W pierwszej części publikacji poświęconej zegarkom garniturowym postawiliśmy przewrotne pytanie: czy klasyczne, proste i eleganckie zegarki, zwane w uproszczeniu garniturowymi, są jeszcze komukolwiek potrzebne? W końcu coraz rzadziej nosimy garnitury i krawaty…
Jednakże nasi Czytelnicy jednogłośnie uznali, że klasyczne, ponadczasowe modele nigdy nie wychodzą z mody, a do garnituru pasują mimo wszystko tylko określone czasomierze. Zegarki garniturowe to kwintesencja podejścia „mniej znaczy więcej”, gdzie proporcje znaczą więcej niż wielość detali.
Czas zatem na drugą część przeglądu różnorodnych w swej prostocie zegarków garniturowych.
Vacheron Constantin – Patrimony
Kolejna propozycja ze strony jednej z najbardziej prestiżowych manufaktur zegarkowych.
Mocne, ostre linie indeksów i wskazówek nadają zegarkowi zdecydowania i energii. Coś dla twardego szefa, pewnego siebie i swojej wartości. A jeśli ojcostwo, to raczej surowe i wymagające. Ponadczasowy, jak twierdzi sama firma, inspiracją były modele z lat pięćdziesiątych.

Surowe piękno – zegarek w prezentowanej wersji ma tylko dwie wskazówki, brak sekundnika powoduje, że nie widać na pierwszy rzut oka czy zegarek „chodzi”. Jednak marka i Pieczęć Genewska, którą zegarek jest pieczętowany, powinny rozwiać wątpliwości czy można mu zaufać.

Prezentowany model (cała seria Patrimony to 20 zegarków, nie licząc damskich wersji) ma złotą tarczę o 40 mm średnicy i 6,79 mm grubości. Rezerwa chodu manualnego mechanizmu to co prawda jedynie 40 godzin, ale na wizytę w operze wystarczy.
Cena w Polsce to ok. 80 000 złotych.
Jaeger LeCoultre – Master Ultra Thin Small Second
W porównaniu z Vacheronem Constatinem (skądinąd należącym do tej samej grupy kapitałowej Richemont) design zegarków manufaktury Jeager LeCoultre jest nieco bardziej miękki.
Wciąż męski, ale bardziej elastyczny.
Raczej podejście win-win. Więcej francuskiej finezji niż germańskiej zasadniczości.

Seria Master, do której należy prezentowany model, jest bardzo rozbudowana, zawiera zarówno modele z wieloma komplikacjami konstrukcji mechanizmu, jak i najbardziej surowe „klasyki”, jedynie z dwiema wskazówkami.
Prezentowany model posiada dodatkowo „małą sekundę”.
Średnica koperty to 40 mm, a grubość wynosi 8,6 mm.
Cena - od ok. 35 tys. złotych za wersje posiadające koperty wykonane ze stali (istnieją!) do ok. 65 tys. złotych za modele wyposażone w koperty wykonane ze złota.
A. Lange & Sohne – 1815
Firma Lange & Sohne, jakkolwiek przyznaje się do tradycji sięgającej 1845 roku, miała - uczciwie mówiąc - „przerwę w życiorysie” wynoszącą 45 lat. Upaństwowiona po II wojnie światowej i włączona w skład socjalistycznego „kombinatu” zegarkowego GUB Glashuette została tak naprawdę reaktywowana w 1990 roku.
Produkuje jednak tak piękne zegarki, że nikomu to chyba nie przeszkadza.

Lange to marka „poważna”.
Kojarzy się raczej z dostojeństwem, nic nuworyszowskiego, żadnego puszczania oka do klientów. Nawet zegarki z komplikacjami mają w sobie coś klasycznego, w ofercie znajduje się też wiele klasycznych garniturowych modeli.
W tej kategorii najciekawszy wydaje mi się model „1815”.

Lange w swoich garniturowych zegarkach nie uczestniczy w wyścigu „czyj zegarek jest większy”, pozostawiając klasyczną średnicę koperty wynoszącą 38,5 mm i grubość 8,8 mm w przypadku modelu „1815”. Koperty zegarków firmy Lange wykonane są wyłącznie z metali szlachetnych, złota i platyny.
Cena…
No cóż, tu jest pewien problem – ponad 90 tys. zł.
Cartier – Drive de Cartier
Pisanie o zegarkach garniturowych Cartiera, firmy tyleż zegarkowej co biżuteryjnej, to zderzenie z „klęską urodzaju”. Firma o bardzo długiej tradycji, sięgającej 1847 roku, symbol luksusu, której biżuteria jest obiektem westchnień całych pokoleń kobiet.
Jest to jednak również manufaktura zegarmistrzowska o rozpoznawalnym stylu.

Który model wybrać?
Może Santos, bez nadużywania tego słowa ikoniczny zegarek, kwadratowy, o kopercie w bi-kolorze? A może jednak okrągły Ballon Bleu?
Jakimś kompromisem może być Drive de Cartier, z kopertą w kształcie… kanciastego koła? Zaokrąglonego kwadratu? Sama firma mówi o tym kształcie „cushion”, czyli poduszka, co też nie brzmi najlepiej. Jakkolwiek dziwacznie brzmią te określenia to taki jest właśnie kształt koperty, pozostają nieodmiennie bardzo eleganckim, a przy tym oryginalnym i niespotykanym.

W odróżnieniu od innych klasycznych zegarków, Cartier Drive nie chce pozostać niezauważonym. Wychylając się spod mankietu koszuli przyciąga wzrok zdecydowanie zarysowanymi rzymskimi indeksami. Jest wyrazisty.
Wymiary „poduszki” to 40 na 41 mm (o dziwo nie jest w pełni symetryczna, ale wzrokowi to umyka), choć istnieje również wersja 38x39 bez małej sekundy i datownika.
Koronkę zdobi kaboszon – jeden z wyróżników marki.
Cena tego modelu to 6 250 USD (netto) za model wyposażony w kopertę ze stali szlachetnej oraz 17 700 USD za model posiadający kopertę wykonaną z różowego złota.
Breguet
Arystokratyczny.
Historia zaczynająca się w niezrównanym 1775 roku. Nazwisko Bregueta, zegarmistrza królów, zobowiązuje, a lista faktycznych klientów Bregueta (m.in. Napoleon Bonaparte, Aleksander I, Honore de Balzac wielu innych, równie znamienitych) nieodmiennie budzi zazdrość konkurencji.
Zazdrość nieuleczalną, bo trudno już coś więcej sprzedać Churchillowi (również był klientem), a dzisiejsi politycy, umówmy się…

Czy tego chcemy czy nie, jest to solidny kawałek historii na nadgarstku, nieprzypadkowo Nicolas Hayek (twórca potęgi Grupy Swatch) zrobił z Bregueta flagową markę Grupy i, poza zarządzaniem całą grupą, tą marką zarządzał aż do swojej śmierci osobiście.
Seria Classique, z której pochodzi prezentowany model (5140), ma wszystko to, co powinien mieć zegarek garniturowy. Jest wyposażony w mechanizm z automatycznym naciągiem. Koperta (wykonana z białego złota) ma 40 mm średnicy i 10,8 mm grubości.

Pięknie giloszowana tarcza jest bardzo czytelna, a uroku dodaje jej mały sekundnik umieszczony niesymetrycznie na g. „17.30”. Dodatkowo, charakterystyczne „breguetowskie” wskazówki, typowy dla tej marki kształt koperty a nawet podpis samego Abrahama Louisa Bregueta reprodukowany na tarczy powodują, że nie da się tej marki pomylić z żadna inną.
Parmigiani – Tonda 1950
Firma w Polsce niezbyt znana poza grupą pasjonatów, ma jednak na swoim „koncie” wiele pięknych zegarków. Założona stosunkowo niedawno, w 1996 roku, dorobiła się już oficjalnego partnerstwa z Bugatti. Jako podsumowania tego zestawienie nie powinno zabraknąć modelu Tonda, dla mnie kwintesencji zegarka garniturowego.

Przykład podejście „mniej znaczy więcej”, brak nawet indeksów sekundowych, na tarczy pozostały jedynie 5-minutowe. Efekt w przypadku tego zegarka tworzą wskazówki, ostre, niemal agresywne i koperta, z nietypowym kształtem uszu, korespondującym z kształtem wskazówek i indeksów.
Do tego nieco większa niż w innych zegarkach tarcza „małej sekundy”.

Koperta ma 39 mm średnicy (choć kształt uszu nieco ją optycznie powiększa) i 8 mm grubości.
Koperty występują w złocie i tytanie.
Manufakturowy mechanizm ma naciąg automatyczny z mikro wahnikiem.
Junghans – Form A
Zegarki garniturowe pozostające w bardziej budżetowych przedziałach cenowych w większości cechuje przeciętność. Nawet jeśli jest to przeciętność w dobrym stylu, to jednak trudno znaleźć w nich zbyt wiele cech wyróżniających, pozwalających na ich łatwe rozpoznanie. Raczej nie przysparzają pasjonatów o szybsze bicie serca.
Należy przyznać, że Junghans jako marka zdecydowanie się wyróżnia. Wzornictwo, mające swoje korzenie w niemieckim Bauhausie jest wierne jego czystości formy. Nie inaczej jest z nowością firmy, która od 2017 roku poza garniturową serią Max Bill oferuje nową, nazwaną nomen omen – Form.

Nawiązanie do minimalistycznej formy, która decyduje o jego atrakcyjności, przy zastosowaniu standardowej technologii, jest wyraźne.
Zegarek jest napędzany mechanizmem z automatycznym naciągiem, dodatkową funkcją jest datownik. Wymiary są standardowo garniturowe – średnica nieco ponad 39 mm, grubość 9,5 mm.
Tym razem szkło szafirowe w odróżnieniu od większości modeli tej marki jest płaskie, a koperta nieco bardziej „geometryczna”, jednak DNA marki jest wyraźne.
Czerwone indeksy minutowe (istnieje również wersja z czarnymi) delikatnie ożywiają białą tarczę.
Cena – 3 700 złotych.
Autor: Marcin Lewandowski
13:35 07.06.2017Wiedza
Zegarki garniturowe - klasyczne, proste i eleganckie. Czy mniej znaczy więcej? Część 2
REKLAMA
Poradnik: Szkło w zegarku. Jak rozpoznać rodzaj szkła w zegarku?
Prawdopodobnie każdy z nas – użytkowników zegarków, bez problemu powie jaki rodzaj szkła posiada jego zegarek, lub zegarki. Więcej problemu może sprawić udowodnienie popr ...
Sylwetki wielkich zegarmistrzów: Brat Bernard Maria Stanisław Bartnik (1918 - 2002)
Postać Brata Bernarda, bo tak najczęściej nazywali go przyjaciele i zegarmistrzowie, jest na pewno niesłusznie, choć to także na skutek jego własnych działań i aprobaty d ...
Tissot w krzemowym zachwycie. Powermatic 80
Na ostatnich targach Baselworld w Bazylei, Tissot pokazał ulotkę i poinformował przybyłych na spotkania kontrahentów o udoskonalonym mechanizmie z linii Powermatic 80, kt ...
Kolejny ślimak, czyli Swatch x Blancpain Scuba Fifty Fathoms „Green Abyss”
W świecie zegarków, gdzie często dominują tradycja i konserwatyzm, współpraca marek Swatch i Blancpain była jak erupcja podwodnego wulkanu. Po sukcesie współpracy z Omegą ...
Vostok Europe Vilnelė. Duże, sportowe zegarki dla kobiet inspirowane naturą
Vilnelė to niewielka, lecz wartka rzeka, która przepływa przez serce Wilna, stolicy Litwy. Jej nazwa, oznaczająca po litewsku „małą falę”, odzwierciedla zarówno delikatny ...
Watches & Wonders 2026 - relacja i zdjęcia. W skrócie: “Bigger, Better & Bolder”
Dokładnie 25 lutego, Adrian we wstępie do relacji z naszego dwudniowego pobytu w Monachium napisał: „…niemalże nie zauważyłem, kiedy minął rok od naszej poprzedniej wizyt ...
Pięćdziesiąt lat minęło, czyli jubileuszowy zegarek Raymond Weil “The Fifty”
Pięćdziesiąt lat minęło… tą parafrazą słów tytułowej piosenki z serialu “Czterdziestolatek” chciałbym rozpocząć dzisiejszy artykuł. Oczywiście dobór słów nie jest przypad ...
Orient 75th Anniversary Stretto. Limitowane zegarki z okazji 75-lecia marki!
O japońskiej marce Orient pisaliśmy wielokrotnie. To bardzo wdzięczny temat, ponieważ zazwyczaj mamy do czynienia z zegarkami atrakcyjnymi na wiele sposobów, bardzo częst ...
Bell & Ross BR-X3 Patrouille de France. Lot w samym środku legendarnego diamentu!
Słońce nad bazą sił powietrznych BA 701 w Salon-de-Provence nie wschodzi leniwie. Wybucha nad horyzontem gwałtownym blaskiem, odbijając się od doskonale wyprofilowanego p ...
145 lat dziedzictwa Seiko. King Seiko Vanac w ekskluzywnej edycji limitowanej
Seiko, producent niezwykle wysoko ceniony w świecie mechanicznego zegarmistrzostwa, niedawno zaprezentował model King Seiko Vanac Limited Edition, łączący w sobie kilka e ...
Roamer Diana. Klasyczna kobieca elegancja i biżuteryjna finezja
Gdy poranna mgła unosi się nad rzeką Aare w Solurze, szwajcarskim miasteczku o barokowej duszy, w warsztatach Roamer panuje niczym niezmącona cisza. Założona w 1888 roku ...
Fiyta Aeronautic „Mars 500” Meteorite z tarczą wykonaną z meteorytu Aletai
Fiyta, czyli producent z Dalekiego Wschodu, po raz kolejny zaprezentował zegarek mechaniczny bezpośrednio nawiązujący do fascynacji kosmosem. Fiyta Space Exploration Aero ...







greenlogic.eu