• Zegarki marki Frederique Constant
  • Zegarki marki Michel Herbelin
  • Zegarki marki Perrelet
  • Zegarki marki Tissot
  • Zegarki marki Błonie
  • Zegarki marki Certina
  • Zegarki marki Orient Star
  • Zegarki marki Eberhard
  • Zegarki marki Citizen
  • Zegarki marki Aviator Swiss Made
  • Zegarki marki Alpina
  • Zegarki marki Victorinox
  • Zegarki marki Atlantic
  • Zegarki marki Omega
  • Zegarki marki Traser
  • Zegarki marki Oris
  • Zegarki marki MeisterSinger
  • Zegarki marki Rado
  • Zegarki marki Epos
  • Zegarki marki Seiko
  • Zegarki marki Roamer
  • Zegarki marki G-SHOCK
  • Zegarki marki Grand Seiko
  • Zegarki marki Squale
  • Zegarki marki Bulova
  • Zegarki marki U-boat
  • Zegarki marki Delbana
  • Zegarki marki Davosa
  • Zegarki marki Fortis
  • Zegarki marki Orient
  • Zegarki marki Vostok Europe
  • Zegarki marki Junghans
  • Zegarki marki Aerowatch
  • Zegarki marki Ball

Recenzja: Perrelet Lab Peripheral Dual Time Big Date


Powrót do kategorii

Zaprezentujemy dzisiaj recenzję zegarka mechanicznego, który można moim zdaniem ulokować w ramach klasy średniej zegarków luksusowych. Wprawdzie przy tego typu próbie kategoryzacji zawsze mogą pojawić się zdania odrębne, gdyż oprócz ceny i ewentualnie marki producenta, w sumie nie ma jasno wytyczonych kryteriów dla takiego podziału. Moim zdaniem za bohaterem dzisiejszej recenzji przemawia nietypowa, atrakcyjna tarcza, nowoczesny i własny mechanizm, oraz bardzo dobra jakość wykonania.

Sprawdźmy zatem dokładniej, co oferuje Perrelet Lab Peripheral Dual Time Big Date, bo to właśnie on wystąpi w roli głównej naszej kolejnej recenzji. 

Innowacja, technika, estetyka

Perrelet Lab Peripheral Dual Time Big Date demonstruje, wedle producenta, nowe podejście w branży zegarmistrzowskiej do takich zagadnień jak innowacja, estetyka i rozwiązania techniczne, które w sumie dają początek właśnie temu nowemu zegarkowi, dostępnemu w trzech wersjach. Tak pisałem na wstępie do artykułu opisującego tę nowość na portalu w kwietniu. Jeden z opisywanych wariantów tego zegarka trafi do naszej redakcji. 

Bardzo lubię markę Perrelet. Współcześnie cenię ją przede wszystkim za te charakterystyczne cechy, które tworzą jej tożsamość, czyli ponadprzeciętnie „żywe” tarcze zegarków. Ale nie sposób pominąć również atrybutów o których pisałem na wstępie, czyli wysokiej jakości wykonania, dbałości o detale, sporej liczby akcentów stylistycznych podanych ze smakiem i umiarem, jak również innowacyjnego podejścia do wielu rozwiązań technicznych. Zegarek, który mam w ręku pisząc te słowa, to doskonały dowód na to, że te wszystkie wymienione cechy są inżynierom, projektantom i zegarmistrzom z Perrelet naprawdę bliskie. 

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Firma Perrelet może pochwalić się nie lada dziedzictwem obejmującym ponad 240 lat historii. To bardzo długi okres. Wiemy jednak, ze ta działalność miała przerwy. Nie dziwi jednak korzystanie z tego dziedzictwa, odwoływanie się do długiej historii, którą zapoczątkował Abraham-Louis Perrelet, znany miedzy innymi z rozwinięcia i opatentowania rewolucyjnego ówcześnie sposobu automatycznego naciągu sprężyny napędowej za pomocą obracającego się rotora (patrz: 1777 - automatyczny naciąg sprężyny napędowej). Był to system, który można nazwać protoplastą dzisiejszego naciągu automatycznego stosowanego w wielu wersjach przez niemal każdego producenta mechanizmów.

Na początku lat 90. XX wieku marka powróciła. Rozpoczęły się prace na podwójnym wirnikiem. Wiatr w żaglach rozwijającego się przedsiębiorstwa pojawił się z pełną siłą, gdy firmę przejęła hiszpańska grupa Festina. Dziś Perrelet ma siedzibę w Biel w Szwajcarii i świetnie rozwija się w ramach wspomnianej grupy, reprezentując ją pośród zegarków luksusowych. 

Do atutów marki wyznaczających jej charakter i wyjątkowość można zaliczyć modele z  "animowanymi" tarczami, dostępne w wielu interpretacjach, czyli kojarzoną właśnie z marką Perrelet „turbiną”, oraz modele z drugim wahnikiem ukazanym od strony tarczy. To cechy rozpoznawcze współczesnych zegarków Perrelet, które widać od razu. 

Mieliśmy przyjemność testować modele z turbiną i trzeba przyznać, że tarcza z elementami w ruchu, czasem bardzo szybkim, wygląda spektakularnie - niezależnie od wersji zegarka. 

Tym razem napędzająca na co dzień tę szwajcarską manufakturę kreatywność pozwoliła zaprezentować nowy, oryginalny zegarek mechaniczny łączący skomplikowane rozwiązania techniczne z urzekającym stylem i nienagannym, wręcz bardzo dobrym wykończeniem. 

Perrelet Lab Peripheral Dual Time Big Date

Ta dość długa nazwa już na wstępie zdradza nam z czym będziemy mieli do czynienia. Jak wspomniałem, model ten od razu został wprowadzony na rynek w trzech wersjach kolorystycznych, a te dodatkowe funkcje, to bardzo przydatne komplikacje konstrukcji mechanizmu w postaci wskazania drugiego czasu, dużego datownika oraz..., no właśnie, ostatnią sprawę związaną z częścią nazwy zostawię na później, bo to warto zobaczyć. 

Do nas trafiła wersja niebiesko srebrzysta na pasku. 

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Ten zegarek pozostaje w pełni wierny wartościom i DNA marki. Podczas, gdy wiele obecnych wersji zegarków Perrelet zawiera klasyczny dla firmy „Podwójny Wirnik” lub „Turbinę”, czyli elementy rzucające się w oczy już od pierwszego spojrzenia, to najnowsze dzieło oferuje zdecydowanie bardziej dyskretną i wyrafinowaną animację na tarczy. Również chodzi o ruch, ale w nietypowym miejscu, nie jest to element dominujący wizerunek zegarka. 

We wgłębieniu stanowiącym okręg, zaraz pod dystansującym pierścieniem, jest miejsce w którym widzimy... no właśnie, element który widzimy może być odniesieniem do zakończenia klasycznego rotoru naciągu automatycznego lub półkolistego wahnika pracującego w mechanizmach typu „bumper”. To okrągły element, pierścień, sprawiający jednak wrażenie połowy pełnego okręgu, ponieważ właśnie tyle z jego obwodu przyozdobiono skośnymi nacięciami. W tej wąskiej przestrzenie na tarczy widzimy wędrujący, moletowany wspomnianymi ukośnymi nacięciami element na ścieżce w kształcie koła, który urozmaica widok na tarczy. Zanim jednak przejdziemy do jej szczegółowego opisu, to zacznę od koperty.

Niebanalna koperta zegarka

Koperta recenzowanego zegarka jest co najmniej niebanalna. 

Wprawdzie klasyczna budowa kopert, klasyczne kształty mają wielu zwolenników i są zwykle ponadczasowym wyborem, jednak w tym przypadku marka Perrelet poszła nieco inną drogą, stosując wiele zabiegów stylistycznych, nie przesadzając jednocześnie. 

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Model Lab Peripheral Dual Time Big Date jest dostępny w kopercie wykonanej z prawdopodobnie najczęściej stosowanego materiału w branży, czyli ze stali nierdzewnej 316L. Jej wymiary to 42 mm x 42 mm bez uszu oczywiście. Wodoszczelność ustalono na poziome do 5 atm, co jest poziomem wystarczającym do codziennego użytkowania, choć poziom wyższy dawałby większe poczucie bezpieczeństwa i szerszy zakres uniwersalności. 

Kształt koperty jest wyszukany, tak jak i wszelkie jej detale. Miękkie, gładkie linie przeplatają się w wyrazistymi krawędziami. To zestawienie przywodzi na myśl połączenie klasyki z oznakami współczesności. Elementy bardzo precyzyjnie, równo szczotkowane są połączone z fazowanymi krawędziami wykończonymi przez polerowanie. Linie łączenia różnych rodzajów obróbki są ostre, precyzyjne i wyraziste, co daje właśnie ten nowoczesny obraz. Wzmacniają go wyfrezowane na bokach nacięcia ułożone pionowo, oraz uszy, które są masywne, wyraziste i mocno zaznaczone, tworząc jakby nowoczesną interpretację klasycznego układy koperty nazywanego często „krabem”. 

Charakterystyczny wizerunek daje także dwupoziomowa luneta. Jej podstawowa część w kształcie poduszki ze ściętymi rogami daje specyficzny ośmiobok i na niego nałożona jest okrągła część o skośnie ustawionej, polerowanej powierzchni. Patrząc na zegarek z boku wyraźnie widzimy warstwowość koperty. Składa się ona z trzech poziomów tworzonych przez opisaną właśnie lunetę, korpus koperty i dekiel przykręcany sześcioma śrubkami. Ma on kształt taki jak podstawa lunety i jest wyszczotkowany w metalowej części. 

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Jego centralną powierzchnię zajmuje przeszklenie szafirowym szkłem. Kształt koperty, moim zdaniem, odnosi się w dużej mierze do modnego dziś stylu zegarków z lat 70. XX wieku. Jednak jej złożoność i wielkość, wraz z precyzyjnie wykończonymi detalami, to popis współczesnych możliwości technicznych w zakresie obróbki metalu. 

Uszy mają skomplikowany kształt i powierzchnie zarówno szczotkowane jak i polerowane. Takie wykończenie i precyzja wykonania nie są łatwe do osiągnięcia biorąc pod uwagę jak skomplikowane i trudne jest stworzenie tak zróżnicowanej stylistycznie koperty. Jej budowa i styl powodują, że zegarek ten odbieramy jako masywny, dość duży i gruby. To jednak złudzenie, bo układa się on całkiem nieźle na średnim nadgarstku, a grubość koperty to jedynie 13,5 mm. To wprawdzie nie jest mało, w konkursie na „wślizg pod mankiet” są pewnie lepsi zawodnicy, ale już biorąc pod uwagę spektakl widoczny pod szkłem jak i wspomniane wyżej wrażenie, jest moim zdaniem całkiem dobrze pod tym względem. 

Oryginalna konstrukcja i wygląd tarczy

Przejdźmy więc do opisu tarczy zegarka. Jej architekturze poświecono dużą uwagę, czego efektem jest wrażenie jakie robi, a przede wszystkim jej całkiem oryginalna konstrukcja. 

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Osiągnięto trójwymiarowy efekt dzięki wielopoziomowej strukturze i różnym dekoracjom, które dodają głębi całości wizerunku. Wspomniany nieco wcześniej obracający się element, będący podpisem firmy Perrelet, nie jest jedynym tworzącym wyjątkowy charakter tej zegarkowej twarzy. Dwusektorowa, wewnętrzna powierzchnia tarczy jest niebieska. Część centralną tworzy przestrzeń nieco niżej położona z wzdłużnymi, pionowymi nacięciami. 

Nieco wyżej nałożony element, jakby pierścień ze srebrzystą wewnętrzną krawędzią stanowiącą granice między częściami tarczy, wyznacza wyżej usytuowaną, niebeską, opalizującą powierzchnię. To miejsce w którym swoje mocowanie mają nakładane indeksy godzinowe, których ponad połowa długości lewituje nad okrągłym, srebrzystym torem, w którym wędruje  wcześniej opisywany element ruchomy. Ta oscylująca masa, gdy na nią patrzymy, wydaje się  że zajmuje około 50% okrągłego toru w jakim się porusza. Jednak to złudzenie, bo obraca się cały pierścień widoczny w szczelinie i ten, jak to nazwałem - tor, to cały obracający się element, a nacięcia na połowie jego powierzchni wyznaczają tę cześć na której skupia się wzrok obserwatora. Całkiem na zewnątrz jest także niebieski element oddzielający tarczę od szkła. Jest on ustawiony pod kątem około 45 stopni. Nadrukowano na nim podziałkę minutową w postaci kreseczek i podwójnych cyfrowych oznaczeń co 5 minut. 

Niżej, srebrzysta, mała tarcza na godzinie 6. wskazuje drugi czas. Patrząc na tę subtarczę można odnieść wrażenie jakbyśmy spoglądali na mały zegarek wkomponowany w tarczę. Ma on skalę 12-godzinną i odczyt następuje za pomocą dwóch wskazówek. 

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Powierzchnia małej tarczy jest okrężnie giloszowana. Skala wykonana jest w postaci indeksów godzinowych, z czego 3., 6., 9. i 12. są w postaci cyfr arabskich, a pozostałe znaczniki to drobne, czarne kreseczki. Na subtarczy jest jeszcze mały otwór z przysłoną znajdujący się na godzinie 10.30. To wskaźnik zaimplementowanej funkcji dodatkowej dzień/noc. To udogodnienie bardzo wskazane w zegarku służącym jako narzędzie dla osób podróżujących. 

Kiedy otworek ma widoczne wypełnienie w kolorze srebrzystym mamy do czynienia ze wskazaniem godzin dziennych. Gdy jest czarny, chodzi oczywiście o godziny nocne. 

Wróćmy do głównej powierzchni tarczy. 

Pod godziną 12. umieszczono obok siebie dwa okienka powiększonego datownika. Są one dzięki temu dobrze czytelne. Zdecydowanie bardziej niż w standardowych rozwiązaniach z małym, pojedynczym okienkiem. Z prawej strony, między osią wskazówek a godziną 3., nadrukowano logo marki, jej nazwę i budzący dumę rok założenia firmy, czyli 1777. 

Doskonale widoczne są także centralne, odpowiednio długie i szerokie ramiona wskazówek, które pozwalają na łatwy odczyt czasu głównego. Tak główne wskazówki jak i indeksy mają wypełnienie białą substancją świecącą SuperLumiNova. Również masą świecącą pokryto małe wskazówki wskazania drugiego czasu. 

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Jak wcześniej wspomniałem, indeksy godzinowe wykonane zostały w taki sposób, iż sprawiają wrażenie jakby częściowo lewitowały nad tarczą, unoszą się w przestrzeni nad ruchomym pierścieniem. To rozwiązanie dające w mojej opinii świetne wrażenie. 

Ich zamocowanie na podwyższonej, niebieskiej części i wysunięcie głęboko w obszar obracającego się elementu na tarczy dało atrakcyjny efekt. Indeksy mają kształt mocno wydłużonych trapezów. Ich obwód tworzy polerowana, srebrzysta ramka okalająca wypełnienie z białej masy luminescencyjnej. 

Efekt finalny - kompozycja imponująca. Tak swoją głębią, ciekawymi rozwiązaniami stylistycznymi i dodatkowymi wskazaniami, jak i wysoką jakością wykonania. 

Mechanizm „in-house” Perrelet P-421

Uniwersalność zegarka jest ważną cechą. 

Zastosowane udogodnienia w postaci opisanych komplikacji konstrukcji mechanizmu to ich trzon. Dobra luminescencja pozwalająca na odczyt w ciemności jest uzupełnieniem. Ważnym elementem jest też dokładność chodu. Zegarek nie ma dodatkowych certyfikatów potwierdzających precyzję pracy mechanizmu, ale kilka dni użytkowania i krótka obserwacja potwierdzają, że firma przykłada do tej kwestii również sporo uwagi, bo nasz egzemplarz miał odchyłkę na poziomie + 2 sekund na dobę. To świetny wynik. Taki poziom precyzji zapewnia zastosowany nowoczesny mechanizm, do którego opisu zapraszam właśnie teraz. 

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Mechanicznym sercem zegarka Perrelet Lab Peripheral Dual Time Big Date jest mechanizm “in-house” Perrelet kaliber P-421. Możemy go obserwować przez przeszklenie o którym wspominałem opisując dekiel zegarka. 

Patrząc na ten mechanizm widzimy konstrukcję, którą bez wątpienia weźmiemy za tradycyjny, ręcznie nakręcany mechanizm. Takie skojarzenie jest jednoznaczne. 

Widzimy bowiem cztery rodowane mosty, które niczym nie zdradzają, że może być inaczej. Mają one ciekawy kształt, są przyozdobione pasami genewskimi. Ich krawędzie, tworzące ciekawe kształty, są delikatnie fazowane. Widać cały balans i koło naciągu pokryte szlifem słonecznym. Wygrawerowane napisy są wypełnione złotem 3N o wyrazisto żółtej barwie. 

Nic nam nie zakłóca tego widoku. Mostów, kół, balansu…

Wszystko „na widoku”, bez centralnego czy nawet mikrorotora. Jest tylko otaczający mechanizm metalowy pierścień, na którym wypukłą czcionką umieszczono podstawowe informacje. Okazuje się jednak, że opisywany wcześniej obracający się element na tarczy pełni nie tylko funkcję estetyczną, ożywiania i przyciągania wzroku, a jest to pełnoprawny rotor peryferyjny służący do naciągu sprężyny napędowej. Ciężar oscylacyjny jest przymocowany do koła zębatego (z uzębieniem od wewnątrz) będącego rodzajem korony, która zazębia się z zębnikiem umieszczonym na zewnętrznej krawędzi mechanizmu. W ten sposób energia z widocznej pod szkłem masy, która się obraca podczas noszenia zegarka, jest przekazywana układem zębatek do koła naciągu i dalej do sprężyny w bębnie. 

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Wirnik, czy też może lepszym określeniem już na tym etapie opisu – peryferyjny rotor, pracuje na łożyskach kulkowych, co zapewnia mu trwałość, wydajność i płynność obrotów.  

Dzięki takiemu rozwiązaniu mamy pełen wgląd na cztery mosty pokryte - jak wspominałem - rodem. Zastosowane tu pasy genewskie są jak widać wąskie, gęsto umieszczone, co jeszcze bardziej uatrakcyjnia widok. W sąsiedztwie regulatora, a dokładnie pod nim, widać wykończenie typu „perlage” zdobiące płytę główną mechanizmu. Częstotliwość pracy tego mechanizmu to 28 800 wahnięć balansu na godzinę, a łożyskowanie odbywa się na 30 kamieniach syntetycznych. Rezerwa chodu to 42 godziny. Mechanizm składa się z 302 części.

Perrelet Lab Peripheral Dual Time Big Date – podsumowanie, ocena i cena

Zegarek Perrelet Lab Peripheral Dual Time Big Date dostępny jest, jak wspominałem na wstępie, w trzech wariantach kolorystycznych. Opisaliśmy dokładnie wariant niebieski. Pozostałe to model z motywem czarnym na tarczy ze srebrzystymi detalami oraz srebrzysty. 

Do zamocowania zegarka na nadgarstku służy pasek wykonany ze skóry naturalnej w ciemno niebieskim kolorze, dopasowany kolorystycznie do tarczy. 

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Recenzja: Perrelet Lab Peripherial Dual Time Big Date

Jego faktura imituje skórę aligatora. Nieco dziwi zastosowanie wzoru skóry egzotycznej, a nie samej skóry aligatora na tym poziomie cenowym, ale z drugiej strony, w dzisiejszych czasach świadomości ekologicznej, może jest to nawet zaleta. Zapięcie paska to bezpieczna klamra typu motylkowego, podwójnie składana i zwalniana przyciskami. Jej widoczny od zewnątrz element nad przyciskami jest przyozdobiony logo marki, czyli stylizowaną literą „P”. 

I tak oto mamy atrakcyjny, nietypowy zegarek mechaniczny wart uwagi. Recenzowany Perrelet Lab Peripheral Dual Time Big Date o nr ref. A1101/4 (niebieska tarcza) jest już dostępny w Polsce, a jego cena to około 28 000 złotych.
 

Plusy (+) Minusy (-)
+ nietypowy, atrakcyjny wygląd - mógłby być nieco wyższy poziom wodoszczelności
+ ciekawa koncepcja wyglądu i elementów tarczy, oraz zastosowanie od strony tarczy peryferyjnego wirnika/rotora  
+ mechanizm „in-house” Perrelet  
+ wysoka jakość wykonania koperty i tarczy  


Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące marki Perrelet znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu: zegarki Perrelet.

Adrian Szewczyk


Tagi:

Tissot - Premium

REKLAMA

Magazyn ZIP NR 18

MAGAZYN ZIP NR 18 - odbierz egzemplarz!

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

Janeba Showroom 420

REKLAMA

Lorus 420

REKLAMA

Janeba serwis 420

REKLAMA

MeisterSinger 420

REKLAMA

Epos 420

REKLAMA

GRAND SEIKO 420

REKLAMA

Recenzja: Doxa SUB 300 Sharkhunter ...
Recenzja: Doxa SUB 300 Sharkhunter ...
23.06.2022
Recenzja: Orient Star Skeleton RE-A...
Recenzja: Orient Star Skeleton RE-A...
28.07.2022

Podstrony producentów

Zegarki marki Aerowatch
Zegarki marki Alpina
Zegarki marki Atlantic
Zegarki marki Aviator Swiss Made
Zegarki marki Ball
Zegarki marki Bulova
Zegarki marki Błonie
Zegarki marki Certina
Zegarki marki Citizen
Zegarki marki Davosa
Zegarki marki Delbana
Zegarki marki Eberhard
Zegarki marki Epos
Zegarki marki Fortis
Zegarki marki Frederique Constant
Zegarki marki G-SHOCK
Zegarki marki Grand Seiko
Zegarki marki Junghans
Zegarki marki Maurice Lacroix
Zegarki marki MeisterSinger
Zegarki marki Michel Herbelin
Zegarki marki Omega
Zegarki marki Orient
Zegarki marki Orient Star
Zegarki marki Oris
Zegarki marki Perrelet
Zegarki marki Rado
Zegarki marki Roamer
Zegarki marki Schaumburg
Zegarki marki Seiko
Zegarki marki Squale
Zegarki marki Tissot
Zegarki marki Traser
Zegarki marki U-boat
Zegarki marki Victorinox
Zegarki marki Vostok Europe
Zegarki marki Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco