• Zegarki marki Oris
  • Zegarki marki Michel Herbelin
  • Zegarki marki Grand Seiko
  • Zegarki marki Davosa
  • Zegarki marki Błonie
  • Zegarki marki Certina
  • Zegarki marki Rado
  • Zegarki marki Ball
  • Zegarki marki Vostok Europe
  • Zegarki marki Luminox
  • Zegarki marki Roamer
  • Zegarki marki Omega
  • Zegarki marki Atlantic
  • Zegarki marki Epos
  • Zegarki marki Orient
  • Zegarki marki Citizen
  • Zegarki marki G-SHOCK
  • Zegarki marki Mudita
  • Zegarki marki Alpina
  • Zegarki marki Victorinox
  • Zegarki marki Tissot
  • Zegarki marki Orient Star
  • Zegarki marki Frederique Constant
  • Zegarki marki Bulova
  • Zegarki marki Perrelet
  • Zegarki marki Junghans
  • Zegarki marki Prim
  • Zegarki marki Aviator Swiss Made
  • Zegarki marki Montblanc
  • Zegarki marki Aerowatch
  • Zegarki marki Seiko

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)


Powtarza się sytuacja, którą bardzo lubię. Chodzi o przygotowanie recenzji zegarków, a tym samym osobisty z nimi kontakt, która następuje po uprzednio opublikowanym na portalu artykule o tych modelach powstałym na bazie informacji prasowych producenta. Nasze publikacje prezentujące zegarki to zazwyczaj wypadkowa tych informacji oraz wyobrażeń autora popartych jego dotychczasowymi doświadczeniami z produktami danej marki. Niedawno, pod koniec 2022 roku, pisaliśmy o nowym modelu marki Błonie. Zegarek Zodiak, inspirowany dość unikatowym, archiwalnym produktem ZMP Błonie o tej samej nazwie, jest już na rynku. Teraz gościł także w naszej redakcji w celu jego zrecenzowania.

Polska firma Błonie ma bardzo ciekawy, a zarazem korzystny w punktu widzenia recenzowania zegarków zwyczaj. Z reguły dostajemy do zapoznania się nie jeden, ale od razu kilka wersji danego modelu. Teraz, gdy piszę te słowa, mam przed sobą wszystkie trzy nowe Zodiaki Mechaniczne. Czarny, bordowy i w kolorze kości słoniowej. To pozwala nie tylko na zaprezentowanie kilku, czy też każdej z odsłon tego zegarka, ale jest to dla nas także ułatwienie w ocenie jakości jego wykonania, precyzji produkcji – bo można jednocześnie konfrontować z rzeczywistością kilka sztuk. Jako że to zegarki nowe, to też i zapewne losowo wybrane. Idąc dalej - korzystnie wpływa to na obiektywizm oceny. Choć oczywiście zawsze jest to moja ocena, czyli jednak w jakiejś mierze subiektywna, chociażby z racji moich upodobań, których całkowicie nie da się wyzbyć oceniając jakikolwiek zegarek.

Zanim napiszę więcej o nowych zegarkach Błonie, to powtórzę ciekawostkę przybliżaną we wspomnianym artykule, jeśli ktoś nie miał okazji go czytać.

Zegarek… zakazany

Otóż w latach 60. XX wieku model Zodiak miał stać się zegarkiem – dosłownie, zakazanym.

Ambasada szwajcarska złożyła protest z nim związany, z tego powodu zegarki polskiej firmy ZMP Błonie o nazwie „Zodiak” musiały zostać wycofane ze sprzedaży, a firma zapłaciła ponoć wysoką karę finansową. Sytuacja była spowodowana zbieżnością zastosowanej przez Polaków nazwy modelu ze znanym, szwajcarskim producentem zegarków Zodiac.

Inna litera na końcu nazwy nie uratowała sytuacji.

Dlatego w ubiegłym wieku powstało jedynie około 500 egzemplarzy polskiego Zodiaka. Jednak zegarek powstał, zapisał się w historii polskiego zegarmistrzostwa, a po latach posłużył jako inspiracja dla dziś prezentowanych nowości współczesnej firmy Błonie.

