Davosa to niezależna szwajcarska firma zegarmistrzowska. Ma ona w swojej ofercie różne modele zegarków. Z jednej strony sukcesy odnoszą opcje bardzo autorskie i nietypowe, jak modele nurkowe z kolekcji Argonautic, czy naprawdę świetne piloty Newton. Ale część oferty tego szwajcarskiego producenta stanowią zegarki, które bazują na znanych, utartych wzorcach. Między innymi także zegarków nurkowych, ale również innych. To Davosa Ternos Professional. Całkiem „bogata” kolekcja, w której modele mniej lub bardziej nawiązują do estetyki lubianych zegarków, cieszących się powodzeniem. Dziś prezentujemy Wam jeden z takich właśnie modeli.
To Davosa Ternos Professional Chronograph o numerze referencyjnym 161.543.02, czyli zegarek mechaniczny ze stoperem, który występuje w czterech wersjach. Mamy do wyboru dwa kolory tarcz - białą lub czarną, oraz dwa rodzaje bransolet. Klasyczną, trójrzędową, oraz nieco bardziej elegancką bransoletę typu „jubilee”. To daje nam wspomniane cztery opcje.


Przejdźmy więc do prezentacji modelu, który trafił do nas.
Zegarek, który nawiązuje do znanego, klasycznego wzoru
Patrząc na zegarek, który leży przede mną, chciałoby się powiedzieć, że „koń jaki jest, każdy widzi”. Oczywiście potraktujcie to określenie jako żart, ale odnoszę się do niego dlatego, że ten model Davosy wzbudza u niektórych osób emocje powiązane z tym, że mocno im przypomina jeden ze znanych zegarków innego, bardzo cenionego szwajcarskiego producenta. Każdy, kto ma nieco szersze pojęcie o zegarkach, nie wspominając o ich miłośnikach wie co mam na myśli.
No i fakt - niezaprzeczalnie ten zegarek od Davosy, zapewne świadomie i zupełnie celowo, nawiązuje do modelu Daytona od marki Rolex. Dla jednych będzie to naganne i nie do przyjęcia, dla innych jest to sprawa zupełnie poboczna, a dla jeszcze innych jest to po prostu spory atut zegarka Ternos Professional Chronograph.
Jak od razu się domyślacie, modele Daytona i Termos funkcjonują w zupełnie innych ligach, szczególnie z racji cen. Ja od siebie dodam tyle, że nie jest to ewidentnie nawiązanie typu kopia, czy klon 1:1 z innym logo. Choć niewątpliwie podobieństwo jest rzucające się w oczy, więc i skojarzenia są dość jednoznaczne i w pewnym zakresie zasadne.



Jednak marka Davosa - moim zdaniem - podeszła do tego bardzo umiejętnie, dlatego ten zegarek ma wszelkie wymiary zupełnie inne, wszystkie detale są również inne, nie ma wręcz takich, które są kopią. Jednak te, które odpowiadają za odbiór wizualny, czyli wrażenie na tzw. „pierwszy rzut oka”, czyli tarcza, ułożenie małych subtarcz na niej, przyciski do obsługi stopera, a także najbardziej charakterystyczny element tego modelu, czyli luneta, są tylko podobne.
Czasem kolorami i ich zestawieniem, czasem ułożeniem czy kształtem, ale jako całość widzimy podobieństwo. Poza tym nie ma żadnych zbieżności, a wskazówki, czyli element bardzo istotny i charakterystyczny dla Rolexa, z „mercedesem” na końcu godzinowej, w chronografie Davosa Ternos są po prostu diametralnie inne. Ani nawet odrobinę niepodobne.


Mimo tego, zegarek kojarzy się właśnie w ten sposób i powtórzę - to na pewno celowe zamierzenie producenta, ponieważ otrzymaliśmy dzięki temu model, który nawiązuje do znanego, klasycznego wzoru, zdecydowanie tańszy, a przy okazji oferuje takie same funkcjonalności. W mojej ocenie jest bardzo atrakcyjnym i dobrze wykonanym zegarkiem sportowym do użytku na co dzień.
Krzywdzące byłoby nazwanie go zwykłym klonem. Choć oczywiście trzeba sobie także jasno powiedzieć, że nie możemy tu mówić o jakimś wnoszeniu nowych pomysłów do zegarkowej stylistyki. Dodatkowo, z racji wymiarów, pewnie też nosi się inaczej. Tak właśnie powstała Davosa Ternos Profesional Automatic Chronograph 😉.
Zapraszam do szczegółów.
Spory zegarek
Koperta tego modelu wykonana została ze stali 316L i ma klasyczny kształt, to znaczy jest okrągła, z bardzo płynnie, łagodnie wyprowadzonymi uchami, które są dość masywne u podstaw i zwężają się ku końcom. Są także lekko zagięte ku dołowi, co wizualnie wzmacnia zaokrąglony kształt końców. Ich zewnętrzne i wewnętrzne krawędzie są liniami prostymi.
Średnica tej koperty to 42 milimetry. Dokładnie jest to średnica lunety, która jest minimalnie szersza od samej koperty. Możemy przyjąć, że obudowa ma około milimetr, może półtora milimetra mniejszą średnicę. To trudno zmierzyć, ponieważ po prawej stronie nie ma punktu odniesienia, gdyż znajdują się tam przyciski i inne elementy, które utrudniają taki pomiar.


Oczywiście dla wizualnego odbioru zegarka ta wielkość lunety jest wyznacznikiem, choć z drugiej strony wiedząc, że sam korpus jest odrobinę mniejszy, wiemy także, że zegarek ten będzie nosić się nieco wygodniej. Do tego mamy 15 milimetrów grubości oraz 50,3 milimetra wysokości od ucha do ucha. To spory zegarek, a te jego rzeczywiste wymiary, a przez to i proporcje, są zupełnie inne, niż w przychodzącym na myśl modelu.
Ja odbieram ten zegarek jako taki, który ma zdecydowanie bardziej surowy, techniczny charakter niż Daytona, która mimo sportowej stylistyki jest także zegarkiem nieco eleganckim. Potwierdza to wykończenie, bowiem boki koperty Davosa Ternos Professional Chronograph są precyzyjnie, poziomo szczotkowane, a górna część uch jest wykończona w ten sam sposób, tyle że jest szczotkowanie pionowe. Także wypustki z boku są szczotkowane, jak również obszary koperty widoczne od spodu. Zegarek jest matowy, co jest kolejną różnicą, ponieważ Daytona jest polerowana na wysoki połysk.
Mechanizm DAV3053
Będąc jeszcze przy kopercie, warto odwrócić zegarek i zobaczyć go od strony dekla. Ten jest oczywiście wkręcany - to stalowy pierścień z przeszkleniem w centralnej części. Krawędź nie jest okrągła, to dwunastokąt. Część stalowa, jak cała koperta, jest matowa i szczotkowana, tyle że tutaj kołowo. Mimo specyficznego kształtu są tam nacięcia na klucz do odkręcania.



Wygrawerowano też podstawowe informacje o tym modelu, w tym o klasie wodoszczelności na poziomie do 200 metrów. Przeszklenie pozwala nam zajrzeć w głąb. Widać tam mechanizm o oznaczeniu DAV3053. Za tym cyfrowym kodem, jako mechanizm bazowy, kryje się zapewne szwajcarska Sellita SW510A, czyli odpowiednik Eta Valjoux 7753. To mechanizm łożyskowany na 25 kamieniach, pracujący z częstotliwością 28 800 wahnięć balansu na godzinę i oferujący takie wskazania, jak mały sekundnik, licznik minut stopera, licznik godzin stopera oraz centralny sekundnik stopera, a także datownik, którego okienko jest na godzinie 4:30. Po pełnym naciągu rezerwa chodu wynosi około 60 godzin, czyli jest to całkiem dobry wynik.
Tu od razu dodam, że przez przeszklenie nie zobaczymy zbyt wielu detali tego mechanizmu, ponieważ na pierwszym planie widoczny jest, zajmujący dużą część przestrzeni i zarazem całego widoku, bardzo nietypowy, ale atrakcyjnie wyglądający okrągły wahnik.


Jest on ukształtowany jako róża wiatrów, pełna, z ośmioma ramionami. Tu warto wspomnieć, że rotor wykonany został z opatentowanej przez markę Davosa stali zwanej „Beyond Steel”. Pisaliśmy o niej kilkukrotnie, tyle, że często w kontekście, w którym występowała ona jako materiał do wykonana wkładki lunety w modelu Argonautic.
Bransoleta „jubilee” i przykładanie dużej wagi do szczegółów
Zegarek, który trafił do naszej redakcji, jest w wersji na bransolecie typu „jubilee”, czyli tak jak wspominałem wcześniej - tej bardziej eleganckiej opcji. Mamy tutaj masywne, mocno zaokrąglone ogniwa skrajne, których powierzchnia jest szczotkowana. A także rząd trzech węższych, delikatniejszych ogniwek biegnący przez środek bransolety. Ich powierzchnia jest polerowana na wysoki połysk. Bransoleta jest atrakcyjna wizualnie, solidna i bardzo wygodna w użytkowaniu, ponieważ jest elastyczna i dość dobrze dostosowuje się do kształtu nadgarstka.


Zapięcie to składana potrójnie klamra, która ma precyzyjnie wykończoną widoczną część - jest ona szczotkowana i wygrawerowano tam logo firmy, czyli gwiazdę Davosy.
Klamra zwalniana jest dwoma przyciskami po bokach, a dodatkową atrakcją jest to, że zaimplementowano w niej system szybkiego i bardzo wygodnego poszerzania. Ta mikro regulacja polega na delikatnym przyciśnięciu specjalnej dźwigienki wewnątrz zapięcia i ustawieniu dość precyzyjnie i skokowo większego lub mniejszego obwodu wobec tego, jaki został ustawiony w wyniku regulacji na ogniwach. Wygodne, praktyczne i łatwe w użyciu rozwiązanie. Tu warto jeszcze wspomnieć, że boki skrajnych ogniw są polerowane na wysoki połysk, a klamra ma fazowaną, polerowaną krawędź. To świadczy o przykładaniu dużej wagi do szczegółów, co przecież nam, zegarkomaniakom, zawsze bardzo się podoba.
Luneta, koronka i przyciski stopera
Ostatni element koperty to luneta. Jest ona stalowa, dość płaska, ale jej wkładka w kolorze czarnym z wygrawerowaną skalą tachometru jest ceramiczna. Na skali widzimy oznaczenia prędkości i dodatkowe podziałki, a także informację, że jest to skala tachometru właśnie. Wkładka ma czarny kolor i jest lśniąca, a wygrawerowana skala ma wypełnienie lakierem w kolorze białym.


Koronka, umieszczona w klasycznym miejscu, czyli po prawej stronie koperty, jest niejako zanurzona w osłonce tworzonej przez dwie wypustki wyprowadzone z boku obudowy. Czołową część tej sporej, a tym samym wygodnej w użytkowaniu koronki zdobi logo marki Davosa - gwiazda, a po obu jej stronach znajdują się zakręcane przyciski do obsługi stopera.
Ich zabezpieczenie przez zakręcanie pewnie ma wpływ na szczelność, a także na możliwość przypadkowego wciśnięcia. Choć muszę przyznać, że użytkując od lat zegarki ze stoperem taki problem nigdy mi się nie przytrafił. Ma to także na pewno znaczenie stylistyczne i tu trzeba przyznać, że te nakrętki wokół przycisków wyglądają całkiem atrakcyjnie.


Jeżeli tę wyrazistą, charakterystyczną lunetę zaliczymy jako element koperty zegarka, to zostaje nam ta część pod szkłem szafirowym jakie luneta okala, która jest dopełnieniem wizerunku.
Tarcza, nadająca zegarkowi szlachetnego wyglądu
Tarcza, bo o niej mowa, w wersji zegarka Davosa Ternos Professional Chronograph, która trafiła do nas, jest w kolorze białym. Jej powierzchnia jest gładka i lśniąca, sprawiając wrażenie ceramicznej lub emaliowanej, co doskonale pasuje do wspomnianej nieco wcześniej, również lśniącej polerowanej lunety. Takie wykończenie nadaje zegarkowi szlachetnego wyglądu.
Pierścień oddzielający powierzchnię tarczy od szkła jest całkowicie pionowy i kołowo szczotkowany. Na samej krawędzi cyferblatu nadrukowano drobnymi, czarnymi kreseczkami, podziałkę minutową wraz z precyzyjną podziałką sekundową. Przy co piątej minucie, dokładniej pod każdym oznaczeniem co piątej minuty, znajduje się indeks godzinowy. W większości są to okrągłe, trójwymiarowe, nakładane elementy, gdzie srebrzysta ramka otacza wypełnienie substancją luminescencyjną, która jest w kolorze białym.



Indeks godziny 12. to trójkąt odwrócony grotem do środka. A indeksy godziny trzeciej, szóstej i dziewiątej to małe kwadraciki, ze względu na to, że tam by się pełne, okrągłe indeksy nie zmieściły z racji małych tarcz. Pod godziną 12. nadrukowana jest mocno spłaszczona gwiazda Davosy oraz nazwa firmy. Jak wspominałem, na godzinie 4:30 znajduje się okienko datownika bez ramki, gdzie na białym tle odczytamy kolejny dzień miesiąca.
Tarcze stopera ułożone są w układzie „compax”, czyli tarcze na godzinie trzeciej, szóstej i dziewiątej. Ich wydzielenie nastąpiło poprzez nakładane antracytowe pierścienie, które mają dwu płaszczyznową powierzchnię. Nadrukowano tam odpowiednie skale. W przypadku tarczy na godzinie 9. jest to skala sekundowa, ponieważ tarcza ta pełni rolę małego sekundnika czasu głównego. Na tarczy na godzinie 3. na drukowano skalę do 30 minut, ponieważ tam odliczane są minuty stopera, a tarcza na godzinie 6. ma oznaczenia do 12 godzin, ponieważ tam odczytujemy upływające godziny stopera.


Centralnie umieszczone są dwie wyraziste wskazówki. Godzinowa ma kształt podobny do tych stosowanych w zegarkach typu pilot, natomiast ramię minutowej jest długie i wyraziste, a jej grot ma zakończenie w kształcie trapezu.
Obie wskazówki mają srebrzyste, szczotkowane powierzchnie oraz obfite wypełnienie substancją świecącą w takim samym kolorze, jak na indeksach, czyli w kolorze białym. Po naświetleniu wszystko emituje bardzo wyraziste, mocne światło o niebieskim zabarwieniu.


Ta masa to SuperLuminova BGW 9. Pozostaje nam jeszcze również szczotkowany, bardzo delikatny sekundnik centralny, który zlicza mijające sekundy stopera. Mniej więcej w połowie jego długości jest punkcik, również wypełniony masą świecącą.
Całość to kompozycja bardzo czytelna i atrakcyjnie wyglądająca. Pominę już te rozpracowywane na wstępie skojarzenia. Szkło chroniące tarczę jest płaskie, wykonane z szafiru i ma powłokę antyrefleksyjną.


Zegarek Davosa Ternos Professional Chronograph otrzymujemy w drewnianym pudełku, które można nazwać eleganckim, ale skromnym. Jego powierzchnia jest lakierowana na czarno z połyskiem. To wygląd zwany „piano black” – czyli przypominający lakierowane powierzchnie fortepianu. Wewnątrz pudełka jest miejsce na poduszeczkę z zegarkiem i dokumenty, a całość ukryta jest w zewnętrznym, kartonowym pudełku.
Davosa Ternos Professional Chronograph – podsumowanie, ocena i cena
Podsumowując, szwajcarska Davosa przygotowała atrakcyjnie wyglądający, sportowy zegarek mechaniczny ze stoperem, który zapewnia wszystko to, czego od tego rodzaju czasomierzy oczekujemy. Okraszono to wysoką jakością wykonania koperty i bransolety, ceramiczną, odporną na skutki upływu czasu lunetą, oraz świetną czytelnością w dzień jak i w ciemności. To, co urzeka mnie szczególnie, to świetnie wykonana tarcza, która nie przynosi „wstydu” nawet w zestawieniu z zegarkiem, do jakiego prezentowany model jest podobny. Ta precyzja odnosi się do wykonania elementów nakładanych, jak indeksy, ale także wskazówek, pierścieni wyznaczających subtarcze i wszelkich nadruków, które naniesiono na jej gładką powierzchnię.


Bardzo fajny chronograf, który potraktować można jako użyteczny, codzienny zegarek o sportowym charakterze. Jest też dość uniwersalny, o czym świadczy funkcja stopera, jak i wspomniana wodoszczelność do 200 metrów, co pozwala nawet na nurkowanie z nim. Choć oczywiście funkcji typowo nurkowych poza dobrą czytelnością nie ma.
Minusem, choć zarazem dla wielu użytkowników to może być plus, jest waga zegarka w wersji z bransoletą - przy bransolecie dostosowanej do mojego nadgarstka, taki zestaw waży 186,5 g.
Davosa Ternos Professional Chronograph kosztuje niezależnie od wersji 13 000 złotych.
| Plusy (+) | Minusy (-) |
| + podobieństwo do znanego modelu | - podobieństwo do znanego modelu |
| + wysoka jakość wykonania (szczególnie tarczy) | - spora waga |
| + sprawdzony szwajcarski mechanizm | |
| + ceramiczna luneta | |
| + solidna bransoleta z mikro regulacją | |
| + dobra czytelność i luminescencja |
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje o nowościach tej marki tu: zegarki Davosa.







greenlogic.eu