Abraham Louis Perrelet około 1777 roku wynalazł i wprowadził do zegarmistrzostwa rozwiązanie, które w bardzo podobnej postaci funkcjonuje do dziś, a chodzi o sposób naciągu sprężyny napędowej zegarka mechanicznego. Automatyczny naciąg, który znamy dziś, wywodzi się właśnie od wynalazku wspomnianym w poprzednim zdaniu. Oczywiście indywidualna realizacja sposobu naciągu automatycznego jest przez różne firmy modyfikowane na własne potrzeby, ale zasada działania została ta sama.
Wahnik wprawiony w ruch podczas poruszania zegarka, kiedyś kieszonkowego, a dziś na ręku, przekazuje energię poprzez odpowiednie przekładnie do sprężyny, naciągając ją tak, aby mechanizm miał energię do pracy, i to jest epokowy wkład jaki Abraham Perrelet wniósł do zegarmistrzostwa. Na tyle znamienny, że korzystają z niego niemal wszyscy. Dziś firma Perrelet znana jest przede wszystkim z tworzenia zegarków nieco ekstrawaganckich, a modele, które można też nazwać już ikonicznymi, jak Turbine czy Double Rotor, stanowią DNA tej marki.
Dlatego też nieco w cieniu zegarków z turbinami jest kolekcja Weekend, która z zachowaniem wysokiej jakości wykonania i tradycji szwajcarskiego zegarmistrzostwa jest bardzo klasyczna, zupełnie standardowa w porównaniu do pozostałej części oferty tego producenta.
Zegarki wyjątkowe, ale w inny sposób
Jednocześnie jest to również kolekcja bardzo ciekawa, a model Perrelet Weekend Malachite, który prezentujemy dziś, nawet bardzo. Zachowując wspomniany, klasyczny styl udało się temu szwajcarskiemu producentowi stworzyć zegarki też wyjątkowe, w inny sposób.



Ja dodam, że podczas targów Inhorgenta 2026 w Monachium mieliśmy z Maćkiem okazję zobaczyć ten zegarek na żywo i zrobił na nas naprawdę bardzo duże, pozytywne wrażenie. Do tego był bardzo wdzięcznym obiektem do zdjęć.
Wprowadzona na rynek w 2017 roku kolekcja Weekend została stworzona przez markę Perrelet jako wyrafinowany wyraz klasycznego i minimalistycznego zegarmistrzostwa, stanowiący alternatywę dla emblematycznych linii zegarków Turbine i Double Rotor, które – jak już pisałem - stanową trzon oferty tego producenta.
Linia Weekend zaprojektowana została tak, aby sprostać oczekiwaniom szerszej publiczności, a oferowana jest przez lata w kilku wersjach. To zegarki, które doskonale sprawdzą się jako codzienne, wygodne i komfortowe w użytkowaniu.



Będą również pasowały nawet do formalnych stylizacji.
Od jasnej do głębokiej zieleni
Tutaj klasyczna budowa bazuje na utartych wzorcach i urodzie zegarków z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. W 2025 roku szwajcarska marka wprowadza do kolekcji model z pierwszą tarczą wykonaną z naturalnego kamienia: awenturynu. Zegarek odniósł sukces, a jak wiemy, awenturyn jako materiał na tarczy sprawdza się naprawdę świetnie, stanowiąc doskonałe tło patrząc od strony użytecznej, ale też bardzo dobrze wygląda. Do tego czyni jednocześnie zegarek wyjątkowym, z racji odmienności każdego egzemplarza.
Dlatego firma Perrelet nie poprzestała na tym modelu – w 2026 roku kontynuuje korzystanie z naturalnych kamieni. Tym razem premierę miał Weekend Malachite.



To zegarek mechaniczny z tarczą o intensywnej barwie i unikalnych wzorach, wyróżniającą się żywymi odcieniami, od jasnej do głębokiej zieleni, oraz stale zmieniającym się „żyłkowaniem” - czyli liniami widocznymi na powierzchni tarczy wykonanej z kamienia.
Malachit jako naturalny materiał tworzy uwodzicielski i estetyczny efekt wizualny, dzięki czemu każdy zegarek opowiada swoją własną, niepowtarzalną historię - jest inny, wyjątkowy i widać to jeszcze lepiej, niż w wypadku awenturynu.
Za Wikipedią - Malachit to minerał z gromady węglanów, będący zasadowym węglanem miedzi. Należy do minerałów pospolitych, szeroko rozpowszechnionych na Ziemi. Nazwa pochodzi od greckiego μαλάχη, malache (malwa) i μαλακός, malakos (miękki) – aluzja do zielonej barwy minerału i jego niewielkiej twardości.
Niemalże hipnotyzujący widok
Tarcza wykonana z malachitu to naprawdę niemalże hipnotyzujący widok, który zarazem pasuje do stylistyki tego klasycznego zegarka. Wycięta z naturalnego kamienia tarcza malachitowa odsłania unikalne zielone żyłki, które czynią każdy egzemplarz wyjątkowym.



Głębokie odcienie ciemnej i jasnej zieleni poukładane warstwowo tworzą piękny widok.
Powierzchnia wypolerowana na wysoki połysk stanowi świetne tło dla wskazówek w stylu dauphine, jakie tu dobrano. Ich ramiona są dwupłaszczyznowe i polerowane, dzięki czemu doskonale „chwytają” światło, poprawiając czytelność.
Na krawędzi tarczy nadrukowano delikatnie podziałkę minutową, a indeksy co 5 minut zastąpiono nakładanym, wydłużonym znacznikiem w kolorze srebrnym. Cztery główne indeksy są podwójne, przy czym ten na godzinie trzeciej jest nieco skrócony, gdyż tam umieszczono oprawione w ramkę okienko datownika wskazującego dni miesiąca.

Tak przygotowana, bardzo atrakcyjna tarcza chroniona szkłem szafirowym przekształca każdy nasz rzut oka na nią, każde spojrzenie w bogate i wyrafinowane doświadczenie wizualne.
Klasyczna koperta, mechanizm i dobrze dobrany pasek
Mimo, że nie mamy tutaj ekstrawaganckich dodatków, o których wspominałem, czyli na przykład turbiny widocznej od strony tarczy, czy też drugiego wahnika, który również widzimy pod wskazówkami, to jednak zegarek Perrelet Weekend Malachite od pierwszego spojrzenia stwarza wrażenie produktu pochodzącego od prestiżowego producenta.
Widzimy wysoką jakość wykonania, a takie detale, jak lśniąca malachitowa tarcza, elegancka, klasyczna koperta, czy dobrze dobrany kolorystycznie zielony pasek wykonany z naturalnej skóry cielęcej, o powierzchni imitującej skórę aligatora, wyglądają naprawdę świetnie.



Ten model ma stalową kopertą o średnicy 39 milimetrów, której powierzchnia jest w większości szczotkowana. Luneta oraz pierścień dekla są polerowane na wysoki połysk.
Także wąskie fazowanie na górnej krawędzi koperty jest wypolerowane. Jak wspomniałem, widzieliśmy ten model na żywo w lutym i zapewniam, że koperta wygląda bardzo dobrze - jest świetnie wykonana. Koronka na godzinie trzeciej jest na czołowej części przyozdobiona reliefem w postaci logo marki, czyli stylizowana literą „P”.




Wspomniany dekiel jest przeszklony - ukazuje precyzyjnie zdobiony mechanizm kaliber P-321, z kołem balansowym pracującym z częstotliwością 4 Hz, oferujący 42-godzinną rezerwę chodu i łożyskowany na 25 kamieniach. To mechanizm z automatycznym naciągiem sprężyny napędowej, co oczywiście zdradza misternie przygotowany, ażurowany wahnik.
Perrelet Weekend Malachite – dostępność i cena
Pasek niejako uzupełnia ergonomicznie zaprojektowana, stalowa bransoleta ze składanym zapięciem. Bransoleta z siedmioma ogniwami w rzędzie i naprzemiennie polerowanym i satynowanym wykończeniem nadaje zegarkowi swobodny, sportowy wygląd, w odróżnieniu od nieco bardziej eleganckiego wyglądu na pasku.
Zegarek Perrelet Weekend Malachite jest w cenie około 7 200 złotych.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje dotyczące tej marki tu: zegarki Perrelet.
09:55 31.03.2026Zegarki
Perrelet Weekend Malachite z tarczą o intensywnej barwie i unikalnych wzorach
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarki automatycznezegarki szwajcarskiezegarki męskie eleganckiezegarek do garnituruzegarek mechanicznyzegarki męskie mechanicznezegarki męskie klasyczneeleganckie zegarkiprestiżowe zegarkisrebrny zegarekzegarek na prezentzegarek męski na pasku
REKLAMA
Sygnalizacja dźwiękowa, czy wskazania czasu na tarczach? Oto jest pytanie!
Prawdopodobnie nigdy nie prowadzono rozważań o wyższości wskazań na zegarowych tarczach, w stosunku do sygnalizacji dźwiękowej posiadanej przez tego rodzaju urządzenia. W ...
„Szafirowe Szkiełko” – kanał YouTube o zegarkach tworzony z pasją!
Świat wokół nas zmienia się w ostatnich latach niezwykle dynamicznie. Internet stworzył niemal świat „bez granic”, połączył ludzi z różnych kontynentów i stron globu, dzi ...
Alpina 1883 Geneve – historia marki
Informacje o marce Alpina oraz jej czasomierzach publikowane były na łamach naszego portalu już wielokrotnie. Wśród wielu czasomierzy jakie prezentowaliśmy na przestrzeni ...
Aerowatch Wheel Skeleton. Sportowe zegarki szkieletowe z okazji 115-lecie marki
Rok 2025 to dla szwajcarskiej marki Aerowatch czas szczególny. Producent ten świętuje bowiem 115-lecie swojego istnienia. To doskonała okazja, by przypomnieć, że ta rodzi ...
AuroChronos Festival 2026: New Venue, Record-Breaking Brand Interest and the Largest Edition to Date
There are events that do not simply grow with each edition, but increasingly define their own identity. In 2026, the AuroChronos Festival returns as a mature, self-aware ...
Atlantic Seawave Lady. Zegarek sportowy i elegancki zarazem
Szwajcarska marka Atlantic, od ponad 135 lat obecna na rynku zegarmistrzowskim, została założona w 1888 roku w Bettlach przez Eduarda Kummera i początkowo działała pod na ...
Mezei Watch Company. Brytyjska marka i jej minimalistyczne zegarki (AuroChronos 2026)
Czy czasomierz może odnieść sukces, rezygnując z najbardziej oczywistego elementu identyfikacji, czyli logotypu na tarczy? W świecie zdominowanym przez potężne konglomera ...
Alpina Alpiner Extreme Automatic Titanium. Lżejszy wymiar przygody
Alpiner Extreme Automatic Titanium to bardzo ciekawy sportowy zegarek mechaniczny, który łączy innowacyjne materiały z tradycyjnym, charakterystycznym już designem szwajc ...
Isotope Watches. Bogactwo kreatywnych i nieoczywistych pomysłów (AuroChronos 2026)
Każdy zegarkomaniak z pewnością zaznaczył już w swoim kalendarzu datę związaną z nadchodzącym wydarzeniem AuroChronos 2026. To właśnie wtedy odbędzie się jedno z najważni ...
Atmos Régulateur Calibre 582. Dzieło sztuki zegarmistrzowskiej w dwóch interpretacjach
Zegarmistrz zegarmistrzów, jak przyjęło się nazywać markę Jaeger-LeCoultre, zaprezentował niedawno dwie nowe artystyczne interpretacje zegara Atmos Régulateur Calibre 582 ...
Straum. Norweska marka i zegarki z fiordów (AuroChronos 2026)
Jeśli nie jesteś szwajcarską marką z długą historią i tradycjami, masz dwa wyjścia – albo naśladować marki mainstreamowe, albo pójść własną drogą. Norweski Straum wybrał ...
Junghans Meister Chronoscope Limited Edition. Prawdziwe perełki w limitowanej edycji
Junghans jako firma ma się zapewne świetnie, natomiast jeśli chodzi o polski rynek to niedawno odbyła się mała rewolucja, związana ze zmianą dystrybutora w naszym kraju, ...









greenlogic.eu