Dziś prezentujemy zegarek - określiłbym go, jako „biżuteryjny elegant” - z lubianym, ale wprowadzającym pewną aurę tajemniczości, dodatkowym wskazaniem. Jak się domyślacie, oczywiście chodzi o wskazanie faz Księżyca. To Tissot Désir Moonphase, z kolekcji pięknych damskich zegarków o dość wyszukanej stylistyce. Tak jeśli chodzi o koperty i bransolety, jak i tarcze zegarków, których mamy do wyboru kilka, i to nieraz diametralnie się różniących.
Doskonale komponuje się z delikatnym damskim nadgarstkiem
Opis poszczególnych wersji modelu Tissot Désir Moonphase rozpocznę od ich cech wspólnych, a to oczywiście obudowa i bransoleta. Zegarek ma kształt dysku o łagodnych konturach, bez ostrych krawędzi, z dwoma nietypowymi mocowaniami bransolety w górnej i dolnej części. Czyli nie mamy tutaj do czynienia z klasycznymi uchami koperty, tylko marka zastosowało zaczepy, do których mocujemy dość klasycznie wyglądającą trójrzędową bransoletę.


Średnica obudowy zegarka to niecałe 30 milimetrów. Dokładnie 29,6 milimetra średnicy i 9,52 milimetrów grubości, co oznacza, że Désir Moonphase jest na tyle niewielki, iż doskonale będzie komponował się z delikatnym damskim nadgarstkiem, a z drugiej strony na tyle duży, że nie powinno być kłopotu z odczytem czasu. Jak wspomniałem, koperta ma kształt jakby dysku z zaokrąglonymi bokami - na tym korpusie widzimy od góry drugą warstwę, którą stanowi nałożona luneta, również zaokrąglona, z polerowaną powierzchnią, ale minimalnie mniejszą średnicę, co daje wrażenie warstwowości.
Ciekawa jest również koronka. Umieszczona w nietypowym miejscu, bo na godzinie 2., ma cebulkowaty kształt i w każdej z wersji damskiego modelu Tissot jej czołową część zdobi ceramiczny kaboszon.


Przy czym zwykle jest on w kolorze ciemnoniebieskim, ale w modelu Désir Moonphase w wersji z tarczą w kolorze burgundowym taki też kolor ma kaboszon. Tu też podzielę się moim odczuciem, że koronka ta bardzo podkreśla elegancki, biżuteryjny styl zegarka.
Bransoleta i dekiel zegarka
Jeśli chodzi o bransoletę, jak już wspomniałem, to klasyczna trójrzędowa konstrukcja. Wykonana jest z dość masywnie wyglądających, polerowanych ogniw. Przy czym to mocowanie zastępujące ucha w kopercie jest zaprojektowane w taki sposób, aby tworzyć z bransoletą jedność, będąc elementem niemal identycznym jak środkowy rząd ogniw.


Zapięcie typu motylkowego jest zamaskowane schodzącymi się końcami bransolety, a zwolnienie następuje za pomocą dwóch przycisków znajdujących się po obu stronach zapięcia.
Dekiel tego modelu Tissot, jak to zazwyczaj bywa w przypadku zegarków kwarcowych, jest pełny i dość płaski, ma lekko zaobloną krawędź, która została pokolorowana i wykorzystano ją do wygrawerowania podstawowych informacji. Centralna część jest płaska, tworzy koło o pionowo szczotkowanej powierzchni.


Od frontu zegarka zastosowano oczywiście szkło szafirowe, które ma lekko wypukły kształt i naniesioną od wewnątrz powłokę antyrefleksyjną. Koperta Tissot Désir Moonphase zapewnia poczucie bezpieczeństwa w codziennym kontakcie z wodą, chroni przed zachlapaniem czy przypadkowym zanurzeniem, gdyż model ten ma klasę wodoszczelności do 50 metrów.
Odniesienie do nocnego, gwieździstego nieba
Jeśli chodzi o różnice pomiędzy modelami tej kolekcji to mamy z nimi do czynienia głównie na tarczach. I poza tym, że mówimy o różnych kolorach to możemy podzielić kolekcję Désir Moonphase na dwie części. Pierwsza, w mojej ocenie nieco bardziej elegancka i tajemnicza, to dwa zegarki, które mają tarcze będące niewątpliwie odniesieniem do nocnego, gwieździstego nieba. Kolor tarczy jest ciemnoniebieski, a ich powierzchnia jest sektorowa.

Pierwszy z tak przygotowanych zegarków Tissot ma zewnętrzny pierścień właśnie w niebieskim kolorze, z elementami przypominającymi rozgwieżdżone niebo. Być może to awenturyn. Dodatkowo zdobią go cztery diamenty, osadzone w miejscu głównych indeksów. Pozostałe indeksy to malutkie, polerowane półkule, przy czym na godzinie 8. zamiast indeksu widzimy okrągłe okienko datownika z białym tłem, na którym odczytujemy dni miesiąca.
Indeksu na godzinie 5. także nie ma, ponieważ w tym miejscu nachodzi okrąg, w którym umieszczono okienko wskazania faz Księżyca. Centralną część tarczy tworzy powierzchnia o kształcie koła, zabarwiona na ciemnoniebieski kolor. Ale jest to zabarwienie gradientowe, gdzie widoczne są ciemniejsze krawędzie i nieco jaśniejsza przestrzeń przy osi wskazówek.


Pomiędzy tą powierzchnią a pierścieniem na którym są indeksy, widzimy jeszcze lekko zagłębioną, mieniącą się srebrzystą powierzchnię, która tworzy okrąg. Ale jest to tak ułożone, iż można odnieść wrażenie, że centralna powierzchnia ze wskazówkami umieszczona jest delikatnie decentralnie. Wskazówki godzinowa i minutowa mają delikatny, elegancki kształt, zbliżony do wydłużonych liści, a sekundnik to prosta wąska wskazówka.
Drugi wariant modelu Tissot Désir Moonphase z tej wydzielonej przeze mnie części również ma tarczę podzieloną na pierścienie, czy też wspomniane wcześniej sektory.

Na zewnętrznej krawędzi jest niebieska, gwiaździsta powierzchnia, dalej jest szerszy, srebrzysty pierścień, na którym nałożono eleganckie indeksy w postaci cyfr rzymskich. Ten pierścień ma powierzchnię pokrytą szlifem słonecznym.
I tutaj również na godzinie 8. indeks zastąpiony został okienkiem datownika, natomiast na godzinie 5. jest okienko wskazań faz Księżyca. To element o charakterystycznym kształcie, w którym widzimy pojawiający się wizerunek Księżyca lub gwiaździste niebo. I nie ma części imitującej małą tarczę, więc indeks godziny 5. jest na swoim miejscu. Zestaw wskazówek jest dokładnie taki sam, jak we wcześniej opisywanej wersji.
Tarcze o zupełnie innej stylistyce
Druga grupa zegarków w kolekcji Tissot Désir Moonphase ma tarcze o zupełnie innej stylistyce. Zastosowano tam powierzchnię o nieregularnym kształcie - takie odciśnięte, promieniście rozchodzące się zagłębienia. Ale rozchodzą się one nie od centrum tarczy, a od wskazania faz Księżyca. Jeśli chodzi o kolory, to mamy tutaj do wyboru tarczę burgundową, tarczę taką o kolorze beżowo miedzianym oraz dwa zegarki z tarczami kremowo-srebrnymi.


Wszystkie zegarki z tej grupy mają cztery główne indeksy w postaci osadzonych diamentów. Jest również datownik na godzinie 8. i pozostałe indeksy w kształcie drobnych półkuli, bez tego na godzinie 5., gdyż tam znów mamy te imitacje tarcz z okienkiem wskazania faz Księżyca. Jeden z zegarków Désir Moonphase z jasną tarczą w kolorze srebrnym ma lunetę, koronkę oraz środkowy rząd ogniw bransolety w kolorze różowego złota. W tej wersji również ramiona wskazówek, indeksy oraz oprawki diamentów mają także kolor różowego złota.
Ikoniczna i poetycka komplikacja
Prezentowane zegarki stanowią uzupełnienie eleganckiej kolekcji Desire o model ze wskazaniem faz Srebrnego Globu. Zegarmistrzowska komplikacja konstrukcji mechanizmu w postaci wskazania faz Księżyca, wywodząca się z wielowiekowych obserwacji ciał niebieskich, jest jedną z najbardziej atrakcyjnych wizualnie, jakie możemy spotkać w zegarkach naręcznych.
W oparciu o rytm przyrody przekształca ona ten powtarzający się fenomen w mechaniczną manifestację czasu, w wersji wolno upływającej, nieśpiesznej w wymiarze astronomicznym.


W tym modelu marka Tissot zastosowała szwajcarski mechanizm kwarcowy z dodatkowymi funkcjami. Pod tarczą zegarka znajduje się obracający się dysk z dwoma przeciwlegle umieszczonymi wizerunkami Księżyca, który stopniowo przesuwa się, odwzorowując kolejne fazy jego cyklu – od przybywania do ubywania. Gdy jeden z nich powoli zanika, drugi rośnie, zapewniając ciągły wgląd w przemiany Księżyca, tego jak go widzimy.
Dysk porusza się o stopień co 24 godziny, dzięki 59-rowkowemu kołu zębatemu. Konfiguracja ta odzwierciedla dwa cykle Księżyca, każdy trwający 29 i pół dnia, dzięki którym mechanizm wiernie odtwarza średni czas trwania miesiąca synodycznego.


W ciągu 29,5 dnia jeden wizerunek Księżyca przemieszcza się przez okienko wskazań, po czym jego miejsce zajmuje drugi, rozpoczynając kolejny cykl wprawiając Księżyc w ruch. Regulacja wskazania faz księżyca jest procesem łatwym i intuicyjnym. Rozpoczynamy od ustawienia wizerunku Księżyca w pełni w centrum okienka. Następnie dysk obracamy o jeden stopień za każdy dzień, który minął od ostatniej pełni. Jeśli na przykład minęło pięć dni - dysk obraca się o pięć stopni. W ten sposób synchronizujemy wskazanie z obecnym cyklem Księżyca.
Tissot Désir Moonphase – dostępność i cena
Na dziś trudno mówić o jakiejś praktycznej użyteczności tej funkcji dodatkowej na co dzień, ale - jak wspomniałem wyżej - to element, który można określić wręcz jako poetycki. Ja bardzo lubię to wskazanie i z przyjemnością patrzę na zegarki z tym charakterystycznym okienkiem. W mojej ocenie, szczególnie wersje Désir Moonphase z ciemnoniebieskimi tarczami doskonale komponować się mogą z wieczorowymi stylizacjami, dodając im uroku i tajemniczości, wzmocnionej blaskiem diamentów.

Czas na ceny. Tissot Désir Moonphase z kopertą stalową i z sektorową tarczą bez diamentów kosztuje 2 000 złotych, a wersja z diamentami jest w cenie 2 250 złotych. Natomiast wersje Désir Moonphase z promienistym wzorem na tarczach są wycenione na kwotę 2 150 złotych, przy czym wariant tego zegarka w tak zwanej opcji „bi-color” kosztuje 2 400 złotych.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje dotyczące nowości tej marki tu - zegarki Tissot.
14:00 28.08.2026Zegarki
Tissot Désir Moonphase. Damski zegarek z poetycką funkcją wskazania faz Księżyca
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarki szwajcarskiesrebrny zegarekzegarki damskiezegarki damskie na bransoleciezegarek na prezentzegarki kwarcowezegarek wodoszczelnyeleganckie zegarki
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
W rytmie kamertonu. Historia pomrukujących zegarków
Odrobina historii Od momentu kreacji pierwszych mechanicznych urządzeń do mierzenia czasu naukowcy, wynalazcy, zegarmistrze starali się zwiększyć ich niezawodność i dokła ...
Zegarki na Dakarze 2016 – testy czasomierzy Vostok Europe
Wiadomo, że w rajdach samochodowych uzyskiwane w wyniku pomiaru czasów rezultaty każdego z zespołów są jedynym kryterium w jakim oceniana jest rywalizacja. Oczywiście nie ...
Izochronizm. Impulsy napędowe
Nie tak dawno temu, publikując na naszym portalu materiał na temat izochronizmu układów drgających, co w przypadku mechanicznych zegarów i zegarków dotyczy wahadła i bala ...
Recenzja: Mudita Radiant. Zegarek polowy dla wyznających zasadę JOMO
W świecie natłoku informacji i wrażeń, świecie zdominowanym przez powiadomienia, algorytmy i nieustanny szum informacyjny, polska marka Mudita – założona przez wizjonera ...
Klasyczna elegancja w dwóch odsłonach. Atlantic Worldmaster Automatic
Atlantic Worldmaster Automatic, w dwóch wersjach: z tarczą w eleganckiej czerni - wariant na bransolecie (nr ref. 52759.41.61SM), oraz z tarczą w głębokim kolorze niebies ...
Seiko świętuje 145 lat japońskiego rzemiosła! Dwa limitowane modele Presage
Gdy w 1881 roku dwudziestodwuletni Kintaro Hattori otwierał w tokijskiej dzielnicy Kyobashi skromny warsztat zajmujący się sprzedażą i naprawą zegarków, nad Japonią unosi ...
Herbelin Newport Céramique 35th Anniversary. Jubileuszowa reinterpretacja tradycji
Rok 2023 zapisał się w historii marki Herbelin szczególnym wydarzeniem. Kolekcja Newport, będąca od 1988 roku żeglarskim symbolem francuskiego zegarmistrzostwa, obchodził ...
Nagroda iF Design Award 2026 dla Nomos Club Sport neomatik Worldtimer
Jak co roku, rozdane zostały prestiżowe nagrody iF Design Award 2026. Oczywiście wśród nominowanych produktów, a niejednokrotnie wśród zwycięzców, pojawiają się także uko ...
Wideo recenzja Seiko 5 Sports GMT w nowej odsłonie. Sztafeta pokoleń i strefy czasowe
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji zegarka 5 Sports GMT, marki Seiko. Nasz redakcyjny kolega Marcin prezentował ten model niedawno w formie klasycznej recenzji. Wówc ...
Titan Edge UltraSlim Mechanical. Indyjski zegarek otwiera drzwi do świata haute horlogerie!
Kontakt z tytanową kopertą zegarka wiąże się dla mnie zawsze z ciekawymi doznaniami, ponieważ gdy po raz pierwszy bierze się do ręki zegarek wykonany z tytanu, pierwsze w ...
Która marka stworzyła najwięcej modeli zegarków? Sprawdzamy!
W zegarmistrzostwie rzadko kiedy liczy się ilość, użytkownicy i użytkowniczki szukają jakości i unikalnego designu, a pasjonaci poszukują zegarmistrzowskich komplikacji i ...
Gerald Charles Masterlink Atelier Edition. Tarcza zegarka spod młotka
Zanim w Genewie obudzą się banki i jubilerzy, zanim jezioro Leman zdąży zmienić kolor z ołowianego na szary, w jednej z pracowni Gerald Charles pali się już światło. Na s ...









greenlogic.eu