Urodziny założyciela firmy to zawsze doskonała okazja do świętowania. Niemiecka marka Junghans w 2023 roku także składa hołd swojemu założycielowi. Erhard Junghans urodził się 1 stycznia 200 lat temu, czyli w 1823 roku. Piękna i okrągła rocznica to tym większa okazja do dodatkowych działań. Każda firma zegarmistrzowska celebruje ważne okazje nowymi zegarkami, więc Junghans zaprezentował dwie nowe, limitowane specjalne edycje. Meister fein Automatic Erhard Edition w wersji z kopertą z żółtego złota oraz w wersji, której koperta jest wykonana z białego złota. Oba zegarki są limitowane do 200 egzemplarzy, oba stanowią hołd dla założyciela firmy, który jak pokazuje historia, był wizjonerem swoich czasów.
To dobra okazja, by nieco przybliżyć tę postać.
Dziedzictwo marki jej siłą napędową
Podczas nauki w fabryce słomianych kapeluszy w Schrambergu Erhard Junghans wykazał się talentem dobrego przedsiębiorcy, szybko awansował na wspólnika oraz dyrektora zarządzającego. W 1859 roku Erhard Junghans zdecydował się iść własną drogą, założył własną działalność i wraz ze swoim szwagrem Jakobem Zeller-Toblerem nabył w 1861 roku posiadłość w Geisshalde, która do dziś jest siedzibą firmy Junghans. Ówcześnie rynkowi lokalnemu istotnie zagrażały tańsze produkty importowane. Przemysł zegarmistrzowski w Schwarzwaldzie zaczynał być w tarapatach. Firma Junghans zareagowała, mimo dość sceptycznych głosów z otoczenia jak i wewnątrz przedsiębiorstwa, wprowadzając innowacyjne procesy produkcyjne i innowacje techniczne w swoich produktach. Te podjęte kroki, mimo kosztów, pozwoliły producentowi wyróżnić się na tle konkurencji, czyniąc te działania jednocześnie podwalinami pod sukces firmy. Już na początku XX wieku firma rozrosła się bardzo istotnie, stając się największym na świecie producentem zegarków produkującym ponad 9000 zegarków dziennie. I to zegarków cenionych za precyzję i niezawodność.
Długie i ciekawe dzieje marki prezentowaliśmy tu – Junghans historia marki.

Mieliśmy okazję w 2018 roku odwiedzić siedzibę firmy w Schrambergu w Niemczech, polecamy zapoznać się z relacją, która ukazuje jak prężnie działa to przedsiębiorstwo: wizyta w Junghans - poznajemy siedzibę i zakłady produkcyjne marki. Dziś dziedzictwo marki postrzegane jest jako jej siła napędowa. W trudnym czasie, Erhard Junghans - dzięki wizjonerskiemu myśleniu i innowacyjnym działaniom - ukształtował tożsamość fabryki zegarków, która trwała nawet po jego przedwczesnej śmierci w 1870 roku. I trwa także dziś.
Dwa zegarki ze specjalnej edycji
Linia Meister to niejako flagowa rodzina zegarków firmy Junghans. Klasyka, elegancja, tradycja i wysoka jakość wykonania to pierwsze przychodzące na myśl cechy, jakimi się szczyci. Nic dziwnego, że na tej bazie postały wersje czasomierza oddające hołd założycielowi.



