Fiyta to chińska firma zegarmistrzowska założona w 1987 roku, której nazwa oznacza "latanie w przestworzach". Firma ta jest jedną z trzech największych marek produkujących zegarki lotnicze na świecie. Przestworza, a w szczególności przestrzeń kosmiczna i eksploracja kosmosu przez ludzkość, to podstawowa inspiracja dla produktów Fiyty. Producent ten prezentuje swoją własną interpretację estetyki kosmosu za pomocą zegarków, które są zarówno profesjonalne i użyteczne, jak i mogą urzekać swoim wyglądem oraz stylem.
Zegarki o indywidualnym charakterze
Na chińskim rynku jest ogromna ilość producentów zegarków, a pierwsze skojarzenia przywodzą na myśl zazwyczaj lepsze lub gorsze kopie sprawdzonych pomysłów. Pomijam oczywiście ewidentne podróbki, o których wspominać nie warto. Ale jest też sporo producentów, którzy poza ogromną skalą produkcji, mogą pochwalić się własnymi „kodami projektowymi”. Fiyta zalicza się właśnie do grona chińskich firm, które podążają własną drogą.

Zdjęcie źródło: signup. fiyta-watches.com
Oferuje zegarki o indywidualnym charakterze. Ale powiedzieć tylko tyle, to sporo za mało, bo obecnie jesteśmy w takiej sytuacji, że Fiyta całkiem mocno, mówiąc kolokwialnie - rozpycha się na zegarmistrzowskim rynku, oferując zegarki naprawdę bardzo ciekawe i nietypowe.
Funkcjonowanie marki bazuje w dużym stopniu na jej lotniczych i kosmicznych konotacjach, ale oczywiście marka ta ma w ofercie również zegarki o innym charakterze. Dzięki temu, że w Polsce działa oficjalny dystrybutor produktów tej firmy, na bieżąco możemy śledzić jej nowości i wybierać konkretne modele, tym bardziej, że nawet ich katalogowe ceny są atrakcyjne, biorąc pod uwagę jakość wykonania i to, co prezentują sobą poszczególne modele.
Dziś zaprezentujemy „prom kosmiczny” od tego producenta.
Trójwymiarowy odczyt czasu
Nowość firmy Fiyta, model „Space Shuttle”, który jest promowany jako trójwymiarowy zegarek. I odczyt czasu, w zasadzie jego wskazania, trójwymiarowymi śmiało możemy określić.


Zdjęcie źródło: signup. fiyta-watches.com
Zegarek mechaniczny wyglądem przypominający latający spodek, ale można tam też zobaczyć futurystyczny prom kosmiczny, w ramach takiego spodka zamknięty. Całość wygląda naprawdę atrakcyjnie i z bezkresem przestrzeni kosmicznych na pewno się kojarzy, co z kolei doskonale wpisuje się w dziedzictwo marki. Jeśli chodzi o motyw stylistyczny, oczywiście poza tym bardzo nietypowym, futurystycznym a zarazem atrakcyjnym wyglądem, właśnie efekt trójwymiarowości był tym wiodącym. Widać go prawie w każdym detalu.
Okrągła koperta o kształcie dysku, który zwęża się ku spodowi, ma bardzo wąską linię boczną. Od góry nałożona jest zaokrąglona, polerowana luneta, która także jest wąska. Przez to stalowa koperta o średnicy 45 mm wydaje się być bardzo płaska.


Od spodu do tej ukośnej części zamocowane są zintegrowane, bardzo krótkie ucha o trójkątnym kształcie. Wciskany dekiel tworzy wąski, polerowany pierścień, na którym wygrawerowano podstawowe informacje o tym modelu zegarka, a główny obszar to spore przeszklenie ukazujące mechanizm.
Koronkę umieszczono nietypowo, mniej więcej na godzinie 2., i wyprowadzona jest ona ze specjalnego tubusu wychodzącego z ukośnej części koperty. Przy tak dużej średnicy i płaskiej części koperty takie umiejscowienie koronki pozwala uniknąć „wbijania” się jej w nadgarstek.
Sam kształt koperty pasuje do koncepcji nadania zegarkowi wyglądu latającego spodka. Tu mogą pojawić się obawy, że zegarek jest duży, więc będzie pasował tylko do nadgarstków o większej średnicy. Gdy jednak spojrzymy na niego z boku i zobaczymy, że ucha są bardzo krótkie, nie wystają za obrys obudowy, a pasek w zasadzie pod kopertą jest mocowany, to wiemy, że ten problem został zminimalizowany. Klasa wodoszczelności zegarka to 3 ATM.

Zdjęcie źródło: signup. fiyta-watches.com

Jednak najwięcej „dzieje się” oczywiście od frontu.
Futurystyczny pojazd kosmiczny
Nietypową tarczę Fiyta Space Shuttle przykrywa mocno wypukłe, wydające się wręcz kopułą, szkło szafirowe. Mimo to grubość zegarka nie przekracza 15 mm. Jest to dokładnie 14,8 milimetra, co w połączeniu z dużą średnicą daje bardzo harmonijną budowę.
Pod szkłem znajduje się element o kształcie zbliżonym do trójkąta, który ewidentnie kojarzy się futurystycznymi pojazdami kosmicznymi, jakie znamy z wielu produkcji filmowych.
Od razu powiem, że zegarek ten miałby marne szanse w konkursie na najlepszą czytelność. Jednak w tego typu projektach absolutnie nie o to chodzi. Chodzi o stworzenie czegoś wyjątkowego, co będzie zdobiło nadgarstek, przyciągało wzrok, niejednokrotnie pobudzało do różnych rozmów czy dyskusji. A ten efekt udało się chińskiej marce osiągnąć w 100%.

Jak przeczytamy w materiałach promocyjnych - to, co widzimy pod szkłem, jest zainspirowane wrzecionowatym statkiem kosmicznym, wypukłe detale tarczy są starannie rzeźbione. Gdy patrzymy na Fiyta Space Shuttle z daleka, zegarek ten przypomina mały statek kosmiczny, który wylądował na nadgarstku, a nity na bocznych powierzchniach dodają mu uroku.
Centrum tarczy stanowi głęboki otwór, otoczony ukośną ramką, na której nadrukowano skalę minutową. Widać w tym otworze mechanizm, ale jest tam też oś wskazówek, na której zamontowano dwie krótkie, zagięte przy końcach, ogólnie bardzo nietypowe w kształcie wskazówki godzinową i minutową. I w tym otworze, tworzącym niewielką przestrzeń, odczytujemy czas podstawowy.

Jak wspomniałem, odczyt nie jest najbardziej intuicyjny, ale też nie stwarza zbyt dużych problemów. Ale jest jeszcze jedna opcja, w dolnej części promu kosmicznego, na „ogonie”.
Dysk, na którym nadrukowana jest skala godzinowa, również ustawiony pod kątem. Są na nim nadrukowane wyraziste cyfry, które pozwalają łatwo odczytać czas, choć w tym przypadku przybliżony, jeżeli nam to wystarcza. Takie zerknięcie pod kopułę chroniącą pozwala na szybką i łatwą orientację, która jest mniej więcej godzina.
Gdy spojrzymy na wskazówkę minutową na środku, wszystko staje się jasne i dokładne. Właśnie dlatego nadrukowano tam skalę minutową, mimo tego, że znajduje się tam także wskazówka godzinowa. Dokładniej określić czas na tym dysku pozwala ostro zakończony, trójwymiarowy indeks w kształcie kropli wody. To podobno nawiązanie do starożytnego chińskiego przysłowia: „Ciągłe kapanie ściera kamień; nie jest to dzieło jednego dnia”, co oznacza, że eksploracja wszechświata jest nieskończona i wymaga czasu.

Za odmierzanie upływu czasu odpowiada natomiast mechanizm Miyota z automatycznym naciągiem sprężyny napędowej, a więc sprawdzona i dobrze znana konstrukcja.
Kolory, wersje, paski
Zegarek Fiyta Space Shuttle otrzymujemy na silikonowym pasku w kolorze czarnym, zupełnie gładkim, płaskim, nawiązującym do stylistyki zegarka. Jest on odporny na pot i wodę. Jego klamra w kształcie podkowy zapewnia komfortowe użytkowanie. Dwie podstawowe wersje modelu Space Shuttle, czyli Black Phantom i Silver Horizon, mają prom kosmiczny - widoczny pod kopułą - w kolorze antracytowo-czarnym lub srebrzystym.


Wtedy szkło jest szafirowe. Możemy dobierać do tego zegarka oczywiście różne paski z systemem szybkiego demontażu w tym paski plecione, tekstylne.
Dostępne są jeszcze trzy dodatkowe wersje kolorystyczne: Blue Atlantis, z niebieskim kolorem statku kosmicznego, jak i opcja biała z czerwonym lub czarnym nadrukiem, przypominającym detale statku kosmicznego. Te opcje są nawet nieco tańsze, ponieważ szkło szafirowe kopuły zastąpiono szkłem mineralnym K9 .

Opcje te są dostępne na pasku sylikonowym w kolorze białym. Każdy z wariantów możemy dobrać w zestawie z paskiem tekstylnym, który jest do wyboru w kilku różnych kolorach.
Fiyta Space Shuttle – dostępność i cena
Nowość marki Fiyta prezentowana była pod koniec ubiegłego roku na portalu Kickstarter, gdzie wystartowała zbiórka środków na realizację tego projektu. W lutym 2025 zbiórka została zakończona (zebrano ponad 200 tys. złotych), ale nadal można jeszcze zamówić wybraną wersję Fiyta Space Shuttle, choć dostępność różni się w zależności od koloru.
Cena bazowa podstawowych wersji zegarka Fiyta Space Shuttle (czarny i srebrny, o nr ref. DGA835018.WHB i DGA835018.WYB) to 482 USD, ale w przedsprzedaży kwota jest niższa. Wersje bez szkła szafirowego są w cenie katalogowej około 400 USD. Wszystkie warianty modelu Space Shuttle są limitowane do 100 egzemplarzy.
Polecamy zapoznać się też z historią marki Fiyta i jej osiągnięciami.
Szukasz informacji o nowościach marki Fiyta? Sprawdź nasze pozostałe publikacje - zegarki Fiyta.
12:10 24.04.2025Zegarki
Fiyta Space Shuttle. Kosmiczny zegarek z trójwymiarową prezentacją czasu
Tagi:
czarny zegareknietypowe zegarkizegarki automatycznezegarki młodzieżowezegarek męski na paskuzegarek mechanicznyzegarki męskie mechaniczne
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
O dzwonach i zegarach w książce, którą warto przeczytać i... uzupełnić
Nikt nie jest w stanie poznać całego piśmiennictwa ludzkości, ale lektury szkolne lepiej lub gorzej pamiętamy wszyscy. Przez wiele lat w kanonie były bajki, czyli anegdot ...
Poradnik: Szkło w zegarku. Jak rozpoznać rodzaj szkła w zegarku?
Prawdopodobnie każdy z nas – użytkowników zegarków, bez problemu powie jaki rodzaj szkła posiada jego zegarek, lub zegarki. Więcej problemu może sprawić udowodnienie popr ...
Zapowiedź książki: „CZAS pod czerwoną gwiazdą”. Historia zegarmistrzostwa w Związku Radzieckim
Już w maju 2025 roku na rynku powinna pojawić się książka „CZAS pod czerwoną gwiazdą”, która jest doskonałym przedstawieniem historii i pozycji zegarmistrzostwa w Związku ...
Bulova Classic Hudson Automatic. Gra tekstur na tarczy zegarka
Bulova Classic Hudson Automatic to zegarek mechaniczny dla mężczyzny ceniącego klasyczną elegancję z nowoczesnym akcentem. Jest to typowy "dress watch", czyli elegancki z ...
Chopard L.U.C 1963 Heritage Regulator. Czas rozłożony na czynniki pierwsze
Osiemnastowieczny warsztat zegarmistrzowski w paryskiej pracowni Ferdynanda Berthoud, na ścianie, z dala od blasku syczącej lampy oliwnej, wisi wysoki zegar o niezwykłej ...
Wideo recenzja: Zenith Defy Skyline Chronograph Skeleton. Marzenia się spełniają
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji zegarka Defy Skyline Chronograph Skeleton marki Zenith. Nasz redakcyjny kolega Marcin prezentował ten model niedawno w formie klas ...
Premiera filmu „Fuze” i Aaron Taylor-Johnson z Omegą Seamaster na nadgarstku
W miniony czwartek, 26 marca, w Londynie odbyła się premiera thrillera „Fuze”, z udziałem Aarona Taylora-Johnsona, aktora, którego nazwisko wymieniane jest w kontekście r ...
Alpina x Route du Rhum. Zegarki na miarę odważnych, transatlantyckich wojaży
Karaiby pod względem podróży i wypoczynku chyba każdemu kojarzą się bardzo pozytywnie, nawet jeśli nie miał okazji ich odwiedzić. Mam przyjemność bywać tam i mam nadzieję ...
Historia: narodziny i zmierzch manufakturowej potęgi marki Longines
Gdy pojawia się dyskusja o prestiżu w zegarmistrzostwie, to poszczególne marki są oceniane przede wszystkim przez pryzmat swojej aktualnej pozycji na rynku. Na budowanie ...
0260 x BAIT x Hanhart Limited Edition. Specjalna edycja zegarków w klimacie vintage
Niemiecka marka będąca specjalistą od klasycznych zegarków ze stoperem, ale i też z unikatowym charakterem, zaprezentowała kolejne nowości. Chronografy, które dziś przeds ...
L. Leroy Vox Temporis. Zegarek dla konesera i głos czasu
O zegarkach piszę już od kilku lat; pamiętam swoje pierwsze teksty, pierwsze przeglądy i pierwsze zaskoczenia. Im więcej bowiem zagłębia się w jakiś temat tym bardziej zd ...
Recenzja: Orient Diver Design GMT. To nie jest typowy zegarek do nurkowania
Orient to japońska firma zegarmistrzowska oferująca zegarki, które śmiało możemy nazwać szeroko dostępnymi w aspekcie ceny, a zarazem są to modele o bardzo dobrej jakości ...









greenlogic.eu