Big Crown Pointer Date to ikona marki Oris. Zegarek, który zawsze z wielką przyjemnością się ogląda, o którym bardzo przyjemnie się pisze, i który - zupełnie słusznie - manufaktura Oris dość mocno wykorzystuje w ramach kolejnych jego edycji i wersji.
Niezależna marka i wyłącznie zegarki mechaniczne
Jak możemy przeczytać w materiałach prasowych: „od ponad 120 lat historia Orisa to historia niezależnego myślenia”. Firma ta przez większość okresu swojego istnienia działa jako producent niezależny, co ma miejsce również obecnie, więc tworzy takie zegarki, jakie chce.
Oris jest producentem niezależnym, a nie częścią którejś z dużych, znanych grup producenckich. Nie jest własnością jakiegoś ukrytego inwestora, który chce kupować i sprzedawać dla szybkiego zysku. Dlatego marka ta, tak jak wspomniałem, produkuje zegarki takie, jakie chce. Które przekonują najpierw wewnątrz firmy, a potem są oferowane klientom.

Dzięki temu Oris może również trzymać się swojego motto, swojej zasady funkcjonowania, iż oferuje zegarki przynoszące uśmiech i radość. Przy okazji są to wyłącznie zegarki mechaniczne. Poważna sprawa, ale nic tu nie musi być nudne.
Radość na pierwszym miejscu, ale nie bez odpowiedzialności. Dlatego też w ramach działalności tej firmy bardzo dużą rolę odgrywa głęboki szacunek dla naszego środowiska. To objawia się tym, że Oris dość mocno współpracuje z różnymi organizacjami, które mają na celu ogólnie pojętą ochronę środowiska naturalnego.

Jednym ze znakomitych przykładów tworzenia zegarków mechanicznych z dbałością o środowisko, które równocześnie są takie, jak firma chce, a zarazem stanowią jedną z ikon tej marki, jest właśnie kolekcja Big Crown, a w jej ramach model Pointer Date.
Zegarek dla pilotów, wprowadzony w 1938 roku
Zegarek dla pilotów, który został wprowadzony na rynek w 1938 roku. Z dużą koronką, dużymi cyframi arabskimi i nietypową funkcją wskazania daty. Był to prosty, elegancki i ergonomiczny model, który przetrwał próbę czasu.


Prawie dziewięć dekad później Big Crown Pointer Date wciąż jest bardzo ważnym i ikonicznym już elementem kolekcji producenta z Holstein. Teraz jego historię kontynuuje najnowszy w rodzinie Oris Big Crown Pointer Date „Bullseye”, bohater dzisiejszego artykułu.
Jego pierwowzór, jak wspomniałem, powstał w 1938 roku. Wtedy narodził się projekt Big Crown Pointer Date. Był to zegarek z wysokim poziomem czytelności wskazań, dzięki czemu lotnicy mogli wręcz intuicyjnie odczytywać godzinę, a dodatkową zaletą była funkcja daty, wskazywana przez centralnie umieszczoną wskazówkę. Prosty, przystępny projekt, który od tamtej pory urzekł wyobraźnię niezliczonych miłośników zegarków. I teraz, w 2026 roku powraca z projektem tarczy, który również odzwierciedla upływ czasu.
Powrót zegarka, który przetrwał próbę czasu
Oris po raz pierwszy wprowadził tarczę „Bullseye” na początku XX wieku. Katalogi reklamowe z tamtego okresu pokazują zegarki kieszonkowe z dwukolorowym, koncentrycznym wzorem. Pojawiał się on wielokrotnie, ciesząc się dużą popularnością. Ostatni raz marka Oris sięgnął po niego w 1998 roku. A potem wzór zniknął.

Teraz powraca w Big Crown Pointer Date „Bullseye”. Model ten bazuje na 38-milimetrowym Big Crown Pointer Date. Ma dużą koronkę, żłobkowaną lunetę i mechanizm z automatycznym naciągiem sprężyny napędowej, który realizuje wskazanie daty w charakterystyczne sposób.
Szaro-białą tarczę na jej krawędzi, jako kontrastowy akcent, zdobi nadrukowana czerwoną czcionką skala datownika daty i wskazówka Pointer Date z czerwoną końcówką.
Kolejny wpis do kanonu Big Crown. „Big Crown Pointer Date ucieleśnia niezależnego ducha Orisa” – powiedział prezes Orisa Ulrich W. Herzog. „Ta wersja idealnie wpisuje się w ducha epoki i po raz kolejny pokazuje, dlaczego Big Crown to projekt na lata”.

