Niektóre marki zegarmistrzowskie nie próbują i nie chcą podążać za trendami. Zamiast tego konsekwentnie tworzą własny, rozpoznawalny świat. Jedną z takich marek niewątpliwie jest Chronoswiss. Założyciel marki, Gerd-Rüdiger Lang, od samego początku skupiał się na tym, aby pokazać jak może rozwijać się tradycyjne zegarmistrzostwo i jakie piękno się za nim kryje.
W 2026 roku marka Chronoswiss zaprezentowała dwa zegarki, które łączy motyw Księżyca i kosmosu, ale ukazują je w zupełnie inny sposób. Zobaczmy, który z nich bardziej przypadnie Wam do gustu.
Dwie wizje. Dwa języki projektowe. Jedno DNA.
Lunar Chronograph Aurora - nowoczesny klasyk
Od czasu swojego pierwszego pojawienia w 1999 roku, kolekcja Lunar Chronograph zyskała już status ikony wśród portfolio Chronoswiss. Mimo, że na pierwszy rzut oka zegarek może ten sprawiać wrażenie klasycznego, należy wziąć pod uwagę, że jest to nieliczna linia modelowa tego producenta, która pozwala nam na tradycyjny odczyt czasu.
Niemal w każdym innym przypadku w zakresie oferty tej marki mówimy o zegarkach typu regulator, natomiast Lunar Chronograph harmonijnie komponuje ze sobą klasyczny odczyt czasu, funkcję stopera, wskazanie fazy Księżyca i datę.
Zestaw na pozór powszechnie występujący, ale czy zawsze odpowiednio zbalansowany?


Najnowsza wersja modelu Aurora jest idealnym przykładem jak stworzyć tak rozbudowany w aspekcie technicznym zegarek mechaniczny ze smakiem, a nawet wręcz podręcznikowo. Jednocześnie projektanci doskonale podeszli do tematu “nowej wersji zegarka”. Postawili na świadomą ewolucję, nie próbując na siłę wywołać rewolucji.
Kwintesencja marki Chronoswiss
Każdy, kto choć raz miał okazję zobaczyć zegarek Chronoswiss, od razu rozpozna DNA tego producenta również w modelu Lunar Chronograph Aurora.
Polerowana koperta ze stali szlachetnej ma 41 milimetrów średnicy, a zarazem stanowi kwintesencją tego, co możemy nazywać stylem Chronoswiss. Jak wspomniałem wcześniej, model Aurora jest ewolucją poprzednich zegarków z tej serii, więc zachowano tutaj tradycyjną dla tej kolekcji architekturę koperty. Mowa oczywiście o charakterystycznej karbowanej lunecie, która stała się już jednym z symboli marki.

Co ciekawe, gdy spojrzymy na zegarek od boku, zauważymy, że karbowany pierścień znajduje się również poniżej - pełniąc niejako rolę lunety dla przeszklonego dekla. Zabieg ten powoduje, że koperta zdaje się być symetryczna, a jedynymi elementami “burzącym” tę wizję są mocno skierowane w dół uszy.
W zegarku tego producenta nie można zapomnieć o tak ważnym i charakterystycznym elemencie jak koronka. Oczywiście przyjęła ona formę karbowanej cebulki słusznych rozmiarów. Niewątpliwie jest to jeden ze znaków rozpoznawalnych marki. Na wspomnienie zasługują również przyciski odpowiadające za obsługę stopera. Tradycyjnie zostały umieszczone na godzinach 2. i 4.


Na pozór mogą wyglądać bardzo klasycznie. Jednak po bliższym spojrzeniu na nie zauważy, że zakończone są lekkim stożkiem, który dla zachowania spójności projektu również jest karbowany. Jak to mówią - mała rzecz, a cieszy.
Zegarek Lunar Chronograph Aurora ma szary pasek z nubuku, który do uszu montowany jest za pomocą śrub. Matowa forma paska bardzo dobrze kontrastuje z polerowaną kopertą oraz, jak zaraz sami się przekonacie, z tarczą zegarka.
Tarcza, która żyje światłem
Czas na główną atrakcję modelu Aurora, czyli tarczę. Jak sama nazwa mówi, zegarek odnosi się do zjawiska jakim jest zorza polarna. Nawiązanie to możemy bez trudu znaleźć patrząc właśnie na ten element zegarka. Cała powierzchnia tarczy została pokryta zaawansowaną powłoką CVD (Chemical Vapor Deposition). Dzięki temu otrzymaliśmy efekt zorzy polarnej na nadgarstku. Barwa tarczy, w zależności od kąta padania światła potrafi się zmienić od głębokiej zieleni po nasycony błękit.


Poza kwestią samego koloru, warto również zwrócić uwagę jak tarcza została misternie wykonana. Znajdziemy na niej powierzchnie zarówno giloszowane, jak i wyraźnie szczotkowane. W wielu miejscach obie te techniki przeplatają się. Dzięki temu nabiera ona głębi wizualnej, a efekt ten tylko wzmacniają cztery subtarcze.
Jak wspomniałem wcześniej, Lunar Chronograph Aurora oferuje pokaźną liczbę dodatkowych funkcji, których wskazania zostały bardzo zgrabnie wkomponowane w projekt zegarka. Zaczynając od datownika. Oczywiście jak na klasyczną formę przystało, przybrał on formę tzw. pointer date, czyli wskazania daty za pomocą dodatkowej wskazówki zakończonej przedłużonym półksiężycem w kolorze fioletowym. W tym przypadku wskazówka jest zamontowana centralnie, a ponumerowane oznaczenia dni miesiąca znajdują się na najbardziej zewnętrznym pierścieniu tarczy.

W nawiązaniu do wcześniejszych wersji, w chronografie tym został zachowany klasyczny układ subtarcz. Tak oto małą sekundę znajdziemy na godzinie 9. Natomiast sekundnik, odpowiadający za wskazania stopera, został tradycyjnie umieszczony centralnie. Jeśli już o wskazaniach stopera mowa. Licznik 30-minutowy znajdziemy na godzinie 12., a wskazanie 12-godzinne stopera na godzinie 6.
Księżyc, główny bohater
Jako, że głównym motywem dzisiejszych zegarkowych bohaterów jest Księżyc, nie mogło oczywiście zabraknąć wskazań faz Księżyca. Subtarcza wraz z okienkiem, w którym możemy podziwiać przemieszczający się wizerunek naturalnego satelity Ziemi zostały umieszczone na godzinie 3.
W górnej części, okalającej okienko wskazania, widzimy naniesioną skalę z ponumerowanymi dniami księżycowymi. Natomiast w dolnej części subtarczy zostały umiesczone napisy “Lunar” i “Chronoswiss”.


Sam dysk z wizerunkiem Księżyca został wykonany w bardzo klasyczny i elegancki sposób - na granatowe tło naniesiono złoty Księżyc z charakterystyczną twarzą, a wokół niego rozpościerają się gwiazdy w tym samym kolorze. Mimo ilości bodźców, które oferuje ta tarcza, nie można powiedzieć, że jest ona nieczytelna, a co jest częstą przypadłością tego typu czasomierzy. Jest to zasługa białych, kontrastujących wskazówek i indeksów, które są bardzo dobrze widoczne na ciemniejszym tle.
Mechanizm C.755
Mechanicznym sercem modelu Lunar Chronograph Aurora jest mechanizm o oznaczeniu C.755 z automatycznym naciągiem sprężyny napędowej, oferujący 46 godzin rezerwy chodu. Mechanizm ten bazuje na sprawdzonym i lubianym Valjoux 7750, dostosowanym do potrzeb marki Chronoswiss.



Przeszklony dekiel pozwala na oglądanie bardzo ładnego, stylizowanego wahnika, którego kolor został dopasowany do koloru tarczy zegarka. Swoją drogą to właśnie marka Chronoswiss jako pierwsza na świecie zaprezentowała seryjnie produkowany zegarek naręczny z częściowo transparentnym deklem.
Tradycja i nowoczesność
Jak pokazuje powyższy opis, Chronoswiss Lunar Chronograph Aurora jest idealnym połączeniem klasycznej wizji tej prestiżowej marki, z nowoczesnymi rozwiązaniami objawiającym się w sposobie jaki osiągnięto niezwykły kolor tarczy.
Teraz czas na przedstawienie drugiego zegarka z tej kolekcji.
Space Timer Gravity – architektura kosmosu
Space Timer Gravity stanowi kontynuację fascynacji Chronoswiss kosmosem i zjawiskami z nim związanymi. Użyłem słowa kontynuacja nieprzypadkowo, ponieważ Gravity jest ósmym z kolei kosmicznym zegarkiem mechanicznym z rodziny Space Timer. Jakkolwiek najnowszy w rodzinie model opiera się na tych samych mechanicznych podstawach, co jego poprzednicy, tak sama forma jego przedstawienia jest pod wieloma względami czymś zupełnie nowym.

W tym projekcie kosmos nie jest czymś odległym i niedostępnym. Jest czymś, co możemy niemalże dotknąć i poczuć.
Koperta - nadal rozpoznawalna
W przeciwieństwie do zegarka Aurora, model Space Timer Gravity ma znacznie większą, bo mierzącą 44 milimetry kopertę. Dodatkowo, mimo, że również została ona wykonana ze stali szlachetnej, to wykończenie jej powierzchni jest matowoszare. Nadaje to całemu projektowi nieco bardziej techniczny charakter, który bezpośrednio budzi skojarzenia z kosmicznymi zegarkami.
Sam projekt koperty w wielu miejscach bardzo przypomina to, co opisywałem we wcześniejszym zegarku. Tutaj również znajdziemy dwa karbowane pierścienie (lunetę oraz pierścień wokół dekla). Jednak tutaj nie znajdziemy symetryczności między dolną, a górną częścią koperty.


Oczywiście nie mogło również zabraknąć dużej, cebulkowatej koronki. W przypadku, gdy nie sąsiaduje z żadnymi wystającymi przyciskami, sprawia wrażenie jeszcze większej. Zegarek został zestawiony z szarym paskiem z nubuku – identycznym, jak w modelu Aurora.
Tarcza ukształtowana przez światło i materię
Cechą, która najmocniej wyróżnia model Gravity jest jego tarcza. W zasadzie trudno o niej mówić jako o całości, ponieważ składa się na nią kilka elementów.
Zacznijmy od tych głównych. Tarczę, w klasycznym tego słowa znaczeniu, możemy podzielić na dwie części: prawą i lewą. Zaczynając od prawej - to ręcznie giloszowana powierzchnia wykończona powłoką CVD. Dzięki temu, podobnie jak modelu Aurora, otrzymujemy finezyjny efekt w postaci zmiany koloru w zależności od kąta padania światła. Tutaj również kolor ten oscyluje między zielenią, a błękitem. Jednak dzięki falistemu giloszowi efekt zmiany barwy jest jeszcze bardziej hipnotyzujący.


Przechodząc teraz na drugą stronę tarczy, zauważamy tam od razu laserowo wygrawerowaną powierzchnię Księżyca.
Co ciekawe, do stworzenia tego niezwykłego, trójwymiarowego obrazu wykorzystano autentyczne zdjęcie wykonane przez NASA. Uzyskany efekt jest na tyle niezwykły, że ciężko oderwać wzrok od skalistej powierzchni Księżyca. Oczywiście nie jest to koniec atrakcji, jakie oferuje nam tarcza Space Timera Gravity. Skupmy się teraz na sposobie odczytu czasu.
Jednocześnie organiczna, mechaniczna i niebiańska
W tym przypadku jest to rozwiązanie dużo bardziej kojarzone z zegarkami marki Chronoswiss niż to klasyczne, zastosowane w Lunar Chronograph. W centralnej części tarczy umieszczono dwie wskazówki - białą minutową oraz niebieską sekundową. Natomiast kolejno na godzinach 12. i 6. umieszczono wskazanie aktualnej godziny i daty zintegrowanej ze wskazaniem fazy Księżyca. Te dwie subtarcze zostały wykonane z zaawansowanego materiału kompozytowego ITR-2. Dzięki jego niezwykłej przejrzystości indeksy umieszczone na pierścieniach zdają się unosić.
W przypadku godzinowej subtarczy dodatkową atrakcją jest odsłonięty mechanizm zębaty, a dopełnieniem jest niebieski mostek spajający to wszystko.


Oczywiście w tym zegarku również nie mogło zabraknąć wskazania fazy Księżyca. Jednak Gravity realizuję tę komplikację konstrukcji mechanizmu w zupełnie inny sposób. Zamiast tradycyjnego okienka zastosowano tutaj tytanową półkulę, na której naniesiono wizerunki Księżyca i gwiazd. Dla zwiększenia efektu, malunki te wykonano za pomocą substancji Super-LumiNova, dzięki czemu możemy je podziwiać także w gorszych warunkach oświetleniowych.
Z racji, że nie mamy tutaj tradycyjnego wskazania fazy, aktualną pozycję odczytujemy za pomocą czerwonego punktu umieszczonego na przeźroczystym pierścieniu z naniesionymi oznaczeniami dni miesiąca.

Niezaprzeczalnie tarcza Space Timera Gravity robi bardzo duże wrażenie, szczególnie pod względem liczby zastosowanych faktur - jednocześnie organiczna, mechaniczna i niebiańska.
Mechanizm, jako element narracji
Wewnątrz koperty zegarka Space Timer Gravity został osadzony mechanizm o oznaczeniu C.308 z automatycznym naciągiem sprężyny napędowej. Pracuje on z częstotliwością wynoszącą 4 Hz, a jego rezerwa chodu to 42 godziny. Bazą dla tego mechanizmu stanowi ETA 2895, czyli kolejna solidna konstrukcja tego producenta.
Warto tutaj podkreślić, że w przypadku tego zegarka mechanizm stanowi niejako integralną całość stylistyczną z tarczą. Wspomniane odkryte koła zębate i mostek podkreślają istotność tradycyjnej mikromechaniki dla zegarkowego świata.



Niejaką wisienką na torcie jest fakt, że nowy Space Timer to edycja limitowana - powstanie jedynie w liczbie 50 sztuk.
Dwie drogi, jedno zegarmistrzostwo
Tradycja i nowoczesność - są to według mnie dwa podejścia do jednego tematu, które reprezentują zegarki Lunar Chronograph Aurora i Space Timer Gravity. Księżyc i kosmos od zawsze fascynował producentów zegarków, a marka Chronoswiss udowadnia, że nie trzeba się ograniczać do tylko jednej wizji.
Cena zegarka Chronoswiss Lunar Chronograph Aurora to 9 800 CHF (ok. 46 200 złotych), natomiast limitowany Space Timer Gravity został wyceniony na kwotę 21 300 CHF (ponad 100 000 złotych).
11:45 25.03.2026Zegarki
Księżyc ukazany na dwa różne sposoby! Chronoswiss Rise of the Moon
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
nietypowe zegarkizegarki męskie eleganckiezegarki szwajcarskiezegarek do garnituruzegarki męskie mechanicznezegarki męskie klasycznezegarki automatycznezegarek mechanicznyzegarek męski na paskuprestiżowe zegarkichronografeleganckie zegarkiluksusowe zegarki
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
Zegarki antykwaryczne w gablotach sklepów jubilerskich. Omega
Oglądając witryny sklepów jubilerskich, tylko czasami i tylko na prezenterach niektórych zegarkowych firm, obok najnowszej kolekcji czasomierzy, możemy oglądać wyjątkowe, ...
Spherodrive - łożyskowanie bębna za pomocą łożysk tocznych
Łożyskowanie bębna napędowego, który przy próbie podziału mechanizmu zegarowego na bloki funkcjonalne jest elementem napędu (silnikiem o ograniczonym zasobie energii), ba ...
Tajny projekt 304. Czy marka Seagull stworzyła pierwszy chiński chronograf?
Chińskie zegarki na przestrzeni ostatnich lat zyskują coraz większe grono sympatyków, którzy cenią sobie je za dobrą jakość wykonania i przystępną cenę. Niestety, najczęś ...
Alpejski „Speedy”, czyli nowa Omega Speedmaster „Milano Cortina 2026”
Na 100 dni przed otwarciem zimowych Igrzysk Olimpijskich Milano Cortina 2026, szwajcarska marka Omega pokazała nowego Speedmastera - model o numerze referencyjnym 522.30. ...
Przegląd 21 zegarków na rok Ognistego Konia 2026. Szczególny czas, raz na 60 lat!
Rok 2026 w chińskim kalendarzu księżycowym to czas szczególny i rzadko spotykany – rok Ognistego Konia (Bing Wu). To połączenie występuje tylko raz na 60 lat i budzi w ku ...
Herbelin Newport Céramique 35th Anniversary. Jubileuszowa reinterpretacja tradycji
Rok 2023 zapisał się w historii marki Herbelin szczególnym wydarzeniem. Kolekcja Newport, będąca od 1988 roku żeglarskim symbolem francuskiego zegarmistrzostwa, obchodził ...
Tissot Seastar 2000 Professional. Władca głębin i dzień z życia nurka
Są tacy, dla których powierzchnia ziemi to za mało. Ludzie, którzy prawdziwy dom odnajdują dopiero wtedy, gdy nad ich głowami zamyka się gładkie, lśniące lustro wody. Zos ...
Zegarki i Pasja 2025. Rekordowe wyniki i podsumowanie roku!
Za nami kolejny rok. Dwanaście miesięcy, w których każdy dzień przynosił coś nowego, a często także przełomowego. Nie sposób wymienić wszystkich istotnych zdarzeń z 2025, ...
Prezentujemy: A. Lange & Söhne Lange 1 Tourbillon Perpetual Calendar “Lumen”
Marka A. Lange & Söhne przyzwyczaiła nas do tego, że ich projekty są zwykle w jakiś sposób „naj”. Najbardziej dopracowane, najbardziej skomplikowane mechanicznie, wykorzy ...
Luminox Pacific Diver 3120 Transformative Teal. Limitowany zegarek o podwójnej naturze
Kiedy słońce chowa się za horyzontem Oceanu Spokojnego, światło nie znika od razu, ale przechodzi w fazę powolnej, hipnotyzującej metamorfozy. Ciepłe złoto i głęboka purp ...
Prezentujemy: Eberhard & Co. Chronograph Tazio Nuvolari. Sportowe zegarki w stylu retro
Wielu osobom Szwajcaria kojarzy się z precyzją z jakością, ale jeśli ktoś szuka nietuzinkowej stylistyki, polotu i swoistego luźnego podejścia do otaczającego świata, to ...
Vacheron Constantin Traditionnelle Twin Beat Perpetual Calendar. Praktyczna innowacja zamiast efektownej demonstracji
Funkcja wiecznego kalendarza w zegarkach mechanicznych od dziesięcioleci zajmuje szczególne miejsce w świecie wysokiego zegarmistrzostwa. Mechanizm, który jest tak skonst ...









greenlogic.eu