zanim przejdę do ich dokładniejszego opisu, chciałbym jeszcze zaznaczyć, iż jest to model wyjątkowy nie tylko ze względu na mnogość wariantów. Jest to zegarek typu „pilot”, ale nie taki, jak zwykle sobie wyobrażamy.


To „pilot” w stylu retro, mający zachowane cechy ważne dla tego typu zegarków, czyli dobrą czytelność, wygodną do uchwycenia koronkę, czy też spory rozmiar - w tym przypadku 45 milimetrów.
Jednak niemalże wszystkie modele tej bardzo bogatej kolekcji zostały zaprojektowane w taki sposób, że poza funkcjonalnością pilota nadano im bardzo dużo cech, które pozwalają też nazwać te zegarki w miarę eleganckimi. Innymi słowy, to doskonałe połączenie zegarka eleganckiego, codziennego, z użytecznym modelem dla pilotów.
A poza tym to połączenie współczesnej techniki, nowoczesnych mechanizmów, szkieł szafirowych czy też stali ze stylistyką, która kojarzy się z zegarkami sprzed dekad, budząc nostalgiczne skojarzenia.
Klasyczny zegarek mechaniczny inspirowany złotą erą lotnictwa
Samolot Douglas DC-3 zrewolucjonizował podróże lotnicze, oferując pasażerom komfort Pierwszej Klasy, jak na tamte czasy, stając się ikoną Złotej Ery lotnictwa. Inspirowany tym samolotem zegarek Aviator Douglas Day-Date 45 łączy funkcjonalność wskazań czasu, dnia i daty z wzornictwem Art Deco, oddając w ten sposób hołd elegancji luksusowych podróży oraz jednemu z najbardziej zasłużonych dla lotnictwa pasażerskiego samolotów w historii.



Patrząc na te zegarki trudno oprzeć się wrażeniu, że inspiracją dla ich projektantów były lśniące kadłuby nowiutkich Douglasów DC-3.
Koperta zegarka jest wykonana ze stali. Składa się z trzech symetrycznych elementów: lunety, korpusu oraz dekla. Wszystkie powierzchnie lśnią z racji wypolerowania na wysoki połysk. Jak informuje producent - koperta jest wykańczana ręcznie, z wykorzystaniem precyzyjnych technik zegarmistrzowskich, a jej zaokrąglone linie inspirowane są elegancką sylwetką kadłuba samolotu Douglas. Polerowane powierzchnie podkreślają opływowy charakter formy samolotu, co faktycznie można dostrzec w kształcie zegarkowej obudowy. Przy okazji dało to koperty, które są dość smukłe i ergonomicznie ukształtowane.



Niemalże prostopadle wyprowadzone ucha są bardzo mocno zagięte ku dołowi. Ich krawędzie schodzą sporo niżej niż dekiel, co powoduje, że po odłożeniu zegarka szkłem do góry stoi on jakby na nóżkach, a założony na rękę otula ją doskonale, dopasowując się do nadgarstka. Raczej szerszego trzeba dodać, bo jak wspomniałem - średnica to 45 milimetrów, a wysokość od ucha do ucha to 53,3 milimetra. W wygodzie użytkowania wsparciem będzie też niewielka grubość na poziomie 10,6 milimetrów. Skoro jesteśmy przy wymiarach to dodam jeszcze, że szerokość paska przy mocowaniu to 22 mm.
Proces obejmujący nawet 85 etapów
Na godzinie trzeciej jest koronka o kształcie diamentu. Spora i rozszerzająca się ku czołowej części, którą przyozdobiono literą „A”. Kopertę od spodu zamyka dekiel. Jest on dość płaski, a jego centralną część stanowi przeszklenie ukazujące szwajcarski mechanizm Sellita SW240-1. Druga strona to lekko wypukłe szkło szafirowe z nałożoną powłoką antyrefleksyjną. Całość, jak przystało na zegarek do codziennego użytku, jest wodoszczelna do 100 metrów.



Koperty Aviator Swiss Made Douglas Day-Date 45 występują w naturalnym kolorze stali, ale przygotowano dla każdej z tarcz (o nich za chwilę) także opcje z powłoką PVD w kolorze różowego złota. W zestawie są do wyboru paski ze skóry, z fakturą skóry krokodyla. Mogą mieć kolor czarny, ciemnoniebieski lub brązowy.
Ciekawą opcją jest bransoleta typu Milanese mesh. To podkreślenie eleganckiego charakteru i popis precyzji wykonania. Powstaje na specjalistycznych włoskich maszynach w złożonym procesie obejmującym nawet 85 etapów. Efektem jest gładka, stalowa siatka, która miękko i płynnie dopasowuje się do nadgarstka, oferując niemal nieograniczoną możliwość regulacji oraz wyjątkowy komfort noszenia.
Zobaczmy krótkie wideo, prezentujące bransoletę na żywo:
Zapięcie motylkowe łączy bezpieczeństwo z wyrafinowaniem. Starannie wykończone powierzchni nadają mu luksusowy charakter, jednocześnie chroniąc pasek i zapewniając długotrwały komfort noszenia. Tu trzeba dodać, że zadbano nawet o wykończenie niewidocznych po zapięciu części, przyozdabiając je szlifem perłowym.
To dowodzi, że marka Aviator Swiss Made przykłada wagę do detali.
Subtelna linia horyzontu
Zegarkowa twarz, czyli tarcza Douglas Day Date - także lśni. Jednak w inny sposób. Zamiast polerowanych powierzchni mamy wyrazisty szlif słoneczny, zapewniający ciekawa wędrówkę odblasków światła na powierzchni cyferblatu. Takie wykończenie występuje na tarczy czarnej, niebieskiej i srebrzystej. Jest jeszcze tarcza w kolorze jasno zielonym, świeża, ciekawa, ale jej powierzchnia jest matowa.
Na każdej z wersji kolorystycznych tego modelu wrażenie robią precyzyjnie wykonane, metalowe indeksy z nałożoną powłoką luminescencyjną Super-LumiNova. Dają one wystarczający kontrast w dzień, a tym samym odpowiedni poziom czytelności, natomiast masa świecąca odpowiada za ten aspekt w ciemności.



Subtelna linia horyzontu przecinająca tarczę nawiązuje do klasycznych, analogowych wskaźników sztucznego horyzontu w kokpicie samolotu, łącząc elegancję Art Deco z instrumentalną klarownością. Funkcjonalny charakter tarczy podkreśla podwójna podziałka minutowa. Pierwsza jest na samej krawędzi i nadrukowano ją w stylu torowiska. Zaraz za nią, bliżej centrum, widoczna jest druga podziałka minutowa w postaci kresek, między którymi naniesiono precyzyjną podziałkę sekundową.
Indeksy godzinowe to nakładane cyfry arabskie, także z warstwą substancji świecącej. Jednak w górnej części, na przestrzeni między godzinami 11. a 1., rozciąga się zagięte okienko wskazania dni tygodnia, prezentujące ich pełne nazwy w języku angielskim. Tam są tylko bardzo krótkie, symboliczne indeksy. Pod okienkiem widoczne jest nakładane logo tej szwajcarskiej marki, czyli uskrzydlona litera „A”, oraz nazwa producenta.



Po przeciwnej stronie nadrukowano informacje o sposobie naciągu sprężyny napędowej oraz okienko w kształcie trapezu ze wskazaniem dnia miesiąca. Delikatny sekundnik oraz wskazówki o wyszukanym kształcie, z masą świecąca na grotach, uzupełniają zestaw do odczytu wskazań.
Aviator Swiss Made Douglas Day-Date 45 – dostępność i ceny
A jak kształtują się ceny zegarków Aviator Swiss Made Douglas Day-Date 45?

Otóż 5 000 złotych kosztuje ten model w wersji z kopertą ze stali w jej naturalnym kolorze i na skórzanym pasku. Kiedy wybierzemy zegarek w wersji na bransolecie cena zwiększa się do 5 100 złotych. W cenie 5 400 złotych są warianty Douglas Day Date w kopercie z nałożoną powłoką w kolorze różowego złota na paskach, oraz w cenie 5 900 złotych na bransoletach.
Sprawdź nasze pozostałe publikacje o nowościach tej marki tu: zegarki Aviator Swiss Made.









greenlogic.eu