Model Roamer Montalbano w kolekcji tego szwajcarskiego producenta wydaje się być zegarkiem maksymalnie uniwersalnym. Jego wygląd i styl to ponadczasowa klasyka, która była modna kiedyś, jest modna dziś i pewnie będzie modna za wiele lat. Zegarek wygląda tak, że ma ogromną szansę trafić w gusta dużej rzeszy potencjalnych klientów.
Klasyka do bólu, ale nie nudna, bo przygotowana w sposób indywidualny, prezentująca podejście firmy Roamer do tematu uniwersalnego zegarka sportowego. Z jednej strony można od razu powiedzieć, że stworzony według takiego przepisu zegarek musi stać się mocną pozycją w portfolio, a z drugiej ten wycinek rynku jest już - delikatnie mówiąc - mocno zapełniony. Czas pokaże, czy Roamer tutaj mocno zaistnieje.
Mnie osobiście kolekcja podoba się bardzo. Znam jakość zegarków tej firmy i wiem, że niczego tu nie brakuje, a cena jaką podam na końcu, także nie jest przesadzona.
Aż 6 wersji nowego zegarka
Stalowa koperta modelu Montalbano jest nieco asymetryczna.



Strona obudowy, po której znajduje się koronka, jest nieco szersza, przez to przychodzą nieco na myśl skojarzenia z kształtami, jakie znamy w kolekcji Speedmaster i Seamaster od Omegi, ale to skojarzenia oczywiście bardzo pozytywne. Sam zegarek jest oczywiście zupełne inny niż te wspomniane modele, bo poza zarysem koperty nie ma żadnych punktów zbieżnych.
Jak zwykle, co staje się już w zasadzie normą w przypadku tego szwajcarskiego producenta, marka Roamer przygotowała nam aż 6 wersji nowego zegarka.
Mamy w ofercie trzy wersje, które są wykonane ze stali w jej klasycznym kolorze, a dostępne na bransolecie. Są też 2 warianty tego modelu, które są dwukolorowe, gdzie luneta, koronka i środkowe rzędy ogniw na bransolecie są w kolorze złota. Ostatni zegarek z kolekcji jest cały złoty, z racji użytej powłoki w kolorze żółtego złota.

Wersje klasyczne mają tarcze w kolorze szarym, zielonym lub też ciemnoniebieskim. Wersja bi-color to tarcza zielona lub srebrzysta, a wersja, w której cała koperta i bransoleta mają kolor złota dostała tarczę w kolorze czarnym. Choć ściślej wydaje mi się, że bliżej jest jej do antracytu.
Przepis na udaną kopertę
Wodoszczelna do 100 metrów koperta, jak wspomniałem, ma kształt klasyczny. Jest okrągła i ma bardzo łagodnie, płynnie wyprowadzone z boków ucha, szerokie u podstaw i zwężające się ku końcom. Koperta jest wykończona w taki sposób, że jej boczne powierzchnie są szczotkowane, a ustawiona ukośnie powierzchnia jest polerowana na wysoki połysk. Płaszczyzny między uchami są skierowane ukośnie do wewnątrz i one także są szczotkowane.
Dzięki takiemu ukształtowaniu i urozmaiceniu obróbki otrzymujemy kopertę, która mimo standardowego przepisu na udaną zegarkową obudowę, ma wiele powierzchni układających się w bardzo harmonijną i atrakcyjnie wyglądającą całość. Ta całość jest spójna, a zarazem nie jest nudna. Krawędzie i styki powierzchni o różnych rodzajach wykończenia pozwalają ocenić jakość wykonania na całkiem wysoką. To potwierdza mój dotychczasowy kontakt z zegarkami Roamer, co pewnie nadal wynika z przyjętej przez markę jakiś czas temu technologii produkcji 4.0, o której pisaliśmy już kilkakrotnie.
Koperta ma średnicę 42 mm i 12 mm grubości.



Standardowa, prosta koronka przyozdobiona jest w części czołowej literką „r” w okręgu, co stanowi skrócone logo marki. Koronka ta jest delikatnie zagłębiona w boku koperty, który - tak jak wspomniałem - jest nieco szerszy, bardziej odstający od osi. To pozwala wizualnie lekko jakby wtopić w nią koronkę. Od góry kopertę wieńczy polerowana, średniej szerokości luneta. Jej połysk przyciąga wzrok na znów całkiem prostą, ale atrakcyjnie wyglądającą tarczę.
Pozytywny wpływ na czytelność
Przejdźmy więc do tak zwanej zegarkowej twarzy Montalbano.
Niezależnie od koloru wersji tego modelu marki Roamer, każda z tarcz ozdobiona jest szlifem słonecznym, dającym atrakcyjne doznania wzrokowe. Indeksy godzinowe mają bardzo pozytywny wpływ na czytelność, ponieważ są to duże, nakładane, prostokątne elementy z warstwą masy luminescencyjnej. Indeksy godzin 6., 9. i 12. składają się z dwóch elementów prostokątnych ułożonych obok siebie. Na godzinie 3., zamiast indeksu, widzimy okienko datownika wskazującego dni miesiąca, nad którym, na płaskim szkle szafirowym, umieszczono powiększającą lupę, dla ułatwienia odczytu. Nie wszyscy lubią to rozwiązanie, ale są też i miłośnicy takiego podejścia, a z praktycznego punktu widzenia rzeczywiście cyferki są zdecydowanie większe, dzięki powiększeniu, jaki oferuje dodatkowe szkiełko.
Ramiona wskazówek są proste, ale wyraziste, ponieważ są dość szerokie i mają odpowiednią długość. Godzinowa i minutowa zostały również w części pokryte warstwą masy luminescencyjnej. Ta masa na wskazówkach i na indeksach oczywiście zapewnia odpowiednio łatwy odczyt w ciemności lub półmroku. W ciągu dnia zapewniają nam to wspomniane indeksy, oraz oczywiście wskazówki, które są lśniące i polerowane.


Mają one przełamanie wzdłuż swojej osi. Daje to dwie, ukośnie ułożone wobec siebie powierzchnie, co z kolei powoduje odbicia światła, pozwalające bardzo łatwo, intuicyjnie wychwycić aktualną pozycję wskazówek. Dla precyzji odczytu każda z nich ma ostre zakończenie. Delikatny sekundnik jest prosty, nie ma żadnych „udziwnień”.
Kolejne składniki przepisu i mechanizm
Na krawędzi tarczy znajduje się podziałka minutowa, gdzie co piąta nad indeksem godzinowym jest prezentowana w postaci kwadracików, pozostałe to delikatne kreski. Pod godziną 12. znajduje się tradycyjnie logo Roamer – nakładane i polerowane, a po przeciwnej stronie jest logo skrócone, czyli literka „r”, wykonane także jako nakładany element. Tam też nadrukowano informację o rodzaju naciągu mechanizmu, a elegancką, lekko pochyloną czcionką nadrukowano nazwę kolekcji Montalbano.
Stylistycznie, jeżeli chodzi o tarczę tego zegarka, wszystkie opisane elementy są tak samo ułożone we wszystkich wersjach kolorystycznych.


Podsumowując tarczę, to z jednej strony ma ona wszystkie niezbędne elementy, i to w takim wydaniu, które zapewnia korzystanie z zegarka w sposób praktyczny, a z drugiej strony, skomponowano ją w taki sposób, że odbieramy ją jako zdecydowanie atrakcyjną wizualnie.
Ja raczej nie jestem miłośnikiem mocno stonowanych kompozycji, ale w tej kolekcji największe wrażenie robi na mnie zegarek w wersji o klasycznym kolorze stali z szarą tarczą, czyli wersja najbardziej stonowana właśnie. Wygląda po prostu świetnie, a biorąc pod uwagę stylistykę tych zegarków, no to oczywiście mamy coś dla tych, którzy wolą zegarki mniej rzucające się w oczy - jak ten szary, który podoba mi się najbardziej, jak również wersje tego modelu bardzo wyraziste, dwukolorowe czy też w pełni w kolorze złotym.
Wielkość zegarka, jego wzornicza strona, jak i kształt, to składniki przepisu na zegarek, który możemy dopasować niemalże do każdej sytuacji. Dobra luminescencja i wodoszczelność aż do 100 m pozwalają użytkować go także w trudniejszych warunkach, z kąpielami włącznie.


Sercem zegarka Roamer Montalbano jest mechanizm z automatycznym naciągiem sprężyny. Marka Roamer od długiego czasu współpracuje z firmą Soprod, w związku z tym użyto szwajcarskiego mechanizmu Soprod P24, który w wykonaniu tego producenta jest opcją standardowego, prostego technicznie i podstawowego mechanizmu, sprawdzającego się dobrze na co dzień.
Roamer Montalbano Automatic – dostępność i cena
Pisząc o tej kolekcji przeznaczonej dla mężczyzn chciałbym wspomnieć, że istnieje także seria dla kobiet, która stylistycznie jest tożsama i równie atrakcyjna.



Zegarki z tej kolekcji są oczywiście mniejsze, mają koperty o średnicy 31 mm.
Każda z wersji ma przepiękną tarczę wykonaną z masy perłowej w różnych kolorach. Sercem tych zegarków dla pań są również mechanizmy z automatycznym naciągiem sprężyny napędowej.

Katalogowe ceny modelu Roamer Montalbano Automatic to w przypadku wersji z kopertą o naturalnym kolorze stali kwota 2 980 złotych. Za zegarki z tej serii z dodatkami w kolorze złota, lub w całości w kolorze złota, musimy zapłacić 3 480 złotych.
Szukasz informacji o nowościach marki Roamer? Sprawdź nasze pozostałe publikacje - zegarki Roamer.
08:17 29.10.2024Zegarki
Roamer Montalbano Automatic. Przepis na uniwersalny zegarek sportowy
Tagi:
zegarki męskie klasycznezegarki męskie eleganckieeleganckie zegarkizegarki szwajcarskiezegarki męskie mechanicznezegarek mechanicznysrebrny zegarekzegarki damskie na bransoleciezegarki automatycznezłoty zegarekzegarek męski na bransoleciezegarek na prezent
REKLAMA
Marco Lang (LANG & Heyne) - sylwetki wielkich zegarmistrzów!
W 1945 roku malownicze miasteczko Gera, założone jako osada w VIII wieku, doznało dużych zniszczeń w wyniku bombardowania. Właśnie tu, dwa lata później, 17 stycznia 1947 ...
Zegarki w grupach producenckich – czyli która marka zegarkowa do kogo należy?
Od zegarkowego kryzysu lat siedemdziesiątych można mówić o grupowaniu się producentów zegarków w większe jednostki organizacyjne, ale w ostatnich latach zjawisko to wyraź ...
Konkurs „Najpiękniejsze zdjęcie zegarka” – fotografie, które zwyciężyły w lutym!
Za nami druga, lutowa edycja konkursu grupy Czasoholicy „Najpiękniejsze zdjęcie zegarka”. Przedstawiamy podsumowanie, w którym wyłaniamy najlepsze zdjęcia zegarków należą ...
Wehikuł Czasu. Limitowany zegarek Casio Outatime CA-500WEBF-1AER
W świecie, gdzie smartwatche mierzą tętno i nawigują po kosmicznych autostradach informacyjnych, japoński gigant Casio udowadnia, że prawdziwa nostalgia nigdy nie wychodz ...
Poznajemy proces produkcji szkieł do Tissot PRC 100 Solar i zasadę działania Lightmaster Solar
Słońce jest od zawsze animatorem życia na Ziemi oraz głównym strażnikiem i wyznacznikiem jego rytmu dobowego, a także sprawcą występowania pór roku. Jasne, chodzi tu de f ...
Spadek zysku Grupy Swatch w H1 2025 i delikatny optymizm na drugą połowę roku
W pierwszym półroczu 2025 r. zysk netto Grupy Swatch, jednego z największych producentów zegarków na świecie, był na poziomie 17 mln franków szwajcarskich, podczas gdy w ...
Kolejny ślimak, czyli Swatch x Blancpain Scuba Fifty Fathoms „Green Abyss”
W świecie zegarków, gdzie często dominują tradycja i konserwatyzm, współpraca marek Swatch i Blancpain była jak erupcja podwodnego wulkanu. Po sukcesie współpracy z Omegą ...
AuroChronos Festival 2026: New Venue, Record-Breaking Brand Interest and the Largest Edition to Date
There are events that do not simply grow with each edition, but increasingly define their own identity. In 2026, the AuroChronos Festival returns as a mature, self-aware ...
GoS Watches. Szwedzkie rzemiosło i zegarki jak miecze wikingów (AuroChronos 2026)
Czy można zamknąć duszę skandynawskiej zimy w przedmiocie o średnicy niewiele przekraczającej czterdzieści milimetrów? To pytanie wydaje się prowokacyjne, dopóki nie spoj ...
Louis Vuitton x De Bethune LVDB-03 GMT i Sympathique Louis Varius. Sztuka podróżowania… w czasie
Branża zegarmistrzowska po raz kolejny została wprawiona w zdumienie za sprawą nieoczekiwanej współpracy dwóch manufaktur: Louis Vuitton i De Bethune. Obie marki wchodzą ...
Przegląd 21 zegarków na rok Ognistego Konia 2026. Szczególny czas, raz na 60 lat!
Rok 2026 w chińskim kalendarzu księżycowym to czas szczególny i rzadko spotykany – rok Ognistego Konia (Bing Wu). To połączenie występuje tylko raz na 60 lat i budzi w ku ...
Meridiano i AndoAndoAndo. Dwie niezależne marki łamiące zegarkowe schematy (AuroChronos 2026)
Już pod koniec maja 2026 roku stolica Polski stanie się miejscem wyjątkowego święta zegarmistrzostwa. W dniach 30–31 maja, w samym sercu Warszawy, odbędzie się AuroChrono ...









greenlogic.eu