Niezbyt skomplikowaną, ale legendarną funkcję - wskazanie typu pointer, uczyniono kamieniem węgielnym kolekcji. Jest ona obecna do dziś, niezmiennie od prawie 90 lat. Przez co Big Crown Pointer Date zawsze opowiada historię formy trwającą od 1904 roku, stając się ikoną Orisa.
Koperta doskonale trafia w aktualnie panujący trend
Sam zegarek Big Crown Pointer Date „Bullseye” ma wymiary, które towarzyszą mu od bardzo dawna, ale to właśnie teraz doskonale trafiają w aktualnie panujący trend, który odnosi się właśnie do mody na zegarki o umiarkowanej wielkości. Oris ma ofercie różne modele, w tym naprawdę duże, ale to właśnie takie zegarki jak Big Crown są w tej chwili w centrum zainteresowania, właśnie między innymi dlatego, że ich koperty nie są duże.

W tym przypadku stalowa obudowa o klasycznym kształcie ma 38 mm średnicy. Ucha są wyprowadzone bardzo łagodnie. Boki koperty są polerowane na wysoki połysk, górne powierzchnie są natomiast precyzyjnie szczotkowane.
Od góry kopertę wieńczy bardzo charakterystyczna, radełkowana luneta, która jest jedną z emblematycznych części wizerunku opisywanego zegarka. Element ten okala wypukłe szkło szafirowe chroniące również wypukłą tarczę, które razem podkreślają retro stylistykę tego modelu. Zegarek Oris Big Crown Pointer Date „Bullseye” ma grubość 12,2 milimetra, a wysokość od ucha do ucha jest na poziomie 45,5 milimetrów, co czyni go modelem komfortowym w użytkowaniu, który powinien dopasować się do niemal każdego nadgarstka.

Na godzinie 3. Widoczna jest koronka, która jest zdecydowanie ponadwymiarowa, bo to przecież ona nadała nazwę modelowi i całej kolekcji zegarków Oris. Jej czołową część przyozdobiono nazwą firmy. Spód zegarka to wkręcany dekiel.
Jego krawędź zdobi radełkowanie, podobnie jak na lunecie, a centralną część wypełnia przeszklenie.

Przez szkło widzimy mechanizm Oris Calibre 754 z rotorem polakierowanym na charakterystyczny, czerwony kolor. Mechanizm ten powstał na bazie znanego zegarkowego „serca”, jakim niewątpliwie jest szwajcarska Sellita SW200-1.
Wodoszczelność tego modelu ustalono na poziomie do 5 barów.
Zestawione ze sobą chłodna szarość i czerń
Tarcza to zestawione ze sobą chłodna szarość i czerń, oraz wcześniej wspomniane detale w kolorze czerwonym. Wskazówki o nietypowym kształcie typu „cathedral”, tak jak indeksy w postaci cyfr arabskich na czarnym pierścieniu, pokryte są białą substancją luminescencyjną Super-LumiNova, emitującą w ciemności, po naświetleniu, światło w kolorze zielonym.
W zestawie centralnych wskazówek widzimy jeszcze delikatny sekundnik oraz czwartą wskazówkę, która ma czerwone, półokrągłe zakończenie - to ona właśnie, na czerwonej skali datownika, pokazuje nam aktualny dzień miesiąca.

Wspomniany pierścień z indeksami okala skala minutowa, zaprojektowana na wzór torowiska. Ta skala jest już na szarej części tarczy, która schodząc do krawędzi jest lekko zagięta ku dołowi, a tam nadrukowane są oznaczenia dni miesiąca w kolorze czerwonym. Część wewnętrzna, otoczona czarnym pierścieniem, jest również szara.
Pod godziną 12. nadrukowano nazwę producenta. Po przeciwnej stronie widoczne są nazwa modelu oraz informacja o sposobie naciągu sprężyny napędowej. Właśnie te obszary tarczy, swego rodzaju sektory, które zostały utworzone, dzięki koncentrycznemu ułożeniu poszczególnych pól na niej, powodują, iż tarcza ta jest bardzo interesująca wizualnie, nie tracąc nic ze swojej czytelności, wynikającej przecież z pierwotnego przeznaczenia dla pilotów.
Naszym zdaniem: Oris Big Crown Pointer Date „Bullseye”
Podsumowując, szwajcarska marka Oris proponuje nam kolejny ponadczasowy zegarek mechaniczny, bazujący na jej kultowym modelu funkcjonującym na rynku już niemal 90 lat. Ta niewątpliwa ponadczasowość wynika z bardzo klasycznego stylu, walorów praktycznych, ale także ogólnie atrakcyjnego wizerunku, które pozwalają na to, aby kolejne wariacje na temat Big Crown Pointer Date zawsze były ciepło przyjmowane przez miłośników zegarków.


Pasek dołączony do zestawu to czarny Cervo Volante, wykonany ze skóry jelenia pozyskanej w sposób zrównoważony, z systemem szybkiej wymiany. Pasek jest klejony, bezszwowy.
Cena zegarka Oris Big Crown Pointer Date „Bullseye” w 2026 roku to około 8 800 złotych.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje dotyczące tej marki tu: zegarki Oris.
16:05 20.03.2026Zegarki
Oris Big Crown Pointer Date „Bullseye”. Powrót zegarka, który przetrwał próbę czasu
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarki automatycznezegarek na prezentzegarek męski na paskuzegarki męskie eleganckieeleganckie zegarkizegarki męskie mechaniczneprestiżowe zegarkizegarki szwajcarskiezegarek mechanicznyzegarki męskie klasycznezegarki lotnicze
REKLAMA
Japoński przemysł zegarkowy – czy to tylko marki: Casio, Citizen, Orient i Seiko?
Mówiąc o zegarkowej branży w Kraju Kwitnącej Wiśni wiele osób bez specjalnego zawahania wskaże najbardziej rozpoznawalne, wiodące japońskie marki zegarkowe. Wymieniając j ...
35-lecie francuskiej ikony. Historia i ewolucja modelu Herbelin Newport
Francuskie zegarki są bez wątpienia relatywnie egzotycznym tematem w naszym kraju. Nigdy nie miały w Polsce mocnej pozycji, a nawet w rodzimej Francji, w ostatnich 30 lat ...
Zakazane i wątpliwe zwroty w nomenklaturze zegarkowej
W branżowych, zawodowych opracowaniach pojawiają się sformułowania, które z punktu widzenia, czy to logiki, czy też zawodowego profesjonalizmu są niepoprawne. Warto je po ...
Walka z cłem (na zegarki)! Spotkanie szwajcarskiego biznesu z prezydentem Trumpem
Na początku listopada 2025 roku, grupa czołowych przedstawicieli szwajcarskiego przemysłu, w tym liderzy sektora luksusowych zegarków, z inicjatywy własnej udała się do W ...
Orient Star M45 F8 Mechanical Moon Phase Hand Winding. Minimalizm i ręczny naciąg
Ceniona japońska marka Orient Star zaprezentowała niedawno nowy model M45 F8 Mechanical Moon Phase Hand Winding. To zegarki mechaniczne, można powiedzieć - na wskroś klas ...
Premiera filmu „Fuze” i Aaron Taylor-Johnson z Omegą Seamaster na nadgarstku
W miniony czwartek, 26 marca, w Londynie odbyła się premiera thrillera „Fuze”, z udziałem Aarona Taylora-Johnsona, aktora, którego nazwisko wymieniane jest w kontekście r ...
Recenzja: Aviator Swiss Made Heritage Trimeter Chronograph Polska Edycja. Trzy w jednym!
Jak wspominałem w naszej relacji z lutowych targów Inhorgenta 2025 w Monachium, mieliśmy tam z Maćkiem ogromną przyjemność spędzić nieco czasu na stoisku firmy Aviator Sw ...
Jakub Przygoński nowym ambasadorem zegarków marki Edifice!
Marka Edifice w swoim zegarkowym języku projektowym, ma bardzo mocno zakorzenione powiązania ze sportami motorowymi. Nie dziwi więc kierunek najnowszej kampanii japońskie ...
Krayon x Pac-Man. Luksusowy zegarek z okazji 45. rocznicy kultowej gry!
Co może łączyć precyzyjny chód zegarka mechanicznego z migoczącym ekranem automatu do gier z lat 80. XX wieku? Na pierwszy rzut oka – kompletnie nic, to dwa odrębne świat ...
Bulova Marine Star Series C Precisionist 98B421. Sportowy styl nurkowy z dozą elegancji
Bulova Marine Star C Series HPQ Precisionist o nr ref. 98B421 to męski zegarek sportowy z kolekcji Marine Star, który łączy w sobie cechy nurkowego modelu do codziennego ...
Edward Christopher. Brytyjskie zegarmistrzostwo z misją (AuroChronos 2026)
Edward Christopher jest dość niezwykłą marką zegarmistrzowską - to projekt zrodzony z pasji, rodzinnych wartości i głębokiego przekonania, że luksusowy przedmiot może – a ...
Rado Centrix Moonphase. Urzekający zegarek inspirowany Baśniami Tysiąca i Jednej Nocy
Zegarki z kolekcji Rado Centrix to bardzo udany przykład na to, że można stworzyć model bazujący na klasycznej koncepcji związanej ze stylistyką, ale w taki sposób, żeby ...








greenlogic.eu