W miniony czwartek, 26 marca, w Londynie odbyła się premiera thrillera „Fuze”, z udziałem Aarona Taylora-Johnsona, aktora, którego nazwisko wymieniane jest w kontekście roli najsłynniejszego agenta Jej Królewskiej Mości – 007.
We czwartek pojawił się na premierze w czarnym, jednorzędowym garniturze i rozpiętej, białej koszuli oraz zegarku Omega, modelu, który balansuje między surową funkcjonalnością divera a wielkomiejskim luksusem - Omega Seamaster Diver 300M w stali i na czarnym, gumowym pasku. Wybór ten nie był oczywiście przypadkowy.
Od „Kick-Assa” do elity Hollywood
Droga Aarona Taylora-Johnsona do statusu jednego z najbardziej utalentowanych aktorów pokolenia była konsekwentna i pełna odważnych wyborów. Urodzony w High Wycombe w Anglii, zaczął grać już jako dziecko, ale to rola w biograficznym filmie o Johnie Lennonie, „Nowhere Boy” (2009), przyniosła mu uznanie krytyków i – co ciekawe – miłość życia, reżyserkę Sam Taylor-Johnson.
Świat masowej rozrywki poznał go jako Dave’a Lizewskiego w obrazoburczym „Kick-Ass”, gdzie udowodnił, że posiada niezwykły dryg komediowy połączony ze sprawnością fizyczną.
Nie zdefiniowało to jednak kierunku jego dalszej kariery. Rola psychopatycznego Raya Marcusa w „Zwierzętach nocy” Toma Forda pokazała pełnię jego możliwości, za ten występ otrzymał Złoty Glob dla najlepszego aktora drugoplanowego, udowadniając, że pod maską przystojnego młodzieńca kryje się potężny warsztat dramatyczny.

Ostatnie lata to pasmo sukcesów w kinie akcji – od Avengers - Czas Ultrona, przez King’s Man – Pierwsza Misja, po rewelacyjny „Bullet Train” – jeśli nie widzieliście, zobaczcie koniecznie, gdzie u boku Brada Pitta stworzył charyzmatyczną postać Tangerine’a. Taylor-Johnson łączy w sobie cechy klasycznego amanta z lat 50-tych z nowoczesną, młodzieńczą energią, dzięki czemu jest kandydatem do najważniejszych ról w przemyśle filmowym.
My name is Johnson, Aaron Taylor-Johnson
Nie da nie wspomnieć o kandydaturze do roli Jamesa Bonda. Od czasu, gdy Daniel Craig odwiesił smoking do szafy, ruletka nazwisk kręci się cały czas a na jednym z pól widnieje nazwisko Taylora-Johnsona. Plotki mówią, że aktor wziął udział w tajnych testach ekranowych, które zachwyciły producentkę Barbarę Broccoli. Jego wybór na ambasadora marki Omega – która od 1995 roku i filmu „GoldenEye” jest nierozerwalnie związana z agentem 007 – dolewa oliwy do ognia.


Wybierając model Seamaster Diver 300M, Aaron nie tylko wypełnia obowiązki ambasadora, ale też wpisuje się w estetykę, którą miliony fanów kojarzą z Jamesem Bondem. To wizerunek pewnego siebie Brytyjczyka, który równie dobrze czuje się w środku strzelaniny, jak i z kieliszkiem Martini w ręku.
„Fuze”
Najnowszy projekt aktora, film „Fuze”, zapowiada się jako jeden z lepszych filmów kina akcji obecnego roku. Za kamerą stanął David Mackenzie, reżyser znany między innymi z takich filmów jak „Aż do piekła” (Hell or High Water), czy „Sygnaliści” (Relay), co wróży dobre tempo akcji.

Fabuła filmu osadzona jest w Londynie i rozpoczyna się od odkrycia niewybuchu z czasów II wojny światowej na placu budowy. Podczas, gdy cała okolica zostaje ewakuowana, a saperzy próbują zneutralizować zagrożenie, grupa przestępcza postanawia wykorzystać powstały chaos do przeprowadzenia spektakularnego napadu na pobliski bank. Aaron Taylor-Johnson wciela się w jedną z głównych ról, a na ekranie towarzyszą mu Theo James i Sam Worthington.
Trailer filmu oddaje jego klimat:
„Fuze” to połączenie klasycznego heist movie z thrillerem psychologicznym, gdzie tykająca bomba jest nie tylko fizycznym zagrożeniem, ale i metaforą napięcia między bohaterami.
Omega Seamaster Diver 300M
Zegarek, który Aaron Taylor-Johnson wybrał na premierę filmu, to jedna z ikon współczesnego zegarmistrzostwa - model o referencji 210.32.42.20.01.001, który reprezentuje najlepsze cechy kolekcji Seamaster. Jego koperta o średnicy 42 mm wykonana została ze stali. To model wystarczająco duży, by być solidnym, męskim zegarkiem, ale nadal na tyle smukłym (13,56 mm), by zmieścić się pod mankietem koszuli, choć Taylor-Johnson, w swoim stylu, lubi go eksponować.
Charakterystycznym elementem jest czarny pierścień lunety wykonany z ceramiki. Skala nurkowa została wypełniona białą emalią, dzięki czemu jest czytelna w każdych warunkach.


Również cyferblat zegarka jest wykonany z polerowanej czarnej ceramiki z kultowym, grawerowanym laserowo wzorem fal, nawiązującym do morskich korzeni modelu. Nakładane indeksy wypełnione są masą luminescencyjną Super-LumiNova, która w ciemności świeci intensywnym niebieskim światłem, z wyjątkiem wskazówki minutowej i kropki na pierścieniu lunety, które świecą na zielono, ułatwiając orientację podczas nurkowania.
Szkieletowane wskazówki są rodowane, podobnie jak obramowania indeksów, a datownik został dyskretnie umieszczony na godzinie szóstej, nie zaburzając symetrii tarczy. Od frontu tarczę chroni wypukłe szkło szafirowe z powłokami przeciwodblaskowymi po obu stronach.



Koronka tradycyjnie znajduje się na godzinie trzeciej, a znak rozpoznawczy profesjonalnych zegarków nurkowych Omega, czyli zawór helowy, znajdziemy z kolei na pozycji godziny 10. Jak na Seamastera przystało klasa wodoszczelności wynosi 300 metrów.
Za przeszklonym deklem pracuje Omega Master Chronometer Co-Axial kaliber 8800. Jest to mechanizm z automatycznym naciągiem i wychwytem współosiowym, który przeszedł rygorystyczne testy METAS, łożyskowany na aż 35 kamieniach i oferujący 55 godzin rezerwy chodu, przy częstotliwości oscylacji balansu wynoszącej 25 200 wahnięć na godzinę (3,5 Hz).


Model ten został zestawiony z czarnym gumowym paskiem ze stalową, klasyczną sprzączką, który podkreśla sportowy charakter zegarka i świetnie komponuje się z garniturem i rozpiętą koszulą aktora, dodając stylizacji luzu i nowoczesności.
Idziemy do kina
Fani aktora z niecierpliwością wyczekują możliwości zobaczenia go w kolejnej, dobrze zapowiadającej się produkcji, a możliwe będzie to już niebawem, bo światowa premiera kinowa zaplanowana jest na 24 kwietnia 2026.
Więcej ciekawych informacji tego typu prezentujemy tu: wiadomości z branży zegarkowej.









greenlogic.eu