W zegarkowym świecie trudno o drugą tak charakterystyczną, a jednocześnie tak popularną stylistykę jak zegarki typu „diver”. Powiedzmy sobie szczerze, słysząc tę nazwę wielu z nas od razu przed oczami pojawi się któryś z typowych przedstawicieli tego rodzaju modeli, jak Rolex Submariner, czy Omega Seamaster Diver 300M. Jednak czy zawsze tak musi być? W wielu przypadkach zegarki do nurkowania swoją genezę mają jako narzędzia dla profesjonalnych nurków, lecz nie jest to cała historia.
W drugiej połowie XX wieku znacznie na popularności zyskało nurkowanie bezdechowe (ang. freediving), a za nim znacznie rozwinęło się nurkowanie rekreacyjne. Oczywiście, jak to bardzo często bywa, za tym trendem poszły również zegarki. To właśnie wtedy zaczęły pojawiać się modele znane dziś jako zegarki „skin diver”, a od profesjonalnych modeli nurkowych w głównej mierze różniła je znacznie smuklejsza i mniejsza koperta oraz nieosłonięta koronka. Wszystko to sprawiało, że zegarki tego typu bardzo dobrze sprawdzały się nie tylko w trakcie nurkowania, ale były również dużo bardziej uniwersalne w trakcie użytku na lądzie.
Aktualnie jedną z marek zegarkowych, która bardzo chętnie sięga po stylistykę skin diverów bez wątpienia jest Yema. Można wręcz powiedzieć, że ten francuski producent zrobił z tego typu zegarków swoją wizytówkę.


Teraz, w 2026 roku, w ramach kolekcji Superman Skin Diver, francuska marka zaprezentowała nowy, limitowany model Yema Superman Skin Diver SLim Full Lume CMM.20 Limited Edition.
Światło jako motyw przewodni
Jak wspomniałem wcześniej, Skin Diver od marki Yema swoją stylistyką odnosi się do projektów z lat 60. XX wieku. Minimalistyczna biała tarcza została zestawiona z dużymi indeksami w kształcie trapezów. Ciekawym zabiegiem jest ich mocne, czarne obramowanie, które wyraźnie kontrastuje na białym tle. Charakteru vintage dodaje również kolor substancji luminescencyjnej, wykorzystanej do wypełnienia indeksów i wskazówek.
Mnie podoba się również zabieg, jaki projektanci wykonali z czterema głównymi indeksami godzinowymi. Nie tylko są one większe od pozostałych, ale również naniesiono na nie cyfry z oznaczeniami godzin. Z jednej strony to zabieg czysto stylistyczny, ale z drugiej dodaje dużo charakteru całemu projektowi i zdecydowanie wyróżnia go.


Jak wskazuje nam nazwa tego modelu, czyli „Full Lume”, mamy do czynienia z zegarkiem, który ma w sobie naprawdę dużo światła. Divery przyzwyczaiły nas, że dużo masy luminescencyjnej jest ich nieodłączną cechą. Jednak w przypadku Skin Divera, marka poszła o krok dalej. Nie tylko indeksy godzinowe i wskazówki zostały pokryte tą substancją. W tym zegarku cała tarcza stanowi niejako dodatkowe źródło światła (i to nadal nie jest koniec efektów świetlnych).
Poza wspomnianymi elementami, luminescencją pochwalić może się również cała skala minutowa znajdująca się na obrotowej lunecie, oraz biały pasek na którym został umieszczony zegarek.



W tym miejscu warto również wspomnieć, że w modelu tym zastosowano dwa kolory luminescencji - niebieski i zielony. Niebieski rozświetla tarczę, skalę na lunecie i pasek, natomiast zieloną barwę przybierają indeksy i wskazówki na tarczy oraz punkt “0” na lunecie. Dzięki temu zabiegowi oraz zastosowaniu wspomnianych wcześniej wyraźnych obramowań indeksów, zegarek Full Lume może poszczycić się ponadprzeciętną czytelnością w warunkach słabego oświetlenia.
Proporcje charakterystyczne dla skin diverów
Koperta zegarka Yema Full Lume zachowuje wszystkie charakterystyczne dla skin diverów proporcje. Jej średnica to zaledwie 39 milimetrów, natomiast wymiar od ucha do ucha to 47 milimetrów. Składa się to na obraz sportowego zegarka mechanicznego, który zdecydowanie należy do tych bardziej przystępnych rozmiarowo.
Całości atrakcyjnego, smukłego wizerunku dopełnia jego grubość, która - jak przystało na zegarek ze słowem “slim” w nazwie - również jest imponująca. Nie licząc mocno wypukłego szkła szafirowego, model ten mam tylko 9,9 milimetrów grubości!

Klasyczne i dość smukłe uszy zostały tak wyprofilowane, by zegarek jak najwygodniej układał się na nadgarstku. Na plus zasługuje również fakt, że uszy zostały przewiercone na wylot, co znacznie ułatwia ewentualne zamiany pasków.
Sama koperta jest raczej wykonana dość minimalistyczne. Jako wykończenie powierzchni dominuje tutaj szczotkowanie, choć nie ukrywam, że miłym dla oka akcentem są polerowane krawędzie. Nie ma żadnych skomplikowanych szlifów, ale taka właśnie powinna być ta konstrukcja. To nie jej wygląd gra tutaj pierwsze skrzypce.
W minimalistycznej stylistyce zachowana jest również jednokierunkowa obracana luneta. Czarna wkładka została wykonana ze szkła szafirowego, a jak wspomniałem wcześniej cała skala na niej umieszczona jest luminescencyjna.

Co ważne, oceniam, że wybór czarnego koloru jako kontrastującego z białą tarczą wypada bardzo dobrze, jeszcze mocniej podkreślając charakter vintage tego zegarka.
Mimo, że Skin Diver może sprawiać wrażenie bardziej delikatnego, trzeba pamiętać, że jest to pełnoprawny diver z zakręcaną koronką, oferujący 300 metrów wodoszczelności.
Siła micro rotora
Jeśli z zewnątrz Skin Diver Slime Full Lume ma charakter mocno vintage stylu, tak jego środek to już zupełnie inna bajka. Wewnątrz koperty tego francuskiego zegarka osadzono bowiem mechanizm „in-house” o oznaczeniu CMM.20 (Calibre Manufacture Morteau 20). Jest to ultra cienki (jedynie 3,7 milimetrów grubości) mechanizm marki Yema, zaprojektowany w Szwajcarii przez Oliviera Mory'ego w La Chaux-de-Fonds. Sama produkcja poszczególnych komponentów odbywa się częściowo w Szwajcarii, a częściowo w manufakturze Yema w Morteau.

Zastosowanie mikro-rotora jest jednym z czynników, dzięki którym można było osiągnąć tak imponującą grubość mechanizmu. Sam wahnik został wykonany z wolframu, którego masa idealnie sprawdza się w tym rozwiązaniu technicznym.
Mechanizm CMM.20 oferuje ok. 70 godzin rezerwy chodu, a częstotliwość pracy jego balansu jest na poziomie 4 Hz, czyli 28 800 wahnięć na godzinę. Deklarowana dokładność oscyluje w przedziale -3/+7 sekund na dobę, czyli zbliżoną do chronometru. Konstrukcja ta składa się ze 190 elementów i łożyskowana jest na 33 kamieniach, a podziwiać ją możemy przez transparentny, szafirowy dekiel.
Ważną częścią tego projektu jest koło balansu wykonane z Glucyduru, czyli antymagnetycznego stopu metalu o niskiej rozszerzalności cieplnej.

W przypadku wersji zastosowanej w zegarku Full Lume mostkom oraz płycie głównej został nadany czarny kolor w precyzyjnym procesie nakładania warstw atomowych.
Patrząc całościowo na mechanizm CMM.20, przestajemy myśleć o nowym zegarku marki Yema jako o typowym modelu w stylu vintage, bo stylistyka to jedno, ale użyte materiały i rozwiązania dodają mu znacznie więcej nowoczesnego charakteru.
Naszym zdaniem: Yema Superman Skin Diver Slim Full Lume CMM.20 Limited Edition
Nowy Skin Diver Full Lume od marki Yema nie tylko idealnie wpisuje się w trend powrotu do mniejszych rozmiarów zegarków, ale również jest doskonałym przykładem tego, jak może wyglądać tzw. “fun watch”. Przecież nic tak nie cieszy posiadacza zegarka jak fakt, że ludzie wokół nas zwracają uwagę na to, co mamy na nadgarstkach - a kto nie zwróci uwagę na zegarek, który po zmroku niemal cały świeci?


Limitowany do 400 numerowanych sztuk Superman Skin Diver Slim Full Lume aktualnie znajduje się w przedsprzedaży, a jego wysyłka przewidziana jest na czerwiec 2026 roku. Model ten został wyceniony na kwotę 2 450 euro, około 10 500 złotych.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje o nowościach tej marki tu: zegarki Yema.
08:55 11.05.2026Zegarki
Yema Superman Skin Diver Slim Full Lume CMM.20 Limited Edition. Światło zamknięte w zegarku
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarki automatyczneprestiżowe zegarkizegarek wodoszczelnyzegarek nurkowyzegarek na prezentzegarki sportowezegarek mechanicznyzegarek do pływaniasrebrny zegarekzegarek męski na paskuzegarki męskie mechaniczne
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
Amerykański przemysł zegarkowy – trochę historii
Jako, że o firmach europejskich, w tym w szczególności o szwajcarskich wiemy i rozmawiamy bardzo dużo, to warto także dowiedzieć się czegoś więcej o zegarmistrzostwie „za ...
Epizod 5. Napęd - sprężyna w bębnie
Moduł napędu jest silnikiem o ograniczonym zasobie energii. Jego zadaniem jest, zgromadzenie zapasu energii potencjalnej, która uzyskiwana jest poprzez napięcie sprężyny ...
Magazyn Europa Star prezentuje: „Powtórka z historii zegarków”. Zegarki naszego wieku!
To już nasz ostatni odcinek historii zegarków prezentowany przez branżowy magazyn Europa Star. Prezentowana poniżej opinia obejmuje krótki okres XXI wieku, który podobnie ...
Arach Watches. Polska marka i strach, który stał się inspiracją (AuroChronos 2026)
Polska scena zegarkowa z roku na rok rozwija się coraz bardziej. Zresztą każdy, kto miał okazję pojawić się na tegorocznym festiwalu AuroChronos 2026 mógł sam się przekon ...
Venezianico Redentore Utopia II. Nonszalancka elegancja i mechanizm „made in Italy”
Niewiele jest marek, które potrafią tak umiejętnie połączyć historyczne dziedzictwo z nowoczesnym designem, jak robi to Venezianico. Najnowsza odsłona ich flagowej kolekc ...
Vacheron Constantin Overseas Perpetual Calendar Ultra-Thin. Luksusowe zegarki sportowe o niewymuszonej elegancji
Moda na zegarki ze zintegrowaną bransoletą trwa w najlepsze, czy nam się to podoba, lub nie. Jednym z jej beneficjentów jest Vacheron Constantin. Ostatnio ten prestiżowy ...
Zegarki Oriorwaith J. Sarnowski. Druid, Skaut i czarny smok Walijski (AuroChronos 2026)
Nie znam Janka osobiście. Znamy się z racji kontaktów w tak zwanej „sieci” – na grupach i forach. Od razu zdradzę, że na tej linii kontaktów nieco iskrzyło. Myślę, że to ...
Duckworth Prestex. Brytyjskie zegarki skierowane do dżentelmenów (AuroChronos 2026)
Ponadczasowy styl i rzemiosło, za tymi słowami kryje się filozofia działania niezależnej, brytyjskiej marki Duckworth Prestex, tworzącej zegarki w lubianym stylu „Old Mon ...
Zegarki dla niewidomych w czasach ZSRR
Dla osób dobrze widzących korzystanie z zegarka jest czynnością tak naturalną i prostą, że wykonywaną często niemal nieświadomie – szybkie spojrzenie na nadgarstek i już ...
Alpina x Route du Rhum. Zegarki na miarę odważnych, transatlantyckich wojaży
Karaiby pod względem podróży i wypoczynku chyba każdemu kojarzą się bardzo pozytywnie, nawet jeśli nie miał okazji ich odwiedzić. Mam przyjemność bywać tam i mam nadzieję ...
Hanhart 417 ES Steve McQueen Limited Edition No. 1. Doskonale spójny i przemyślany zegarek
Piąty września 1964 roku, Erfurt, Niemiecka Republika Demokratyczna. W ciasnej hali, w której pachniemokrą wełną i benzyną, trzydziestoczteroletni Amerykanin niesie flagę ...
Atlantic Worldmaster Hybrid Limited Edition. Kiedy jeden mechanizm to za mało!
Atlantic to marka zegarmistrzowska, której w Polsce – jak sądzę - przedstawiać właściwie nie trzeba. Szczególnie dobrze znana jest kolekcja Worldmaster, która od dekad je ...









greenlogic.eu