Wielu miłośników zegarków na całym świecie bardzo lubi i ceni styl neo-vintage, łączący najlepsze cechy modeli z lat 50. i 60. XX wieku z wyrazistymi kolorami, które definiowały tę epokę, oraz z nowoczesnymi, zaawansowanymi technicznie i wytrzymałymi zegarkami współczesnymi. Nie ukrywam, że ja również lubię takie połączenia. Jednym z takich elementów podkreślających styl vintage jest tarcza nazywana „California dial”.
Kalifornijska tarcza zegarka
Kalifornia to określenie typu tarczy zegarka na której część indeksów jest prezentowa w postaci cyfr rzymskich, a część w formie arabskich. Zazwyczaj rzymskie indeksy obejmują znaczniki od 10. do 2., natomiast arabskie od 4. do 8., a w miejscach indeksów 3., 6. i 9. są kreski. Na godzinie 12., dla wyróżnienia, często umieszczony jest odwrócony trójkąt.
Pierwsze tego typu rozwiązania pojawiły się w latach 30. XX wieku. Początkowo nazywano je tarczą "wysokiej widoczności" lub "bezbłędną". Chodziło o ułatwienie odczytu w kiepskich warunkach. Od tego czasu tarcze takie po cichu przetrwały dekady, nigdy nie stając się mainstreamem, ale też nigdy nie znikając. Stały się nieco ekscentryczną cechą niewielu zegarków, lubianą przez wielu użytkowników, a także urokliwym zegarmistrzowskim „odchyleniem” od normy, które pozwala docenić wiele archiwalnych modeli zegarków, jak również wyróżnić współczesne.

Obecnie moda na taki układ powróciła w latach 80. w Japonii. Na tamten czas rozwiązanie to kojarzyło się z markami Rolex i Panerai. Jedna z kalifornijskich firm masowo odnawiała zegarki Rolex z takim układem, stąd właśnie określenie California dial.
Dziś tego rodzaju tarcze nadal kojarzą się najczęściej z zegarkami Panerai i Rolex, które używały je od bardzo wielu lat w swoich militarnych modelach (co widać na reklamie powyżej). Niemniej nie jest to w żaden sposób wzór zastrzeżony, więc czasem korzystają z niego inni.
Styl neo vitage z tarczą typu Kalifornia
Teraz, w 2025 roku, pojawił się na przykład nowy zegarek Alpina Alpiner Extreme Automatic California, który został stworzony właśnie dla osób lubiących ten układ tarczy i styl neo vitage.


I tu warto wspomnieć, że skojarzenia z marką Panerai oraz nowy model Alpiny współgrają ze sobą doskonale, ponieważ ogólny styl związany z kształtem koperty jest tu dość zbliżony. Oczywiście koperta zegarka Alpiner Extreme Automatic California ma styl dużo bardziej nowoczesny, bardziej agresywny, jednak te „poduszkowe” zarysy są na tyle podobne, że tarcza „California” niemalże „wchodzi” jak przysłowiowy nóż w masło.
Natomiast tych zegarków w żaden sposób pomylić ze sobą nie można. Chodzi mi wyłącznie o to, że ten typ tarczy świetnie pasuje do kształtu koperty, jaki mają zegarki Panerai oraz Alpina Alpiner Extreme.
Mniejsza koperta i dwie wersje kolorystyczne
Po raz pierwszy model Alpiner Extreme dostępny jest w mniejszej kopercie, bo o wymiarach 39 milimetrów na 40,5 milimetrów, a także w dwóch nowych wersjach kolorystycznych.


Pierwsza opcja to wariant z tarczą w odcieniach brązu. Odcieniach, bowiem tarcza ma gradientowe zabarwienie od jaśniejszego w centralnej części do ciemnego brązu na krawędziach. Podobnie jest w wersji drugiej, czyli w zegarku z tarczą o kolorze sosnowej zieleni, która przywołuje ducha outdooru, stanowiącego sedno kolekcji Alpiner Extreme. Ona także ma jaśniejszy odcień po środku i ciemniejsze krawędzie.
W obu wersjach Alpiner Extreme Automatic California poza kolorem atrakcją jest bez wątpienie struktura tarczy. To wyraźnie ziarnista powierzchnia, która świetnie wygląda i jednocześnie nadaje matowego odbioru, niwelując ryzyko odbić światła, co z kolei pozytywnie wpływa na czytelność tarczy, a to z kolei powinno być immanentną cechą koncepcji „California dial”.
A jak rozwiązano to w nowej Alpinie?

Otóż indeksy to wyraźnie wystające elementy pokryte obficie substancją luminescencyjną w kolorze beżowym, nazywanym często „old radium”. To zapewne produkt marki Super LumiNova. Ten kolor mocno podkreśla tę retro część stylistyki.
Na krawędzi tarcz obu wersji tego modelu znajduje się pierścień. W tym samym kolorze, co tarcza, ale o gładkiej, choć nadal matowej powierzchni. Nadrukowano na nim skalę minutową. Pod godziną 12. umieszczono również wystające, trójwymiarowe logo tej szwajcarskiej marki, czyli czerwony trójkącik pod którym nadrukowano nazwę firmy. Po przeciwnej stronie, pod osią wskazówek, a ponad godziną 6., znajduje się tylko drobny napis informujący o sposobie naciągu sprężyny napędowej.

Na godzinie 3. umieszczono okienko datownika w eleganckiej ramce, w którym odczytać możemy dzień miesiąca. Zestaw wskazówek ma klasyczny dla kolekcji Alpiner Extreme kształt - to wskazówki o wyraźnych, dość szerokich ramionach, tępo zakończone, z obfitym wypełnieniem substancją luminescencyjną. Oczywiście w trzeciej wskazówce, czyli sekundniku, nie zabrakło przeciwwagi w kształcie trójkąta polakierowanego na czerwono.
Te - moim zdaniem - bardzo atrakcyjne tarcze okala charakterystyczna dla kolekcji Alpiner luneta. To masywny pierścień o pionowo szczotkowanej powierzchni, w którym równo rozłożono sześć śrubek z otworkami w kształcie trójkątów. Ten motyw trójkąta jako logo marki dość często pojawia się w każdym z zegarków w firmy Alpina. Luneta to także ten element, w którym zamocowano odporne na zarysowania szkło szafirowe z powłoką antyrefleksyjną.
Koperta o nieco futurystycznym charakterze
Każda wersja tego zegarka ma stalową kopertę, która jest elementem odpowiadającym za nowoczesną stronę modelu Alpiner Extreme Automatic California.


Ta kolekcja wyróżnia się technicznym stylem. Mamy tutaj szczotkowanie powierzchnie, wyraziste krawędzie, ostre linie i wiele elementów tworzących geometryczne kształty, nadające zegarkowi solidnego, nawet nieco futurystycznego charakteru.
Zastosowano też krótkie ucha, w których pasek lub bransoleta są montowane w taki sposób, iż wizualnie odnosimy wrażenie, jakby były w pełni zintegrowane z kopertą. Znajdziemy krawędzie fazowane i polerowane na wysoki połysk, a także charakterystyczne wypustki. Jedną dużą po lewej stronie i po prawej, podzieloną na dwie części po dwóch stronach koronki, która ma za zadanie ją chronić. Sama koronka jest naprawdę duża i pewnie wygodna w użytkowaniu, szczególnie, że jej boczną część pokryto gumą. Na jej części czołowej jest oczywiście logo firmy, czyli kolejny raz trójkącik.

Patrząc na tę kopertę z boku widzimy konstrukcję, która daje nam wrażenie dwóch płaskich elementów nałożonych na rdzeń, który jest z tymi elementami ściśnięty, a jego boczna powierzchnia jest zagłębiona tak, że górna i dolna część koperty nieco wystaje. Nowy model Alpiny ma wersję kultowej koperty typu cushion, o wspomnianych już wymiarach trzydzieści dziewięć milimetrów na czterdzieści i pół milimetrów, oraz jedenaście i pół milimetrów grubości. To naprawdę niewielki rozmiar, biorąc pod uwagę pierwszy zegarki kolekcji Alpiner Extreme.
Teraz, przy obecnych trendach w branży, to wręcz rozmiar unisex, który nie tylko przypadnie do gustu miłośnikom mniejszych zegarków, ale także w pełni wpisuje się w ciągle trwający trend, który faworyzuje wręcz zegarki o mniejszych rozmiarach.
Mechaniczne serce zegarka i mocowanie do nadgarstka
Mechanicznym sercem Alpina Alpiner Extreme Automatic California jest mechanizm AL-525 z automatycznym naciągiem, gruntownie przetestowany już w wielu kolekcjach tej marki. To konstrukcja wykonana na bazie sprawdzonego szwajcarskiego mechanizmu Sellita SW200-1, który jest łożyskowany są na 26 kamieniach, pracuje z częstotliwością 28 800 wahnięć balansu na godzinę i oferuje około 38 godzin rezerwy chodu.


Kalifornijskie Alpiny oferowane są na czarnym pasku wykonanym z gumy, który ma charakterystyczne mocowanie do koperty - takie, że sprawia wrażenie, jak wspominałem wcześniej, integracji z nią. Zewnętrzne krawędzie paska licują się z krawędziami zewnętrznymi każdego z uch. Pasek ma wzór przypominający gwoździe paryskie na swojej górnej części, a zapinany jest na składaną klamrę, która jest zwalniana przyciskami.
Alpina Alpiner Extreme Automatic California – dostępność i cena
Ten zegarek o technicznym charakterze, w nowocześnie opracowanej kopercie, ale z tarczą, która ewidentnie czerpie ze stylistyki retro jest modelem o wszechstronny zastosowaniu. Szczególnie, że teraz występuje w rozmiarze, który po pierwsze, będzie pasował do większości nadgarstków, a po drugie, jest szansa, że będzie bardzo wygodny w codziennym użytkowaniu.

Klasa wodoszczelności do 200 metrów, do tego dobra luminescencja jak i wysoki poziom czytelności czynią z niego naprawdę warty uwagi szwajcarski zegarek mechaniczny o sportowym zacięciu, ale i mającym cechy uniwersalności.
Cena Alpina Alpiner Extreme Automatic California to 8 090 złotych.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje o nowościach tej marki tu: zegarki Alpina.
11:00 16.12.2025Zegarki
Alpina Alpiner Extreme Automatic California. Styl neo vitage z tarczą typu Kalifornia
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarki szwajcarskiesrebrny zegarekzegarek wodoszczelnyzegarek męski na paskuzegarki sportowezegarek survivalowyzegarek na prezentzegarek do pływaniazegarki męskie mechanicznezegarek do bieganiaprestiżowe zegarkizegarek mechaniczny
REKLAMA
Błonie WX302. Mechanizm
Jako, że pierwsze prezentacje naszych nowych modeli zegarków z linii Błonie WX302, wzbudziły dość szerszą dyskusję na temat zastosowanego przez nas mechanizmu, poniżej pr ...
Polpora Manufaktura – historia, czyli pierwsze dziesięć lat działalności!
Gdy w 2006 roku w szerszym kręgu osób pojawiła się informacja przekazana przez grono zegarkomaniaków skupionych w Klubie Miłośników Zegarów i Zegarków o internetowej stro ...
Spherodrive - łożyskowanie bębna za pomocą łożysk tocznych
Łożyskowanie bębna napędowego, który przy próbie podziału mechanizmu zegarowego na bloki funkcjonalne jest elementem napędu (silnikiem o ograniczonym zasobie energii), ba ...
Rochet. Znana marka pasków do zegarków także w Polsce!
Dziś, nieco dla odmiany, przybliżymy firmę, która wprawdzie jest w zakresie naszego zainteresowania, bo jej produkty są niewątpliwie uzupełnieniem zegarmistrzostwa, ale t ...
Rave na nadgarstku: MB&F M.A.D. 2 i Eric Giroud – architekt czasu i innowacji
W świecie zegarmistrzostwa, gdzie często rządzą tradycja i powściągliwa elegancja, MB&F ponownie złamała schematy. Tegoroczny model M.A.D. 2 to nie tylko hołd dla szalone ...
Orient Bambino. Nowe kolory i specjalne edycje z okazji 75-lecia marki
Orient to firma słynąca z tego, że potrafiła i nadal potrafi zaoferować zegarki naprawdę dobrej jakości w bardzo atrakcyjnych cenach. Tu bym położył szczególny nacisk na ...
Feynman, Sunrex i Timeless. Zegarki, dzięki którym się wyróżnisz (AuroChronos 2025)
Co prawda festiwal AuroChronos 2025 jest już za nami, ale wciąż są jeszcze marki zegarkowe, których nie opisywaliśmy na łamach naszego portalu. W tym zestawieniu prezentu ...
Seiko Rotocall. To nie tylko odświeżony model retro. To symbol innowacji
Seiko „Astronauta” Rotocall powraca - to premiera wyczekiwana przez entuzjastów japońskiej marki na całym świecie. Model, który zadebiutował w erze cyfrowej rewolucji, po ...
GoS Watches. Szwedzkie rzemiosło i zegarki jak miecze wikingów (AuroChronos 2026)
Czy można zamknąć duszę skandynawskiej zimy w przedmiocie o średnicy niewiele przekraczającej czterdzieści milimetrów? To pytanie wydaje się prowokacyjne, dopóki nie spoj ...
Louis Vuitton x De Bethune LVDB-03 GMT i Sympathique Louis Varius. Sztuka podróżowania… w czasie
Branża zegarmistrzowska po raz kolejny została wprawiona w zdumienie za sprawą nieoczekiwanej współpracy dwóch manufaktur: Louis Vuitton i De Bethune. Obie marki wchodzą ...
Przegląd 21 zegarków na rok Ognistego Konia 2026. Szczególny czas, raz na 60 lat!
Rok 2026 w chińskim kalendarzu księżycowym to czas szczególny i rzadko spotykany – rok Ognistego Konia (Bing Wu). To połączenie występuje tylko raz na 60 lat i budzi w ku ...
Meridiano i AndoAndoAndo. Dwie niezależne marki łamiące zegarkowe schematy (AuroChronos 2026)
Już pod koniec maja 2026 roku stolica Polski stanie się miejscem wyjątkowego święta zegarmistrzostwa. W dniach 30–31 maja, w samym sercu Warszawy, odbędzie się AuroChrono ...









greenlogic.eu