Firma Perrelet ma długą historię, a jej założyciel Abraham Perrelet ma na koncie bardzo wiele znaczących dla zegarmistrzostwa osiągnięć. Wśród nich najważniejszym jest wynalezienie automatycznego naciągu sprężyny napędowej mechanizmu zegarka, działającego w taki sposób, że koncepcyjnie do dziś wygląda to niema tak samo. Innymi słowy pomysł Abrahama Perreleta był niejako protoplastą dzisiejszego, tradycyjnego naciągu automatycznego, realizowanego za pomocą centralnego rotora.
Trzeba jednak też powiedzieć, że firma ta nie działa nieprzerwanie. Wróciła na rynek w roku 1995, a można górnolotnie stwierdzić, że w pełni rozkwitła w 2004 roku, kiedy została przejęta przez Miguela Rodrigueza, czyli właściciela Grupy Festina. Mimo braku ciągłości w funkcjonowaniu, jej historia robi naprawdę bardzo duże wrażenie.
Dziś marka ta tworzy zegarki mechaniczne oferowane w przedziale cenowym mniej więcej od 5 000 do 10 000 franków szwajcarskich, działając na bardzo konkurencyjnym rynku, pozycjonując swoje modele jako zegarki luksusowe. Charakteryzujące się oczywiście wysoką jakością wykonania, ciekawymi rozwiązaniami technicznymi i stylistycznymi.



Tu warto zaznaczyć, że jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów w wielu zegarkach mechanicznych marki Perrelet jaki widzimy - i to od razu - jest tak zwana turbina, czyli element wirujący, dzięki poruszaniu ręką, który umieszczony jest od strony tarczy.
Wiruje on nieraz z dużą prędkością, co bardzo atrakcyjnie wygląda. Żeby Wam to zobrazować, poniżej zamieścimy dwa zdjęcia zegarka Perrelet z kolekcji „Turbine” wykonane przez Maćka, gdzie udało mu się fajnie uchwycić ten nietypowy spektakl.


Jest to inny model, niż prezentowany przeze mnie dziś Perrelet Turbine Casino Roulette, ale ukazuje doskonale, że to rozwiązanie daje się wykorzystać dla zaznaczenia różnych inspiracji.
Zanim przejdziemy do „Ruletki”, to wspomnę jeszcze o drugim, charakterystycznym dla marki Perrelet rozwiązaniu, jakim jest układ o nazwie „double rotor”, czyli jest standardowo rotor naciągający sprężynę napędową mechanizmu, który widzimy od strony dekla, ale jest także drugi rotor, umieszczony od strony tarczy. Przykład? Chociażby opisywany przez nas w 2020 roku model Perrelet First Class Double Rotor Black Edition.
Czas więc na naszego dzisiejszego bohatera.
Koncepcja turbiny rozwijana w zupełnie inny sposób
To Perrelet Turbine Casino Roulette o nr referencyjnym A4066/S3. W lutym tego roku, wraz z Maćkiem mieliśmy przyjemność oglądać na żywo ten model w wersji z kopertą w kolorze czarnym i na pasku, kiedy uczestniczyliśmy w targach Inhorgenta 2026 w Monachium.


Dlatego w artykule będziemy prezentować zdjęcia wykonane tam, a także zdjęcia produktowe „Ruletki” o oznaczeniu A4066/S3, która ma tytanowe kopertę i bransoletę. Modele Casino Roulette, jak większość zegarków Perrelet, zrobiły na nas bardzo duże, pozytywne wrażenie.
W tegorocznej nowości marka Perrelet rozwija wspomnianą wcześniej koncepcję turbiny w zupełnie inny sposób. Po raz pierwszy nie ma tej – nazwijmy to - klasycznej turbiny, tego jakby śmigła od strony tarczy zegarka. Zastąpione zostało ono miniaturowym kołem ruletki, które zostało wiernie odtworzone i zintegrowane z tarczą zegarka, tworząc estetyczne urządzenie na bazie turbiny, która zwykle była interaktywnym elementem, który może służyć wręcz do zabawy. I tutaj ta możliwość zabawy jest zachowana, a nawet wzmocniona.



Do tego należy dodać, że model ten został zaprojektowany w oparciu o stylistykę, która w tej chwili święci triumfy, a mam tutaj na myśli odniesienie do zegarków sportowych z lat 70. XX wieku, gdzie prym wiodły modele takie jak Audemars Piguet Royal Oak czy Patek Philippe Nautilius, opracowane przez wielkiego projektanta, jakim był niewątpliwie Gerald Genta.
W przypadku Turbine Casino Roulette jest to oczywiście własna interpretacja marki Perrelet, gdzie mamy kopertę o kształcie okrągłym, a do tego wyprowadzone zostały w górnej dolnej części elementy zastępujące klasyczne ucha, do których montowana jest zintegrowana bransoletka.
Spektrum dekorowania powierzchni
Jeśli chodzi o wykończenie, to w tej wersji zastosowano całe spektrum dekorowania powierzchni, ponieważ dwu płaszczyznowa luneta jest polerowana na wysoki połysk, do tego mamy powierzchnie górne i boczne elementów mocujących bransoletę, które są szczotkowane, a fazowana krawędź znów polerowana jest na wysoki połysk.


Boczne powierzchnie koperty mają ziarnistą strukturę wynikającą z piaskowania, a do tego dochodzi bransoleta, która jest konstrukcją pięciorzędową z ogniwami skrajnymi i środkowym pokrytymi szlifem w postaci szczotkowania oraz dwoma rzędami ogniw tworzącymi jakby pasy na bransolecie, które są polerowane na wysoki połysk.
Kopertę i bransoletę wykonano z tytanu, dzięki temu Turbine Casino Roulette w tej wersji jest bardzo lekki. Średnica tej zegarkowej obudowy to 41 milimetrów, grubość to 13,9 milimetra, a wysokość od ucha do ucha to 50,2 milimetra.


Koperta zapewnia wodoszczelność do 10 atmosfer, czyli do 100 metrów, co oznacza, że bezpiecznie możemy z tym zegarkiem nawet pływać w morzu czy basenie.
Trwałość i bezawaryjność mechanizmu zegarka
Sercem „Ruletki” jest mechanizm z automatycznym naciągiem sprężyny napędowej o oznaczeniu P 331H, który pracuje z częstotliwością 28 800 wahnięć balansu na godzinę i oferuje rezerwę chodu na poziomie 42 godzin. Jest to konstrukcja opracowana przez firmę Soprod, która - jak pewnie wiecie - jest siostrzaną firmą wobec Perreleta, bo należy do grupy Festina.



Ważnym czynnikiem jest również to, że mechanizm ten jest Certyfikowany przez COSC, ale także Chronofiable ®. Ten zarejestrowany znak towarowy należy do Laboratoire Dubois. Jest to gwarancja niezawodności mechanizmów zegarka, które przeszły odpowiedni protokół testowy, który jest projektem certyfikacyjny prowadzony przez konsorcjum firm zegarkowych.

Protokół ten przyspiesza proces starzenia mechanizmu zegarka aż ośmiokrotnie, aby zasymulować efekty sześciomiesięcznego użytkowania w ciągu trzech tygodni.


Pozwala to w dużym stopniu zagwarantować trwałość i bezawaryjność mechanizmu.
Nowa gra na Twoim nadgarstku
Wracając do tarczy. Marka Perrelet na nowo reinterpretuje swój kultowy znak rozpoznawczy, czyli Turbinę, oferując bezprecedensowe zestawienie, gdzie czas, mechanizm i tarcza łączą się w dynamicznym doświadczeniu. W tej limitowanej edycji tradycyjny dla marki wirnik został przekształcony w prawdziwą, miniaturową ruletkę, ożywioną ruchem nadgarstka.



„Śmigło” zastąpiono miniaturowym kołem ruletki wykonanym z piaskowanej stali 316L, z pojedynczą przeciwwagą z wolframu, regulującą jej obrót. Czerwona strzałka obraca się po cyfrach od 0 do 36, zamieniając każdy gest w nieprzewidywalny i fascynujący moment, w którym czas nie tylko jest mierzony, ale i grany. Mamy więc tarczę zegarka, gdzie poza odczytem czasu możemy cieszyć się… zabawą.
Na krawędzi tarczy umieszczono oznaczenia, które są indeksami godzinowymi, a dwie wyraziste wskazówki mają powierzchnie wypełnione substancją luminescencyjną.



Natomiast cała tarcza, jej powierzchnia, została maksymalnie upodobniona do ruletki, gdzie widzimy odpowiednie kolory, miejsca i oznaczenia liczbowe, które uatrakcyjniają ten zegarek i czynią go w mojej ocenie wyjątkowym. Nie zapomniano też o sekundniku, który jest długą, ale wąską i delikatną wskazówką. A „ruletkę” chroni szkło szafirowe z powłoką antyrefleksyjną.
Cena zegarka Perrelet Turbine Casino Roulette A4066/S3 to około 23 000 złotych, a „Ruletka” w tej wersji wykonanej z tytanu ma być limitowana do 100 egzemplarzy.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje dotyczące tej marki tu: zegarki Perrelet.









greenlogic.eu