Mimo, że Perrelet to marka powszechnie kojarzona z dynamiczną, niemal agresywną linią zegarków „Turbine”, to jej korzenie sięgają głęboko w historię - aż do roku 1777, kiedy to Abraham-Louis Perrelet opracował pionierski mechanizm z automatycznym naciągiem. Manufaktura tworzy obecnie też bardziej klasyczne modele i udowadnia, że potrafi równie sugestywnie opowiadać historie za pomocą subtelności i tekstur, prezentując najnowszą odsłonę kolekcji Weekend – model Arctic Dunes, który mieliśmy okazję podziwiać i przymierzać podczas tegorocznych targów Inhorgenta 2026 w Monachium.
Limitowana do zaledwie 99 egzemplarzy edycja Arctic Dunes to zegarek mechaniczny inspirowany surowym pięknem polarnych krajobrazów.



Model ten stanowi odskok od mechanicznej ekstrawagancji na rzecz wyrafinowanego minimalizmu, w którym pierwsze skrzypce gra światło, kolor i unikalna typografia.
Krajobraz wyrzeźbiony w stali
Projektując model Arctic Dunes, jego twórcy z marki Perrelet postawili sobie za cel uchwycenie momentu, w którym mroźny wiatr rzeźbi powierzchnię śnieżnych zasp. Efekt ten udało się osiągnąć dzięki harmonijnemu połączeniu klasycznej architektury koperty z awangardowym projektem tarczy.
Dobrze widać to na krótkim wideo:
Koperta zegarka Perrelet Weekend Arctic Dunes Limited Edition została wykonana ze stali szlachetnej, jej średnica to klasyczne i optymalne 39 milimetrów, co przy grubości zaledwie 9,56 milimetra sprawia, że to idealny dodatek do formalnej koszuli, jak i codziennego, mniej eleganckiego stroju. Proporcje tego modelu wpisują się w renesans mniejszych, nazwijmy to - bardziej „uprzejmych” wymiarów na męskich nadgarstkach.
Wykończenie powierzchniowe koperty to gra kontrastów, w którą włącza się też cyferblat – luneta oraz krawędzie zostały wypolerowane na wysoki połysk, co nadaje zegarkowi luksusowego blasku.



Z kolei boki koperty poddano satynowaniu, co nie tylko dodaje jej wizualnej głębi, ale ma również wymiar praktyczny: matowe powierzchnie znacznie lepiej maskują drobne zarysowania powstające podczas codziennego użytkowania. Uszy koperty mają łagodną, ergonomiczną krzywiznę, dzięki czemu zegarek „tuli się” do nadgarstka, nie pozostawiając zbędnej przestrzeni między paskiem a skórą.
Lodowa rzeźba i tradycyjne cyfry
Tarcza jest bez wątpienia sercem i duszą tego modelu. Wykonana w odcieniu lodowego błękitu, ma głęboko tłoczoną strukturę imitującą wydmy śnieżne formowane przez arktyczny wiatr. Proces tworzenia tarczy sprawił, że jej powierzchnia jest trójwymiarowa – w zależności od kąta padania światła, cienie w zagłębieniach zmieniają swoją intensywność, tworząc dynamiczny spektakl na nadgarstku. Jej powierzchnia jest chropowata, stojąc w kontraście do polerowanego pierścienia lunety.


Niezwykle istotnym elementem są indeksy. Zamiast standardowych cyfr rzymskich czy arabskich, szwajcara marka Perrelet zastosowała tradycyjne cyfry indo-arabskie. Ich płynne, zaokrąglone linie idealnie korespondują z falistym wzorem tarczy. Flansza minutowa na brzegu tarczy również ma oznaczenia namalowane takimi samymi znakami. O ile znajomość cyfr indo-arabskich nie jest niezbędna do odczytania godziny, ponieważ łatwo zorientować się po położeniu indeksów, o tyle do ustalenia daty będzie to już raczej niezbędne.
Ciekawostką cyfr i liczb w notacji arabskiej jest to, że w odróżnieniu od tekstu pisanego od prawej do lewej, liczby zapisywane są tak, jak w klasycznym systemie dziesiętnym - od lewej do prawej. Okienko datownika umieszczone jest klasycznie, na pozycji godziny trzeciej, tak samo jak ozdobiona logo marki Perrelet.



W modelu Arctic Dunes zastosowano wskazówki typu „dauphine”, ich ramiona są polerowane i fasetowane, co ułatwia odczyt godziny pod niemal każdym kątem. Tarcza chroniona jest przez szkło szafirowe z powłoką antyrefleksyjną, która minimalizuje odblaski świetlne, pozwalając podziwiać fakturę cyferblatu w pełnej krasie.
Szczyty gór i mechanizm Calibre P-321
Odwracając zegarek Perrelet Weekend Arctic Dunes na drugą stronę, ukazuje się kolejny detal świadczący o limitowanym charakterze tej edycji. Przeszklony szafirowym szkłem dekiel został ozdobiony unikalnym nadrukiem przedstawiającym zaśnieżony szczyt góry, nawiązując tym samym do nazwy modelu. Jest on mocowany do koperty sześcioma śrubami, a zegarek jest wodoszczelny do głębokości 50 metrów.


Pod efektownym nadrukiem na deklu „bije” mechaniczne serce zegarka, to konstrukcja o oznaczeniu P-321. Jest to mechanizm z automatycznym naciągiem, opracowany we współpracy z firmą Soprod, która podobnie jak Perrelet, należy do grupy Festina. Taka integracja pionowa pozwala marce na stosowanie mechanizmów o charakterze manufakturowym, niedostępnych dla marek spoza grupy.
Mechanizm Perrelet Kaliber P-321 pracuje z częstotliwością 28 800 wahnięć balansu na godzinę (4 Hz), łożyskowany jest na 25 kamieniach i oferuje 42 godziny rezerwy chodu, co w zupełności wystarcza dla klasycznego zegarka do codziennego użytku.
Wykończenie, dekoracje i pasek
Mimo że nadruk na deklu zegarka częściowo przesłania widok, inżynierowie Perrelet nie zrezygnowali z wysokiej klasy wykończenia mechanizmu. Mostki zostały ozdobione perłowaniem powierzchni - tradycyjną techniką polegającą na nanoszeniu nakładających się na siebie okrągłych szlifów. Wahnik jest rodowany i ażurowany, co pozwala na lepszy wgląd w elementy pracującego mechanizmu, jest też ozdobiony logo marki.



Dopełnieniem atrakcyjnego wizerunku tego limitowanego modelu jest pasek wykonany z barwionej na niebiesko skóry cielęcej, której kolor współgra z tonacją tarczy. Skóra została poddana tłoczeniu na wzór aligatora, na skutek czego zegarek nabiera elegancji charakterystycznej dla modeli typu „dress-watch”.
Bardzo praktycznym rozwiązaniem jest system szybkiej wymiany, właściciel może zmienić pasek w kilka sekund bez użycia jakichkolwiek narzędzi, co pozwala na łatwą personalizację zegarka, na przykład zmianę na bransoletę lub pasek o innym kolorze.



Całość wieńczy klasyczna, stalowa sprzączka z wygrawerowanym logo Perrelet.
Naszym zdaniem: Perrelet Weekend Arctic Dunes Limited Edition
Perrelet Weekend Arctic Dunes to zegarek mechaniczny, który nie jest łatwy do jednoznacznego zaszufladkowania. Z jednej strony to elegancki model garniturowy o smukłym profilu koperty, z drugiej – dzięki unikalnej teksturze i odważnej kolorystyce tarczy – stanowi wyrazisty element nowoczesnego stylu casual. W naszej ocenie to bardzo ciekawa propozycja dla osób, które cenią unikalność – tu w zakresie limitacji do 99 sztuk, czy też poszukują unikalnego designu tarczy - „żyjącego” w zależności od oświetlenia.


Ten zegarek nie krzyczy o swojej obecności, ale gdy już przyciągnie wzrok, nie pozwala o sobie zapomnieć. To model z unikalnym klimatem – chłodny, technicznie nienaganny, a przy tym poetycko piękny.
Cena zegarka Perrelet Weekend Arctic Dunes Limited Edition to około 6 300 złotych.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje dotyczące tej marki tu: zegarki Perrelet.








greenlogic.eu