Rywalizacja jest wpisana w ludzką naturę, a od momentu, gdy człowiek zaczął stawać w szranki z innymi, pojawiła się konieczność obiektywnego wyłonienia zwycięzcy. Historia profesjonalnego chronometrażu to w istocie ciągłe dążenie do perfekcji i próba zastąpienia zawodnego bądź stronniczego człowieka nieomylną technologią.
Dziś rola czasu w sporcie jest fundamentalna, precyzyjny pomiar nie służy już tylko ustaleniu kolejności na mecie, ale stanowi gwarancję sprawiedliwości dla każdego zawodnika. Co więcej, nowoczesny chronometraż, wspierany przez sztuczną inteligencję, pozwala budować narrację i opowiadać obrazami historię rywalizacji, wyjaśniając czynniki, które zadecydowały o sukcesie lub porażce. W świecie, gdzie granica między złotem a srebrem jest często niedostrzegalna dla oka, technologia staje się najważniejszym i najsprawiedliwszym sędzią.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie to nie tylko arena zmagań najwybitniejszych sportowców świata, ale również poligon doświadczalny dla najbardziej zaawansowanych technologii pomiarowych. Kiedy 6 lutego 2026 roku oczy całego świata zwrócą się na Mediolan i Cortinę d'Ampezzo, rolę Oficjalnego Chronometrażysty po raz kolejny pełnić będzie szwajcarska marka Omega. To powrót do Włoch, który ma wymiar symboliczny – to właśnie tutaj, w sercu Dolomitów, technologia pomiaru czasu przechodziła swoje historyczne rewolucje.


Zdjęcie: Igrzyska podczas których Omega była chronometrażystą
Historia ta ma już trzydzieści dwa rozdziały, bo tyle edycji Igrzysk letnich i zimowych obsługiwała marka Omega, to fascynująca opowieść o dążeniu do perfekcji. Od jednego zegarmistrza wyposażonego w proste narzędzia, po setki ton sprzętu i algorytmy sztucznej inteligencji – ewolucja ta zmieniła sposób, w jaki postrzegamy pomiar czasu, a nawet sam sport, jako taki.
Pionierskie lata 30. i 40. XX wieku
Współczesna, skomplikowana logistyka olimpijska ma swoje niezwykle skromne korzenie. Wszystko zaczęło się w 1932 roku w Los Angeles, kiedy Omega jako pierwsza w historii otrzymała miano Oficjalnego Chronometrażysty Igrzysk. Na zimowych arenach marka zadebiutowała cztery lata później – w 1936 roku, podczas rywalizacji w Garmisch-Partenkirchen.
Wówczas cały system pomiaru czasu spoczywał na barkach jednego zegarmistrza, który wyposażony w walizkę zawierającą 27 mechanicznych chronografów, miał za zadanie odmierzyć czas każdego odcinka rywalizacji. Choć z dzisiejszej perspektywy wydaje się to wręcz nieprawdopodobne, w tamtych czasach była to szczytowa forma precyzji.

Zdjęcie: Garmisch-Partenkirchen 1936, pierwsze Igrzyska Zimowe obsługiwane przez Omegę
Prawdziwy przełom technologiczny, który zapoczątkował erę elektroniki, nastąpił w 1948 roku w St. Moritz. To właśnie wtedy Omega po raz pierwszy wyeliminowała z procesu decyzyjnego zawodne ludzkie oko, wprowadzając fotokomórki. Ta rewolucyjna technologia pozwoliła na automatyczne zatrzymywanie zegara w momencie przekroczenia przez zawodnika linii mety. W tym samym roku, podczas letniej edycji Igrzysk, zaprezentowano również aparat Photofinish, co na zawsze zmieniło zasady sędziowania w sporcie wyczynowym.
Włoski ślad i narodziny ery telewizyjnej
Nadchodzące Igrzyska Mediolan Cortina 2026 będą czwartym razem, kiedy impreza tej rangi odbywa się we Włoszech. Historia zatacza koło, gdyż to właśnie w Cortina d'Ampezzo w 1956 roku Omega wprowadziła innowację kluczową dla narciarstwa alpejskiego – bramki startowe.

Od tego czasu minęło już… 70 lat!
Zasada działania była prosta, lecz wówczas genialna: w momencie, gdy narciarz opuszczał bramkę, urządzenie o nazwie Quartz Recorder automatycznie uruchamiało pomiar czasu. Był to moment, w którym narciarstwo stało się sportem w pełni mierzalnym elektronicznie od startu do mety. Czujnik na mecie zatrzymywał pomiar czasu, dziś takie rozwiązanie wydaje się oczywiste, ale siedem dekad temu było nowinką high-tech.
Kolejna dekada przyniosła rewolucję w sposobie, w jaki kibice przeżywają sport przed telewizorami. W 1964 roku w Innsbrucku, dzięki technologii Omegascope, po raz pierwszy w historii możliwe stało się nakładanie rzeczywistego, bieżącego pomiaru czasu na dolną część ekranu telewizyjnego. Widzowie nie musieli już czekać na oficjalne komunikaty – byli informowani o przebiegu rywalizacji z taką samą dokładnością jak sędziowie na stoku. Był to początek relacji sportowych w czasie rzeczywistym, jakie znamy dzisiaj.
Ewolucja postępowała błyskawicznie, już w 1968 roku w Grenoble wdrożono koncepcję „zintegrowanego chronometrażu”, dostarczając mediom i sędziom szczegółowe statystyki, w tym międzyczasy (czasy pośrednie) i prędkości zawodników.

Z kolei w 1980 roku w Lake Placid, system Game-O-Matic pozwolił na natychmiastowe obliczanie i prezentowanie klasyfikacji w narciarstwie alpejskim tuż po przekroczeniu mety przez zawodnika.
Cyfrowa precyzja i tysięczne części sekundy
Lata 90. XX wieku przyniosły cyfryzację obrazu, która wzniosła precyzję pomiaru na nieosiągalny wcześniej poziom. W 1992 roku w Albertville świat ujrzał nową odsłonę kamery Scan'O'Vision. Urządzenie to potrafiło mierzyć czas cyfrowo z dokładnością do tysięcznych części sekundy, co stanowiło zapowiedź nowej ery w dziejach sportowego chronometrażu.

Wraz z rozwojem technologii, Omega zaczęła wyposażać samych sportowców w zaawansowane czujniki. Kolejnym kamieniem milowym okazał się rok 2006 i Igrzyska w Turynie, gdzie w łyżwiarstwie szybkim (bieg drużynowy) zastosowano specjalne przekaźniki noszone na kostkach zawodników. Umożliwiły one nadawanie i odbieranie sygnałów radiowych, co pozwoliło na gromadzenie niezwykle szczegółowych danych o przebiegu wyścigu.
Równie istotne zmiany zaszły w procedurach startowych. Tradycyjny pistolet prochowy, znany z aren sportowych przez dekady, został w 2010 roku w Vancouver zastąpiony przez futurystyczny, elektroniczny pistolet startowy. To urządzenie o płynnych liniach eliminuje problem różnicy w prędkości rozchodzenia się dźwięku.


Gdy sędzia naciska spust, jednocześnie dzieją się trzy rzeczy: emitowany jest sygnał świetlny (błysk), sygnał dźwiękowy (przez głośniki umieszczone za każdym zawodnikiem) oraz impuls elektroniczny uruchamiający pomiar czasu.
Era Big Data i sztucznej inteligencji
Podczas Igrzysk w Pjongjang (dawniej znanym jako Phenian) w 2018 roku, wkroczyliśmy w erę, którą można nazwać „historią zapisaną w liczbach”. Dzięki czujnikom ruchu i systemom pozycjonowania, rola chronometrażysty wykracza daleko poza samo mierzenie czasu.
Dziś systemy Omega analizują każdy aspekt występu sportowca – od prędkości narciarza, przez wysokość skoku po jego dokładne położenie w przestrzeni.


Kolejnym milowym krokiem były Igrzyska w Pekinie w 2022 roku, gdzie technologia Computer Vision współpracująca z modułami sztucznej inteligencji (AI) pozwoliła na śledzenie zawodników bez konieczności stosowania fizycznych czujników. W łyżwiarstwie figurowym kamery rejestrowały wysokość i długość skoku, a w łyżwiarstwie szybkim system automatycznie wykrywał falstarty.
Mediolan Cortina 2026 - przyszłość jest teraz
Włochy niejednokrotnie były już świadkami i arenami nie tylko zmagań olimpijczyków, ale też premierowych innowacji Omegi, nie inaczej jest i w tym roku. Podczas nadchodzących Igrzysk we Włoszech, Omega zaprezentuje arsenał technologiczny, który ma zapewnić, że każda chwila zostanie zarejestrowana w najdrobniejszych szczegółach. Na 116 konkurencji medalowych, w 8 dyscyplinach przygotowano rozwiązania, które na nowo zdefiniują odbiór sportów zimowych.
Scan'O'Vision ULTIMATE – ostateczna instancja
Najważniejszym narzędziem na linii mety będzie nowa generacja kamery Scan'O'Vision ULTIMATE. To urządzenie o najwyższej rozdzielczości na rynku, zdolne do rejestrowania aż 40 000 cyfrowych obrazów na sekundę. Taka precyzja jest kluczowa w dyscyplinach takich jak short track, biegi narciarskie czy ski cross, gdzie o zwycięstwie często decydują milimetry i milisekundy.

Dzięki temu sędziowie mogą szybko i z maksymalną przejrzystością wskazać zwycięzcę, nawet przy najbardziej zaciętych i wyrównanych finiszach.
Niewidzialne oko: Computer Vision i AI
Technologia Computer Vision, udoskonalana jest z każdymi kolejnymi Igrzyskami, w 2026 roku również odegra kluczową rolę w "opowiadaniu historii" zawodów. System kamer wysokiej rozdzielczości zainstalowanych wokół aren będzie śledzić ruch sportowców i obiektów, dostarczając danych o pozycji, prędkości, przyspieszeniu i wysokości.
Szczególnie imponujące zastosowania przewidziano dla dyscyplin technicznych:
Łyżwiarstwo figurowe – tutaj technologia będzie wykorzystywana do ultra precyzyjnego wykrywania kąta ułożenia łyżwy, co jest kluczowe przy ocenie skoków i figur. Ponadto system będzie zdolny identyfikować pojedynczych sportowców w parach i analizować ich ruch w czasie rzeczywistym – mierząc czas spędzony w powietrzu, bez kontaktu z lodem, czy prędkość lądowania.


Skoki narciarskie - Omega skupi się na analizie krytycznych faz lotu, ostatnich 10 metrach przed progiem i pierwszych 20 metrach po wybiciu. System wykorzystujący czujniki oraz kamery wysokiej rozdzielczości i stroboskopowe, pozwoli na biomechaniczną analizę wyjścia z progu, wykrywając błędy w rotacji czy ułożeniu ciała.

Big Air - w tej dyscyplinie zrezygnowano z kolei z czujników noszonych przez sportowców na rzecz systemu 4-6 kamer Computer Vision. Pozwolą one na stworzenie trójwymiarowych modeli skoków, analizując obroty, wysokość i trajektorię lotu od wyskoku aż po lądowanie.

Wirtualny Photofinish w bobslejach
Nowością w 2026 roku będzie także zastosowanie hybrydowego, syntetycznego obrazu photofinish w bobslejach. System ten stworzy wizualne porównanie czasów poszczególnych zespołów na linii mety, nakładając na siebie obrazy z różnych przejazdów.

Choć oficjalne wyniki nadal będą opierać się na precyzyjnych fotokomórkach, to narzędzie pozwoli widzom i komentatorom zwizualizować różnice czasowe, które często są niedostrzegalne gołym okiem.
Quantum Timer i technologia Snowgate
Niezmiennie, fundamentem pomiaru czasu pozostaje Quantum Timer. To urządzenie, które odesłało mechaniczne stopery do lamusa, mierzy czas z dokładnością do milionowych części sekundy. Bazujące na układach kwarcowych o dokładności pomiaru na poziomie mikrosekundy, czyli jednej milionowej części sekundy, oferuje precyzję pięciokrotnie wyższą niż poprzednie generacje liczników.


W narciarstwie alpejskim kluczową rolę odegra technologia Snowgate, która zadebiutowała w Vancouver. Gwarantuje ona, że pomiar czasu rozpoczyna się dokładnie w tym samym momencie dla każdego zawodnika – impuls startowy jest emitowany, gdy ramię bramki zostanie wychylone pod ściśle określonym kątem, co ujednolica pomiar, jeszcze bardziej przybliżając nas do perfekcji w pomiarze czasu przejazdu.
Wizualizacja emocji czyli Vionardo w akcji
Współczesne Igrzyska to nie tylko zmagania sportowe, to również wielkie widowisko medialne. Aby sprostać wymaganiom widzów, Omega zastosuje technologię graficzną Vionardo (swoja nazwą nawiązującą do włoskiego imienia Leonardo), nowej generacji, działającą w formacie 4K UHD.

System ten pozwala na wyświetlanie krystalicznie czystych grafik, animacji i zdjęć sportowców w czasie rzeczywistym, integrując dane pomiarowe z sygnałem wideo. To właśnie dzięki temu na ekranach telewizorów widzimy nie tylko „suche” czasy, ale także flagi narodowe, nazwiska zwycięzców i dynamiczne statystyki, które budują dramaturgię spektaklu i podkręcają emocje kibiców.
Olimpijskie zegarki
Igrzyska olimpijskie to nie tylko nowoczesne technologie, to przede wszystkim ludzie – zwodnicy i kibice, którzy tworzą to niepowtarzalne wydarzenie i są współautorami niesamowitego widowiska. Z myślą o nich i dla upamiętnienia kolejnej edycji zmagań Omega tworzy też unikalne czasomierze.
Na okoliczność tegorocznych Zimowych Igrzysk Olimpijskich Omega przygotowała trzy modele, dwa chronografy i jeden zegarek bardzo klasyczny.
Omega Seamaster 37 mm Milano Cortina 2026 – olimpijskie złoto
Niemal dokładnie na rok przed rozpoczęciem zimowych zmagań we Włoszech, szwajcarska manufaktura Omega oficjalnie rozpoczęła odliczanie do Igrzysk. W dniu szóstego lutego 2026 roku uwaga świata skupi się na Ceremonii Otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan Cortina 2026.
Nowy model to nie tylko piękny zegarek, ale przede wszystkim uosobienie ponadczasowego wzornictwa kultowej kolekcji Seamaster, łączące historię z nowoczesnym rzemiosłem.


Elegancja modelu Seamaster Milano Cortina opiera się na wyrafinowanych materiałach i ponadczasowym, klasycznym wzornictwie. Symetryczna koperta o średnicy 37 milimetrów została wykonana z 18-karatowego złota Moonshine™ i nawiązuje wprost do Seamastera z 1956 roku, wprowadzonego z okazji letnich Igrzysk Olimpijkich w Melbourne. Charakter zegarka definiują ostre krawędzie kanciastych uch, sześciokątna koronka oraz nakładane indeksy w kształcie diamentów.
Centralnym punktem zegarka jest śnieżnobiała tarcza, która stanowi popis sztuki emalierskiej, a wykonana została w technice emalii Grand Feu. Na jej tle osadzono indeksy wyrzeźbione z 18-karatowego złota Moonshine™ oraz polerowane diamentowo, fazowane wskazówki w stylu dauphine. Klasycznego stylu dopełniają oznaczenia malowane szarą emalią w technice Petit Feu, w tym „tor” minutowy oraz historyczne logo Seamaster.


Choć design zegarka czerpie z przeszłości, jego wnętrze reprezentuje szczyt współczesnych osiągnięć zegarmistrzowskich. Wewnątrz pięknej koperty osadzono mechanizm Co-Axial Master Chronometer kaliber 8807 z naciągiem automatycznym, łożyskowany na 35 kamieniach, pracujący z częstotliwością 25 200 wahnięć balansu na godzinę i zapewniający 55 godzin rezerwy chodu.
Olimpijski charakter edycji specjalnej został uwieczniony na deklu koperty w postaci graweru - logo Igrzysk Olimpijskich Mediolan Cortina 2026. Zegarek Seamaster 37 mm Milano Cortina 2026 ma idealnie dobrany, brązowy, skórzany pasek z klasyczną sprzączką wykonaną z 18-karatowego złota Moonshine™. Pełen opis tego modelu i więcej zdjęć znajdziecie w naszym portalu tu: Omega Seamaster 37 mm Milano Cortina 2026. Olimpijska tradycja i odpowiedź na współczesne trendy.
Omega Speedmaster Milano Cortina 2026 – olimpijskie chronografy
Na równe sto dni przed zapaleniem znicza olimpijskiego we Włoszech, marka Omega – pełniąca rolę Oficjalnego Chronometrażysty – zaprezentowała wyjątkowy czasomierz, odwołujący się do zimowej rywalizacji i szwajcarskiej precyzji. Nowy model Speedmaster Milano Cortina 2026 to udane połączenie sportowego ducha z zimowym stylem. Zegarek ma kopertę wykonaną ze stali szlachetnej, której powierzchnie są polerowane, o uniwersalnej średnicy 38 milimetrów. Luneta wykonana została z błękitnej ceramiki, na którym naniesiono skalę tachometru z białej emalii.


Cyferblat zegarka oddaje unikalny, zimowy klimat wydarzenia. Biała, lakierowana tarcza została ozdobiona jasnoniebieskim wzorem przypominającym szron. Lakierowane subtarcze wykończono techniką azurage, co pozwoliło uzyskać efekt przypominający świeżo ratrakowane stoki narciarskie. Dopełnieniem kompozycji tarczy jest centralna wskazówka sekundnika, barwiona gradientowo na niebieski odcień, oraz umieszczony na godzinie szóstej datownik, gdzie data „26” jest logotypem igrzysk Milano 2026. Układ tarczy jest charakterystyczny dla klasycznych Speedmasterów, natomiast zestawienie barw już od pierwszego spojrzenia przywodzi na myśl zimę i alpejskie stoki.
Marka Omega zadbała, aby walory estetyczne szły w parze z zaawansowaniem technicznym, dlatego jako mechanizm tego modelu wybrano kaliber Co-Axial 3330 z naciągiem samoczynnym, pracujący z częstotliwością 28 800 wahnięć balansu na godzinę, co nie powinno dziwić – w końcu to chronograf. Ta łożyskowana na 31 rubinowych łożyskach konstrukcja wyposażona jest w koło kolumnowe do sterowania stoperem, a także sprężynę główną zapewniającą 52 godziny rezerwy chodu.

Zegarek wyposażono w stalową, pięciorzędową bransoletę „Nixon” o przemiennie polerowanych i szczotkowanych ogniwach, która ma opatentowany system regulacji, zwiększający komfort noszenia. Wyjątkowy charakter edycji podkreśla dekiel, na którym umieszczono logo Igrzysk.
Druga wersja tego Speedmastera dedykowana jest Zimowym Igrzyskom Paraolimpijskim Milano Cortina 2026 i różni się od opisanej powyżej jedynie drobnymi akcentami - centralną wskazówką stopera, której barwy przechodzą od koloru zielonego do czerwonego oraz logo umieszczonym na stalowym deklu. To piękny gest marki Omega, z jednej strony honorujący paraolimpijczyków, a z drugiej strony pokazujący, że nie ma różnic między zawodnikami startującymi w obu Igrzyskach.


Ceny obu wersji zegarka Omega Speedmaster Milano Cortina 2026 są takie same – 31 tysięcy złotych, zaś oznaczenia referencyjne modeli to odpowiednio 522.30.38.50.04.001 i 522.30.38.50.04.002.
Zapraszamy do przeczytania lub wysłuchania pełnego opisu tego wyjątkowego zegarka, który także opisywaliśmy: Alpejski „Speedy”, czyli nowa Omega Speedmaster „Milano Cortina 2026”, oraz oczywiście do kibicowania podczas zmagań olimpijczyków, które ruszają już za kilka dni.
Na koniec wspomnieć warto jeszcze o Domu OMEGI podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan Cortina 2026, o którym także pisaliśmy w październiku 2025. Najprawdopodobniej uda nam się go osobiście odwiedzić – więc przygotujemy dla Was „insajderską” relację z tego wyjątkowego miejsca!
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje o nowościach marki Omega - zegarki Omega.
Więcej najnowszych informacji z branży i świata zegarków tu: wiadomości branżowe.
10:45 16.01.2026Wiadomości
Od walizki ze stoperami do AI. Omega chronometrażystą Igrzysk Milano Cortina 2026
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarki szwajcarskiezegarki sportoweluksusowe zegarkichronografzegarki męskie mechaniczneprestiżowe zegarkizegarki męskie eleganckie
REKLAMA
Historia Czystopolskiej Fabryki Zegarków. Zegarki Wostok
Swoją historię ЧЧЗ (Чистопольский часовой завод - Czystopolskij Czasowyj Zawod) "Wostok" rozpoczyna jesienią 1941 roku. W listopadzie cisza spokojnego prowincjonalnego mi ...
Grand Seiko – historia marki i najważniejsze osiągnięcia
Historia marki Grand Seiko jest nierozłącznie powiązana z wielką japońską manufakturą powstałą w 1881 roku – firmą Seiko. Od wprowadzenia pierwszego japońskiego zegarka n ...
SIHH 2018: Carre des Horlogers, czyli niezależni producenci zegarków - fotorelacja
SIHH, czyli Salon International de la Haute Horlogerie w Genewie, odbywał się w tym roku w dniach od 15-go do 19-go stycznia 2018. Podczas pięciu dni trwania Salonu (z cz ...
Perrelet Turbine Ice Blue Carbon i Titanium. Turbiny w “lodowatych” kolorach
Innowacja, konsekwencja w kreowaniu nowych modeli zegarków i precyzja - to zaledwie kilka określeń oddających wypracowaną przez lata renomę marki Perrelet. Oczywiście nal ...
Bremont Terra Nova Bronze. Zegarki z wysokowytrzymałego stopu miedziano-aluminiowego
Kolekcja zegarków polowych Bremont Terra Nova nawiązuje do wojskowych zegarków kieszonkowych z początku XX wieku, czerpiąc inspirację w zakresie wyglądu z ich stylu. Wart ...
SilMach The Time Changer. Zegarek przyszłości!
W niniejszym artykule przeniesiemy się do pewnej miejscowości we Francji, do leżącego nieopodal granicy ze Szwajcarią miasteczka Besancon. Tam znajduje się siedziba firmy ...
Alpina Heritage Tropic-Proof Handwinding. Zaskakująca i (nie)doceniona premiera 2025
Podczas, gdy wiele zegarków zaprezentowanych na tegorocznych targach Watches & Wonders 2025 w Genewie zdawało się niemal krzyczeć o uwagę - latającym tourbillonem, mister ...
PRIM Traktor 34 LE. Subtelny i elegancki zegarek z manualnym naciągiem
Język czeski jest bardzo fajny i nawet jeśli użyłbym określenia, że śmieszny, to na pewno nie w znaczeniu pejoratywnym. Po prostu Polak słyszący język czeski bardzo częst ...
Od walizki ze stoperami do AI. Omega chronometrażystą Igrzysk Milano Cortina 2026
Rywalizacja jest wpisana w ludzką naturę, a od momentu, gdy człowiek zaczął stawać w szranki z innymi, pojawiła się konieczność obiektywnego wyłonienia zwycięzcy. Histori ...
Time Jumper z mechanizmem Calibre 10. Czapek & Cie celebruje 10-lecie!
Jak zapewne pamiętacie, początki współczesnej marki Czapek & Cie to… ogromne ryzyko, które podjęli inwestorzy, lokując pieniądze w odtworzeniu od dawna niefunkcjonującej ...
Recenzja: Ball Engineer III Marvelight Chronometer. Meteoryt i światło w ciemności!
W świecie współczesnego zegarmistrzostwa, gdzie granica między luksusem a narzędziem często się zaciera, marka Ball zajmuje miejsce szczególne. Nie jest to jedynie produc ...
Rolex (i nie tylko) podnosi ceny zegarków w 2026 roku! Ile zapłacimy za popularne modele?
Wiem, wiem - tytuł tego artykułu może sugerować, że nastąpiła jakaś wielka i niespodziewana chwila na zegarkowym rynku i nic nie będzie takie samo. Tym, którzy nie śledzą ...









greenlogic.eu