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Powiem więcej, moim zdaniem powstał zegarek mechaniczny, który wizualnie, ale także w sferze takich nieokreślonych, ogólnych odczuć, jest prawdopodobnie w ramach serii różnych oferowanych do tej pory modeli Błonie, bazujących na ich protoplastach z zakładów ZMP Błonie, najbliższy pierwowzorowi.

Oczywiście widoczna jest od razu jedna różnica, gdy archiwalne i nowe zegarki zestawimy ze sobą. To oczywiście rozmiar ich kopert. Współczesny zegarek Błonie Zodiak Mechaniczny ma średnicę 40 mm i 11 mm grubości. Wysokość od uch do ucha wynosi 46 mm. Dawny był istotnie mniejszy, ale dzisiejsze wymiary, a szczególnie ten od ucha do ucha, dają pewność, że dopasujemy Zodiaka do niemal każdego męskiego nadgarstka, nawet tych szczuplejszych.

Ale przejdźmy do rzeczy.

Nietypowy kształt koperty

Skoro, jak wspomniałem, mogę porównać ze sobą trzy egzemplarze Zodiaka, to skorzystam oczywiście z tej okazji. Każdy z recenzowanych zegarków jest wykonany powtarzalnie, tak samo. Nie ma ani na kopercie ani na tarczy miejsc, które by się jakkolwiek różniły pod kątem jakości wykonania czy precyzji wykończenia. A na wstępie trzeba zaznaczyć, że mało która koperta zegarkowa ma aż tyle rodzajów obróbki, jak ta w Zodiaku.

Zacznę jednak od jej częściowo nietypowego kształtu. Polska marka Błonie oferuje już zegarki, których koperta ma kształt optycznie zmniejszający jej grubość, dający wrażenie cieńszej niż w rzeczywistości jest. To pokłosie prób upodobnienia dzisiejszych zegarków do tych sprzed kilkudziesięciu lat, oraz nawiązanie do ich ówczesnej estetyki. Tutaj także zastosowano taki zabieg stylistyczny, ale w nieco innym niż dotychczas wydaniu.

Do tej pory koperta była zbudowana tak, że mieliśmy zwężający się do dołu korpus przypominający spodek, z przykręcanym deklem, zwieńczony od góry wąską, ale ponadprzeciętnie wysoką lunetą. Krótkie i delikatne uszy wyprowadzone były dość nisko, a luneta wystawała wyraźnie ponad całość. Teraz jest inaczej.

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Luneta jest jednocześnie wąska i niska, a cała „grubość” zegarka spoczywa na korpusie koperty, który w sumie ma kształt zbliżony do poprzednich wypustów marki, znanych choćby z modeli Polan czy Dukat. Jednakże, skoro sam korpus ma większą grubość, to uszy - także krótkie i delikatne - wyprowadzone są zdecydowanie wyżej, co w efekcie bardziej harmonijnie wygląda. Co ciekawe, ich punkt mocowania zawęża się tylko do bardzo wąskiej, prostopadłej linii bocznej, za którą spód koperty już zaczyna się zwężać do dekla, a uszy odwrotnie, zaraz za miejscem styku z kopertą są coraz wyższe. Taki zabieg stylistyczny ciekawie wygląda.

Dodatkowo dochodzi jeszcze kwestia obróbki powierzchni koperty, o której wspominałem. Uszy są na górnych częściach polerowane a wysoki połysk. Ich boki są szczotkowane, tak samo jak boki korpusu koperty, co wizualnie integruje je ze sobą.

Wąska luneta nałożona na górą część koperty ma na swojej ukośnie ustawionej powierzchni  szlif, także w postaci szczotkowania, ale nie jako to zazwyczaj bywa w tego rodzaju elementach okrężny, tylko słoneczny, promienisty, co wygląda ciekawie i nietypowo zarazem na tak wąskim elemencie. Pionowa część lunety ma poziome szczotkowanie, tak jak pionowa część korpusu koperty. Część zwężająca się korpusu ma szlif ułożony podłużne od uszu do uszu, ale z racji zaokrąglenia tego elementu daje to lekko łukowate linie szczotkowania.

Dekiel z kolei jest wykończony na wzór lunety i ma szlif promienisty.

To zawiłe opisywanie ma na celu pokazać różnorodność sposobów obróbki, a w zasadzie wręcz dopieszczania detali, jako forma docenienia wkładu pracy.

Mechanizm z ręcznym naciągiem

Wspomniany dekiel jest przykręcany czterema śrubkami i ma przeszklenie. Na jego stalowej części wygrawerowano podstawowe informacje o tym modelu zegarka, wraz z klasą wodoszczelności do 50 m. Jak widzicie, sporo tego jeśli chodzi o relatywnie prostą przecież kopertę, ale bardzo fajnie wszystko układa się w spójną całość, która doskonale wpisuje się w retro styl tego zegarka, pokazując jednocześnie, że firmie Błonie zależy na tym, by jej czasomierze nie tylko w ogóle były niesztampowe, ale również w szczegółach.

Tak przecież byłoby „taniej” wszystko wypolerować, a zegarek też wyglądały nieźle.

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Dodam, ze specyficzny projekt obudowy powoduje konieczność licowania boku lunety i koperty, co z kolei wymusza sporą precyzję w tym zakresie, by wszystko dobrze się zgrywało.

I tak właśnie jest.

Na godzinie 3. umieszczono niewielką, ale też dopieszczoną koronkę. Ma ona na boku poprowadzony dość głęboki rowek, dający wizualnie w efekcie dwa wąskie rzędy ząbków ułatwiających operowanie nią, co akurat w tym zegarku  jest dość ważne, bo zastosowany mechanizm ma manualny naciąg. Szczotkowana część czołowa koronki jest przyozdobiona precyzyjnie wygrawerowaną, stylizowaną literą „B”.

Cała koperta Błonie Zodiak Mechaniczny robi naprawdę dobre wrażenie.

Doskonale nawiązuje do stylu zegarków z czasów pierwszych modeli Błonie. Zgodnie z założeniami producenta, zegarek ten może wywoływać swoistą nostalgię z racji mocnych akcentów nawiązujących do pierwowzoru. Także szkło dobrano tak, by wspominane efekty wzmocnić. To mocno wypukłe mineralne szkło, które wygląda bardzo podobnie do dawniej stosowanych szkiełek akrylowych. Bardzo udane połączenie. Szkiełko ma naniesioną powłokę szafirową w celu zwiększenia jego odporności na zarysowania.

Jak wcześniej wspominałem, centralna część dekla jest przeszklona.

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Widać przez nie zastosowany mechanizm. To szwajcarska Sellita SW210. To wersja Sellity SW200-1 pozbawiona modułu automatycznego naciągu sprężyny napędowej, co oznacza oczywiście ręczny naciąg, będący właściwszym nawiązaniem do pierwowzoru.

Mechanizm ten jest łożyskowany na 19 kamieniach, oferuje około 42 godzin rezerwy chodu i pracuje z częstotliwością 28 800 wahnięć balansu na godzinę. Nie ma zbyt finezyjnego poziomu wykończenia, ale mimo to wygląda całkiem nieźle.

Logo Błonie na mostku prezentuje się bardzo efektownie.

Opisana koperta jest ważnym elementem budującym klimat tego zegarka. To nie reedycja Zodiaka sprzed 60 lat. To nowy zegarek, mocno inspirowany tym dawnym, ale w 100% oparty na nowych pomysłach, i oczywiście wykonany na dobrym poziomie, co nie było specjalnie mocną stroną pierwszych zegarków z Błonia z lat 60 ubiegłego wieku. Ówczesne koperty były mosiężne i chromowane. Taka koperta jako nowa wyglądała całkiem dobrze, ale powłoka chromowa nie jest odporna na dość agresywne środowisko jakie wytwarza się na nadgarstku podczas użytkowania, i poza ryzykiem ścierania się narażona była też na łuszczenie, co w efekcie doprowadzało często do wżerów na kopercie. Stal szlachetna stosowana do wykonania kopert w dzisiejszych, prezentowanych Zodiakach eliminuje tego rodzaju problemy.

Tarcza w 3 kolorach

Kolejny ważny element to tarcza zegarka.

Tak naprawdę to jej stylistyka jest w największym stopniu odpowiedzialna za skojarzenia z dawnym modelem. Pozostałe elementy tylko to wrażenie wzmacniają. Jak w niedawno zamieszczonym artykule, przypomnę nieco bliższej i dalszej historii związanej z tą stylistyką.

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Dzisiejsza firma Błonie rozpoczęła swoją działalność od produkcji modelu, którego graficzna strona tarczy bazowała właśnie na tej z dawnego modelu Zodiak. Wprawdzie model ten nie miał tej nazwy, ale nawiązania były wyraźne. Chodzi głównie o charakterystyczne linie tworzące jednocześnie 8 indeksów godzinowych. Ten wygląd wzbudził wówczas dyskusje, i to intensywne. Powstało niezłe „zamieszanie” wśród zegarkomaniaków z racji tej nietypowej podziałki, w zasadzie mającej się nijak do tradycyjnego podziału na 60 minut. Każdy obszar między kolejnymi indeksami godzinowymi, to 5 minut. Tutaj były tylko 3… Nie wszystkie opinie były pozytywne. Później były inne zegarki jak i następne modele inspirowane Zodiakiem już z oficjalną nazwą „Błonie Zodiak”. Już zupełnie niekontrowersyjne.

Ale miało być o tarczy najnowszej wersji – wracam więc do nich.

Aktualnie model Błonie Zodiak Mechaniczny jest do wyboru w 3 wersjach – z tarczą w kolorze kości słoniowej, czarną lub bordową. Każda z niech jest wykończona emaliowaniem, co jest dość szlachetną formą nadawania wyglądy zegarkowemu cyferblatowi.

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Wizualnie, jako główny motyw tarcze mają także taki sam układ graficzny, który jest oparty na tym, co pamiętamy z pierwowzoru Zodiaka zaprojektowanego 60 lat temu.

Wersja czarna i bordowa mają białe cztery indeksy cyfrowe, stworzone czcionką w stylu retro, oraz charakterystyczne cztery linie krzyżujące się centralnie i zarazem stanowiące pozostałe 8 indeksów. Ciekawe wskazówki godzinowa i minutowa mają wyraźny podział na dwie części, oddzielone paskiem masy luminescencyjnej w zasadzie na całej długości. Ona jest także biała.

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Również cyfrowe indeksy są nadrukowane za pomocą białej masy świecącej.

Taki kolor dobrze kontrastuje z czarnym lub bordowym tłem, zapewniając dobrą czytelność, a użycie masy luminescencyjnej umożliwia to także w ciemności.

Wersja zegarka z jasną tarczą ma linie, indeksy i paski na wskazówkach w kolorze czarnym. Co ciekawe, na wskazówkach i cyfrowych indeksach to czarna masa świecąca, która w ciemności emituje światło niemal tak samo efektywnie jak ta biała. Pomiędzy godziną 12. a osią wskazówek widoczne jest logo. Jak wspomniałem na wstępie, to nie logo marki Błonie, tylko napis „Zodiak”, wykonany w stylu takim samym jak na pierwowzorze. Pod nim nadrukowano jeszcze informację o liczbie kamieni łożyskujących. Jest jeszcze jeden napis.

Uważny obserwator zauważy, że pod cyfrą 6. wkomponowano napis „mechaniczny”.

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Wisienką na torcie jest sekundnik. Jego ramię jest delikatne, wąskie i bardzo długie, z mocno zagiętą końcówką, co - jak dla mnie - prześwietnie wygląda. Poza tym mocno nawiązuje do dawnych zegarków Błonie, w których zagięta tarcza, szkło i wskazówki były standardem.

Zegarek oferowany jest na pasku wykonanym ze skóry cielęcej, z wzorem skóry krokodyla. W modelu jasnym pasek jest brązowy, a w pozostałych ma on kolor czarny. To kolejny nowy „Błoniak” z mocno sztywnym paskiem. Wiem, że z czasem taki pasek dobrze dopasowuje się do nadgarstka, ale początki noszenia są trudne. Pasek w mojej ocenie mógłby być na wstępie nieco bardziej elastyczny.

Błonie Zodiak Mechaniczny – podsumowanie, ocena i cena

Podsumowując. Polska firma Błonie proponuje nam fajny zegarek mechaniczny z naciągiem ręcznym. Jego linia koperty jest bardzo smukła. Wydaje się być dużo bardziej płaski niż wskazują na to „suche” wymiary ze specyfikacji technicznej.

W założeniu to zegarek elegancki, ale dzięki kolorom tarcz powinien nieźle sprawdzić się jako codzienny towarzysz, nie tylko dla miłośników zegarków vintage czy dawnych Błonie, choć i oni powinni być zadowoleni, bo polski producent wyciągnął wnioski z nieco kontrowersyjnego stylu, jaki był wiodący w pierwszym zegarku sprzed wielu lat, jaki nam zaoferowała.

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne)

Teraz to bardzo dojrzałe, przemyślane i spójne projekty.

Także niekontrowersyjne, a jednak z własnym charakterem, czego kolejny Zodiak jest doskonałym przykładem. Poziom uniwersalności podnosi luminescencja pomagająca odczytywać czas w ciemności, oraz klasa wodoszczelności do 50 m, dająca poczucie bezpieczeństwa w przypadku kontaktu z wodą.

W komplecie z zegarkiem otrzymujemy opakowanie w postaci drewnianego pudełka z wysuwanym wieczkiem i skórzane etui podróżne o nowym wzorze. Bardziej rozbudowane niż to, oferowane do wcześniejszych modeli.

Cena zegarków Błonie Zodiak Mechaniczny to 2 775 złotych.

Recenzja: Błonie Zodiak Mechaniczny
 
Plusy (+) Minusy (-)
 + atrakcyjny wygląd  - sztywny pasek
 + wysoka jakość wykonania  
 + świetne wskazówki o odpowiedniej długości  
 + szwajcarski mechanizm z ręcznym naciągiem  
 + mocno wypukłe szkło  
 + uniwersalny rozmiar koperty  
 + bogaty zestaw oprócz zegarka  


Zapraszamy do obejrzenia także naszej autorskiej video recenzji tego modelu tu: video recenzja Błonie Zodiak Mechaniczny (3 wersje kolorystyczne).

Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące Błonie znajdują się w portalu na indywidualnej podstronie marki tu - zegarki Błonie.

Adrian Szewczyk


Tagi:

Certina - Premium

REKLAMA

Magazyn ZIP - Wszystkie wydania

MAGAZYN Zegarki i Pasja - Wszystkie wydania

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

Atlantic 420

REKLAMA

Janeba Oris 420

REKLAMA

Epos 420

REKLAMA

SEIKO 420

REKLAMA

Frederique Constant 420

REKLAMA

Bulova 420

REKLAMA

Sector 420

REKLAMA

Greenlogic 420

REKLAMA

Recenzja: Inventic Active Aero GMT
Recenzja: Inventic Active Aero GMT
28.03.2023
Recenzja: Auguste Reymond Garde-Tem...
Recenzja: Auguste Reymond Garde-Tem...
21.04.2023

Podstrony producentów

Zegarki marki Aerowatch
Zegarki marki Alpina
Zegarki marki Atlantic
Zegarki marki Aviator Swiss Made
Zegarki marki Ball
Zegarki marki Bulova
Zegarki marki Błonie
Zegarki marki Certina
Zegarki marki Citizen
Zegarki marki Davosa
Zegarki marki Epos
Zegarki marki Frederique Constant
Zegarki marki G-SHOCK
Zegarki marki Grand Seiko
Zegarki marki Junghans
Zegarki marki Luminox
Zegarki marki Maurice Lacroix
Zegarki marki Michel Herbelin
Zegarki marki Montblanc
Zegarki marki Mudita
Zegarki marki Omega
Zegarki marki Orient
Zegarki marki Orient Star
Zegarki marki Oris
Zegarki marki Perrelet
Zegarki marki Polpora
Zegarki marki Prim
Zegarki marki Rado
Zegarki marki Roamer
Zegarki marki Seiko
Zegarki marki Tissot
Zegarki marki Victorinox
Zegarki marki Vostok Europe
Zegarki marki Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco