• Zegarki marki Bulova
  • Zegarki marki Fortis
  • Zegarki marki Citizen
  • Zegarki marki Orient Star
  • Zegarki marki Meccaniche Veneziane
  • Zegarki marki Traser
  • Zegarki marki Tissot
  • Zegarki marki Frederique Constant
  • Zegarki marki Eberhard
  • Zegarki marki Epos
  • Zegarki marki U-boat
  • Zegarki marki Delbana
  • Zegarki marki Błonie
  • Zegarki marki Fiyta
  • Zegarki marki Aviator Swiss Made
  • Zegarki marki Delma
  • Zegarki marki Seiko
  • Zegarki marki Squale
  • Zegarki marki Certina
  • Zegarki marki Oris
  • Zegarki marki Atlantic
  • Zegarki marki Doxa Sub
  • Zegarki marki Xicorr
  • Zegarki marki Orient
  • Zegarki marki Grand Seiko
  • Zegarki marki Omega
  • Zegarki marki Aerowatch
  • Zegarki marki Michel Herbelin
  • Zegarki marki Victorinox
  • Zegarki marki Davosa
  • Zegarki marki Roamer
  • Zegarki marki Vostok Europe
  • Zegarki marki Junghans
  • Zegarki marki G-SHOCK
  • Zegarki marki MeisterSinger
  • Zegarki marki Ball
  • Zegarki marki Sturmanski

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial


Powrót do kategorii

Omega jest jedną z najbardziej znanych i cenionych marek zegarmistrzowskich na świecie. Powszechna rozpoznawalność to po części efekt sprawnej promocji, ale także wielu osiągnięć i innowacyjnych rozwiązań technicznych, jakie firma ta ma na swoim koncie. Z pewnością szerszej publiczności marka ta kojarzy się z bardzo udanymi, kultowymi nieraz modelami zegarków, które w historii zegarmistrzostwa zapisały się na stałe. Jednym z takich zegarków jest niewątpliwie Omega Speedmaster. Obecnie to cała linia modeli, której trzech najnowszych reprezentantów postaramy się zaprezentować w formie recenzji.

Zasiadając do klawiatury w celu napisania artykułu czy recenzji o zegarku marki Omega nie czuję się jakbym spełniał mój redaktorski obowiązek, to raczej uczucie podobne do tego, gdy mam zamiar zrobić coś przyjemnego, zrelaksować się. To spory luksus pracować robiąc coś, co sprawia frajdę. Oczywiście dotyczy to każdego zegarka, który trafia do naszej redakcji, ale są takie modele, które powodują, iż ta przyjemność jest na dużo wyższym poziomie. Tak właśnie jest w przypadku zegarków Omega. Wynika to oczywiście z mojej wielkiej sympatii do tej marki. Ale jak nie darzyć jej sympatią, kiedy firma ta ma w ofercie takie zegarki jak Planet Ocean czy Speedmaster, o którym poniżej będzie sporo?

Oczywiście nie jest na pewno tak, że „wszyscy kochają” Omegę, ale to jedna z tych firm zegarmistrzowskich, która ma największe rzesze oddanych fanów. To zegarki zaawansowane technicznie, o świetnym wyglądzie, a ich jakość wykonania jest na bardzo wysokim poziomie. Oczywiście biorąc pod uwagę ceny i nasze lokalne warunki, to niestety nie jest marka oferująca zegarki dla każdego, ale przecież zawsze warto mieć cel i zegarkowe marzenia do realizacji.

Omega Speedmaster – jak zrodziła się legenda?

Wracając do Speedmastera. Sława i legenda tego zegarka zrodziły się z powodu zbiegu zdarzeń, które poprowadziły rozwój tego modelu zupełnie innymi ścieżkami, niż było to początkowo planowane. Firma Omega tworząc model Speeedmaster chciała nawiązać do motoryzacji, sportów motorowych. W tamtym czasie, czyli 64. lata temu, wpisywało się to w rodzące się wówczas trendy w branży. Zegarki ze stoperem miały wtedy swój czas, dlatego każdy liczący się producent chciał na tym polu zaistnieć.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Czasomierz, który powstał, miał wszelkie predyspozycje, by niejako wskoczyć w ten trend i odnieść sukces. Posiadał funkcję stopera, umożliwiającą mierzenie odcinków czasu, oraz sportowy wygląd. Model ochrzczony jako „Broad Arrow”, ze względu na kształt wskazówek, był bardzo atrakcyjnym zegarkiem ze stoperem i pierwszym na świecie mającym skalę tachometru naniesioną nie na tarczy, ale na zewnętrznej, okalającej szkło lunecie. Jednak pewne zdarzenie sprawiło, że dziś każdy miłośnik zegarków kojarzy „Speediego” z zupełnie inną dziedziną. Nie było dane nawiązywać do zapachu benzyny, gorącego asfaltu i ryczących bolidów.

Speedmaster skierował się ku przestworzom, i to tym najwyższym.

Zegarek ten kojarzymy dziś ewidentnie z lotami w kosmos i lądowaniem na Księżycu, co z motoryzacją niewiele ma wspólnego. Speedmaster ma dziś status ikony, modelu kultowego, ale w zupełnym oderwaniu od pierwotnego celu dla jakiego został stworzony. Stało się tak, ponieważ Omega postanowiła odpowiedzieć na zapotrzebowanie amerykańskiej agencji kosmicznej NASA, która była zainteresowana zegarkiem, który sprawdzi się w misjach kosmicznych. Marce Omega z modelem Speedmaster udało się spełnić warunki jakie NASA stawiała, dzięki czemu szwajcarska firma dostarczała czasomierze tej instytucji, oraz astronautom. Najbardziej spektakularne było uznanie Speedmastera za pierwszy zegarek na Księżycu, co miało miejsce podczas misji Apollo 11 i zejściu na powierzchnię Srebrnego Globu.

21 lipca 1969 roku o godzinie 02.56.20 czasu uniwersalnego Amerykanin Neil Armstrong jako pierwszy człowiek stanął na Księżycu. Wtedy padły słynne słowa: „To jest mały krok człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”. Zegarek Omega Speedmaster znalazł się tam 13 minut później, ze względu na awarię elektronicznego zegara pokładowego. Przed opuszczeniem kapsuły Armstrong oddał Edwinowi Aldrinowi swój zegarek, zatem to nie Armstrong, a „Buzz” Aldrin stanął na Księżycu zapewniając Speediemu miejsce w historii jako pierwszemu zegarkowi na Księżycu. Dziś, dzięki temu wydarzeniu, cieszymy się „Moonwatchami”.

Ja, przygotowując niniejszą recenzję, mogłem przez chwilę cieszyć się aż trzema egzemplarzami najnowszego Speedmastera Moonwatch Professional Co-Axial.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Sławę modelu przypieczętowała rola, jaką odegrał zegarek Omega Speedmaster podczas misji Apollo 13. Wtedy to misję Apollo 13 tylko 14 sekund mogło dzielić od sukcesu lub katastrofy. Podczas startu Apollo 13, w dniu 11 kwietnia 1970 roku, nikt na pokładzie, ani nikt z obsługi naziemnej lotu, nie mógł przypuszczać, jak dramatyczny i jak bliski tragedii będzie przebieg tej kosmicznej ekspedycji, której celem było lądowanie na Srebrnym Globie.

Trzech astronautów: dowódca James Lovell, Pilot Modułu Dowodzenia Jack Swigert i Pilot Modułu Księżycowego, Fred Haise, byli wyposażeni w zegarki Omega Speedmaster Professional ze stoperem, które stanowiły część oficjalnego ekwipunku NASA we wszystkich załogowych misjach kosmicznych od 1965 roku. Jak zawsze, czasomierze były traktowane jako kluczowy element wyposażenia misji, czyli „analogowe” zabezpieczenie w przypadku awarii elektroniki. Zgodnie z opisem Jamesa Ragana, inżyniera NASA, który w 1964 roku, jako pierwszy testował i zakwalifikował model Speedmaster OMEGI do lotów kosmicznych: „Zegarek stanowił krytyczne wsparcie, jeśli astronauci utraciliby łączność z Ziemią lub zawiodłyby cyfrowe systemy pomiarowe na pokładzie statku. Wówczas jedyną rzeczą, na jakiej mogliby polegać były zegarki na ich nadgarstkach. Były nieodzowne, gdyby znaleźli się w kłopotach”.

Niestety, krytyczny moment pojawił się, i to całkiem szybko, bo zaledwie dwa dni po starcie Apollo 13. Eksplozja zbiornika z tlenem na pokładzie unieruchomiła Moduł Serwisowy i postawiła astronautów w bardzo ryzykownym położeniu. Misja zmieniła swój cel, którym przestało być dotarcie na Księżyc, a stało się nim przetrwanie i bezpieczny powrót na Ziemię. Dla astronautów misją stało się ocalenie.

Słynne „Houston, mamy problem” w tym wypadku stało się bardzo wymowne, bo zagrożone było nie tylko powodzenie misji, ale przede wszystkim życie ludzi. Częścią innowacyjnej strategii ratunkowej, która była kierowana z Centrum Lotów Kosmicznych w Houston, było przeniesienie astronautów do Modułu Księżycowego w celu powrotu nim na Ziemię mimo, że nie był on przystosowany do tego celu. Elektronika stała się bezużyteczna, astronauci znaleźli się w ciemności i narażeni byli na bardzo niska temperaturę. NASA pracowała bez wytchnienia, aby przezwyciężyć nieprzewidywalną sytuację kryzysową opracowując strategie sprowadzenia modułu bezpiecznie do domu.

Jednym z kluczowych elementów opracowanego planu było zadanie, którego realizacja opierała się na wykorzystaniu zegarka Omega Speedmaster. Aby zapobiec takiemu scenariuszowi, w którym moduł zboczy z kursu, konieczna była korekta, która wymagała ręcznego wymuszenia spalania paliwa przez dokładnie 14 sekund, podczas gdy James Lovell, kierujący się modułem na podstawie obserwacji horyzontu Ziemi miał wprowadzić statek na właściwą trajektorię lotu. Nie było tu miejsca na najmniejszy błąd, a pozbawiony wsparcia cyfrowych systemów Jack Swigert do obliczenia czasu spalania paliwa wykorzystał swój zegarek Omega Speedmaster wyposażony w stoper, a James Lovell pilotował statek w kierunku Ziemi.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Dowódca misji, później tak wspominał te wydarzenia: „Wykorzystaliśmy zegarek, który Jack miał na ręku, a ja sterowałem statkiem. Jack odmierzał czas spalania paliwa w silniku, tak by korekta kursu pozwoliła nam bezpiecznie wrócić do domów”.

Ku wielkiej uldze całego zespołu unikalny manewr ratunkowy zadziałał znakomicie i ostatecznie 17 kwietnia, po 142 godzinach i 54 minutach od startu, misja Apollo 13 bezpiecznie wodowała w wodach południowego Pacyfiku. Zegarek Omega odegrał swoją rolę i spisał się w niej dokładnie tak, jak tego oczekiwano. Dla Omegi to ważne wydarzenie, gdyż stanowiło to atrakcyjny i wiarygodny składnik budowanej przez lata pozycji i legendy tego kultowego modelu zegarka.

Omega Speedmaster dziś – najnowsze „księżycowe trio”

Omega to firma, która od dość długiego czasu znów wyraźnie rozkwita.

Owszem, ma podstawy w postaci chlubnej i bogatej historii, jak choćby ta zaprezentowana powyżej, do tego wiele osiągnięć, ale w moim odczuciu to właśnie ostatnie lata są zdecydowanie bogatsze od wcześniejszych. Bogatsze w innowacje, stosowane nietypowe i nowoczesne materiały, nowe, ciekawe modele zegarków i oczywiście własne mechanizmy.

Najpierw pojawił się wychwyt Co-Axial, wynaleziony przez Georga Danielsa i zastosowany przez Omegę, później nastąpił powrót do własnych mechanizmów, a jednym z wyróżniających działań jest kontynuowana od ponad 5. lat współpraca ze Szwajcarskim Federalnym Instytutem Metrologii METAS. Także cały czas ewoluujący model Speedmaster korzysta z dobrodziejstw, doświadczenia i osiągnięć firmy.

Nowe Speedmastery, które z przyjemnością poddamy recenzji, to zegarki posiadające Certyfikat Master Chronometer, jakim może poszczycić się coraz więcej modeli Omega.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Ten certyfikat stanowi swego rodzaju gwarancję wartości i cech, które firma ta oferowała zawsze: precyzję i dokładność chodu oraz wytrzymałość. O tym certyfikacie pisaliśmy już kilkukrotnie (Certyfikacja w świecie zegarków).

W grudniu 2014 roku OMEGA podczas wspólnej konferencji prasowej ze Szwajcarskim Federalnym Instytutem Metrologii (METAS) ogłosiła, że od 2015 roku uruchomiony zostanie nowy proces certyfikacji zegarków. Nowa procedura oprócz badania wydajności chronometrycznej zegarka w codziennych warunkach, sprawdza także poprawność działania jego funkcji w trakcie ekspozycji na pole magnetyczne o sile 1 5000 gausów. Każda marka zegarmistrzowska może zgłosić swoje zegarki do procedury testowej zatwierdzonej przez METAS, aby uzyskać status Master Chronometer dla swoich produktów. W procesie certyfikacji zegarek oceniany jest pod kątem ośmiu kryteriów:

1)   Średnia dobowa precyzja wskazań zegarka,
2) Funkcjonowanie mechanizmu certyfikowanego w ramach COSC podczas ekspozycji na działanie pola magnetycznego o sile 15000 Gausów,
3)   Funkcjonowanie całego zegarka podczas ekspozycji na działanie pola magnetycznego o sile 15 000 Gausów,
4)   Dokładność chodu zegarka po ekspozycji na pole magnetyczne o sile 15000 gausów.
5)   Wodoodporność,
6)   Rezerwa chodu,
7)   Dokładność chodu zegarka przy 100% i 33% rezerwie chodu,
8)   Dokładność chodu zegarka w sześciu różnych pozycjach.

Opisane kryteria to w rzeczywistości próby nie tylko funkcjonowania mechanizmu, ale całej konstrukcji zegarka w warunkach zbliżonych do tych, które występują na co dzień podczas normalnego użytkowania każdego zegarka. Dlatego uzyskany certyfikat to nie tylko „laboratoryjne świadectwo”, a dowód na to, że dany model Omega to precyzyjne narzędzie do odmierzania czasu w codziennych warunkach, nawet dość ekstremalnych.

Poza pomyślnym spełnianiem wyżej wymienionych, rygorystycznych warunków, mechanizm zegarka mający bardzo tradycyjny, klasyczny wygląd i naciąg ręczny, jest wyposażony w krzemową sprężynę włosową balansu, oraz wychwyt współosiowy Co-Axial.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Prezentujemy najnowszych członków rodziny Speedmaster.  

To wyjątkowa sytuacja, gdyż na naszym redakcyjnym stole znalazły się aż trzy najnowsze wersje kultowego Moonwatcha. To modele w wersjach inspirowanych czwartą generacją Speediego, używaną podczas misji Apollo 11.

Zegarki mają wynikające z szacunku do pierwowzoru nawiązania do epoki podboju kosmosu, między innymi takie jak: asymetryczna koperta, warstwowa tarcza, podwójnie fazowany dekiel koperty i słynne oznaczenia dot over 90 (DON), oraz kropka po przekątnej od indeksu 70 na skali lunety z anodyzowanego aluminium. Te detale, choć może trudno je dostrzec na pierwszy rzut oka, mają swoje wielkie znaczenie, opowiadając bogatą historię linii Speedmaster.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Koperta zegarka, w tym także wersja wykonana ze złota Sedna Gold

Zacznę od modelu najbardziej imponującego. Jest to bowiem wersja, w której budulcem koperty i bransolety jest złoto. W tym wypadku różowe 18. karatowe złoto Sedna Gold, czyli własny, opracowany przez firmę Omega stop złota, który ma piękny, ciepły kolor i wydaje mi się, że jest bardziej odporny na zarysowania od standardowego złota.

Oczywiście zastosowanie tego cennego kruszcu jako budulca koperty odczuwamy również poprzez sporą wagę zegarka. Co ciekawe, mimo tego, że jest on wykonany ze złota, nie rzuca się w oczy. Subtelny kolor tego rodzaju złota powoduje, że jest on dość dyskretny, co będzie wielką zaletą dla wielu osób. Także obróbka w postaci szczotkowania, pokrywająca większą część złotych powierzchni koperty, powoduje, że nie mamy tu do czynienia z błyszczącymi akcentami. To oczywiście dotyczy pozostałych modeli ze stali, jakie mamy do dyspozycji.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Koperta nowego modelu Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial ma klasyczny, okrągły kształt z łagodnie wyprowadzonymi, zwężającymi się uszami o charakterystycznym dla zegarków Omega kształcie, z powierzchniami szczotkowanymi skierowanymi ukośnie do wewnątrz przestrzeni miedzy uszami. Jest nieco asymetryczna, bo jej prawa część nieco bardziej wystaje spod lunety, a jej stylistyka i dwa sposoby obróbki dają obraz najwyższej jakości wykonania.

Wspomniane szczotkowanie jest wyraźne i wykonane bardzo precyzyjnie, a linie łączenia z elementami polerowanymi i krawędzie są ostre i wyraziste. Precyzję wykonania nie tylko widać, ale także czuć, gdy dotykamy ten zegarek.

Charakterystyczna luneta została zaprojektowana i wykonana tak, by wyglądem była jak najbliżej pierwowzoru, więc jej wkładka to anodyzowane aluminium. Ciekawostką w tym kontekście jest fakt, iż zegarek ten - można powiedzieć - jest nieprzerwanie produkowany od 1957 roku, podlegając oczywiście zmianom oraz unowocześnieniom. Mimo, że w modelu wykonanym ze złota, podobnie jak i w stalowych wersjach, wszystkie elementy są nowe, to i tak całość jest po prostu „Moonwatchem”, bez żadnych wątpliwości.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Warto jednak skupić się na zmianach, mimo, że nie rzucają się w oczy.  

Nowy model Speediego ma wyrazisty charakter vintage, ale nadano mu jednocześnie bardziej harmonijne proporcje. W mojej ocenie dodano mu poczucia lekkości i zwiększono wygodę użytkowania. Poczynione zmiany, które to sprawiły, warto przedstawić, bo niełatwo je wychwycić nie porównując tego modelu bezpośrednio do jego poprzednich edycji.
Zacząłem już opisywać kopertę. Jak wspomniałem, jej konstrukcja jest asymetryczna, by szerszym bokiem, poprzez lekkie zagłębienie w nim, chronić koronkę i przyciski.

Średnica koperty zegarka to 42 mm. Na poprawę odbioru w aspekcie wizualnym korzystnie wpływa to, że nowe modele są cieńsze, bardziej płaskie. Wersje z przeszklonym deklem i szafirowym szkłem mają 13,2 mm grubości wobec 13,7 mm w poprzednim modelu, a zegarek w wersji z pełny deklem i hesalitowym szkłem ma dziś grubość 13,6 mm. Wcześniej wartość ta wynosiła 14,3 mm.  

Te różnice nie są duże, ale można je wychwycić, jako właśnie polepszenie proporcji.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Zegarek nie jest może filigranowy, ale ma na pewno smuklejszą linie. Także wysokość od ucha do ucha się zmieniała. Wcześniej było to około 48 mm, teraz jest to 47,5 mm.  

Tarcza – detale odróżniające poszczególne wersje nowego „Speediego”

Tarcza nowego zegarka Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial nadal jest bazowo wykonana z mosiężnego krążka. Teraz natomiast ma wyraźną różnicę poziomów - przed obszarem z indeksami widoczny jest uskok. To odejście od płaskich tarcz. Bez zmian pozostaje czarna, matowa powierzchnia o lekko chropowatej strukturze, która minimalizuje niemal do zera możliwość odbić światła, co wpływa na dobrą czytelność wskazań.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Pozostał też taki sam układ małych, lekko zagłębionych subtarcz ze skośnymi krawędziami. Na godzinie 6.00 umieszczony jest licznik godzin stopera, na 3.00 licznik minut tego wskazania, a na 9.00 pracuje mały sekundnik czasu podstawowego.

Na tarczy przeprojektowano skale minutową. Teraz jest podzielona na trzy sektory, co jest zgodne z częstotliwością pracy mechanizmu i skoku wskazówki sekundowej stopera. Wersje z kopertami wykonanymi ze stali mają zlicowane z tarczą indeksy będące zagłębieniami wypełnionymi masą świecącą. Zegarek ze złota ma piękne, wielopłaszczyznowe, złote  nakładane indeksy, a za każdym z nich znajduje się luminescencyjny punkt.

Zmieniono także logo i napisy pod godziną 12. Symbol Ω, czyli logo marki, jest szerokie. W wersjach nowego Speediego ze szkłem z szafiru jest ono polerowane i nakładane, a w wersji z hesalitowym szkłem logo zostało nadrukowane. W napisie Omega mamy wąską literę „E”. Napis Speedmaster jest nieco większy, przez co ma taką samą szerokość jak niżej umieszczony napis Professional, nadrukowany teraz nieco bardziej płaską czcionką.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Także kształt ramion wskazówek nie oparł się delikatnej ewolucji. Głównie widać różnicę w wyglądzie sekundnika stopera, który ma nieco większy grot wypełniony masą świecąca i ma delikatniejszą przeciwwagę. Wskazówka minutowa i godzinowa wydają się być takie same.

Tarcza nadal jest doskonale czytelna, a zarazem bardzo charakterystyczna i stonowana.

Masa luminescencyjna na wskazówkach i na zewnętrznych krawędziach indeksów jest nałożona oszczędnie, ale daje to możliwość odczytu wskazań nawet w ciemności przez długi czas. Wszystkie wskazówki są białe, więc widać je przy normalnym świetle doskonale. Tak czas główny jak i wskazania sekcji stopera.

Bransoleta oraz dekiel zegarka

Kolejny, ważny element zegarka to bransoleta. Wydaje się podobna do dotychczasowych, gdy nie widzimy poprzednich wersji, lub nie jesteśmy fanami modelu. Jednak tak naprawdę jest zupełnie inna. Ogniwa są skrócone, przez to na tej samej długości bransolety jest ich więcej.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Bransoleta ma układ pięciorzędowy. W modelu ze stalową kopertą z hesalitowym szkłem cała bransoleta jest szczotkowana. W wersjach ze stali ze szkłem szafirowym ogniwka 2 i 4 są polerowane. W modelu złotym także w całości wykończono ją poprzez szczotkowanie. Ogniwa są skręcane i mają bardziej obły kształt, wiec dopasowanie długości bransolety jest dość łatwe.

Bransoleta mocno zwęża się do zapięcia, co zwiększa komfort użytkowania. Ważna zmiana jest także przy uszach. Środkowe ogniwo jest krótsze, przez co od samego początku noszenia ma ono szansę dopasować się do nadgarstka. W poprzedniej wersji było ono długie i jako stały element wystawało poza krawędź uszu, de facto zwiększając wymiar od ucha do ucha.

Nowe zapięcie jest solidne, wykonane z grubych elementów, ale zdecydowanie mniejsze niż w poprzedniku. Węższe i krótsze. Powierzchnia ma wzdłużne nacięcia i wystające logo marki. Wyraźnie widać retro charakter, a mniejszy wymiar wpływa pozytywnie na wygodę. Niestety niewielka jest możliwość mikroregulacji, choć może nie będzie ona konieczna po dopasowaniu ze względy na krótsze ogniwa. Mamy dwa punkty mocowania, co daje około 3 mm do korekty, i to tylko z użyciem odpowiedniego narzędzia.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Kolejny element to dekiel. W wersji, która ukazuje atrakcyjny mechanizm, dekiel to dwupłaszczyznowy, polerowany pierścień z szafirowym przeszkleniem. Od spodu widzimy także dolną, szczotkowaną część koperty. Na pierścieniu dekla wygrawerowano podstawowe informacje o tym modelu. Dekiel pełny za polerowaną częścią ma okrężne szczotkowanie na którym umieszczono dodatkowe informacje, w tym o kwalifikacji przez NASA, oraz tym, że Omega była pierwszym zegarkiem na księżycu. Na samym środku umieszczono medalion Speedmaster w wizerunkiem konika morskiego. Grawery są bardzo wysokiej jakości i w każdej z wersji wypełniono je czarnym lakierem.

Pod deklem, niezależnie od wersji Speedieto, pracuje ten sam mechanizm. Jest to wspomniany już mechanizm Omega Kaliber 3861 z ręcznym naciągiem. Wizualnie przypominający zegarkowe serca ze stoperem z lat 50. XX wieku.

Jednak niech to nikogo nie zmyli.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Wspominałem, że mechanizm ten ma zaimplementowane najnowocześniejsze rozwiązania techniczne stosowane przez firmę Omega, czyli krzemową sprężynę włosową układu balansowego oraz wychwyt typu Co-Axial. Stanowi on znaczące unowocześnienie serii Speedmaster. Poza opisanymi cechami i certyfikacją METAS, warto dodać, ze mechanizm jest łożyskowany na 28 kamieniach, ma 50 godzinną rezerwę chodu i pracuje z częstotliwością 21 600 wahnięć koła balansowego na godzinę.

Taktowanie mechanizmu spowodowało podział przestrzeni między indeksami minutowymi, jak pisałem, na trzy sekcje, zgodnie ze skokiem wskazówki sekundowej stopera.

Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial – podsumowanie i cena

Podsumowując, moim zdaniem nowy Speedmaster to wyjątkowo udany zegarek.

Nigdy nie byłem przesadnie wielkim fanem „Speediego”. Często nie odróżniałem jego wersji. Wiem, że do tej pory największą estymą cieszą się modele ze szkłem hesalitowym, jako najbliższe pierwowzorowi. Patrząc jednak na najnowsze modele to właśnie wersja stalowa, z przeszkleniem i szafirowym szkłem jest tą, u której trudniej znaleźć wady.

Oczywiście wersja ze złota jest przepiękna, atrakcyjna wizualnie, ale jej cena należy do wysokich. To będzie zegarek codzienny raczej dla nie wielu. Modele stalowe są bardziej przystępne. Pełny dekiel miał sens przy mechanizmie, który wyglądał przeciętnie, ten zastosowany w opisywanych wersjach zegarka jest tak dopracowany, że jego oglądanie jest przyjemnością, więc przeszklenie dekla jest jak najbardziej na miejscu. Ta wersja jest także odrobinę bardziej płaska, co jest dość istotne.

No i nie możemy zapomnieć o nakładanym, polerowanym logo marki w postaci litery Ω, które wygląda atrakcyjniej niż nadruk na wersji z hesalitem.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial

Zegarki mieliśmy możliwość testować niemal dwa tygodnie. Potwierdzam dużą wygodę użytkowania, dzięki nowej bransolecie i dobrym proporcjom zegarka. Jako, że wszystkie egzemplarze były prototypami nie robiłem dokładnych pomiarów precyzji chodu, ale także nie byłem w stanie zaobserwować istotnej odchyłki. Po kilku dniach ustawione jednakowo zegarki chodziły niemal idealnie równo wobec siebie.

Nowy model Speediego to znaczący postęp. Nowoczesny mechanizm, certyfikat Metas, doskonała jakość wykonania koperty i bransolety, lepsze wykończenie mechanizmu i bardziej zwarta obudowa to same zalety. Choć niemal wszystko jest inne, można powiedzieć „lepsze”, to jest to nadal ten sam „Speedy” „moonwatch”.
 
Świetny, codzienny sportowy zegarek ze stoperem. I z legendą, jak mało który.

Cena Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial zależy od wersji: model ze stalową kopertą i hesalitowym szkłem wyceniony jest na kwotę 27 800 złotych, wariant ze stalową kopertą i szkłem szafirowym na 31 700 złotych, a wersja z kopertą wykonaną ze stopu Sedna Gold dostępna jest w cenie 154 500 złotych.

Recenzja: Omega Speedmaster Moonwatch Professional Co-Axial
 
Plusy (+) Minusy (-)
 + świetnie oddaje ducha pierwowzoru  - wysoka cena wersji z kopertą ze złota
 + poprawione, harmonijne proporcje koperty  - brak szybkiej możliwości mikroregulacji w zapięciu bransolety
 + powrót to detali o dużym znaczeniu dla miłośników modelu  
 + świetny, nowy mechanizm Omega 3861  
 + wychwyt Co-Axial  
 + krzemowa sprężyna balansu  
 + atrakcyjna stylistyka i wykończenie mechanizmu  
 + certyfikat METAS  
 + wygodna, nowa bransoleta  


Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące nowości Omega zawsze znajdują się na indywidualnej podstronie marki tu: OMEGA

Adrian Szewczyk


Tagi:

Tissot - Premium

REKLAMA

Magazyn ZIP NR 17

MAGAZYN ZIP NR 17 - odbierz egzemplarz!

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

Laco 420

REKLAMA

Qclock Two 420

REKLAMA

Doxa 420

REKLAMA

Janeba serwis 420

REKLAMA

Epos 420

REKLAMA

GRAND SEIKO 420

REKLAMA

Janeba Showroom 420

REKLAMA

Recenzja: Epos 3501 Limited Edition...
Recenzja: Epos 3501 Limited Edition...
18.02.2021
Recenzja: Delbana Recordmaster Auto...
Recenzja: Delbana Recordmaster Auto...
26.03.2021

Podstrony producentów

Zegarki marki Aerowatch
Zegarki marki Atlantic
Zegarki marki Aviator Swiss Made
Zegarki marki Ball
Zegarki marki Bulova
Zegarki marki Błonie
Zegarki marki Certina
Zegarki marki Citizen
Zegarki marki Davosa
Zegarki marki Delbana
Zegarki marki Delma
Zegarki marki Doxa Sub
Zegarki marki Eberhard
Zegarki marki Epos
Zegarki marki Fiyta
Zegarki marki Fortis
Zegarki marki Frederique Constant
Zegarki marki G-SHOCK
Zegarki marki Grand Seiko
Zegarki marki Junghans
Zegarki marki Maurice Lacroix
Zegarki marki Meccaniche Veneziane
Zegarki marki MeisterSinger
Zegarki marki Michel Herbelin
Zegarki marki Omega
Zegarki marki Orient
Zegarki marki Orient Star
Zegarki marki Oris
Zegarki marki Roamer
Zegarki marki Schaumburg
Zegarki marki Seiko
Zegarki marki Squale
Zegarki marki Sturmanski
Zegarki marki Tissot
Zegarki marki Traser
Zegarki marki U-boat
Zegarki marki Victorinox
Zegarki marki Vostok Europe
Zegarki marki Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco