Świt nad szwajcarskim Lengnau nadchodzi powoli, rozpuszczając nocne mgły nad wzgórzami Jury. W ciszy pracowni, zanim jeszcze odezwą się pierwsze maszyny i gwar codziennych rozmów, panuje absolutny spokój. Na dębowym blacie biurka leży przedmiot, który ożywa za sprawą ludzkich palców, które delikatnie, ale pewnie obejmują stalową, precyzyjnie naciętą koronkę. Pierwszy obrót. Cichy, metaliczny opór sprężyny napędowej natychmiast przenosi się na opuszki palców. Cyk, cyk, cyk. To nie tylko dostarczanie energii sprężynie, to intymny dialog człowieka z przedmiotem użytkowym. Z każdym kolejnym obrotem czujesz, jak wewnątrz stalowej koperty rośnie napięcie. Sprężyna w bębnie kurczy się, kumulując energię, która za chwilę zacznie miarowo przenosić się przez wychwyt na koło balansowe.
Zegarek z naciągiem ręcznym, taki jak limitowany do zaledwie 188 sztuk Atlantic Worldmaster Prestige Manufacture LE 188, to coś znacznie więcej niż przyrząd do odmierzania upływu czasu. To dobrowolny powrót do epoki, w której przedmioty wymagały naszej uwagi, by mogły funkcjonować. To manifestacja filozofii „slow life” na nadgarstku. Poprzez codzienny rytuał nakręcania tworzy się niewidzialna, ale bardzo silna więź między właścicielem a zegarkiem. Jeśli zapomnisz o nim na dwa dni – mechanizm przestanie pracować. Działa tak długo, jak długo ty dbasz o jego nakręcanie. To pozbawiona filtrów esencja tradycyjnego zegarmistrzostwa, która w dobie powszechnej cyfryzacji smakuje jak najlepszy, rzemieślniczy koniak.
Klasyka zmodernizowana
Projektanci z Lengnau, tworząc model Worldmaster Prestige Manufacture, stanęli przed trudnym zadaniem. Musieli złożyć hołd legendarnym, powojennym modelom Worldmaster marki Atlantic – zegarkom, które w połowie dwudziestego wieku stanowiły synonim męskiej elegancji, a jednocześnie nadać im nowoczesny, współczesny sznyt, który obroni się na salonach XXI wieku. Efektem ich prac jest koperta o średnicy 42 milimetrów, która na żywo fascynuje swoją trójwymiarowością.

Frontowa, wąska luneta okalająca wypukłe szkło szafirowe została wypolerowana na wysoki połysk i kieruje wzrok obserwatora wprost na tarczę. Jednak wystarczy obrócić zegarek o kilkanaście stopni, by dostrzec, że również boki koperty zostały poddane polerowaniu, dzięki czemu zegarek ten ma jednoznacznie elegancki styl i charakter. Ucha koperty charakteryzują się dynamicznym, anatomicznym wręcz zakrzywieniem ku dołowi, a ich zewnętrzne krawędzie zostały subtelnie sfazowane i wypolerowane. Sprawia to, że mimo słusznego, współczesnego rozmiaru koperty, zegarek powinien dobrze układać się nawet na szczuplejszych nadgarstkach.
Na godzinie trzeciej dumnie prezentuje się koronka. Ma ona klasyczny kształt, lekko zwężając się ku kopercie i nawiązując do historycznych modeli typu „big crown”. Jej boczna powierzchnia pokryta jest głębokimi, gęstymi nacięciami. To właśnie dzięki nim palce nie ślizgają się podczas porannego rytuału nakręcania, a opór stawiany przez sprężynę jest tak dobrze wyczuwalny. Czoło koronki zdobi misternie wytłoczone, klasyczne logo marki Atlantic – stylizowana kotwica połączona z cyrklem, symbolizująca precyzję i morskie tradycje marki.


Kopertę od góry wieńczy odporne na zarysowania szkło szafirowe pokryte wielowarstwową powłoką antyrefleksyjną, dzięki temu, patrząc na zegarek pod kątem, mamy wrażenie, że możemy niemalże dotknąć elementów tarczy.
Serce na dłoni
Tarcza Atlantic Worldmaster Prestige Manufacture LE 188 to spektakularny popis rzemiosła, w którym klasyczna elegancja spotyka się z techniczną, niemal industrialną awangardą. Projektanci zrezygnowali tu z gładkiej, jednolitej płaszczyzny na rzecz głębokiej trójwymiarowości, którą buduje unikalna faktura oraz precyzyjne wycięcia odsłaniające pracujące serce zegarka.
Tym, co natychmiast przykuwa wzrok i definiuje charakter tego cyferblatu, są pionowe pasy genewskie naniesione na całą srebrzystą powierzchnię tarczy. Szerokie, równoległe rzędy falistego szlifu biegną z góry na dół, spektakularnie reagując na każdy ruch nadgarstka. Padające pod kątem światło sprawia, że pasy naprzemiennie ciemnieją i jaśnieją, tworząc hipnotyzujący efekt trójwymiarowych, satynowych kolumn. To raczej rzadko spotykany zabieg stylistyczny – przeniesienie zdobienia kojarzonego z mostkami mechanizmów wprost na frontową tarczę zegarka.

W tę geometryczną, pasmowatą strukturę wkomponowano nakładane elementy o wysokim połysku. Indeksy godzinowe mają formę ostro ściętych, wydłużonych klinów o fasetowanych krawędziach. Każdy z nich ma wypolerowane skośne powierzchnie, dzięki czemu nawet przy minimalnym świetle tworzą się na nich refleksy i błyszczą niczym małe kryształy.
Klasyczne, potężne ramiona wskazówek są częściowo ażurowane, co nadaje im optycznej lekkości i pozwala podziwiać to, co dzieje się pod nimi. Delikatny, czarny nadruk skali minutowej został umieszczony na samej zewnętrznej, gładkiej części tarczy, zapewniając doskonałą czytelność i idealną ramę dla całego garnituru wskazań.
Największy urok tego zegarka kryje się jednak w asymetrycznych wycięciach typu „open-heart”, które czynią z tarczy dynamiczny, niemalże żyjący organizm. Pierwsze z nich to okno balansu, umieszczone między godzinami 7. a 9., wycięcie, o kołowym kształcie, nieco przesłonięte przez inne elementy cyferblatu. Przez to okno możemy bez przeszkód obserwować hipnotyzujący, nieustanny ruch koła balansowego oraz pulsowanie sprężyny włosowej. Purpurowy kamień łożyskowy osadzony w złotym gnieździe stanowi tu centralny, barwny punkt.
Okno małej sekundy na godzinie szóstej pełni podwójną rolę. Jest to subtarcza sekundnika, którą wyznacza gładki, satynowany pierścień z podziałką w czarnym kolorze (z oznaczeniami 15, 30, 45, 60). Wnętrze tego pierścienia zostało wycięte, ukazując skomplikowany układ złoconych kół przekładni chodu oraz pracujący wychwyt.

Ciemny, szkieletowany mostek stabilizuje oś małej wskazówki sekundowej, która miarowo odmierza upływający czas bezpośrednio nad obracającymi się kołami zębatymi.
Powyżej osi wskazówek, na tle pionowych pasów genewskich, nadrukowano stylizowane, historyczne pisane logo marki "Atlantic" oraz napis "Since 1888". Po prawej stronie, nad wycięciem sekundy, widnieje dumny napis "Limited Edition Manufacture", przypominający o unikalności tego zegarmistrzowskiego dzieła. Ta tarcza nie pozwala o sobie zapomnieć – przy każdym spojrzeniu na zegarek odkrywa się na niej nowe detale, załamania światła i mikroskopijne ruchy pracujących kół.
Awangardowa architektura mechanizmu ATL-4
Przejdźmy teraz do miejsca, gdzie poezja designu spotyka się ze współczesną inżynierią. Obracając zegarek, przez szafirowe szkło w deklu, ukazuje się widok, który potrafi wprawić w zachwyt każdego konesera horologii. Oto Atlantic ATL-4, mechanizm z ręcznym naciągiem, wykonany na bazie słynnego mechanizmu ETA Unitas 6497/98, który z tyłu prezentuje się zupełnie inaczej, niż moglibyśmy się spodziewać po klasycznym garniturowcu. Projektanci postawili tu na odważną, mroczną i wskroś nowoczesną estetykę.
Gdy patrzymy na tył mechanizmu ATL-4, dostrzegamy od razu całkowity brak tradycyjnych, zdobień, takich jak pasy genewskie czy perłowanie powierzchni na wierzchnich mostkach. Zamiast tego cała płyta i szkieletowane mostki zostały pokryte matową powłoką w kolorze ciemnego antracytu.
Powierzchnia mostków nie jest gładka – ma delikatną, piaskowaną, satynową strukturę, która pochłania światło, zamiast je odbijać. Ten zabieg nadaje mechanizmowi niesamowitego, technicznego charakteru, przywodzącego na myśl zaawansowane projekty z pogranicza nowoczesnej architektury.
Co niezwykle ciekawe, na samym mostku nie znajdziemy żadnego grawera z oznaczeniem mechanizmu – projektanci zrezygnowali z zakłócania tej surowej, czystej formy tekstem, przenosząc wszelkie oznaczenia w inne, subtelne miejsca.

W tę mroczną, geometryczną strukturę tła wkomponowano elementy, które tworzą spektakularny, trójwymiarowy kontrast. Dwa stalowe koła umieszczone w górnej części mechanizmu natychmiast przyciągają wzrok. Koło naciągowe, na którym dumnie wygrawerowano kontrastowe napisy "Swiss Made" jest srebrne i matowe. Z kolei koło zapadkowe to atrakcja wizualna – jego ramiona zostały wycięte w dynamiczny, spiralny wzór przypominający łopatki turbiny lub wirujący cyklon. To na nim, na jednym z wewnętrznych zwojów, dyskretnie i z wielką klasą laserowo naniesiono oznaczenie tej szwajcarskiej konstrukcji: "Cal. ATL-4".
Pod ciemnymi, geometrycznymi mostkami doskonale widać ułożone kaskadowo, mosiężne koła zębate o ciepłym, złocistym odcieniu. Ich precyzyjnie wycięte zęby i ramiona idealnie odcinają się od grafitowej głębi tła. Syntetyczne rubiny, czyli kamienie łożyskowe osadzone w płytach, nie są tu ukryte. Ich intensywna, różowo-czerwona barwa działa jak mikroskopijne neony na tle ciemnego mechanizmu. Śruby mocujące mostki zachowały swój naturalny, stalowy, jasny kolor. Ich wypolerowane na błysk łby świetnie odznaczają się na matowym, antracytowym tle.
Brak wahnika automatycznego naciągu sprawia, że konstrukcja jest płaska, a my mamy niczym nieprzesłonięty widok na spektakl mechaniki. W dolnej części mechanizmu, tuż pod czarnym, łukowatym mostkiem balansu, pulsuje złociste koło balansowe, pracujące z częstotliwością 21 600 wahnięć na godzinę.

Tuż obok możemy dostrzec precyzyjny regulator chodu oraz sprężynę włosową, która kurczy się i rozszerza z matematyczną dokładnością. Kaliber ATL-4, oferujący około 53 godziny rezerwy chodu, udowadnia, że nowoczesne rzemiosło nie musi powielać schematów z XIX wieku – może kreować własny, unikalny i widowiskowy język projektowy.
Komfort i integralność
Zegarek Worldmaster Prestige Manufacture LE 188 mocuje do nadgarstka wyrafinowana bransoleta wykonana ze stali szlachetnej. Konstrukcja bransolety to powrót do najlepszych tradycji jubilerskich. Składa się ona z małych, gęsto plecionych ogniw nawiązujących do stylistyki „beads of rice”. Ogniwa z wierzchu są polerowane, zaś od spodniej strony - szczotkowane. Konstrukcja bransolety sprawia, że jest ona plastyczna i zapewne doskonale dopasowuje się do kształtu nadgarstka.


Zapina się na solidne, motylkowe zapięcie, które po zatrzaśnięciu niemal całkowicie znika, tworząc jednolitą, stalową wstęgę. Dodatkowo, w zestawie otrzymujemy też pasek ze skóry naturalnej w kolorze czarnym o gładkiej fakturze, ze stalowym zapięciem motylkowym.
Wkręcany dekiel zegarka, oprócz ponadprzeciętnie dużego przeszklenia ukazującego mechanizm ATL-4, jest nośnikiem najważniejszych informacji o tym modelu. Odnajdziemy tam informację o wodoszczelności, wynoszącej bezpieczne 50 metrów, kraju pochodzenia (Swiss Made) oraz informację o limitacji. Numer limitacji został wygrawerowany na wkomponowanej w lewy bok koperty tabliczce. Świadomość, że na całym świecie istnieje zaledwie 188 osób posiadających identyczny zegarek, nadaje mu wyjątkowego, elitarnego charakteru.
Model ten dostępny jest w Polsce tu: Atlantic Worldmaster Prestige Manufacture LE 188.
Ponadczasowy klasyk
Atlantic Worldmaster Prestige Manufacture LE 188 o numerze ref. 52957.41.21 to pieśń przeszłości zagrana na współczesnych instrumentach najwyższej jakości. Wybierając ten model, decydujesz się na coś więcej niż precyzję chodu i nienaganny, szwajcarski design.


Decydujesz się na codzienną chwilę zatrzymania. Kiedy rano bierzesz go do ręki i zaczynasz obracać koronką, na te kilkanaście sekund uwalniasz się od cyfrowego szumu. Stajesz się częścią wielowiekowej tradycji ludzi, którzy okiełznali czas za pomocą kół zębatych, sprężyn i łożysk. I w tym właśnie tkwi najprawdziwsza, nieprzemijająca magia klasycznego zegarmistrzostwa.
Cena limitowanego zegarka Atlantic Worldmaster Prestige Manufacture LE 188 w 2026 roku to 13 000 złotych.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje dotyczące nowości tej marki tu: zegarki Atlantic.
* materiał przygotowany we współpracy z marką Atlantic
19:40 15.08.2026Zegarki
Atlantic Worldmaster Prestige Manufacture LE 188. Klasyk w awangardowym wydaniu
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarek do garnituruzegarek męski na bransoleciezegarki męskie mechanicznezegarek mechanicznynietypowe zegarkizegarki szwajcarskiezegarek na prezentsrebrny zegarekprestiżowe zegarkieleganckie zegarkizegarki męskie eleganckie
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
Zegarkowe ikony dedykowane motoryzacji (czy to ważne ile?) – Część 1
Wybór zegarków inspirowanych motoryzacją czy towarzyszących motoryzacji i sportom motorowym jest trudny z uwagi na wielość takich modeli. Większość firm zegarkowych o mni ...
Mondaine Stop2Go, a zegar dworcowy...
Stylistyka zegarów dworcowych szwajcarskich kolei znana jest nie tylko zegarkomaniakom i znawcom wzornictwa przemysłowego. Nie tak dawno temu, dzięki zgłoszonemu naruszen ...
Krótka historia zegarmistrzostwa od II Wojny Światowej. Zegarkowy kapitalizm
Zmiany, które w tytule niniejszego opracowania nazwane zostały „zegarkowym kapitalizmem” oczywiście nie były oderwane od zmian gospodarczych w Polsce. Mogły one dojść do ...
Żegnamy Kubę Jastrzębskiego, członka naszej redakcji
Emocje nie rządzą się logiką. Bywają informacje, choć to nieracjonalne, z których przekazaniem zwleka się w nadziei, że może jednak rzeczywistość okaże się inna… Z ogromn ...
Swiss Military by Chrono Solar Sports Watch. Wytrzymały sportowy zegarek solarny
Zegarki Swiss Military by Chrono wyraźnie zadomawiają się na naszym rodzimym rynku, dzięki pozyskaniu dystrybutora. Pisaliśmy już o tej firmie i historii Swiss Military b ...
Wideo recenzja Omegi Speedmaster Professional „White Dial”, czyli 8 dni z białym Moonwatchem
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji zegarka Speedmaster Professional „White Dial”, marki Omega. Nasz redakcyjny kolega Marcin prezentował ten model niedawno w formie ...
Louis Erard x Astro Boy. Łamanie konwencji tradycyjnego zegarmistrzostwa
Jeśli istnieje w branży niezależna firma, która "umie" w partnerstwa i zamienia je w natychmiastowe hity kolekcjonerskie, to jest nią właśnie Louis Erard. Konstantin Chay ...
Herbelin Cap Camarat Full Ceramic. Dwie limitowane wersie wykonane z ceramiki
Francuska marka Michel Herbelin od lat cieszy się uznaniem użytkowników i użytkowniczek, dzięki tworzeniu niezawodnych zegarków, które harmonijnie łączą coraz bardziej za ...
Turkus na nadgarstku. Zestawienie zegarków z kolorem turkusowym w roli głównej!
Trend na różne kolory w branży zegarmistrzowskiej zmienia się tak samo dynamicznie jak ma to miejsce w świecie mody. Istnieją jednak kolory, które zamiast zniknąć już po ...
Targi GOLDEXPO 2026 i cechowa oferta książek zegarkowych!
W dniach 1- 3 października 2026 roku w Centrum Targowo-Wystawienniczym EXPOP XXI, w Warszawie, przy ulicy Prądzyńskiego 12/14, w czasie branżowych targów GOLDEXPO, Cech Z ...
Prezentujemy: IWC Pilot’s Watch Chronograph 41 „Le Petit Prince”. Inżynieria nie wyklucza poezji
Są takie opowieści, które nie poddają się upływowi czasu. Przekazywane z pokolenia na pokolenie, niezmiennie dotykają strun ludzkiej wrażliwości, przypominając o tym, co ...
Recenzja: Atlantic Worldmaster Prestige Manufacture LE 188. Fuzja klasyki i awangardy
Zegarki z kolekcji Worldmaster są od lat filarem oferty marki Atlantic. Myślę, że nie będzie przesadą, jeśli powiem, że w Polsce niemal każdy zna tę markę, a dla osób obe ...









greenlogic.eu