Zegarki Meister są w ofercie Junghansa już od lat 30. XX wieku. Modele z tej serii w większości wywodzą się stylistycznie spod deski kreślarskiej Antona Zieglera. Artysta ten zmienił na wiele lat sposób podejścia Junghansa do nowych projektów, tworząc niepowtarzalne, a zarazem stonowane zegarki i - co równie istotne - cieszące się dużą popularnością. Ziegler przykładał sporą uwagę do zachowania proporcji między poszczególnymi elementami i detalami, skupiając się w szczególny sposób na układzie tarczy, która zawsze jest elegancka i minimalistyczna, dzięki czemu ponadczasowa i czytelna.
Prezentowany Meister fein Automatic Edition Erhard, za sprawą delikatnych kształtów i prostego zarysu linii, jest elegancki, charakterystyczny, ale także powinien być komfortowy podczas użytkowania, a wspomniana ponadczasowość jest na poziomie trudnym do osiągnięcia przez innych producentów.
Poza limitacją, dodatkowym atutem prezentowanych dziś dwóch modeli jest wykonanie ich kopert z drogocennego kruszcu jakim jest złoto w wersji żółtej i bardziej stonowanej, białej. Junghans Meister fein w wersji limitowanej z żółtego złota to z jednej strony blask prestiżu, ale z drugiej to ciepła i elegancka barwa, która bardzo dobrze prezentuje się z formalnymi stylizacjami i ogólnie eleganckim charakterem tego zegarka. To bardzo udane połączenie minimalistycznej i eleganckiej klasyki z innowacyjnym językiem formy, będącym nad wyraz ważnym elementem w postrzeganiu marki Junghans, oraz drogocenną kopertą podkreślającą ważność tego konkretnego modelu jak i całej linii Meister.

Producent zdecydował się na limitację do 200 sztuk każdej z wersji zegarka, co dodatkowo podnosi ich atrakcyjność. W wariancie z kopertą wykonaną z białego złota dochodzi - kosztem ciepłej barwy - efekt stonowania wizerunku czasomierza. Zegarek na pierwszy rzut oka wygląda bardzo skromnie, co dla wielu użytkowniku będzie jawić się jako duża zaleta.
Smukła, płaska koperta
Koperta Junghans Meister fein Automatic Edition Erhard ma 39,5 mm średnicy. Jest tak zaprojektowana, by na nadgarstku zegarek prezentował się jako bardzo płaski. I rzeczywiście, nawet po zdjęciu z ręki wygląda na sporo mniejszy niż rzeczywiste 11 mm grubości, które ma. To zasługa bardzo smukłej, zagiętej linii bocznej i talerzykowatego kształtu. Z tego powodu delikatna koronka z logo marki wyprowadzona jest od spodu z dodatkowego kominka, bo koperta już od krawędzi ucieka skośnie do środka. Uszy - patrząc na zegarek od góry - są bardzo krótkie, co można było uzyskać właśnie dzięki opisanemu wyżej zabiegowi, bo wchodzą one niejako pod lunetę, wraz z mocowaniem paska.
Oczywiście trzeba brać to pod uwagę przy wymianie paska, ale wiadomo, że i tak w grę wchodzą tylko odpowiednio płaskie, eleganckie paski. Rozstaw uszu koperty to 21 mm, czyli nieco rzadziej spotykany, ale jednak standard. Luneta jest bardzo wąska, nieco powiększająca optycznie zegarek.
Od spodu dekiel jest przykręcany czterema śrubkami. Patrząc na niego mamy wrażenie jakby to właśnie z dekla wyprowadzono uszy, a właściwy korpus koperty jest dużo szerszy i znacznie wystaje poza zewnętrzną krawędź dekla. To pozwala na zbliżenie do siebie punktów mocowania obu końców paska, jednocześnie zapewniając możliwość dobrego dopasowania zegarka nawet do bardzo szczupłych nadgarstków.


Pasek zastosowany w tej specjalnej edycji wykonano ze skóry. Nie ma on przeszyć, a jego górny profil jest wyraźnie wypukły. Poza tym pasek jest gładki. Elegancko, w opalizujący sposób połyskuje, co dodaje atrakcyjnego wyglądu. Z racji faktu, iż koperta z uszami jest tak skonstruowana, że pasek i jego mocowanie są wsunięte pod lunetę, mamy wrażenie integracji. Futrówka to jasna, miękka skóra, a klamra to prosta konstrukcja z pinem, oczywiście w całości wykonana z żółtego lub odpowiednio białego złota próby 750, czyli 18-karatowego.
Opisując kopertę zegarka warto jeszcze przypomnieć jedną, niedawno dokonaną zmianę. Chodzi o szkła. Marka Junghans od pewnego czasu zamiast hesalitowych szkieł z powłoką Sicralan stosuje mocno wypukłe szkła szafirowe, do złudzenia przypominające klasyczne szkła z tworzywa sztucznego. W opisywanym modelu właśnie takie zastosowano. Dodatkowo szkło pokryte jest nakładaną z obu stron powłoką antyrefleksyjną. W deklu jest także przeszklenie. Co bardzo ciekawe i niespotykane, ono także jest sferyczne. To wprawdzie łagodniejsza wypukłość niż w przypadku frontowego szkła, ale jednak widoczna i robiąca wrażenie. Tu także zastosowana jest powłoka antyrefleksyjna po obu stronach. Nie przypominam sobie, bym wcześniej spotkał zegarek, który ma takie rozwiązanie, czyli dwa wypukłe szkła.
Mechaniczne serce zegarka
Szkło w deklu pozwala obserwować mechanizm. Ma on oznaczenie Junghans J.800, a jest to werk wykonany na bazie Sellita SW200-1. Jednak trzeba przyznać, że w atrakcyjnym wydaniu pod względem wykończenia. Zewnętrzne krawędzie pięknie się mienią dzięki precyzyjnemu ryflowaniu. Powierzchnie widocznych mostków są perłowane, a rubinowy kolor kamieni łożyskujących i barwione na niebiesko śrubki ciekawie odznaczają się na srebrzystym tle.
Także wahnik jest dopracowany - zaprojektowano go specjalnie do tego zegarka.

Został opracowany i zamontowany w Schrambergu, a dzięki swojej dwuramiennej konstrukcji, daje prawie całkowicie odsłonięty widok na zdobiony mechanizm. Portret Erharda Junghansa jest wygrawerowany na pokrywie łożyska rotora. To wprawdzie szczegół, który zarazem pokazuje jak bardzo jego wizjonerski duch nadal napędza działania współczesnej fabryki zegarków.
Czytelna i urzekająca tarcza
Cechy związane z precyzją i jakością charakteryzujące wyroby Junghansa, ale i odpowiednią formą oraz stylem, doskonale widać na tarczy zegarka. Jest ona lekko wypukła, ma biały kolor oraz polerowaną powierzchnię. Z jednej strony to tarcza bardzo prosta i czytelna, a z drugiej urzekająca dopracowaniem. Delikatne, mocno wydłużone oznaczenia godzin w postaci eterycznych wręcz cyfr rzymskich doskonale współgrają z subtelnymi wskazówkami godzinową i minutową, oraz subtelnym ramieniem sekundnika. Wskazówki są odpowiednio złociste lub srebrzyste, w zależności od wersji zegarka.

Pod godziną 12. czarnym lakierem nadrukowano tradycyjne logo Junghans, stosowane i pochodzące z 1910 roku. Na godzinie 3. jest okienko datownika wskazujące dni miesiąca. Ma ono fazowane krawędzie i lekko skraca indeks godziny 3.
Skoro mowa o znacznikach godzin – w swojej nowości marka Junghans zastosowała wspomniane już rzymskie indeksy, co warto podkreślić, gdyż jest to obecnie nieczęsto stosowany rodzaj oznakowania. Pasują one do eleganckiego stylu zegarka, ponadto stanowią nawiązanie do całej linii zegarków funkcjonującej pod nazwą „Erhard Junghans”, które były jeszcze do niedawna produkowane. Mowa o modelach postrzeganych jako prestiżowe, a przez to też wyżej wycenianych w ramach oferty tej niemieckiej marki.
Junghans Meister fein Automatic Edition Erhard – dostępność i cena
Co otrzymujemy finalnie?

W mojej ocenie zegarek ten - w obu wersjach - to wyjątkowo eklektyczne połączenie tradycyjnej formy, dzisiejszej techniki i jakości wykonania. Wpisuje się to doskonale w DNA firmy Junghans, kojarzonej w dużej mierze z zegarkami o bardzo funkcjonalnej stylistyce, jednoczenie wykonywanych w ramach najwyższych reżimów jakościowych.
Cena modelu Junghans Meister fein Automatic Edition Erhard to 41 900 złotych.
Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące Junghans znajdują się w portalu na indywidualnej podstronie marki tu - zegarki Junghans.
Adrian Szewczyk
11:30 06.01.2023Zegarki
Junghans Meister fein Automatic Edition Erhard. Wyjątkowa okazja, dwa specjalne zegarki!
Tagi:
zegarek na prezentprestiżowe zegarkizegarek mechanicznyzegarki niemieckiezegarki automatycznezegarki męskie eleganckieluksusowe zegarkizegarek do garnituruzegarki męskie mechanicznezłoty zegarekeleganckie zegarkisrebrny zegarekzegarki męskie klasyczne
REKLAMA
Zegarki Vintage: AQUASTAR Heuer Regate – pora rozpocząć regaty!
Przed pojawieniem się zegarków kwarcowych na początku lat 70 XX wieku, we wszystkich dziedzinach życia, w których kluczową rolę odgrywał pomiar czasu, wykorzystywane były ...
Zostać zegarmistrzem
Oto moje doświadczenie ze szkołą imienia Alfreda Helwiga w Glashuette – legendarną placówką cały czas uczącą zawodu. Mam nadzieję, że zawarte w opracowaniu informacje prz ...
Montres EPOS SA - historia marki
Historia marki Epos może nie wydawać się tak długą jak dzieje innych znanych i szeroko rozpoznawalnych Szwajcarskich producentów czasomierzy. Warto jednak zwrócić uwagę n ...
Luminox Navy SEAL Foundation 3600 “I GOT YOUR 6”. Istota niezłomnego braterstwa!
Jeśli jesteś fanem kina wojennego albo pasjonatem militariów, nieobce są Ci zwroty takie jak roger that, tango down, balls to the wall, bite the bullet czy FUBAR. Sporo z ...
Grand Seiko Tokyo Lion Tentagraph. Zegarek Samuraja, harmonia siły i elegancji
Grand Seiko SLGC009G, którego numer referencyjny jest daleko mniej poetycki niż nazwa - Tokyo Lion Tentagraph, to wyjątkowy zegarek mechaniczny z kolekcji Sport Collectio ...
Ergonomia i harmonia. Rado Anatom z ceramicznymi bransoletami High-Tech
Zegarki Rado nie pozostawiają nikogo obojętnym. Ta szwajcarska marka od dekad stosuje w procesie produkcji różne materiały, ale jest szczególnie doświadczonym specjalistą ...
Premiera zegarka Tissot PRC 100 Solar. Władca światła w... chmurach - relacja i zdjęcia
13 marca 2025, godzina 8:55 - szybka winda wiezie mnie wraz z kilkoma innymi osobami oraz psem na 46 piętro najwyższego budynku w Unii Europejskiej. Liczący 310 metrów Va ...
Luminox Navy SEAL 4230 Series. Odświeżona wersja, nowe spojrzenie na klasykę
Dzisiejszym bohaterem jest zegarek marki Luminox. Przypomnę genezę nazwy. „Lumi” oznacza światło, a „Nox” oznacza noc, co powołuje do życia istotę marki Luminox, bo firma ...
GoS Watches. Szwedzkie rzemiosło i zegarki jak miecze wikingów (AuroChronos 2026)
Czy można zamknąć duszę skandynawskiej zimy w przedmiocie o średnicy niewiele przekraczającej czterdzieści milimetrów? To pytanie wydaje się prowokacyjne, dopóki nie spoj ...
Louis Vuitton x De Bethune LVDB-03 GMT i Sympathique Louis Varius. Sztuka podróżowania… w czasie
Branża zegarmistrzowska po raz kolejny została wprawiona w zdumienie za sprawą nieoczekiwanej współpracy dwóch manufaktur: Louis Vuitton i De Bethune. Obie marki wchodzą ...
Przegląd 21 zegarków na rok Ognistego Konia 2026. Szczególny czas, raz na 60 lat!
Rok 2026 w chińskim kalendarzu księżycowym to czas szczególny i rzadko spotykany – rok Ognistego Konia (Bing Wu). To połączenie występuje tylko raz na 60 lat i budzi w ku ...
Meridiano i AndoAndoAndo. Dwie niezależne marki łamiące zegarkowe schematy (AuroChronos 2026)
Już pod koniec maja 2026 roku stolica Polski stanie się miejscem wyjątkowego święta zegarmistrzostwa. W dniach 30–31 maja, w samym sercu Warszawy, odbędzie się AuroChrono ...









greenlogic.eu