• Zegarki marki Grand Seiko
  • Zegarki marki Certina
  • Zegarki marki Squale
  • Zegarki marki Bulova
  • Zegarki marki Czapek Geneve
  • Zegarki marki Roamer
  • Zegarki marki Perrelet
  • Zegarki marki Epos
  • Zegarki marki Carl F. Bucherer
  • Zegarki marki Traser
  • Zegarki marki Glycine
  • Zegarki marki Frederique Constant
  • Zegarki marki G-SHOCK
  • Zegarki marki Aerowatch
  • Zegarki marki Orient
  • Zegarki marki Tissot
  • Zegarki marki Xicorr
  • Zegarki marki Aviator Swiss Made
  • Zegarki marki Omega
  • Zegarki marki Oris
  • Zegarki marki Victorinox
  • Zegarki marki Alpina
  • Zegarki marki Citizen
  • Zegarki marki Armin Strom
  • Zegarki marki MeisterSinger
  • Zegarki marki Ball
  • Zegarki marki Longines
  • Zegarki marki Montblanc
  • Zegarki marki Atlantic
  • Zegarki marki Steinhart
  • Zegarki marki Doxa
  • Zegarki marki Vostok Europe
  • Zegarki marki Davosa
  • Zegarki marki Seiko

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD


Powrót do kategorii

Od momentu powstania, marka Perrelet konsekwentnie wprowadza różne innowacje w dziedzinie zegarmistrzostwa. W ten sposób firma wykazuje i podkreśla śmiałość działania mocno zakorzenioną w jej DNA, oraz wartości, które ustanowiono jako napędzające kreatywność. Abraham-Louis Perrelet - wynalazca zegarka z automatycznym naciągiem sprężyny napędowej niemal 250 lat temu, wiernie pielęgnował swoje pionierskie, awangardowe podejście oraz imponujące mistrzostwo w rozwoju zegarków. Kluczowe wartości, takie jak rygorystyczne standardy techniczne i precyzja na najwyższym poziomie są wpisane w wizję działania marki także dzisiaj.

Współcześnie firma dba o utrwalanie dziedzictwa zegarmistrzowskiego legendarnego założyciela marki, Abrahama-Louisa Perreleta, jak również jego następców, takich jak Louis Frédéric Perrelet. W nazwie firmy widnieje rok 1777, czyli moment wynalezienia mechanizmu automatycznego naciągu zegarka kieszonkowego. Dzisiaj trudno mówić o ciągłości produkcji i istnienia aktualnej firmy od czasów pierwszych działań A-L Perreleta, ale niewątpliwie sięganie do dziedzictwa i szczycenie się nim ma podstawy i jest w pełni uzasadnione.

Współcześnie działająca marka Perrelet wypłynęła na szersze wody i rozwija się dzięki temu, że w 2004 roku dołączyła do prężnie działającej grupy Festina. Od tego momentu widać rozwój oraz powstało sporo interesujących kolekcji i imponujących modeli zegarków.

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Powstało także kilka niemal ikonicznych wzorów i rozwiązań, do których możemy zaliczyć wykorzystywany przez firmę system Double Rotor i Turbine.

W minionym, 2019 roku obchodziliśmy 10-lecie technologii Turbine. Marka Perrelet świętuje ten jubileusz prezentując nowy projekt i mechanizm z certyfikatem COSC „Turbine Evo”. Pisaliśmy o tym zegarku na łamach naszego portalu.

Dziś jednak mamy możliwość pójść krok dalej. Do naszej redakcji w celu zrecenzowania trafił bowiem zegarek marki Perrelet z rodziny Turbine, w wersji pilot.

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD
 
Moja zegarkowa pasja trwa już ponad 15 lat. Zegarki Perrelet nie umknęły mojej uwadze i wzbudzały zainteresowanie, co oczywiście spowodowało zaszeregowanie ich w mojej własnej, subiektywnej zegarkowej hierarchii. Współczesne zegarki Perrelet kojarzą mi się głównie z charakterystycznym wyglądem ich tarcz. To właśnie zasługa wspomnianych wyżej rozwiązań.

„Double Rotor” to opatentowany w 1995 roku podwójny wirnik, który stał się cechą charakterystyczną marki niemal natychmiast. Drugie rozwiązanie, które niejako także sprawia, że tarcza jest w ciągłym ruchu, to zaprezentowany w 2009 roku Perrelet „Turbine”. Od tego momentu hipnotyczny spektakl odbywający się na tarczy nadal zadziwia we wszystkich jego licznych odsłonach. Słynna kolekcja „Turbine” obchodziła 10-lecie istnienia w 2019 roku. Seria Turbine jest jedną z wizytówek firmy Perrelet.

Kolekcja ta wykorzystuje drugi rotor widoczny jako turbina od strony tarczy. Trudno znaleźć inne uzasadnienie zastosowania tego rozwiązania poza atrakcyjnością wizualną, ale właśnie ten zabieg określa całą bogatą rodzinę modeli Turbine, a wirujący element na tarczy robi piorunujące wrażenie. Dla wielu miłośników w zupełności wystarcza właśnie ten efekt wizualny i nie przeszkadza brak innych korzyści.

Do naszej redakcji trafił jeden z moim zdaniem najatrakcyjniejszych zegarków z Perreletowską Turbiną, zaliczany do kolekcji pilot. Ponadto wyposażono go w poruszany dodatkową koronką pierścień z naniesionymi skalami przeznaczonymi do wykonywania lotniczych obliczeń.

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Transparentna tarcza wykonana z szafiru pozwala obserwować wirującą turbinę oraz tło w kolorze czarnym i w kolorze żółtym pod indeksami, tworzące wraz z pozostałymi elementami efektowny spektakl. Zdjęcia i opis to sposoby za pomocą których trudno przedstawić to, co można obserwować na żywo obcując z tym zegarkiem. Jednak spróbuję.

Ale od początku. Do redakcji Zegarki i Pasja trafił zestaw. Szare transportowe pudełko, w nim biała obwoluta chroniąca czarny kartonik. Dopiero wewnątrz niego znajduje się właściwe firmowe pudełko Perrelet. Jest całkiem spore. Ma czarny kolor i całą powierzchnie pokrytą cieniutką warstwą matowego tworzywa w dotyku przypominającego gumę. Po środku frontu dolnej części jest przycisk, którym odblokowujemy możliwość odchylenia wieczka.

Wnętrze wyściełane jest beżowym, miłym w dotyku tworzywem. W  centralnej części, na poduszeczce jest nasz bohater - model Perrelet Turbine Pilot A1086/1. To jeden z dziewięciu modeli tworzących tę linię.

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Poszczególne zegarki w jej ramach różną się kombinacjami kolorystycznymi i rodzajami pasków. Dostępne są warianty ze stalową kopertą w naturalnej barwie i czarnym pierścieniem, ale także koperta z brązową powłoką PVD. Do tego paski wykonane ze skóry jak i gumowo skórzane – to daje wiele kombinacji.

Moim zdaniem model, który trafił do nas, tak pod względem wizualnym jak i praktycznym wydaje się być najatrakcyjniejszym jej przedstawicielem. Duża stalowa koperta jest w kolorze czarnym. Kolor uzyskano dzięki naniesieniu powłoki PVD. Poza tym, że koperta ma aż 48 mm średnicy, to jej podstawową cechą jest duże zróżnicowanie powierzchni. Tak pod względem kształtów jak i sposobów obróbki. Podstawowy kształt to okrąg. Koperta ma więc klasyczny wzór, ale tu utarte wzory się kończą. Boki koperty są poprowadzone tak, że im bliżej dekla, tym obudowa jest nieco węższa. Do tego na każdym z boków znajdują się wystające wypustki zachodzące aż na lunetę. Boki mają matową, piaskowaną powierzchnię o bardzo drobnoziarnistej strukturze.

Wspomniana luneta jest polerowana a górna powierzchnia uszu jest szczotkowana. Uszy są dość długie i mocno zagięte ku dołowi. Zintegrowany jest z nimi pasek. W wypadku recenzowanego modelu jest to pasek gumowy. Jednak po środku, między uszami na paskiem nachodzi wypustka koperty dająca wrażenie trzeciego, środkowego ucha. Od spodu tego elementu nie widać. Matowy dekiel ma na części metalowej i zaoblonej nacięcia sugerujące możliwość dokręcania. To jednak także zabieg stylistyczny, ponieważ dekiel przykręcany jest sześcioma śrubkami. Centralną część dekla zajmuje przeszklenie.

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Szkiełko jest jednak wstawione w ten sposób, że pod nim, dookoła jest jeszcze pierścień, na którym wygrawerowano podstawowe informacje katalogowe o zegarku. Przestrzeń wewnątrz wypełnia widok mechanizmu. Widok w wypadku tego zegarka bardzo przyjemny dla oka, ale o nim napiszę więcej nieco później. Kontynuując wątek koperty warto wspomnieć o pasku.

Jak pisałem, w naszej wersji jest to pasek gumowy w kolorze czarnym. Elementami zdobniczymi są dwie, nieco zagłębione linie poprowadzone przy bocznych krawędziach. Utworzona w ten sposób szersza, centralna linia jest nieco wyżej, a na obu końcach, przy uszach zamieszczono odciśniętą, stylizowaną literę P jako logo marki.

Zapięcie to standardowa, solidna klamra z pinem. Oczywiście jest wykonana ze stalowi i również zabarwiona na czarno dzięki zastosowaniu powłoki PVD. Gumowy pasek, przy zegarku o takim charakterze wydaje się być najodpowiedniejszą opcją.

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Ostatni element obudowy tego urozmaiconego stylistycznie zegarka to luneta. Jak wspomniałem jest ona polerowana. To jedyny tak wykończony element, a ten sposób obróbki zastosowano tylko na bocznej powierzchni. Górna, płaska część lunety jest szczotkowana dookólnie. Pozwala to na uzyskanie większego kontrastu dla wygrawerowanej drobną czcionką i znacznikami skali służącej do lotniczych obliczeń. Skale są wypełnione białym lakierem, poza trzema kontrastowymi elementami, które wypełniono lakierem intensywnie czerwonym. Suwak logarytmiczny potrzebuje oczywiście ruchomego elementu. Luneta jest zamocowana na stałe. Obrotowy jest pierścień pod szkłem.

Pierścieniem tym możemy obracać za pomocą koronki, która jest umieszczona na godzinie 3. To zwyczajowe miejsce tradycyjnej koronki. Jednak ona została przeniesiona na godzinę 9. Koronka ta jest wciskana, a w pozycji 0, czyli jako wciśnięta właśnie, jest mocno zagłębiona w boku koperty i kiedy patrzymy na zegarek od góry wystaje jedynie na około 1 mm. Koronka odpowiadająca za obracanie wewnętrznym pierścieniem wystaje tak, że widzimy ją w całej okazałości. Jest ona wkręcana, by zablokować możliwość przypadkowego obrócenia. Koronka ta ma na swojej czołowej części czerwony półpierścień. Ta po drugiej stronie ma literkę „P” głęboko wygrawerowaną. I to wszystkie informacje, jakie dotyczą zewnętrznych elementów zegarka Turbine Pilot Automatic Black PVD. No może jeszcze należy wspomnieć o lekko wypukłym szkle szafirowym z bardzo wydajną powłoką antyrefleksyjną, które chroni tarczę.

No właśnie, tarcza. Wydawać by się mogło, że wyszukana i atrakcyjna stylistycznie koperta wyczerpie zasób ciekawostek. Nie w tym zegarku.

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Projektanci marki Perrelet mają sporo więcej możliwości niż większość kolegów po fachu. Tarcza jest w tym zegarku wyjątkowa. Jej najbardziej zewnętrzna część to wspomniany pierścień będący elementem służącym do obliczeń wraz ze skalą na lunecie. Pierścień jest ruchomy. Zaraz za nim znajduje się główna powierzchnia tarczy, która jest szafirowa. W pełni transparentna. Potrzebny był taki sposób jej wykonania i taki materiał by ten ciekawy element mógł odgrywać swoją rolę. Jedną z głównych jaką oferuje opisywany zegarek.

Nazwa modelu Turbine wzięła się właśnie od tego, że wirujący element z łopatkami, wirujący pod tarczą, ma kształt turbiny silnika odrzutowego. Dwanaście łopatek wirnika obraca się, nieraz tak szybko, że do złudzenia przypomina to widok jaki możemy zaobserwować przyglądając się wnętrzu silnika samolotu. Łopatki są czarne, matowe z ładnie wykończonymi fazowanymi krawędziami.

Wraz z tym wirnikiem obraca się element umieszczony ponad szafirową tarczą, na którym namalowano „ślimaka”, co znów przypomina centralną część silnika odrzutowego.

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

W przestrzeniach pomiędzy łopatkami widać drugą, umieszczoną poniżej tarczę, o czarnej powierzchni. Jednak pod czterema głównymi indeksami 3, 6, 9 i 12 umieszczono prostokątne pola pokryte ułożonymi skośnie żółtymi liniami. Kiedy turbina szybko obraca się daje to dodatkowy, ciekawy efekt wizualny. Na tarczach niewielu modeli zegarków „dzieje się” aż tak wiele, i to niekoniecznie w związku ze wskazaniem upływającego czasu.

Ciekawostkę stanowi fakt, że w opisywanym modelu zastosowano jedną tarczę, nad nią wirującą turbinę, następnie kolejną tarczę wykonaną z szafiru, a nad nią obrotowe pierścienie, a mimo tylu „warstw” grubość całego zegarka to jedynie 13,65 mm.

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Perrelet Turbine Pilot Automatic Black PVD Zegarek nie bez przyczyny w nazwie ma słowo „pilot”. Wspominałem wielokrotnie przy okazji prezentowania innych zegarków tego typu, że ich cechą podstawową jest lub powinna być czytelność. W wypadku Perrelet Turbine Pilot nie tylko udało się utrzymać grubość koperty w ryzach, mimo wielu elementów składających się na tarczę, ale także ta mnogość atrakcji wizualnych nie zaburzyła czytelności.

Na szafirowej powierzchni umieszczono nakładane indeksy godzinowe. Cztery, pod którymi są czarno-żółte prostokąty, są w postaci cyfr arabskich. Pozostałe to dopasowane wielkością prostokąciki. Wszystkie mają polerowane, stalowe krawędzie tworzące obwódki dla wypełnienia masą luminescencyjną w kolorze białym, która po naświetleniu emituje w ciemności zielone światło. Czas odczytujemy za pomocą wskazówek.

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Ramiona wskazówek mają bardzo nowoczesną i nietypową stylistykę. Motywem przewodnim, jeśli chodzi o ich kształt są wydłużone trójkąty. Minutowa jest pełna przy osi i czarna, a główną część jej ramienia wypełnia masa luminescencyjna. Godzinowa, krótsza i szersza oczywiście, jest także w kolorze czarnym, ale luminescencyjną masą pokryta jest tylko krawędź tworząca niejako obwódkę ramienia. Zarówno w dobrym oświetleniu jak i w ciemności te zabiegi pozwalają na bardzo szybkie i jednoznaczne odróżnienie wskazówek.

Wąski i prosty sekundnik w około 1/3 długości przy końcu jest także pokryty masą świecącą. Pod indeksem godziny 6 drobną czcionką nadrukowano napis Swiss Made, a pod godziną 12 logo Perrelet, nazwę firmy i rok 1777. Podsumowując, jak już wspomniałem, „dzieje się” na tarczy naprawdę dużo. Tarcza w tym modelu oferuje mnogość efektów wizualnych jak mało która, a jednocześnie jej czytelność jest zachowana na bardzo dobrym poziomie.

Dodatkowym bonusem jest niewątpliwie obrotowy pierścień i skala na lunecie będące elementami suwaka logarytmicznego pozwalającego na wiele potrzebnych podczas lotu obliczeń. Oczywiście dziś te zadania spełnia wiele urządzeń elektronicznych, ale ta możliwość którą daje zegarek jest swego rodzaju tradycyjnym zabezpieczeniem w razie awarii. Jednak co ważniejsze w świetle dzisiejszego wyposażenia samolotów, po prostu świetnie wygląda.

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Pozostaje nam jeszcze do opisania zegarkowe serce.

W modelu Perrelet Turbine Pilot A1086/1 wykorzystano mechanizm z naciągiem automatycznym własnej konstrukcji – kaliber Perrelet P 331. Pracuje on z częstotliwością 28 800 wahnięć koła balansowego na godzinę, łożyskowany jest a 25 kamieniach i oferuje 42 godziny rezerwy chodu. To parametry, które można określić jako solidna średnia.

Mechanizm zapewne spełnia oczekiwania większości użytkowników. Zadbano, jak przystało na pozycję marki, o jego wygląd i odpowiedni poziom zdobienia. Widoczne najniżej elementy mają perłowane powierzchnie, te wyżej są szczotkowane, a płyta najbliżej szkła ma naniesiony bardzo precyzyjny szlif w postaci pasów genewskich. Krawędzie są fazowane i polerowane, główki śrubek zabarwiono na niebiesko, a powierzchnie kół maja szlif słoneczny.

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Wahnik jest ażurowany. Jego powierzchnia ma także naniesione pasy genewskie, a w wyciętym okienku umieszczona jest litera P jako logo marki, łącząc element przy łożysku z przeciwwagą ułatwiającą wirowanie i naciąg sprężyny napędowej. Moim zdaniem to całkiem przyjemny widok dla oka, ze zdobieniami w klasycznym szwajcarskim stylu.

Jak podsumować ten obfitujący w atrakcje zegarek?

Otóż pewne obawy może wzbudzać u części zainteresowanych nim osób wielkość koperty. Jednak na nadgarstku, dzięki zagiętym uszom i niedużej grubości, zegarek przysłowiowo przykleja się do przegubu. Oczywiście wraz z bardzo szczupłym przegubem nie zawsze będzie dobrze „współpracował”, ale ze średnimi i obfitszymi zestawi się idealnie.

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

Recenzja: PERRELET Turbine Pilot Automatic Black PVD

W dobrym układaniu się bardzo ważną rolę odgrywa pasek, który od samej koperty mocno kieruje się ku dołowi stanowiąc element łatwo dopasowujący się do ręki.

Model Perrelet Turbine Pilot Automatic Black PVD A1086/1 to ciekawy, nietuzinkowy, sportowy zegarek w stylu pilot. Pozwala fascynować się detalami koperty, tarczy oraz mechanizmu, jak również spektakularną wirującą turbiną. Wielu z nas, miłośników zegarków, przecież właśnie tego oczekuje – atrakcyjnego wizualnie modelu. W wersji która trafiła do nas, czyli czarnej, zegarek także, mimo rozmiaru, nie zbyt mocno rzuca się w oczy.

Cena katalogowa Perrelet Turbine Pilot Automatic Black PVD A1086/1 ustalona jest na poziomie 27 890 złotych. Kwota niemała, ale zegarek ten jest w stanie w pełni wynagrodzić taki wydatek.
 

Plusy (+) Minusy (-)
+ nietuzinkowy wygląd - spory rozmiar koperty
+ atrakcyjna wizualnie tarcza - możliwość stosowania tylko dedykowanych pasków
+ bardzo wysoka jakość wykonania  
+ świetne wyglądający mechanizm  
+ wysokiej jakości pasek  


Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące marki Perrelet znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu: PERRELET.

Adrian Szewczyk

Tissot - Premium

REKLAMA

Magazyn ZIP NR 13

MAGAZYN ZIP NR 13 - wydanie rocznicowe!

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

Epos 420

REKLAMA

Qlock Two 420

REKLAMA

Glycine 420

REKLAMA

Alpina 420

REKLAMA

Aerowatch 420

REKLAMA

Doxa 420

REKLAMA

GRAND SEIKO 420

REKLAMA

Recenzja: AVI-8 Hawker Hurricane Ba...
Recenzja: AVI-8 Hawker Hurricane Ba...
23.12.2019
Recenzja: Spinnaker Amalfi Diver Au...
Recenzja: Spinnaker Amalfi Diver Au...
06.02.2020

Podstrony producentów

Zegarki marki Aerowatch
Zegarki marki Alpina
Zegarki marki Armin Strom
Zegarki marki Atlantic
Zegarki marki Audemars Piguet
Zegarki marki Aviator Swiss Made
Zegarki marki Ball
Zegarki marki Bulova
Zegarki marki Carl F. Bucherer
Zegarki marki Certina
Zegarki marki Chopard
Zegarki marki Citizen
Zegarki marki Czapek Geneve
Zegarki marki Davosa
Zegarki marki Doxa
Zegarki marki Emile Chouriet
Zegarki marki Epos
Zegarki marki Eterna
Zegarki marki Frederique Constant
Zegarki marki G-SHOCK
Zegarki marki Glycine
Zegarki marki Grand Seiko
Zegarki marki Junghans
Zegarki marki Longines
Zegarki marki Maurice Lacroix
Zegarki marki MeisterSinger
Zegarki marki Montblanc
Zegarki marki Omega
Zegarki marki Orient
Zegarki marki Oris
Zegarki marki Perrelet
Zegarki marki Polpora
Zegarki marki Rado
Zegarki marki Roamer
Zegarki marki Schaumburg
Zegarki marki Seiko
Zegarki marki Squale
Zegarki marki Steinhart
Zegarki marki Tag Hauer
Zegarki marki Tissot
Zegarki marki Traser
Zegarki marki Ulysse Nardin
Zegarki marki Victorinox
Zegarki marki Vostok Europe
Zegarki marki Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco