Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin

POWRÓT 15.12.2017 Historia marek zegarkowych
Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin

Tytułem wstępu: na łamach portalu zegarkiipasja.pl regularnie prezentujemy autorskie publikacje przedstawiające historie powstania i rozwoju cenionych dzisiaj producentów czasomierzy. Poprzez tego typu opracowania staramy się przybliżyć nieznane szerzej fakty pasjonatom zegarków, a osobom mniej zaznajomionym z zegarmistrzostwem zaprezentować etapy rozwoju tej dziedziny mikromechaniki na przykładach współczesnych gigantów branży.

XIX wiek to okres wzmożonego rozwoju technologicznego, związanego z rewolucją przemysłową, a poniekąd także ideologiczną. Warto w tym miejscu napomknąć znane wszystkim frazesy o maszynie parowej, elektryczności czy rozwoju kolei oraz żeglugi oceanicznej. Jaką miało to dla XIX wiecznego społeczeństwa istotę, rzecz oczywista.

Czy jednak jest tam miejsce dla zegarmistrzostwa?

Lub raczej, czy jest miejsce dla rozwoju bez możliwości precyzyjnego odmierzania jednostek czasu?

Bez wątpienia nie.

Precyzja, na której jako jeden z wielu swoją renomę zbudował w II poł. XIX wieku Ulysse Nardin, znajduje zastosowanie w każdej współczesnej nam dziedzinie życia. Jednak dokładność nie zawsze była – co zresztą zrozumiałe biorąc pod uwagę i dzisiaj wszechobecne technologiczno-marketingowe „trendy” – dostępna dla wszystkich.

Dostępna była przede wszystkim tam, gdzie odgrywała rolę najistotniejszą.

Do dzisiaj istnieje wiele wytwórni, które ugruntowały swą pozycję produkcją chronometrów na potrzeby kolei czy armii. Wystarczy w tym miejscu przytoczyć chociażby amerykańskiego Hamiltona.

Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin

Historia Ulysse Nardin, chociaż oparta na produkcji sprzętu dla innej gałęzi transportu, jest niemniej związana z rozwojem środków lokomocji i wynikającymi zeń potrzebami. Jeszcze nie tak dawno temu, do nawigacji okrętem używano chronometru morskiego. Urządzenie to, dzięki wysokiej dokładności działania pozwalało ustalić w precyzyjny sposób położenie jednostki. Wymagana była jednak ogromna precyzja.

Błąd nawet kilku sekund mógł spowodować odchylenia rzędu kilku mil morskich.

Niezapełniona w pełni przez Brytyjskie i Szwajcarskie wytwórnie, XIX wieczna nisza na tego typu sprzęt, pozwoliła manufakturze Ulysse Nardin wejść na światowe rynki – i co ciekawe, marka ta pozostawała na nich z sukcesem aż do połowy XX wieku.

Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin

Warto mieć przy tym na uwadze fakt, iż „wyśrubowana” precyzja nie była obowiązkową cechą ówczesnych czasomierzy. Na korzyść Ulysse Nardin działał jednak obrany charakter produkcji.

Szwajcarski producent tak wówczas, jak i dzisiaj należy do grona wytwórców małoseryjnych. Chociaż oficjalna liczba wyprodukowanych egzemplarzy nie jest szeroko dostępna (informacje te dostępne są w zakładowych archiwaliach), nie przekracza ona w okresie największej renomy, po okresie "rewolucji kwarcowej",  2 500 – 3 500 sztuk miesięcznie.

Także liczba zatrudnionych pracowników – chociaż, jak zostanie przedstawione w dalszej części artykułu, zmieniała się na przestrzeni wieków, nie przekraczała kilkudziesięciu osób.

Historię Ulysse Nardin można podzielić na trzy, odrębne etapy.

Po latach prosperity przełomu XIX i XX wieku, firma - jak większość ówczesnych producentów czasomierzy ulega nadchodzącej w latach 70 fali „rewolucji kwarcowej”, zalewającej europejski rynek.

Po wielu latach zapaści, marka Ulysse Nardin zostaje przejęta przez nowych inwestorów, próbujących odbudować jej prestiż w zgodzie z pozostawioną historyczną spuścizną z połowy XX wieku.

Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin

Warto przyjrzeć się każdemu z tych etapów dogłębniej.

Na przestrzeni opisanych poniżej dziesięcioleci, Ulysse Nardin zdobył łącznie:

•    2411 nagrody (w tym 1069 nagrody pierwsze) w kategorii czasomierzy w klasie chronometrów

•    747 pierwsze nagrody w kategorii urządzeń nawigacyjnych

•    14 nagrody Grand Prix z wystaw światowych

Ulysse Nardin - Początki

Jak już zostało zaznaczone, historia firmy Ulysse Nardin jest ściśle związana z produkcją chronometrów – z reguły na potrzeby armii czy ośrodków badawczych. Droga ku temu, chociaż nadspodziewanie krótka, przedstawia się niemniej interesująco.
Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin
Korzenie rodziny Nardin sięgają odległej Francji.

Prawdopodobnie już około roku 1774 osiedliła się ona w szwajcarskim Le Locle. Nie miała ona jednak wówczas zbyt wiele wspólnego z zegarmistrzostwem. Pierwszą osobą zainteresowaną mechaniką precyzyjną był ojciec Ulysse`a – Leonard Frederic.

Urodzony 9 października 1772 roku Leonard prowadził manufakturę zajmującą się wyrobem podzespołów dla lokalnych producentów.

Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin

Młody Ulysse jako jedyny, a zarazem najstarszy z trojga braci, postanowił iść w ślady ojca.

Pierwsze nauki otrzymywał w rodzinnym zakładzie. Kolejne lata spędza jednak w pracowniach tak znamienitych mistrzów jak Louis Jean Richard, czy też jego wcześniejszego ucznia - Frédérica-Williama Duboisa (w roku 1839).

Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin

Manufaktura Ulysse`a Nardina`a powstaje w rodzinnym Le Locle w kantonie Neuchâtel.

Tereny te, przez wiele lat znane były ze sporej liczby manufakturzystów zegarkowej branży.

Do czasów nam współczesnych niestety nie przetrwało ich zbyt wielu, jednakże Ci którym się to udało plasują się w czołówce współczesnych producentów czasomierzy. Manufaktura oferowała początkowo, prócz dostępnych wówczas klasycznych czasomierzy kieszonkowych, zegarki z funkcją repetiera oraz wspomniane wyżej chronografy okrętowe.

Wyroby Ulysse Nardin dostępne były w ponad 48 państwach.

Co ciekawe, jak wynika z niektórych pozycji literackich, początkowo eksportowane były głównie do krajów Ameryki Południowej. Przełomowym momentem miało być zdobycie nagrody w postaci dwóch wyróżnień w kategoriach różnorodności i precyzji na Międzynarodowej Wystawie w Londynie, zorganizowanej w 1862 roku.

Jury doceniło kunszt wykonania oraz zastosowanie w wystawionych wyrobach skomplikowanych mechanizmów wyposażonych chociażby system typu Tourbillon, co z kolei miało wpłynąć na pozytywny odbiór przedstawionych publiczności urządzeń i ich ostateczną ocenę.

Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin

Na kolejne sukcesy nie trzeba było długo czekać.

Po zatrudnieniu w roku 1865 jednego z najzdolniejszych ówczesnych zegarmistrzów – Henrego Rosata, firma zdobywa kolejne prestiżowe nagrody.    

Wspomniane powyżej wyróżnienia związane są stricte z obserwatorium Neuchâtel. Instytucja ta w historii marki będzie się przewijała wielokrotnie.

Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin

Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin

Gdy mechanika precyzyjna osiągnęła odpowiedni poziom umożliwiający dokładną nawigację morską, zrodziła się idea organizacji konkursów dla producentów chronometrów morskich. Konkursy organizowane zazwyczaj przez czołowe obserwatoria zlokalizowane na starym kontynencie przyciągały do siebie wielu znanych producentów czasomierzy, chcących udowodnić lub potwierdzić jakość wypuszczanych na rynek urządzeń pomiarowych.

Z powodu rygorystycznych wymagań jedynie niewielka liczba chronometrów była zdolna przejść przez proces weryfikacji. Ośrodkami przodującymi w organizacji tego typu zmagań było między innymi obserwatorium Genewskie, ośrodek Besancon, oraz znane już nam obserwatorium Neuchâtel.

Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin

Warto poświęcić także uwagę samej postaci Henrego Rosata.

Jako pracownik manufaktury Ulysse Nardin, aż do śmierci był ważnym ogniwem i współtwórcą znanej dzisiaj marki. Co ciekawe, zatrudnienie w zakładzie Ulysse Nardin znalazł także syn Henrego, wnuk oraz… prawnuk!

Henry Rosat junior zostaje zatrudniony w firmie już w roku 1877.

Ukończył szwajcarską szkołę zegarmistrzowską i podobnie jak ojciec posiadał w środowisku zegarmistrzowskim wysokie uznanie. Zajmował on, podobnie jak ojciec, stanowisko dyrektora technicznego w Ulysse Nardin przez blisko półwiecze.
Ulysse Nardin umiera w roku 1876.

Zarząd nad firmą przejmuje jego syn – Paul D. Nardin.

Rozwój

Nieprawdą byłoby twierdzenie, iż Paul Nardin przejął zarząd nad firmą bez wcześniejszego przygotowania przez ojca.

Wprowadzony został w zegarmistrzostwo przez kolejnego już mistrza – Juliusa Grossmanna.

Ten drugi, urodzony w roku 1829 w Ebelswalde, od roku 1868 pracował jako nauczyciel w szkole zegarmistrzowskiej umiejscowionej w Le Locle.

Jego specjalizacją była końcowa kontrola oraz ostateczna regulacja.

Historia marek zegarkowych: manufaktura Ulysse Nardin

Taką też dziedzinę sztuki zegarmistrzowskiej opanował do perfekcji Paul Nardin.

Swą karierę rozpoczął od regulacji gotowych już chronometrów produkcji czołowych rzemieślników.

W tym takich person jak Sylvain Mairet.



O talencie Paula świadczy fakt, iż jeszcze na rok przed śmiercią Ulysse`a, tj. w roku 1875, firma Ulysse Nardin wystawiła po raz kolejny, już swoje własne chronografy do konkursu zorganizowanego przez obserwatorium Neuchâtel.

Czasomierze z elementami opracowanymi przez Paula zajęły kolejno drugie oraz trzecie miejsce.

W dwa miesiące po przejęciu sterów firmy przez niespełna 21 letniego Paula, Ulysse Nardin zdobywa główną nagrodę na wystawie zorganizowanej przez Genewskie Towarzystwo Sztuki (Società Ginevrina delle Arti ).



Powyższa nagroda uzyskana w kategorii skupiającej się na dokładności chronometrów, utwierdziła nowy zarząd firmy w ostatecznym kursie.

Firma rozpoczęła szeroko zakrojoną akcję marketingową mającą przyciągnąć nowych klientów w postaci światowych potęg morskich.  



Według niektórych źródeł, Paul Nardin mniej więcej do przełomu XIX i XX wieku skupiał się w głównej mierze na dopracowywaniu, adaptowaniu oraz regulacji mechanizmów takich twórców jak Sylvain Mairet, R. Haswel i Sons, Londyn, Blanc & Cie, Travers, Charles Frodsham & Co, La Sagne. 





Pierwsze wyprodukowane przez Paula Nardina chronometry morskie trafiają do rozwijającej się wówczas rosyjskiej marynarki wojennej.

Zresztą nie ostatni raz.



W roku 1904 wybucha jeden z najistotniejszych konfliktów XX wieku.

Wojna Japońsko – Rosyjska, jako wielkie zwycięstwo Japonii oraz porażka - zdawać by się mogło, niepokonanej wówczas Rosji - dała szansę Ulysse Nardin zwiększyć swoje wpływy także w Azji. Co intrygujące, Ulysse Nardin dostarczało urządzenia pomiarowe zarówno dla strony rosyjskiej jak i… Japonii.



Po zakończeniu działań wojennych rząd Japonii stał się jednym z głównych partnerów szwajcarskiego producenta. Warto w tym miejscu przytoczyć także umowy podpisane z Hiszpańskim Instytutem Geograficznym.

Pozyskanie tak prestiżowego klienta wymagało jednak czegoś więcej, aniżeli jedynie kampanii promocyjnej. Już w latach 70 XIX wieku, Paul Nardin przywiązywał istotną wagę do badań technologicznych, mających polepszyć jakość i parametry wypuszczanych na rynek przezeń urządzeń.

Duże zasługi przypadają w tym aspekcie także wspomnianemu już H. J. Rosatowi.



Jego badania skupiały się w głównej mierze na poprawie wydajności sprężyny balansu. Jednak zdania na temat jego osiągnięć i patentów zdają się być wśród autorów literatury podzielone.

W latach 1878, 1886 i nieprzerwanie od 1888 do 1896 roku, Nardin zdobywał Nagrodę Główną Obserwatorium Neuchâtel. Jako ciekawostkę można przyjąć, iż nagroda wynosiła każdorazowo średnio około 200 franków!  

To jednak nie jedyne sukcesy P. Nardina. W 1881 roku Paul Nardin został powołany do jury podczas Narodowej Wystawy Mechanicznej i na Międzynarodowej Wystawie Maszyn i Narzędzi w La Chaux de Fonds. Sytuacja ta będzie się powtarzała jeszcze wielokrotnie – m.in. w roku 1893, kiedy zaszczyt ten uniemożliwi mu wystawienie do walki o medale swoich dzieł na Szwajcarskiej Wystawie Narodowej.

W tym samym roku, firma rozpoczęła długotrwałą współpracę z obserwatorium Neuchâtel, które regularnie nadawało określone, wzorcowe  sygnały elektryczne dzięki urządzeniom Ulysse Nardin. Miało to na celu zwiększenie dokładności produkowanych chronometrów.

W przeciągu kolejnych miesięcy, firma zwiększała stopniowo liczbę zatrudnionych pracowników - wzrosła ona z 16 do 20. Zreorganizowano także system pracy. Spośród 20 zatrudnionych zegarmistrzów wybierano dwóch wykwalifikowanych specjalistów odpowiadających za ostateczną regulację, noszących tytuł „Regleur”.

Co zaskakujące, w roku 1886 firma oficjalnie przyjęła nazwę „Paul D. Nardin”, jednak wyroby oznaczane były wciąż sygnaturą „Ulysse Nardin” będącą od tego momentu oficjalnym znakiem handlowym.

Końcówka lat 80. XIX wieku obfitowała również w nowe zamówienia.

Jednym z poważniejszych kontrahentów stało się Królewskie Obserwatorium Przylądka Dobrej Nadziei w Republice Południowej Afryki, a dostarczony doń chronometr wygrał w 1889 roku Grand Prix w Paryżu.

Mniej więcej w tym samym roku, Paul Nardin wespół z Piguet of Le Sentier rozpoczęli eksperymenty metalurgiczne. Miały one na celu wykorzystanie nowego typu materiału do wytwarzania balansu. Do eksperymentów wykorzystywano platynoiryd. Jest to stop platyny z irydem. Jego cechą charakterystyczną jest duża twardość, stąd stosowany bywa m. in. w stomatologii. Niestety, próby podjęte przez Nardin`a nie przyniosły wymiernych skutków.

W trakcie badań odrzucano także szereg innych materiałów – częstokroć z powodu zbyt wysokich kosztów. W taki sposób odrzucono także możliwość wykorzystania stali Benjamina Huntsmana – twórcy nowego typu stopu stali, który był bardziej jednorodny niż poprzednie rodzaje stopów.

W roku 1890, Nardin opatentował także nowy rodzaj systemu kardanowego, zaadaptowany do zawieszenia chronometru.

W roku 1893, Nardin opatentował swego rodzaju hamulec kompensacyjny, w postaci zamontowanego na małej sprężynie kołka cykloidalnego. W tym samym roku czasomierze Ulysse Nardin przedstawione zostają na Columbian Exhibition in Chicago.



Rok 1897 przyniósł światu nowe odkrycie.

Charles E. Guillaume wynalazł nowy stop, nazwany Invarem. Poruszenie jakie wywołało to odkrycie, poskutkowało zorganizowaniem specjalnej komisji mającej na celu zbadanie potencjalnych korzyści mogących płynąć z zastosowania nowego materiału w konstrukcji czasomierzy. W komisji tej, wśród wielu znamienitych postaci, zasiadał także Paul Ulysse.

Komisja w stosunkowo szybkim czasie doszła do wniosku, iż zastosowanie nowego materiału pozwoliłoby na przejęcie znacznej części rynku pałającego się produkcją chronometrów – innymi słowy, dałoby szansę na wyeliminowanie najpoważniejszego konkurenta, tj. Wielką Brytanię.

W 1898 roku Paul D. Nardin (wraz z Pauliem Ditisheimem) rozpoczął współpracę z Guillaumem: Invar praktycznie wyeliminował średni błąd termiczny w sprężynach chronometrów. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż Ulysse Nardin była pierwszą firmą dostarczającą chronometry morskie wyposażonych w podzespoły wyprodukowane z tego nowatorskiego ówcześnie materiału.

Nowe chronometry zostały zaprezentowane podczas Międzynarodowej Wystawy w Paryżu, w roku 1900.



Po zakończonej wojnie rosyjsko – japońskiej, zarząd Ulysse Nardin rozpoczął poszukiwania nowych, militarnych kontrahentów. Idealnym kandydatem okazała się Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych.

Jest to, wydawać by się mogło, historia o tyle dziwna, co pechowa zarazem.

Ulysse Nardin dosyć szybko podjęła współpracę z nowym, amerykańskim partnerem. Rozwijała się ona pomyślnie, aż do roku 1927. Ulysse Nardin był głównym dostawcą chronometrów montowanych na torpedowcach czy czasomierzy pokładowych.



Rzecz jasna, w międzyczasie zajmowano się produkcją także na innych płaszczyznach.

Nie sposób nie wspomnieć o skonstruowanym w 1935 roku chronografie sportowym, pozwalającym odmierzać czas z dokładnością do dziesiętnej sekundy.



W roku 1941, jak już zostało zasygnalizowane kilka zdań wyżej – współpraca Ulysse Nardin i amerykańskiego ministerstwa wojny zaczyna podupadać.



Po wypowiedzeniu przez Stany Zjednoczone wojny Japonii, większość amerykańskiego zapotrzebowania na czasomierze zaspokaja rodzimy Hamilton. Sytuacja może być o tyle niewiarygodna, że niektórzy badacze doszukują się plagiatu popełnionego przez Hamiltona na jednym z mechanizmów Ulysse Nardina.

Koniec i początek

Tytuł tej części opracowania może zaskakiwać.

Przeto jeszcze w latach 50 i 60 Ulysse Nardin produkował czasomierze stosunkowo wysokiej jakości.
Okres ten jednak nie obfituje już w tak spektakularne dokonania.

Jednym z istotniejszych zdaje się być pobicie 50 letniego rekordu precyzji podczas kolejnych z rzędu zawodach organizowanych przez obserwatorium Neuchâtel za pomocą chronometru dostosowanego przez mistrza Louisa Augsburgera,



Oczywiście firma produkowała w tych, jak i poprzednich latach wiele mniej luksusowych czasomierzy.

W ofercie Ulysse Nardin znajdowały także się chronografy wyposażone w popularne wówczas mechanizmy oraz czasomierze „na każdą kieszeń”.

Lata 60 to istny początek końca tej świetnej firmy. Próby ratowania swojej pozycji poprzez skonstruowanie chronometru z kwarcowym oscylatorem okazały się marketingową klapą. Inwestycja się niestety nie zwróciła z powodu zbyt małej liczby klientów odstraszonych ceną.



W 1963 roku, firma decyduje o zakończeniu produkcji chronometrów

Do roku 1963, tj. początku ery elektronicznej w nawigacji morskiej, firma Ulysse Nardin otrzymała w związku z ich produkcją 4324 certyfikaty dokładności chodu obserwatorium w Neuchatel, czyli 95 procent wszystkich, w kategorii chronometrów morskich.

Lata 70 to dla zachodnich producentów czasomierzy mechanicznych okres wyjątkowo trudny. Wielu z nich nie jest w stanie przetrwać napływu tanich, kwarcowych zegarków z krajów azjatyckich. Ulysse Nardin, firma kierowana w dalszym ciągu przez rodzinę Nardin, popadała w coraz większe kłopoty finansowe.



Dramatyczny spadek zapotrzebowania na jej wyroby doprowadził do utraty płynności finansowej i konieczności znalezienia inwestora strategicznego. Jedną z najistotniejszych postaci w historii Ulysse Nardin, jest Rolf Schnyder.

Podjął się on w 1984 roku próby odbudowy prestiżu marki, poprzez przejęcie spółki i wprowadzenie nowych, odpowiadających ówczesnym realiom zasad. Sprzyjał temu koniec pierwszej fali fascynacji tanim kwarcem.

Wespół z Ludwigiem Oechslinem – znanym profesorem i konstruktorem, postanowili przywrócić marce renomę, mając jednocześnie na uwadze dziedzictwo firmy. Owocem ich współpracy było powstanie wielu projektów wyznaczających nieznane dotąd możliwości wytwórcze rzemiosła zegarmistrzowskiego.



Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na kilka kluczowych aspektów związanych z zastosowaniem mechanizmów w nowych kolekcjach.

Zaczęto wykorzystywać na szeroką skalę mechanizmy ETA, służące od teraz jako podstawa do dalszych prac. W wielu nowych kolekcjach „użyto” chociażby popularnego – aczkolwiek wyjątkowo dokładnego i niezawodnego mechanizmu ETA kaliber 2892.

Dlaczego słowo „użyto” pojawia się objęte w cudzysłowie? Patrząc na te mechanizmy widać bowiem już na pierwszy rzut oka, że mimo pewnych podobieństw modyfikacje wykorzystywanych mechanizmów idą bardzo daleko.

Większość jednak kluczowych zmian jakie wprowadzono do tego, jak i innych mechanizmów, miało (i ma) na celu poprawienie dokładności oraz dopasowanie go do założonych wcześniej wymagań. Zmniejszono jego średnicę z 28 mm do niemalże 25, zwiększono także oscylację pracy balansu do 28 800 wahnięć na godzinę.

Sama seria „Trylogia czasu”, do której powyższym „technicznym” wstępem poniekąd nawiązano, okazała się ogromnym sukcesem.



Do wybitnych kreacji Ulyssa Nardin bez wątpienia należy model Astrolabium Galileo Galilei, który pojawił się na rynku w roku 1985.

Będąc najbardziej kompleksowym zegarkiem naręcznym w historii zegarmistrzostwa światowego, przywrócił firmie Ulysse Nardin należne jej miejsce wśród najlepszych w branży.



Jego funkcje obejmują wskazania czasu ziemskiego i słonecznego, faz Księżyca, współrzędnych ekliptycznych Słońca i Księżyca, znaków zodiaku, wiecznego kalendarza, pozycji niektórych gwiazd oraz pozwalają określić wschody i zachody Słońca i Księżyca pod wszystkimi szerokościami geograficznymi.



Planetarium Mikołaja Kopernika zaprezentowane w roku 1988, było drugim z cyklu naręcznych instrumentów astronomicznych Ulyssa Nardin i pierwszym w świecie przedstawiającym teorię heliocentryczną w formie zegara.

Księga rekordów Guinessa umieściła go w lutym 1989 roku na swej liście w pozycji największych komplikacji rzemiosła zegarmistrzowskiego.

Ten cykl zegarków nazwany "Trylogią czasu" zamknął w 1992 roku zegarek o nazwie Tellurium, zadedykowany niemieckiemu astronomowi Johannesowi Keplerowi.



Kolejne rewolucyjne dzieło manufaktury z Le Locle prezentuje Ziemię w formacie przestrzennym, z kręgiem polarnym pośrodku. Kontynenty, oceany i strefy czasowe są zauważalne od pierwszego rzutu oka na tarczę zegarka, a ruchoma linia przeprowadzona ponad kręgiem polarnym pomiędzy Zwrotnikiem Raka i Koziorożca określa błyskawicznie strefy dnia i nocy.

Funkcje wskazań dopełniają: wieczny kalendarz, zegar pracujący w cyklu 24-godzinnym oraz pozycjoner znaków zodiaku i faz Księżyca.



Warto wspomnieć także o innych współczesnych modelach czasomierzy sygnowanych logo „Ulysse Nardin”.

Jak chociażby zaprezentowany w 1998 roku model Jaquemart, pierwszy na świecie repetier minutowy z automatycznym naciągiem oraz model wyposażony w funkcję repetiera półgodzinnego Sonnerie en passant.

Ich tarcze, wykonane w technice cloisonne przedstawiają najsłynniejsze nowożytne żaglowce – takie jak Amerigo Vespucci czy Santa Maria.

Proces ich produkcji przedstawia zamieszczony poniżej materiał filmowy:
 


Kolejnym kompletnym zaskoczeniem dla świata kolekcjonerów oraz miłośników zegarmistrzostwa okazał się przedstawiony w 2001 roku czasomierz „Freak”, ucieleśniający w sobie ducha Ulysse Nardin.



Manufaktura Ulysse Nardin ma długą i chlubną historię. Obecnie firma ta tworzy mechanizmy własnej konstrukcji, i z każdym kolejnym rokiem wzbogacana swoje portfolio o nowe dokonania oraz nowe modele luksusowych zegarków.



P.s – model Marine Torpilleur zdobi okładkę trzeciego numeru naszego drukowanego Magazynu Zegarki i Pasja, gdzie został także zaprezentowany w formie recenzji.

Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje o Ulysse Nardin dostępne są zawsze na indywidualnej podstronie marki tu – Ulysse Nardin.

Autor: Beniamin Czapla

Tagi:

Magazyn ZIP NR 7

MAGAZYN ZIP NR 7 - odbierz egzemplarz!

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

REKLAMA

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Junghans

REKLAMA

Seiko2

REKLAMA

Partner Czasocholicy

PARTNER

Aerowatch

REKLAMA

Glycine

REKLAMA

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Oris

REKLAMA

Epos

REKLAMA

Doxa

REKLAMA

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

VICTORINOX - historia scyzoryków i ...
VICTORINOX - historia scyzoryków i ...
24.11.2017
Cuervo y Sobrinos - szwajcarska man...
Cuervo y Sobrinos - szwajcarska man...
17.03.2018

Podstrony producentów

Zegarki Roamer
Zegarki marki Aerowatch
Zegarki marki Alpina
Zegarki marki Atlantic
Zegarki marki Audemars Piguet
Zegarki marki Aviator Swiss Made
Zegarki marki Bulova
Zegarki marki Carl F. Bucherer
Zegarki marki Certina
Zegarki marki Chopard
Zegarki marki Citizen
Zegarki marki Czapek Geneve
Zegarki marki Davosa
Zegarki marki Doxa
Zegarki marki Emile Chouriet
Zegarki marki Epos
Zegarki marki Eterna
Zegarki marki Frederique Constant
Zegarki marki Glycine
Zegarki marki Grand Seiko
Zegarki marki Junghans
Zegarki marki Longines
Zegarki marki Maurice Lacroix
Zegarki marki MeisterSinger
Zegarki marki Montblanc
Zegarki marki Omega
Zegarki marki Orient
Zegarki marki Oris
Zegarki marki Polpora
Zegarki marki Rado
Zegarki marki Schaumburg
Zegarki marki Seiko
Zegarki marki Steinhart
Zegarki marki Tag Hauer
Zegarki marki Tissot
Zegarki marki Ulysse Nardin
Zegarki marki Victorinox
Zegarki marki Vostok Europe
Zegarki marki Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco