Recenzja: Glycine Airman Seven

POWRÓT 19.06.2015 Zegarki
Recenzja: Glycine Airman Seven

Glycine Airman Seven to z całą pewnością jeden z najbardziej reprezentatywnych, tak pod względem wizualnym, jak i technicznym, modeli znajdujących się w zegarkowym portfolio marki z Bienne. Jego światowa premiera miała miejsce na ubiegłorocznych targach w Bazylei, jednak sam zegarek trafił na półki sklepowe z początkiem bieżącego roku. Oczywiście nic więc dziwnego, że my jako portal branżowy postanowiliśmy wziąć tytułowy model pod „lupę” i podzielić się z wami wrażeniami. Zachęcamy więc do lektury.

Glycine Airman Seven jest następcą rewolucyjnego zegarka z 1990 roku, który wskazywał czas w trzech różnych strefach czasowych. Jednak poprzednia konstrukcja składała się z trzech mechanizmów pracujących niezależnie od siebie, co przełożyło się niestety na gabaryty samego czasomierza. Wynikiem całej tej sytuacji było powstanie bardzo ciekawego, wręcz unikatowego zegarka lecz nie każdy miłośnik marki mógł sobie na niego pozwolić, z racji właśnie na zbyt duże wymiary koperty. Idąc z duchem czasu firma postanowiła przystosować rozmiar obudowy do współczesnych czasów, a tym samy dotrzeć do większego grona odbiorców. Taka „operacja” wymagała od projektantów olbrzymiego nakładu pracy ponieważ mechanizm trzeba było zaprojektować od nowa. Mimo wysoko zawieszonej poprzeczki, konstruktorzy pracujący dla Glycine poradzili sobie z tym problemem wzorowo, tworząc pojedynczy mechanizm cal. GL 230 wskazujący czas w trzech niezależnych strefach na tarczy głównej czasomierza oraz dwóch dodatkowych sub-tarczach usytuowanych na godzinie 1(druga strefa czasowa) i 5 (trzecia strefa czasowa). Dzięki nowatorskiemu rozwiązaniu obsługa zegarka jest banalnie prosta. Dzięki zintegrowaniu specjalnego przycisku z koronką, drugą strefę ustawiamy po prostu wciskając koronę do środka. Natomiast trzecią strefę czasową możemy nastawiać za pomocą dodatkowego pusher'a usytuowanego na godzinie czwartej. Takie rozwiązani gwarantuje użytkownikowi pełny komfort ponieważ aby dokonać zmian nie trzeba ściągać zegarka z ręki. Czapki z głów Glycine!


Przechodząc już do samego wyglądu czasomierza muszę przyznać, że i w tej kwestii jest bardzo dobrze. Kiedy wyciągnąłem zegarek z pudełka i wziąłem go po raz pierwszy do ręki, to od razu moją uwagę przykuła piękna czarna tarcza z widocznym na niej giloszowaniem przypominającym wirnik odrzutowego silnika, co podkreśla silne korzenie marki z lotnictwem oraz nadaje nowoczesności całej „kompozycji” Na tarczy, o dość sporych wymiarów, znajdują się wspomniane wcześniej dwie sub-tarcze, odpowiednio na godzinie 1 i 5, od dodatkowych stref czasowych. Na godzinie 9 mamy dużą datę z podwójnym oknem. Na wyróżnienie zasługuje czerwony kolor datownika, który nawiązuje do pierwszych Airmanów. Oprócz, że jest to niestandardowe rozwiązanie, to dodatkowo idealnie komponuje się z kolorystyką czasomierza oraz pozostałymi elementami układu wskazań. Bardzo mnie przypadło to do gustu. Ponadto zegarek posiada wskazówki oraz ręcznie nakładane indeksy w kolorze srebrnym, które zostały wypełnione substancją luminescencyjną. Całość od góry została zabezpieczona szkłem szafirowym z podwójną powłoką antyrefleksyjną, dzięki której odczyt wskazań pod rożnym kątem nie stanowi większego problemu. Jeżeli miałbym wystawić ocenę w skali 1-5 za czytelność tarczy, to z czystym sumieniem byłaby to piątka. Tak zdecydowanie piątka. Zegarek jest bardzo czytelny, a wszystko zostało rozmieszczone z „głową”.




Airman Seven dysponuje kopertą wykonaną ze stali szlachetnej, o średnicy 46 mm i grubości 13,87 mm. Dzięki dodatkowemu procesowi polerowania uzyskano wysoki stopień połysku przez co prezentuje się ona świetnie. Mimo „drastycznego” zmniejszenia jej średnicy, koperta w dalszym ciągu pozostaje duża ale dzięki dobrze wyprofilowanym i stosunkowo krótkim jej uszom, zegarek dobrze układa się na nadgarstku, nawet mierzącym 18 cm. Jeżeli chodzi natomiast o dekiel, to jest on transparentny, wykonany ze szkła szafirowego, przez który możemy podziwiać pracę mechanizmu oraz pięknie ozdobiony wahnik tym samym wzorem co tarcza. Tradycyjnie, jak we wszystkich Airmanach wodoszczelność koperty wynosi 200 metrów, co jest wynikiem więcej niż zadowalającym. Oczywiście na profilu koperty widnieje wygrawerowany numer seryjny zegarka.



Tytułowy model, tak jak wspomniałem wyżej, posiada zmodyfikowany i kompletnie zaprojektowany od podstaw mechanizm cal. GL 230 z automatycznym naciągiem sprężyny napędowej, który legitymuje się 38 godzinną rezerwą chodu. Oscylacja koła balansowego wynosi 28,800 wahnięć na godzinę, a do łożyskowania jego części ruchomych wykorzystano 25 kamieni. Dodatkowo rotor został pokryty rodem.



Czasomierz z którym miałem przyjemność obcować kilka dni, dotarł do mnie w wersji na czarnym skórzanym pasku, o wymiarach 22/22mm z tradycyjnym zapięciem na klamrę. Muszę w tym miejscu dodać, że owa klamra jest bardzo efektowna z racji swoich gabarytów oraz ładnie wygrawerowanej na jej powierzchni nazwy producenta. Oczywiście istnieje możliwość dokupienia zapięcia motylkowego. Nie ma z tym najmniejszego problemu.




Podsumowując Airman Seven jest bardzo starannie i dobrze zaprojektowanym zegarkiem. Pytanie jakie może nam się nasuwać, to tak naprawdę do kogo on jest skierowany? Myślę, że nie ma jednoznacznej na to pytanie odpowiedzi ale z pewnością dla tych wszystkich osób, które lubią dużo podróżować, a przy tym cenią sobie piękno sztuki zegarmistrzowskiej i komfort użytkowania. Myślę też że jest to idealne rozwiązanie dla zawodowych pilotów. Cena jaką trzeba zapłacić za prezentowany model wynosi 15360 zł. Dla bardziej wybrednych dostępna jest również wersja w niebieskiej kolorystyce, która mnie osobiście nie przypadła do gustu. Zdecydowanie wolę kolor czarny.


Autor: Bartosz Marciniak 


*Zegarek do recenzji dostarczyła firma Morwa– dystrybutor zegarków marki Glycine w Polsce.

Tagi:

Magazyn ZIP NR 7

MAGAZYN ZIP NR 7 - odbierz egzemplarz!

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

REKLAMA

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Doxa

REKLAMA

Oris

REKLAMA

Partner Czasocholicy

PARTNER

Junghans

REKLAMA

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Epos

REKLAMA

Aerowatch

REKLAMA

Glycine

REKLAMA

Seiko2

REKLAMA

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Patek Philippe Ref. 5370 Split-seco...
Patek Philippe Ref. 5370 Split-seco...
10.06.2015
TUDOR - model North Flag
TUDOR - model North Flag
28.06.2015

Podstrony producentów

Zegarki Roamer
Zegarki marki Aerowatch
Zegarki marki Alpina
Zegarki marki Atlantic
Zegarki marki Audemars Piguet
Zegarki marki Aviator Swiss Made
Zegarki marki Ball
Zegarki marki Bulova
Zegarki marki Carl F. Bucherer
Zegarki marki Certina
Zegarki marki Chopard
Zegarki marki Citizen
Zegarki marki Czapek Geneve
Zegarki marki Davosa
Zegarki marki Doxa
Zegarki marki Emile Chouriet
Zegarki marki Epos
Zegarki marki Eterna
Zegarki marki Frederique Constant
Zegarki marki Glycine
Zegarki marki Grand Seiko
Zegarki marki Junghans
Zegarki marki Longines
Zegarki marki Maurice Lacroix
Zegarki marki MeisterSinger
Zegarki marki Montblanc
Zegarki marki Omega
Zegarki marki Orient
Zegarki marki Oris
Zegarki marki Polpora
Zegarki marki Rado
Zegarki marki Schaumburg
Zegarki marki Seiko
Zegarki marki Steinhart
Zegarki marki Tag Hauer
Zegarki marki Tissot
Zegarki marki Ulysse Nardin
Zegarki marki Victorinox
Zegarki marki Vostok Europe
Zegarki marki Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco