W świecie haute horlogerie rocznice to nie tylko okazja do świętowania upływu czasu, ale moment, w którym manufaktury demonstrują pełnię swoich możliwości. W 2025 roku genewska marka Frederique Constant obchodzi swoje 37. urodziny. Choć liczba ta może wydawać się nietypowa, dla manufaktury założonej w 1988 roku przez Alettę i Petera Stasów, stała się pretekstem do stworzenia czegoś absolutnie bezprecedensowego.
Przed Państwem „The Elements Collection” – limitowany do zaledwie 37 egzemplarzy zestaw, który redefiniuje pojęcie „luksusu dostępnego”, przesuwając je w sferę czystego kolekcjonerstwa.

„The Elements Collection” to coś więcej niż tylko zbiór atrakcyjnych zegarków. To w mojej ocenie manifest dojrzałości. Marka Frederique Constant, będąca częścią japońskiej grupy Citizen od 2016 roku, udowadnia tutaj, że szwajcarska precyzja, mechanizmy „in-house” i artystyczne rzemiosło mogą iść w parze z odwagą w doborze materiałów. Motywem przewodnim kolekcji są minerały i żywioły – surowe piękno natury zamknięte w ramach perfekcyjnej inżynierii.
Skrzynia Skarbów
Zanim przejdziemy do samych zegarków, przyjrzyjmy się temu, w czym są one prezentowane. W świecie luksusu opakowanie jest pierwszą obietnicą jakości, a w przypadku „The Elements Collection” mamy do czynienia z prawdziwym mistrzostwem w tej kwestii.
Zestaw nie jest dostarczany w zwykłym pudełku. To dedykowana, kolekcjonerska skrzynia, która pełni rolę ekspozytora. Wykonana z najwyższej jakości drewna, wykończona z dbałością o każdy sęk i łączenie, przypomina kufry podróżne z epoki wielkich odkryć geograficznych. Wnętrze wyściełane jest miękkim materiałem, który chroni osadzone w niej zegarki, ale jednocześnie stanowi idealne tło dla feerii barw, jaką oferują tarcze poszczególnych modeli.


Po otwarciu wieka naszym oczom ukazuje się pięć gniazd, w których spoczywają poszczególne modele. Układ nie jest przypadkowy – to podróż przez różne komplikacje konstrukcji i barwy ziemi. W zestawie znajdziemy również dedykowaną lupę zegarmistrzowską, pozwalającą podziwiać detale wykończenia mechanizmów oraz strukturę cyferblatów, a także certyfikaty autentyczności potwierdzające unikalny numer zestawu (jeden z trzydziestu siedmiu). To opakowanie to nie dodatek; to integralna część doświadczenia, która zamienia proces wyboru zegarka na dany dzień w rytuał.
Classic Worldtimer Manufacture – planeta Lapis Lazuli
Frederique Constant zaprasza w podróż przez czas, model Worldtimer to ikona marki, a w edycji „Elements” zyskuje on dodatkowo na uroku dzięki tarczy wykonanej z Lapis Lazuli – kamienia królów, którego niebieska barwa ze złotymi drobinami pirytu idealnie imituje rozgwieżdżone niebo lub połyskująca odbiciami gwiazd powierzchnię oceanu nocą.


W zgodzie ze stylistyką linii Classic, polerowana koperta wykonana jest ze stali szlachetnej o średnicy 42 milimetrów, co zapewnia idealną czytelność skali stref czasowych i dysku miast, zachowując przy tym eleganckie proporcje. Charakterystyczna dla tego modelu jest koronka, którą obsługujemy wszystkie funkcje dodatkowe zegarka oraz wykonujemy nastawy – nie ma tu dodatkowych przycisków zaburzających linię koperty.
Oceany na tarczy
Cyferblat wykonany z Lapis Lazuli stanowi tło dla wskazania czasu, nakładanych, okrągłych indeksów wypełnionych substancją Super LumiNova oraz wskazań kalendarza na małej subtarczy na wysokości godziny szóstej. Naturalna struktura kamienia sprawia, że oceany na tarczy nabierają trójwymiarowości i niepowtarzalnego charakteru.
Wokół centrum obracają się dwa dyski: jeden 24-godzinny ze wskazaniem dnia i nocy, oraz drugi z nazwami 24 miast reprezentujących strefy czasowe. Połączenie granatu lapis lazuli, bieli nadruków i stalowych akcentów tworzy kompozycję niezwykle spójną i atrakcyjną, a przy tym czytelną dla globtrotera.



Mechanizm FC-718 to przemyślana konstrukcja, która pozwala na obsługę wszystkich funkcji zegarka (wskazanie czasu, daty, strefy czasowe) wyłącznie za pomocą koronki. Jest to rzadkość w świecie modeli typu Worldtimer, gdzie często w tym celu stosuje się dodatkowe przyciski. Mechanizm ten, widoczny przez częściowo przeszklony dekiel, zdobiony jest perłowaniem i pasami genewskimi, będąc pięknym dowodem inżynieryjnego pragmatyzmu Frederique Constant.
Classic Moonphase Date Manufacture – turkusowa głębia
Drugim elementem tej niezwykłej układanki jest zegarek łączący w sobie klasyczną elegancję z odważnym, niemal biżuteryjnym charakterem. Classic Moonphase Date Manufacture w tej edycji wykorzystuje turkus – kamień, który od tysiącleci symbolizuje szczęście i jest postrzegany jako talizman ochronny.


Kopertę o średnicy czterdziestu milimetrów wykonano ze stali szlachetnej. Jest to konstrukcja trzyczęściowa, co pozwala na zróżnicowanie wykończenia i dodaje bryle lekkości. Wysokość koperty wynosząca niespełna dwanaście milimetrów (dokładnie 11,98 milimetrów) sprawia, że zegarek idealnie chowa się pod mankietem koszuli, zachowując status doskonałego „dress watcha”. Wypukłe szkło szafirowe z nałożoną powłoką antyrefleksyjną zapewnia świetną czytelność, nie zniekształcając widoku tarczy nawet gdy patrzymy na nią pod kątem.
Tarcza z prawdziwego kamienia turkusowego
Cyferblat - to tutaj dzieje się magia. Tarcza wykonana jest z prawdziwego kamienia turkusowego. Każdy egzemplarz będzie więc nieco inny, z unikalnym układem żyłek i inkluzji.



Na tym błękitnym tle osadzono srebrne, podłużne indeksy, które łapią światło przy każdym ruchu nadgarstka.
Na godzinie szóstej znajduje się zintegrowany wskaźnik faz księżyca połączony z datownikiem wskazówkowym – signum marki Frederique Constant. Srebrne wskazówki w stylu „leaf” dopełniają całości atrakcyjnego wizerunku, nie odciągając uwagi od kamiennego tła.

Wewnątrz koperty osadzono manufakturowy mechanizm kaliber FC-716. To konstrukcja nowej generacji z naciągiem automatycznym, oferująca imponującą, bo aż 72-godzinną rezerwę chodu. Zegarmistrzowie z Plan-les-Ouates zadbali o estetykę zdobień, widocznych przez przeszklony dekiel. Znajdziemy tu perłowanie oraz wachlarzowe pasy genewskie.
Highlife Tourbillon Perpetual Calendar Manufacture – burgundowa awangarda
Ten element zestawu Frederique Constant „The Elements Collection” wyłamuje się z klasycznej linii „Classic”, reprezentując nowoczesną kolekcję Highlife. To połączenie sportowego stylu (zintegrowana bransoleta) z najwyższym stopniem zegarmistrzowskiego wtajemniczenia i komplikacjami „haute horlogerie”. Jest to też jedyny zegarek z całej kolekcji z cyferblatem, który nie ma mineralnego rodowodu i jako taki „rodzynek” został umieszczony pośrodku.


Koperta o średnicy czterdzieści jeden milimetrów ma beczułkowaty kształt i zintegrowane mocowanie paska lub bransolety z ukrytymi uchami. Wykończenie powierzchni to mix szczotkowania i polerowania, co podkreśla dynamiczny, bardziej sportowy charakter tego modelu. W zestawie, dzięki systemowi szybkiej wymiany, otrzymujemy stalową bransoletę, pasek gumowy oraz skórzany, co czyni ten model najbardziej wszechstronnym w kolekcji. Jest też przy okazji najdroższy z całej piątki.
Ogień lub magma – żywioł energii
W przeciwieństwie do poprzedników z kamiennymi tarczami, tutaj postawiono na kolor burgundowy z satynowym wykończeniem. Wybór ten nawiązuje do ognia lub magmy – żywiołu energii. Tarcza ma wycięcia, które odsłaniają widok elementów mechanizmu, w tym klatkę tourbillonu na godzinie szóstej. To techniczny spektakl, gdzie bordowe tło stanowi ramę dla pracującej mechaniki wiecznego kalendarza i wirującego balansu.

W standardzie zegarek Highlife Tourbillon Perpetual Calendar Manufacture o nr referencyjnym FC-975BRG4NH6B ma założoną stalową bransoletę z polerowanymi i szczotkowanymi ogniwami, dodatkowo w komplecie dostajemy ciemnobrązowy pasek gumowy i niebieski ze skóry aligatora.
Zastosowany w tym modelu mechanizm FC-975 to inżynieryjny szczyt możliwości manufaktury. Łączy w sobie tourbillon (niwelujący wpływ grawitacji) z wiecznym kalendarzem. Mechanizm łożyskowany jest na 33 kamieniach i pracuje z częstotliwością 28 800 wahnięć balansu na godzinę.


Mimo bardzo zaawansowanych komplikacji konstrukcji mechanizmu, udało się zachować jego stosunkowo płaski profil, co przekłada się na wygodę noszenia - koperta zegarka ma zaledwie 12,65 milimetrów grubości.
Classic Tourbillon Manufacture – absolutna czerń
Jeśli wieczny kalendarz jest „mózgiem” zegarka, to Tourbillon jest jego „sercem”. Czwarty zegarek w zestawie to Classic Tourbillon Manufacture, ubrany w najciemniejszy z minerałów – czarny onyks.

Dla tego modelu marka Frederique Constant zdecydowała się na nieco mniejszą, bardziej klasyczną kopertę o średnicy trzydzieści dziewięć milimetrów. Ta redukcja o jeden milimetr w stosunku do poprzedników nadaje zegarkowi wytworności. Wysokość obudowy to zaledwie 11,14 milimetrów, co przy obecności klatki tourbillonu jest wynikiem godnym odnotowania.
Onyks to ponoć kamień bezlitosny dla rzemieślnika. Wymaga perfekcyjnego szlifu, by uzyskać idealnie gładką, lustrzaną czerń. W tym modelu tarcza jest głęboką otchłanią czerni, na której tle srebrne indeksy i wskazówki wydają się unosić w powietrzu. Głównym aktorem jest jednak otwór na godzinie szóstej – słynne „Heart Beat” szwajcarskiej marki, w którym wiruje 60-sekundowy tourbillon. Jego klatka, wykonana z chirurgiczną precyzją, kontrastuje z organiczną, statyczną czernią kamienia. Wskazówka sekundowa jest zintegrowana z klatką tourbillonu.


Mechanizm FC-980-4 to jedna z najbardziej zaawansowanych technicznie konstrukcji oferowanych obecnie przez markę Frederique Constant. Zastosowano w nim krzemowe koło wychwytowe i kotwicę (silicon escapement), co uodparnia kluczowe elementy na działanie pól magnetycznych i wahania temperatur. Całość jest wykończona ręcznie technikami takimi jak fazowanie, groszkowanie i polerowanie lustrzane.
Classic Perpetual Calendar Manufacture – heliotropowa wieczność
Na koniec Frederique Constant zaprasza nas na podróż w czasie, a kolejny zegarek w zestawie to waga ciężka w kategorii komplikacji konstrukcji mechanizmów – oferuje wskazanie wiecznego kalendarza (Perpetual Calendar). Model ten w wersji „Elements” łączy ją z niezwykle rzadko spotykanym kamieniem: heliotropem, zwanym też krwawnikiem.

Podobnie jak w modelu Moonphase, mamy tu do czynienia z czterdziestomilimetrową kopertą wykonaną ze stali szlachetnej o polerowanym wykończeniu. Jest ona jednak minimalnie grubsza (jej wysokość to 12,10 milimetrów), co jest w pełni uzasadnione stopniem skomplikowania mechanizmu, który musi pomieścić wiele dodatkowych elementów odpowiedzialnych za kalendarz.
Tarcza wykonana z zielonego heliotropu to wizualny majstersztyk. Głęboka, butelkowa zieleń kamienia przetykana jest naturalnymi, czerwonymi plamkami tlenków żelaza, co nadaje jej dramatyzmu i głębi. Układ wskazań jest klasyczny dla wiecznych kalendarzy tej marki: na godzinie trzeciej jest wskazanie daty, na szóstej widzimy fazy księżyca, na dziewiątej dzień tygodnia, a na dwunastej miesiąc oraz wskaźnik roku przestępnego. Mimo natłoku informacji, kontrast między srebrnymi wskazówkami a ciemnozielonym kamieniem zapewnia doskonałą czytelność.


Wewnątrz koperty pracuje mechanizm „in-house” kaliber FC-776 z modułem wiecznego kalendarza, który – o ile zegarek będzie stale noszony a sprężyna nakręcana – nie będzie wymagał korekty daty aż do roku 2100 (kiedy to pominięcie roku przestępnego w kalendarzu gregoriańskim wymusi jedną, ręczną korektę). Mechanizm ten również oferuje 72-godzinną rezerwę chodu i jest bogato zdobiony perłowaniem oraz kołowymi pasami genewskimi.
Kolekcjonerski Graal
Zestaw Frederique Constant „The Elements Collection” to projekt, który zapisze się w historii marki złotymi zgłoskami. Mamy tu do czynienia z niezwykle przemyślaną kompozycją. Z jednej strony – hołd dla tradycji i natury poprzez wykorzystanie kamieni półszlachetnych (Onyks, Turkus, Heliotrop, Lapis Lazuli). Z drugiej – demonstracja siły technicznej poprzez zastosowanie najbardziej prestiżowych komplikacji konstrukcji: tourbillonu, wiecznego kalendarza i worldtimera.
Wydaje mi się, iż dla kolekcjonera zakup tego zestawu, ograniczonego do zaledwie 37 sztuk na cały świat, to nie tylko inwestycja w pięć opisanych wyżej zegarków. To inwestycja w kompletną historię tej szwajcarskiej manufaktury, zamkniętą w jednej, ekskluzywnej skrzyni. Każdy z tych zegarków mógłby stanowić perłę w koronie niejednej kolekcji, ale razem tworzą symfonię barw i mechaniki, która jest czymś znacznie potężniejszym niż suma jej części.

Jak widać, marka Frederique Constant udowadnia, że po 37 latach istnienia nie tylko aspiruje do zegarkowej ligi mistrzów, ale rozsiadła się w niej wygodnie, oferując produkt kompletny, piękny i technicznie nienaganny. To zestaw dla kogoś, kto rozumie, że zegarek mechaniczny to nie tylko narzędzie do mierzenia czasu, ale przede wszystkim obiekt sztuki, który ten czas celebruje.
Ten ekskluzywny zestaw miał premierę na targach zegarkowych w Dubaju, z których prezentujemy też relację tu: Dubai Watch Week 2025 - wrażenia z imprezy i fascynujące zegarki.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje o nowościach tej marki: zegarki Frederique Constant.
11:20 17.12.2025Zegarki
Skrzynia skarbów Frederique Constant - ekskluzywny zestaw „The Elements Collection”
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
prestiżowe zegarkizegarek męski na paskuzegarki szwajcarskiezegarek do garniturueleganckie zegarkiczarny zegarekzegarek na prezentzegarki męskie klasycznezegarki męskie mechanicznezegarek męski na bransolecieluksusowe zegarkizegarki automatycznezegarek mechanicznyzegarki męskie eleganckie
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
Zegarek o godzinie 0.00 Przeskok kalendarza
Od naszych na co dzień używanych zegarków, tak mechanicznych jak i elektronicznych, oczekujemy precyzyjnego działanie każdego z ich elementów. Dość naturalnego i przypadk ...
Delbana obchodzi 95-lecie istnienia. Najważniejsze zegarki i wydarzenia w historii marki
W 2026 roku marka Delbana obchodzi jubileusz 95-lecia istnienia. Nie jest to do końca prawda, ale zacznijmy od początku. Goliardo Della Balda Twórca marki Delbana - Golia ...
TRASER – 30 lat zegarków taktycznych
Bardzo wiele zegarków opisywanych jest przed producentów lub sprzedawców jako wojskowe, militarne. Zazwyczaj mamy jednak do czynienia z modelami, którym nadano jedynie wo ...
A. Lange & Söhne Lange 1 Daymatic Honeygold. Po raz pierwszy z autorskiego stopu złota
Data 7 grudnia ma znaczenie historyczne dla manufaktury A. Lange & Söhne. To właśnie tego dnia, w 1845 roku, Ferdinand Adolph Lange rozpoczął działalność zegarmistrzowską ...
Orient i Orient Star, Aviator Swiss Made oraz Vostok Europe. Japonia, Szwajcaria i Litwa w jednym miejscu (AuroChronos 2026)
Dzisiejszy artykuł będzie miał nieco nietypowy charakter. Ta nietypowość wynika z tego, że będzie on dotyczył aż czterech marek. Chciałbym jeszcze napisać, że ze sobą zup ...
Książka „Chronografy - ukryte piękno”. Specjalna promocja dla Społeczności ZiP
Przy okazji wydania książki „Chronografy - ukryte piękno” autorstwa Mateusza Piechnika, której pierwszy tom już na dniach będzie miał swoją premierę, postanowiliśmy - wra ...
Zenith DEFY Skyline w wersjach ze złota. Cztery nowe modele definiujące luksus
Zaprezentowana w 2022 roku kolekcja DEFY była świadomą odpowiedzią prestiżowej manufaktury Zenith na rosnące zainteresowanie segmentem luksusowych zegarków ze zintegrowan ...
Seiko Prospex 1965 Heritage “Save the Ocean”. Turkusowy odcień legendy
W świecie zegarmistrzostwa niewiele marek może poszczycić się tak głębokim i autentycznym dziedzictwem w segmencie zegarków nurkowych jak Seiko. Od momentu wprowadzenia p ...
Recenzja: Orient Diver Design GMT. To nie jest typowy zegarek do nurkowania
Orient to japońska firma zegarmistrzowska oferująca zegarki, które śmiało możemy nazwać szeroko dostępnymi w aspekcie ceny, a zarazem są to modele o bardzo dobrej jakości ...
Orient Star Modern Skeleton i Classic Semi Skeleton. 75 lat w barwach polarnego nieba
Najpierw zimno sprawia, że niemal przestajesz czuć końce palców u rąk i nóg, dopiero znacznie później cały przemarzasz i wtedy człowiek przestaje się zastanawiać, po co w ...
Roamer Superior Chrono III. Wszechstronne możliwości i uniwersalny charakter
Roamer to szwajcarska marka zegarmistrzowska, którą gdybym miał zdefiniować jednym krótkim zdaniem, to napisałbym, iż oferuje zegarki wysokiej jakości w korzystnych cenac ...
Książka „Patek, Czapek i inni. Polacy, którzy nakręcali genewskie zegarmistrzostwo” – już dostępna!
Wielka Emigracja nie kojarzy się raczej z sukcesem zawodowym. W polskiej pamięci to przede wszystkim polityka, bieda, tułaczka, emigracyjne spory, życie na walizkach i ni ...









greenlogic.eu