Gdy pojawia się dyskusja o prestiżu w zegarmistrzostwie, to poszczególne marki są oceniane przede wszystkim przez pryzmat swojej aktualnej pozycji na rynku. Na budowanie hierarchii w branży duży wpływ ma marketing, ale również oddolne działania w środowisku zegarkowym, np. tworzenie tzw. piramid prestiżu, które choć są zazwyczaj dość schematyczne, jednak utrwalają pewne postrzeganie producentów zegarków. Jednak gdy na to samo zagadnienie spojrzymy z perspektywy historycznej, współczesne piramidy prestiżu zaczynają się kruszyć i pękać. Poszczególne ich elementy na przestrzeni dziesięcioleci potrafiły "wędrować" o kilka poziomów w górę, jak i w dół. Ba, wiele firm, które stanowią o sile współczesnego zegarmistrzostwa, nawet nie istniało 60 lub 70 lat temu.
Przykładem takiej spektakularnej sinusoidy jest historia niezwykle popularnej marki Longines, która obecnie jest jednak postrzegana zupełnie inaczej, niż miało to miejsce około sto lat wcześniej. Zacznijmy jednak od początku.
Skromne początki Auguste Agassiza
Początki współczesnego Longinesa można określić jako typowe dla szwajcarskiej branży w pierwszej połowie XIX wieku. W 1832 r. wówczas 23-letni Auguste Agassiz sprowadził się do Saint-Imier, gdzie odbył praktykę zegarmistrzowską i doskonalił swój warsztat. Wkrótce Agassiz wszedł w spółkę z Henri Raiguelem i Florianem Morelem. Razem rozwinęli warsztat montujący kompletne zegarki na bazie gotowych mechanizmów m.in. z fabryki ébauche Fontainemelon. Chociaż przedsiębiorstwo działało dynamicznie, a ich zegarki były eksportowane do Francji, Niemiec i Stanów Zjednoczonych, to ciężko tu jeszcze mówić o wielkiej skali produkcji lub wysokiej innowacyjności warsztatowej. Praca w zakładzie Auguste Agassiza i jego wspólników miała w znacznym stopniu rzemieślniczy, manualny charakter.

Zdj. Auguste Agassiz
Pod koniec lat 50. XIX wieku z uwagi na pogarszający się stan zdrowia Agassiza, kierownictwo firmą zaczął przejmować jego siostrzeniec Ernest Francillon.
Powstanie fabryki Les Longines
Choć obecnie marka Longines jako datę swojego powstania podaje rok 1832, to nowoczesna fabryka w Saint-Imier jest dziełem Ernesta Francillona. Wszechstronnie wykształcony Francillon szybko dostrzegł, że dominujący wówczas w Szwajcarii chałupniczy system pracy établissage jest przestarzały i mało wydajny w stosunku do potrzeb branży zegarkowej drugiej połowy XIX stulecia. Z jego inicjatywy w 1866 r. nad rzeką Suze, na terenie określanym jako „Les Longines”, zaczęła powstawać fabryka zasilana energią wodną.

Zdj. System pracy établissage. Źródło - Międzynarodowe Muzeum Zegarmistrzostwa w La Chaux-de-Fonds
Zaangażowanie do pracy Jacques David, który został dyrektorem technicznym, sprawiło, że w Saint-Imier kształtowały się najnowocześniejsze wówczas w Szwajcarii zakłady produkcji zegarków. Pod kierownictwem Francillona i Davida zaprojektowano maszyny, wykrojniki i tokarki, które miały pozwolić na uruchomienie wysoce zautomatyzowanej (jak na tamte czasy) linii produkcyjnej. W ciągu kilku lat fabryka Longines uruchomiła produkcję pierwszych własnych mechanizmów.
Szwajcarzy z Saint-Imier w swoich poczynaniach bacznie obserwowali branżę zegarkową za Oceanem Atlantyckim. Dynamicznie rozwijająca się gospodarka Stanów Zjednoczonych, również w tym zakresie wyznaczała wówczas trendy. W 1876 r. Jacques David był gościem wystawy światowej w Filadelfii, gdzie na własne oczy przekonał się czym jest tzw. System amerykański. Szwajcarska delegacja z niemałą konsternacją uświadomiła sobie, jak dalece tamtejsi producenci z American Watch Company w Waltham i Elgin National Watch Company wyprzedzają ich pod względem stosowania wymiennych części, nasycenia fabryk specjalistycznymi maszynami, a co za tym idzie również liczbą produkowanych zegarków.

Zdj. Fabryka w Waltham wyznaczyła nowe standardy masowej produkcji zegarków
Efektem wizyty Davida w Stanach Zjednoczonych był sporządzony przez niego raport wraz z listą zaleceń, jakie powinni wdrożyć producenci szwajcarscy. Zarząd Longinesa potraktował zagrożenie zza oceanu bardzo poważnie.
Również w latach 70. dla oznaczenia produktów z fabryki z Saint-Imier zaczęto stosować logo z uskrzydloną klepsydrą, a na początku lat 80. XIX wieku znak handlowy zarejestrowano w szwajcarskim urzędzie patentowym. Longines pozostaje najdłużej działającą bez przerwania ciągłości marką zegarmistrzowską.
Wzrost niezależności i siły
Po początkowym szoku szwajcarscy zegarmistrzowie podjęli działania w kierunku modernizacji krajowej branży, a liderem zmian była fabryka w Saint-Imier. Ernest Francillon był zwolennikiem integracji pionowej; budowania coraz większej niezależności swoich zakładów i skupienia produkcji na miejscu, przy jednoczesnym przejściu od ręcznej wytwórczości rzemieślniczej, do produkcji masowej. To wymagało znacznej rozbudowy fabryki w Saint-Imier i jednocześnie dużej ilości energii. Tę początkowo zapewniała rzeka Suze, ale Longines szybko wprowadził silniki parowe, a na początku XX wieku elektryczne.

Zdj. Ernest Francillon i Jacques David
Dynamiczny rozwój kompleksu fabrycznego pozwolił na coraz większą kontrolę produkcji. W latach 80. XIX wieku na miejscu powstawała już większość komponentów mechanizmów własnego projektu, a na początku XX stulecia w kompleksie „Les Longines” działał zakład wytwarzający srebrne koperty. Szwajcarom udało się wdrożyć rozwiązania amerykańskie, czyli przede wszystkim znaczne zwiększenie stopnia produkcji maszynowej nad ręczną i powszechne stosowanie w pełni wymiennych części.
Sukcesem Francillona i Davida było również to, że skokowy wzrost wolumenu produkowanych zegarków nie odbił się negatywnie na ich jakości. Na początku lat 80. fabryka z Saint-Imier wprowadziła na rynek niewielkie, jak na tamte czasy, 14-liniowe mechanizmy do damskich zegarków kieszonkowych, co było potwierdzeniem jej rosnącego potencjału. W 1888 r. zadebiutował natomiast mechanizm kaliber 21.59, który jako pierwszy mechanizm Longinesa otrzymał certyfikat chronometru.
W tym samym czasie w zakładach Francillona zaczęto produkować konstrukcje, które wkrótce stały się ich wizytówką, czyli mechanizmy chronografów. Po pionierskim kal. 20H, który powstał na bazie patentu Henriego Alfreda Lugrina, pod koniec lat 80. XIX stulecia w fabryce w Saint-Imier opracowano kaliber 19.73, a następnie jego wersję rattrapante.


Zdj. Pierwsze chronografy Longines kal. 20H
Pod koniec XIX wieku Longines ewoluował w pełnoprawną, samodzielną manufakturę, a ich zegarki cieszyły się coraz większym międzynarodowym uznaniem, zdobywając nagrody „Grand Prix” m.in. na wystawach w Brukseli w 1897 roku lub Paryżu w 1900 oku.
Pełny rozkwit w pierwszej połowie XX wieku
W roku 1900 zmarł Ernest Francillon, ale to nie zaburzyło rozwoju firmy, którą od tego momentu kierował Jacques David. Na początku XX w. Longines zatrudniał ponad 1500 pracowników i był nie tylko największym pracodawcą w Saint-Imier, ale również jednym z największych w Szwajcarii.
Śmierć Jacques David w 1912 r. oznaczała koniec pionierskiej epoki w historii firmy, ale fabryka w Saint-Imier kontynuowała kurs na rozwój produkcji i wprowadzanie dalszych innowacji pod sterami kolejnego wybitnego inżyniera Alfreda Pfistera.

Zdj. Reklama Longines z początku XX w.
Marka Longines nie chciała być jednak jedynie producentem wysokiej jakości mechanizmów i zegarków, pragnęła być marką mającą realny wpływ na kształt i układ sił na światowym rynku zegarków. Droga ku temu wiodła przez konsekwentny marketing, nawiązanie współpracy z celebrytami ówczesnego świata z Charlesem Lindberghiem na czele i szerokie wejście do świata chronometrażu sportowego. To dość szybko przyniosło oszałamiające efekty.
Longines zyskał miano specjalisty w dziedzinie chronometrażu sportowego, obsługując w tym zakresie m.in. zawody lekkoatletyczne, wyścigi kolarskie, motosporty i zawody hippiczne do rangi mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich włącznie. W 1919 r. producent z Saint-Imier został oficjalnym dostawcą dla Międzynarodowej Federacji Lotniczej.

Zdj. Longines Lindbergh. Zródło - bachmann-scher.de

Zdj. Longines - czołowy chronometrażysta sportowy
W sondażu przeprowadzonym w latach 30. XX wieku wśród konsumentów amerykańskich Longines został sklasyfikowany na drugim miejscu pod względem rozpoznawalności i prestiżu firm zegarmistrzowskich z poza Stanów Zjednoczonych, ustępując jedynie marce Patek Phillipe.
Pierwsza połowa XX w. był to również okres, w którym specjaliści z zakładów Longines projektowali i produkowali najbardziej zaawansowane i najdoskonalsze mechanizmy oraz zegarki. Już w 1913 roku zadebiutował mechanizm kal. 13.33Z, bardzo udany mechanizm chronografu, produkowany początkowo jako konstrukcja z pojedynczym przyciskiem, a w późniejszych latach zmodyfikowany do funkcji flyback.

Zdj. Gmach fabryki Longines w latach 30. XX wieku

Zdj. Longines kal. 13.33Z. (vintagegoldwatches.com)
W 1936 r. zastąpił go mechanizm uznawany za jeden z najbardziej udanych chronografów w historii, czyli słynny Longines kal. 13ZN. Był to 13 liniowy mechanizm o konstrukcji dostosowanej do dwóch przycisków funkcji stopera, który skomercjalizował chronografy typu flyback w lotnictwie wojskowym i cywilnym.
Na tym polu marka Longines praktycznie nie miała konkurencji na rynku aż do lat 50. XX wieku. Zaowocowało to ogromną popularnością ich zegarków wśród ówczesnych pilotów oraz zamówieniami ministerialnymi na potrzeby lotnictwa bojowego takich państw, jak Rumunia, Izrael lub Stany Zjednoczone.


Zdj. Longines 13ZN. Jeden z najlepszych chronografów w dziejach zegarmistrzostwa
Nie należy zapominać również o produkowanych w dużej liczbie wysokiej klasy mechanizmach z naciągiem manualnym i automatycznym, takich jak kal. 12.68Z lub "kontrowersyjny" mechanizm z automatycznym naciągiem kal. 22A (mechanizm z dwukierunkowym rotorem, który powstał w 1946 r. pomimo obowiązującego patentu Rolexa). W tamtym czasie fabryka nad rzeką Suze była samodzielna w zakresie produkcji wielu typów mechanizmów i kompletnych zegarków o zróżnicowanym przeznaczeniu.
Utrata niezależności i dołączenie do Swatch Group
Jednak strategiczne zmiany na szwajcarskim rynku zegarkowym, jakie rozpoczęły się w latach 20. XX wieku, miały wpływ nawet na takiego giganta jak Longines.
Procesy konsolidacyjne, które doprowadziły do powstania takich konsorcjów jak Ebauche SA i SSIH/ASUAG zmieniły układ sił. Cena niezależności stała się bardzo wysoka. Dla przykładu w zakresie skomplikowanych mechanizmów chronografów główni szwajcarscy konkurenci korzystali z mocy produkcyjnych i technologii firm partnerskich. Omega stosowała konstrukcje zrzeszonej w grupie SSIH Lemanii, marka Rolex zamawiała mechanizmy Valjoux, a Zenith mechanizmyu produkowane w zakładach Martel Watch Co. i Excelsior Park. W tym czasie cała produkcja "spoczywała na barkach" zakładów marki Longines, co wymagało utrzymania rozbudowanych linii produkcyjnych, dużego zatrudnienia i głębokiej logistyki. To siłą rzeczy generowało wysokie koszty funkcjonowania fabryki w Saint-Imier.

Zdj. Konsorcjum Ebauche SA
Również międzynarodowa konkurencja nie próżnowała. Chociaż targane wewnętrznymi problemami potężne amerykańskie fabryki zegarków w połowie XX w. były już na skraju upadku, to w tym samym czasie dynamicznie rozwijała się branża w podnoszących się z wojennych zniszczeń w Niemczech Zachodnich oraz Japonii.
Longines oczywiście nie pozostawał bierny i reagował na transformację rynku. W latach 50. XX wieku do oferty weszły bardziej sportowe i większe modele zegarków typu diver i chronografów wyposażonych w nowe mechanizmy 30CH flyback. Jednocześnie zakłady w Saint-Imier mocno rozwinęły prace rozwojowe i produkcję mechanizmów z naciągiem manualnym i automatycznym przeznaczonych do bardziej typowych zegarków. Od końca lat 50. wdrażano również nowe technologie. W 1958 r. opracowano prototyp zegarka elektrycznego kal. 400, a w 1969 r. zaprezentowano kwarcowy Ultra-Quartz kal. 6512.

Zdj. Longines Conquest z automatycznym naciągiem
To wszystko wymagało jednak pewnych kompromisów i nowego podejścia do funkcjonowania na rynku. W latach 60. XX wieku marka Longines zakończyła produkcję własnych mechanizmów z funkcją stopera i zaczął stosować te od Valjoux. Rok 1971 to początek procesu konsolidacji, gdy producent z Saint-Imier dołączył do konsorcjum ASUAG. A konsorcium to w 1983 r. przekształciło się w Société Suisse de Microélectronique et d'Horlogerie (SMH), by ostatecznie w 1998 r. stworzyć Swatch Group Ltd. Longines i Omega, które przez wiele lat rywalizowały o uwagę klientów, stały się firmami partnerskimi.
Kalendarium Longines
1832 – Auguste Agassiz rozpoczął działalność zegarmistrzowską w Saint-Imier.
Przełom lat 40/50 XIX wieku – Ernest Francillon podjął pracę w zakładach swojego wuja, a w latach 60. przejął realne kierownictwo firmą.
1866 – Ernest Francillon zainicjował budowę fabryki zegarków na terenie „Les Longines” w obrębie Saint-Imier.
1878 – Longines wdrożył produkcję pierwszego mechanizmu z funkcją stopera kal. 20H. Jego konstrukcja opierała się na projekcie modułu chronografu autorstwa Henriego Alfreda Lugrina.
1888 – rozpoczęła się produkcja mechanizmu kal. 21.59, pierwszego certyfikowanego chronometru z fabryki Longines. W tym czasie uruchomiona została również linia produkcyjna 16-liniowego chronografu kal. 19.73.
1900 – zmarł Ernest Francillon, kierownictwo zakładami przejął dyrektor techniczny Jacques David.
Około 1903 r. Longines wprowadził na rynek mechanizm kal. 18.89 rattrapante.
1913 – opracowano mechanizm z funkcją stopera o oznaczeniu kal. 13.33Z, który był pierwszym naręcznym chronografem fabryki z Saint-Imier.
1936 – początek produkcji mechanizmu chronografu 13ZN flyback.
1947 – premierę ma mechanizm kal. 30H flyback.
1954 – Longines wprowadził system chronometrażu sportowego pod nazwą Chronocinégines.
1969 – powstał gotowy prototyp mechanizmu kwarcowego Ultra-Quartz kal. 6512.
1983 – Longines wszedł w skład grupy SMH, która w 1998 roku przekształciła się w Swatch Group.

Zdj. Współczesne reedycje historycznych modeli cieszą się dużym zainteresowaniem
Chociaż obecnie Longines nadal zalicza się do najlepiej rozpoznawalnych prestiżowych marek, a ich współczesne modele i reedycje zegarków cieszą się dużą popularnością, to daleko mu do miana największego szwajcarskiego producenta w branży, jakim był 100 lat wcześniej. W tej branży czas płynie jednak... inaczej. Kto wie, co będzie za kolejnych 100 lat?
Więcej artykułów tego typu znajdziesz tu - w dziale wiedza o zegarkach.
Przypisy:
Stephen Foskett, The Rise of Mass-Produced Watches at Les Longines, Saint-Imier, https://grail-watch.com/2022/02/15/the-rise-of-mass-produced-watches-in-les-longines-saint-imier/
Marcus Siems, Longines First Automatic Movement, https://goldammer.me/blogs/articles/longines-first-automatic-history?srsltid=AYCX9vK0jvDoSCxtD9O4pJ3gaCFRbD9k44fRBxYOrVcLa1bMfaz_aNWt
17:45 07.11.2026Wiedza
Historia: narodziny i zmierzch manufakturowej potęgi marki Longines
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
Epizod 3. Mechanizm bazowy zegarka
Zgodnie z sugestią z wstępnych rozważań o systematyce komplikacji zegarkowych, dla jej przeprowadzenia, musimy zdefiniować „bazowy mechanizm zegarka”, którego konstrukcja ...
Wskazania realizowane na tarczy zegarka. Część 1 (stan mechanizmu, czas, kalendarz i… astronomia)
Tarcza zegarka nieprzypadkowo w języku niemieckim nazywa się „cyferblatem” (płaszczyzną z cyframi), bo tradycyjnie to właśnie ona jest miejscem prezentacji wszystkich dan ...
Amerykański przemysł zegarkowy – trochę historii
Jako, że o firmach europejskich, w tym w szczególności o szwajcarskich wiemy i rozmawiamy bardzo dużo, to warto także dowiedzieć się czegoś więcej o zegarmistrzostwie „za ...
Debiut spektakularny i bezkompromisowy! Wideo recenzja Junghans 1972 Aquaris Automatic Diver
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji zegarka 1972 Aquaris Automatic Diver marki Junghans. Nasz redakcyjny kolega Marcin prezentował ten model niedawno w formie klasycz ...
Girard-Perregaux Laureato Fifty. Pół wieku legendy i detale, które to podkreślają
To, co lubię w zegarkach to historie, jakie się za nimi kryją oraz detale, które zauważamy dopiero po dłuższym przyjrzeniu się. Jubileuszowy model Girard-Perregaux Laurea ...
Nagrody GPHG 2025. Kto zwyciężył w zegarkowych Oscarach?
Każdego roku jury na gali GPHG honoruje najbardziej niezwykłe zegarki i innowacje, celebrując wybitne rzemiosło, techniczną doskonałość i kunszt zegarmistrzostwa. Podczas ...
Recenzja: Certina DS Super PH2000M. Świetny, ekstremalny “diver” do użytku na co dzień
Certina to marka funkcjonująca na rynku nieprzerwanie od 1888 roku. To naprawdę bardzo długo. Dzięki temu zalicza się do grona tych firm, które mają jedną z dłuższych his ...
A. Lange & Söhne Cabaret Tourbillon Honeygold. Powrót po latach w nowej wersji
Luksusowa niemiecka manufaktura z Glashütte zaprezentowała nową odsłonę swojego kultowego zegarka naręcznego z prostokątną kopertą wykonaną z autorskiego stopu złota. Mod ...
Historia: narodziny i zmierzch manufakturowej potęgi marki Longines
Gdy pojawia się dyskusja o prestiżu w zegarmistrzostwie, to poszczególne marki są oceniane przede wszystkim przez pryzmat swojej aktualnej pozycji na rynku. Na budowanie ...
0260 x BAIT x Hanhart Limited Edition. Specjalna edycja zegarków w klimacie vintage
Niemiecka marka będąca specjalistą od klasycznych zegarków ze stoperem, ale i też z unikatowym charakterem, zaprezentowała kolejne nowości. Chronografy, które dziś przeds ...
L. Leroy Vox Temporis. Zegarek dla konesera i głos czasu
O zegarkach piszę już od kilku lat; pamiętam swoje pierwsze teksty, pierwsze przeglądy i pierwsze zaskoczenia. Im więcej bowiem zagłębia się w jakiś temat tym bardziej zd ...
Recenzja: Orient Diver Design GMT. To nie jest typowy zegarek do nurkowania
Orient to japońska firma zegarmistrzowska oferująca zegarki, które śmiało możemy nazwać szeroko dostępnymi w aspekcie ceny, a zarazem są to modele o bardzo dobrej jakości ...









greenlogic.eu