Festina Connected Full D to model z bardzo wyraźną ambicją: ma wyglądać jak klasyczny, solidny zegarek naręczny, ale działać jak współczesne urządzenie „connected”, tylko bez narzucania użytkownikowi cyfrowego chaosu. To ważne, bo cały pomysł na wykonanie tego modelu opiera się nie na maksymalizmie znanym ze smartwatchy, lecz na selekcji informacji i wybiórczym ograniczaniu bodźców - to użytkownik decyduje, ile „smarta” chce mieć na nadgarstku.
To podejście od razu odróżnia Full D od typowego smartwatcha, który wymaga niemal codziennego ładowania, ciągle zasypuje powiadomieniami i nierzadko wygląda bardziej jak miniaturowy telefon niż elegancki zegarek. Z kolei Full D próbuje dać coś pośredniego: tradycyjny zegarek na co dzień, z realnymi funkcjami treningowymi i zdrowotnymi, ale bez rezygnacji z klasycznej estetyki. Zegarek na granicy dwóch światów – analogowego i cyfrowego.
Design premium
W mojej ocenie jedną z najmocniejszych cech Connected Full D jest wzornictwo i wykonanie. Koperta zegarka ma 44 milimetry średnicy, co lokuje go w wyraźnie męskiej, sportowej skali, ale nie sprawia, że urządzenie wygląda topornie. Inspiracją była tu linia Chrono Bike, a więc estetyka jest raczej dynamiczna niż formalna. To dobrze, bo Full D nie udaje zegarka garniturowego. On ma być nowoczesnym sportowo-miejskim hybrydowym zegarkiem, który równie dobrze odnajdzie się pod koszulą, jak i na siłowni, czy podczas wakacyjnego wyjazdu.



Duży plus należy się marce Festina za zastosowane materiały - tytan i szafir to zestaw, który w praktyce robi bardzo dobrą robotę w codziennym użytkowaniu zegarka tego typu. Tytan jest lekki i hipoalergiczny, a szkło szafirowe świetnie chroni tarczę, a także jest odporny na zarysowania.
Równie ważny jest pasek - silikonowy, z perforacją, odporny na pot, wodę i temperaturę, z klasyczną klamrą i sportowym charakterem. To detal, ale bardzo istotny, bo zegarek ma mierzyć miedzy innymi tętno, czyli musi dobrze przylegać, ale też powinien być komfortowy, inaczej cała filozofia takiego użytkowania traci sens. Dostępność aż ośmiu kolorów pokazuje, że Festina chciała stworzyć linię możliwie szeroką i pozwalającą dobrać wersję do stylu użytkownika.
Koncepcja „Full Display”
To, co odróżnia model Full D od jego poprzedników, to koncepcja „Full Display”. Mamy tu klasyczne, analogowe wskazanie czasu – fizyczne wskazówki godzinowa i minutowa, oraz nakładane indeksy mocowane do zewnętrznego pierścienia wokół tarczy z namalowaną skalą minutową. Żeby zostawić jak najwięcej wolnej przestrzeni dla wyświetlacza AMOLED, cyfrowe oznaczenia godzin zostały przeniesione na pierścień lunety. Fizyczne, szkieletowane wskazówki oraz nakładane indeksy są wypełnione substancją luminescencyjną, gwarantując czytelność w całkowitej ciemności, bez konieczności podświetlania ekranu.


O ile nie naciśniemy żadnego przycisku ani koronki, zegarek pozostaje w trybie wskazania czasu, wówczas ekran jest wyłączony i wybudzi się tylko przy aktywnych powiadomieniach. Jednokrotne naciśnięcie koronki przywołuje wskazanie daty oraz sekundnika wyświetlanego na ekranie AMOLED, obracanie koronki pozwala nawigować między funkcjami dodatkowymi.
Zegarek zachowuje pełną czytelność i elegancję typowe dla analogowego czasomierza, a jednocześnie potrafi wyświetlać informacje „smart”, bez konieczności przenoszenia całego interfejsu na wielki, dominujący ekran. To lepsze rozwiązanie dla osób, które nie chcą mieć na nadgarstku „małego telefonu”, ale nadal oczekują danych o aktywności, wiadomościach czy treningu. W mojej opinii, Full D ma większą szansę pozostać zegarkiem, który nosi się z przyjemnością przez cały dzień, zamiast urządzeniem zakładanym wyłącznie na trening.


Wodoszczelność Festina Connected Full D jest na poziomie 5 ATM, czyli 50 metrów, co pozwala na używanie go podczas wszystkich codziennych aktywności, również podczas deszczu czy nawet pływania, ale już nie na nurkowanie z nim.
Obsługa – koronka, przyciski i sensowne ograniczenie komplikacji
Jedną z najbardziej rozsądnych decyzji projektowych jest to, że Festina nie zastosowała ekranu dotykowego. Zegarek ten ma fizyczną koronkę i przyciski. Przycisk górny odpowiada za „szybkie akcje”, które można do niego przypisać, a dolny za powrót. Taki układ jest dużo bardziej „zegarkowy” niż smartfonowy i z punktu widzenia ergonomii ma sens.
Festina Connected Full D nie próbuje konkurować z Apple Watchem, Garminem Fenixem czy Huawei Watch Ultimate liczbą interakcji i poziomem komplikacji. On ma działać szybko i dyskretnie: spojrzeć, odczytać, potwierdzić, przełączyć, odłożyć - i to ważna różnica, bo osoby wybierające hybrydę zwykle chcą mniej powiadomień, a nie więcej. Zegarek kierowany jest do innej grupy docelowej i trzeba to mieć na uwadze, również porównując go z innymi na rynku.
Efektywność energetyczna i funkcje „smart”
Elektroniczny „mózg” zegarka Connected Full D to autorski moduł Pascal FKS934, opracowany przez dział Festina Technology w Malmö. Jest to rozwiązanie typu „in-house”, przygotowane z myślą o konkretnym zastosowaniu, a nie adaptacja istniejącego produktu. Moduł ten zarządza nie tylko czasem, ale i zaawansowaną łącznością Bluetooth oraz sensorami biometrycznymi.



Największym atutem tego mechanizmu jest efektywność energetyczna. Podczas, gdy standardowe smartwatche wymagają ładowania co 1-2 doby, model Connected Full D oferuje do 10 dni pracy na jednym ładowaniu. Tyle mówi producent, ale mi udało się uzyskać nawet15 dni w trybie wskazania czasu, bez śledzenia aktywności treningowych.
Najbardziej praktyczne funkcje Full D są dobrze dobrane do codziennego używania zegarka. Moduł smart obsługuje filtrowane powiadomienia, sterowanie muzyką w telefonie, zdalne wyzwalanie aparatu, lokalizowanie telefonu, automatyczne ustawianie strefy czasowej, czas światowy, pogodę, alarm wibracyjny, timer i stoper oraz zapisywanie aktualnej pozycji.
Najważniejsze jest jednak to, że te funkcje nie są przypadkowe i są spójne z ideą „mniej, ale lepiej”. Powiadomienia można filtrować, a więc nie wszystko musi trafiać na nadgarstek.
Nie używam smartwatcha na co dzień, właśnie dlatego, że nie lubię być „bombardowany” powiadomieniami, a jednocześnie używam zegarka do monitorowania treningów, więc pewien zestaw funkcji smart przydaje mi się w codziennym życiu. Zestaw funkcji Festiny nie jest ubogi, ale jednocześnie nie robi wrażenia „wszystkomającego” smartwatcha i właśnie przez tą selektywność ma dla mnie większy sens, niż wiele bardziej rozbuchanych modeli.



Ponieważ nie używam tego typu zegarka poza treningami, niemal trzy tygodnie spędzone z Festiną Connected Full D były dla mnie ciekawym doświadczeniem. Konfiguracja jest zupełnie bezproblemowa, wyciągasz zegarek z pudełka, ładujesz – jeśli jest to konieczne – i łączysz z pobraną aplikacją. Krok po kroku aplikacja prowadzi Cię przez etapy i poszczególne funkcje.
Ładowarka w formie podstawki pod zegarek jest bardzo wygodna, nie trzeba „trafiać” złączką w określone miejsce, wciskać wtyczek itd. Po prostu kładziecie zegarek na podstawce i rozpoczyna się ładowanie, bo pasuje tylko w jeden sposób.


Zegarek jest wygodny w noszeniu, a mimo swoich 44 milimetrów średnicy oraz 14,6 milimetrów grubości jest lekki, i nie czuje się go na nadgarstku. Zaś silikonowy pasek jest przyjemnie miękki i elastyczny. Wersja Festiną Connected Full D, którą dostaliśmy do testów, nosząca numer referencyjny 23305/5, jest w kolorze turkusowym i przyznam, że bardzo mi się podoba.
Oczywiście musicie wiedzieć, że wersja kolorystyczna obejmuje wskazówki, indeksy i pasek, wszystko inne w zegarkach z tej serii, niezależnie od wybranej kolorystyki, jest takie samo.



Zegarek oczywiście mierzy kroki i tętno, co jest przydatne, zwłaszcza dla osób, które mają jakieś zalecenia zdrowotne. Osobiście tego nie potrzebuję i nie sprawdzam, ale znam wiele osób, dla których zegarek jest „coachem”, dzięki któremu autentycznie więcej się ruszają.
Trzy tygodnie z Festiną Connected Full D – moje wrażenia
Nie jestem ani fanem ani też przeciwnikiem smartwatchy, więc przede wszystkim podoba mi się to, że mogę mieć „zwykły” zegarek, przez większość czasu, a korzystać z funkcji dodatkowych, tylko kiedy potrzebuję. Pozostawiłem sobie powiadomienia dotyczące wiadomości SMS i komunikatorów i szybko się do nich przyzwyczaiłem, choć trochę mnie na początku rozpraszały.
Pogoda – to jest naprawdę super sprawa. Naciskając koronkę i obracając mogę zobaczyć aktualną prognozę pogody obejmującą bieżącą, maksymalną i minimalną temperaturę w ciągu dnia, indeks UV oraz prawdopodobieństwo opadów. Kiedy kolejny raz wcisnę koronkę, mam dostęp do prognozy godzinowej, po skali czasu przesuwam się obracając w górę lub w dół koronkę zegarka – mogę przeglądać prognozę godzina po godzinie.


Sterowanie muzyką – zegarek pozwala na sterowanie odtwarzaczem muzyki, np. Spotify, bez konieczności wyciągania smartfona, nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że jest to przydatna funkcja, zwłaszcza, gdy macie smartfon włożony gdzieś głębiej, do wewnętrznej kieszeni kurtki czy plecaka.
Zegarek wyświetla również to, co jest aktualnie odtwarzane i to jest dla mnie naprawdę użyteczna funkcja, ponieważ często wybieram jakąś playlistę, którą podpowiada mi Spotify i nie znam wszystkich utworów, spoglądając na wyświetlacz, mogę sprawdzić co to za utwór, którego aktualnie słucham. Oczywiście tylko po wywołaniu funkcji, bo wyświetlacz bez ingerencji użytkownika pozostaje wygaszony.
Kolejne użyteczna dla mnie funkcja to wyzwalanie migawki aparatu – co prawda tylko w jednej sytuacji, ale jednak. Chodzę na treningi z grupą i na koniec zwykle robimy sobie zdjęcie, ale żeby wszyscy na nim byli, trzeba oczywiście ustawić telefon w właściwej pozycji i uruchomić samowyzwalacz. Zegarek Connected Full D pozwala zrobić to bez pośpiechu i daje możliwość wielokrotnego wyzwolenia migawki, bez konieczności chodzenia tam i z powrotem.


Funkcja „zapamiętaj to miejsce” – zegarek pozwala na zapisanie lokalizacji za jednym naciśnięciem przycisku (o ile go wcześniej przypiszecie do tej funkcji) np. podczas jazdy rowerem, biegania czy jazdy samochodem, bez konieczności wyciągania telefonu, otwierania map i dodawania pinezki. Super!
Aplikacja oferuje tez funkcjonalność automatyzacji czynności – IFTTT (If This Then That), pozwalającą na wywołanie określonej funkcji po spełnieniu założonego warunku.
Przyciski działają pewnie, nawet w ruchu nie sprawiają problemów ze sprawną obsługą zegarka, podobnie koronka, chociaż ideałem byłyby wyczuwalne skoki podczas obrotu.
Monitoring zdrowia i treningu - mocny punkt Full D
Tu Connected Full D robi naprawdę dobre wrażenie, choć trzeba pamiętać o jednym: to nadal hybryda, a nie zaawansowany multisportowy komputer. Zegarek śledzi tętno przez całą dobę, kroki, spalone kalorie, dystans, sen, a także wykorzystuje GPS telefonu do aktywności na zewnątrz. Dodatkowo oferuje ocenę poziomu kondycji w oparciu o VO2max lub „fitness level” i wyświetla statystyki treningowe w aplikacji. W praktyce oznacza to, że Full D nie tylko „liczy kroki”, ale daje zestaw danych, który dla większości użytkowników będzie już naprawdę użyteczny.



W kwestii rejestracji treningu to działa w sposób typowy dla hybrydy: zegarek ma dostarczyć najważniejszej informacji, a głębsza analiza ląduje w aplikacji. To dobry kompromis.
Zamiast przeładować ekran danymi, Full D ma pomagać w podstawach: tempo, trasa, aktywność, tętno, sen, spalone kalorie, a potem zestawić to w raportach w telefonie. Jest tu również funkcja automatycznego wykrywania biegu lub szybkiego marszu, alerty tempa po każdym kilometrze oraz trendy zdrowotne porównujące dane z tygodnia, miesiąca i roku. To już wyraźnie wykracza poza „gadżet z notyfikacjami” i czyni z Full D urządzenie realnie przydatne dla osób dbających o zdrowie lub trenujących dla utrzymania kondycji.
Ważna informacja to brak wbudowanego GPS. Z jednej strony może to rozczarować osoby, które oczekują pełnej autonomii treningowej, z drugiej strony jest to zgodne z profilem produktu, ponieważ hybryda ma być lekka, oszczędna energetycznie i mniej agresywna w formie, więc korzystanie z GPS telefonu jest rozsądne.
Oznacza to jednak, że dokładny zapis trasy wymaga smartfona w pobliżu. Dla jednych będzie to wada, dla innych właśnie zaleta, bo zegarek pozostaje prostszy i dłużej działa na baterii.


Jeśli chodzi o treningi, to liczba predefiniowanych aktywności jest mocno ograniczona: spacer, bieganie, rower i inny. W porównaniu do multisportowych kombajnów, bardzo skromnie, ale dla osoby, która jest przeciętnie aktywna – powinno wystarczyć.
Aplikacja Festina Connected
Aplikacja jest narzędziem do konfiguracji zegarka, ustawiania celów, podglądu postępów, filtracji powiadomień i kontroli otoczenia z poziomu telefonu, umożliwia integrację z Apple Health i Google Fit, dając możliwość przenoszenia danych do większego ekosystemu zdrowotnego i nie zamyka wszystkiego wyłącznie w aplikacji producenta.



Na iOS aplikacja ma ocenę 4,4 przy 34 ocenach, a na Androidzie 4,4 przy ponad 1,1 tys. recenzji i ponad 50 tys. pobrań. To nie są liczby, które robią wrażenie globalnej platformy zdrowotnej, ale pokazują, że produkt jest dojrzały i ma realną bazę użytkowników. Liczba użytkowników korzystających z ekosystemu Apple jest naturalnie mniejsza, ponieważ będą oni skłaniać się chętniej ku pełnej integracji oraz wybierać Apple Watch.
W „changelogu” aplikacji widać, że Festina rozwija funkcje, a nie tylko „łata błędy”. W 2024 roku pojawiła się dłuższa historia aktywności niż 7 dni, oraz możliwość tworzenia konta do przechowywania historii. W 2025 roku dodano „sleep score”, czyli wynik jakości snu wyliczany z długości snu, wybudzeń i wypoczynku, a także Battery Saver.
W styczniu 2025 roku pojawiły się powiadomienia tempa po każdym kilometrze, automatyczne wykrywanie treningu przy biegu lub szybkim marszu oraz „health trends”, które pozwalają porównywać dane z tygodnia, miesiąca i roku. To już jest całkiem dojrzały zestaw raportów i analiz, jak na zegarek, który nie ma ambicji bycia 100-procentowym smartwatchem.



To miejsce, w którym użytkownik ma wgląd w historię aktywności, obciążenie, sen, postęp kroków i ogólny obraz kondycji. Dla osób lubiących sprawdzać, czy ich aktywność rzeczywiście się poprawia, to na pewno bardzo ważne. Jeśli ktoś oczekuje, że zegarek „powie wszystko” bez zaglądania do telefonu, Full D nie jest tym typem urządzenia. Jeśli natomiast ktoś chce, by zegarek zbierał dane, a telefon pokazywał sensowne podsumowania — tu Festina trafia w sedno.
W praktyce oznacza to zatem, że aplikacja jest podstawowym narzędziem konfiguracji i analiz, ale zegarek doskonale będzie działał, również bez zaglądania do apki. Miły akcent – kiedy otwieracie aplikację, wita Was wizerunek zegarka, który wskazuje aktualną godzinę, a nie zwykły ekran powitalny, widać tutaj zdecydowanie „zegarmistrzowski” rodowód tego rozwiązania.
Bateria i autonomia
Według producenta, bateria zegarka pozwala na 10 dni pracy, a dodatkowo mamy opcję oszczędzania energii, która ma redukować zużycie baterii, gdy użytkownik tego potrzebuje. To sprawia, że Full D jest bardzo sensowny dla osób, które nie chcą kolejnego urządzenia do ładowania co noc. Oczywiście trzeba zachować ostrożność wobec deklaracji producentów i sprzedawców, bo realny czas pracy zależy od intensywności powiadomień, treningów, korzystania z ekranu i połączenia ze smartfonem.
Ale nawet przy tym zastrzeżeniu 10 dni pozostaje wynikiem mocnym, a w segmencie hybrydowym szczególnie atrakcyjnym. Jak wcześniej napisałem, kiedy nie korzystałem z funkcji treningów udało mi się uzyskać 15 dni pracy, zanim poziom naładowania spadł do 5%.
Festina Connected Full D - naszym zdaniem
W mojej opinii największą przewagą Festina Connected Full D nie jest liczba funkcji, tylko ich selekcja i sposób podania. Wiele smartwatchy próbuje robić wszystko: komunikator, planer, trener, portfel, panel powiadomień i miniaplikację pogodową.
Full D jest bardziej selektywny – daje dostęp do wielu przydatnych funkcji, ale nie zamienia nadgarstka w centrum ciągłej interakcji. To czyni go bardzo ciekawym wyborem dla kogoś, kto lubi tradycyjne zegarki, ale chce też mieć sensowny monitoring aktywności. Jeśli nie chcesz porzucać klasycznej estetyki, Full D może być jednym z najbardziej rozsądnych kompromisów w tej klasie cenowej.


Są jednak też ograniczenia, o których trzeba pamiętać. Po pierwsze, to nie jest zegarek dla osób oczekujących pełnego smartwatchowego ekosystemu, po drugie, część funkcji zależy od telefonu, więc bez smartfona zegarek jest znacznie mniej „samodzielny” niż topowe modele sportowe. Taka specyfikacja jasno pokazuje, że to jest zegarek dla ludzi, którzy chcą stylu, prostoty, sensownego, bazowego monitoringu zdrowia i długiej pracy na baterii, ale nie chcą natłoku powiadomień. Ograniczenia funkcji zegarka nie są wadą, tylko elementem projektu.
Festina Connected Full D – podsumowanie, ocena i cena
Festina Connected Full D to bardzo udana, dojrzała zegarkowa hybryda, która nie próbuje wszystkich przekonać do smartwatchy, tylko proponuje własny model korzystania z technologii. Jej największe atuty to bardzo dobre materiały, klasyczna, atrakcyjna forma, długie działanie na baterii, filtrowane powiadomienia, realnie użyteczne funkcje monitorowania zdrowia i aplikacja, która oferuje coraz raporty, historię danych, oraz trendy zdrowotne. To zegarek dobrze przemyślany, spójny i dość odważny w swojej filozofii. Z katalogową ceną na poziomie 2 699 złotych jest bardzo ciekawą propozycją, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę zastosowane materiały i dość klasyczny wygląd zegarka do codziennego użytku.


Jest jeszcze jeden wizerunkowy aspekt – twarzą kampanii Connected Festiny jest gwiazdor kina (nie tylko) akcji – Gerard Butler, znany między innymi z takich hitów jak „300”, „Prawo Zemsty”, „p.s. Kocham Cię”, „Olimp w Ogniu”, czy „Rock’N’Rolla”. Na pewno znajdzie się wiele osób, dla których nie bez znaczenia będzie fakt, że noszą zegarek firmowany przez Gerarda Butlera.
Ciekawy jestem następnych kroków marki Festina w kwestii smartwatchy, i jeśli ten kierunek w rozwoju produktów tego producenta będzie kontynuowany, chętnie widziałbym kolejny model w zasilaniem solarnym, które dawałoby mu jeszcze większą autonomię.
| Co nam się podoba | Co byśmy zmienili |
| + zastosowane materiały | - koronka mogłaby mieć wyczuwalne „skoki” |
| + długi czas pracy na baterii | - chętnie widzielibyśmy solar „na pokładzie” |
| + klasyczny wygląd | |
| + fizyczne wskazówki i indeksy | |
| + wygodna ładowarka | |
| +zestaw funkcji dodatkowych |
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje dotyczące nowości tej marki tu: zegarki Festina.









greenlogic.eu