Ostatnimi czasy możemy zauważyć, że szwajcarscy producenci coraz śmielej zerkają w kierunku rozwiązań związanych z energią solarną. Powiedzmy sobie szczerze, wielu z nas dużo przychylniejszym okiem patrzy na mechanizmy zasilane energią świetlną niż na tradycyjne mechanizmy kwarcowe. Jednocześnie komfort, jaki oferuje nam tego typu rozwiązanie jest niewątpliwy - brak potrzeby wymiany baterii, a co za tym idzie otwierania koperty zegarka, stosunkowa łatwość w naładowaniu akumulatora i bezdyskusyjna bezobsługowość. Wszystkie te czynniki sprawiają, że zegarki solarne mogą stanowić idealną alternatywę dla tych z nas, dla których zwykły “kwarc” to za mało, a z kolei zegarki mechaniczne wymagają znacznie więcej uwagi w codziennym użytkowaniu, a więc to tym bardziej nie jest opcja dla każdego. Nic więc dziwnego, że mechanizmy ładowane energią światła możemy najczęściej spotkać w tool watchach.
Jednym ze wspomnianych wcześniej szwajcarskich producentów, którzy coraz chętniej romansują z mechanizmami solarnymi jest niewątpliwie ceniona marka Alpina. Na początku 2026 roku firma ta zaprezentowała swoją pierwszą w historii serię zegarków zasilanych energią słoneczną (i nie tylko). Mowa oczywiście o kolekcji Alpiner Extreme Solarmetre. To właśnie w ramach tej najbardziej charakterystycznej dla tego producenta linii po raz pierwszy zastosowano mechanizm AL-140, który został opracowany we współpracy z firmą La Joux-Perret.


Po zdecydowanie ciepłym przyjęciu tych zegarków ze strony zegarkowej społeczności nie dziwi fakt, że Alpina postanowiła rozszerzyć swoje portfolio w tym zakresie. Tak oto marka zaprezentowała nam trzy kolejne zegarki z tej serii, czyli Startimer Pilot Solarmetre, a wraz z nimi wzniosła swój solarny mechanizm w przestworza.
Ponad 140 lat po narodzinach Alpiny
Alpina należy do tych szczególnych szwajcarskich producentów, którzy niemal od samego początku swojego istnienia stawiali na rozwój i innowacje.
Została założona w 1883 roku przez Gottlieba Hausera pod nazwą „Alpina Union Horlogère”. Jednym z najbardziej istotnych etapów w istnieniu tej marki niewątpliwie był rok 1938. To właśnie wtedy światło dzienne ujrzała koncepcja Alpina 4, mająca w klarowny sposób określić wymagania, jakie powinien spełniać wytrzymały sportowy zegarek, czyli: wstrząsoodporność, antymagnetyczność, wodoszczelność oraz zastosowanie stali nierdzewnej. Współcześnie są to elementy, które dosyć łatwo znaleźć w zegarkowym świecie, ale wtedy nie były one wcale takie oczywiste.

Teraz, ponad 140 lat po narodzinach Alpiny, marka nadal jest wierna swoim wartościom oraz cały czas dąży do rozwoju, a najlepszym tego przykładem może być właśnie nasz dzisiejszy bohater w trzech wersjach. Przyjrzyjmy się im bliżej.
Przystępny pilot
Mnie zegarki typu „pilot” bardzo mocno kojarzą się z dość dużymi kopertami - powiedzmy tak 43-44 milimetry. Nie da się ukryć, że nie każdy z nas dysponuje na tyle pokaźnych rozmiarów nadgarstkiem, aby móc komfortowo nosić tak duży model. Cieszy zatem fakt, że Alpina - mimo, że nowe zegarki stworzyła w ramach kolekcji Startimer Pilot - postanowiła zmniejszyć ich koperty do 38 milimetrów. Co ciekawe, nie sprawia to, że nowe piloty od tego szwajcarskiego producenta wydają za małe.


Duża tarcza tworzy efekt, dzięki któremu mamy wrażenie obcowania na nadgarstku z zegarkiem przynajmniej 40-milimetrowym. Jest to dla mnie zdecydowany plus.
Koperta Startimer Pilot Solarmetre została wykonana ze stali szlachetnej, a poza 38 milimetrami średnicy ma zaledwie 9,32 milimetrów grubości, co jest kolejnym elementem zwiększającym jego komfort noszenia. Tak jak wspomniałem wcześniej, Alpina zaprezentowała nam trzy nowe zegarki, które oferują nam dwie wersje kolorystyczne koperty. Zatem otrzymujemy dwa zegarki w klasycznej i charakterystycznej dla pilotów stalowej kopercie. Dominującym wykończeniem powierzchni obudowy jest tutaj piaskowanie, ale przełamaniem tego oraz zdecydowanie przyjemnymi dla oka są liczne fazowania krawędzi, które jednocześnie są polerowane na wysoki połysk.
Dzięki temu trzyczęściowa koperta zyskuje jeszcze więcej efektu złożoności wizualnej. Mnie takie rozwiązanie stylistyczne bardzo się podoba.



Druga wersja koperty swoją budową nie różni się niczym od dwóch wcześniej wspomnianych. Natomiast inną kwestią jest jej kolor, ponieważ została ona w całości pokryta powłoką PVD w delikatnym odcieniu szampańskiego złota. W tym przypadku również zastosowano fazowanie krawędzi i ich polerowanie, co w połączeniu z tym charakterystycznym kolorem daje bardzo ciekawy efekt.
DNA tej kolekcji
Z racji, że cały czas mówimy o zegarkach lotniczych, musimy zwrócić uwagę na koronkę. Mimo kompaktowych rozmiarów koperty, sama koronka sprawia wrażenie dość dużej, co bardzo dobrze wpisuje się w DNA tej kolekcji. Jest ona również pokryta wyraźnym żłobieniem, co zdecydowanie pozytywnie wpływa na wygodę jej obsługi. Niejaką wisienkę na torcie stanowi wygrawerowane na jej czole logo marki Alpina.



Każdy zegarek z nowej serii Alpina Startimer Pilot Solarmetre ma szkło szafirowe z powłoką antyrefleksyjną. Natomiast tył koperty zamyka stalowy pełny, zakręcany dekiel z wygrawerowanym, charakterystycznym symbolem kolekcji Startimer (oczywiście znajdziemy na nim również standardowe informacje dotyczące tego modelu).
Pilot Solarmetre oferuje wodoszczelność na poziomie 100 metrów, więc może być naszym towarzyszem również w trakcie większości wodnych aktywności.
Trzy zegarki. Trzy kolory
Każda z wersji nowego Startimera ma tarczę w innym kolorze oraz dopasowany do niej odpowiedni pasek. Tak więc w wariantach z kopertą wykonaną ze stali mamy do wyboru tarcze w kolorze Absolute Black i Navy Blue, natomiast koperta pokryta powłoką PVD została zestawiona z tarczą w kolorze Brown Sand.



Tarcze mają bardzo wyraźną, ziarnistą fakturę, która dodaje im wiele uroku, jednocześnie nie tracąc w żadnym stopniu na czytelności. Jak na rasowego „pilota” przystało, indeksy mają tutaj formę cyfr arabskich. Jedynymi wyjątkami są: indeks na godzinie 3., w którego miejscu znajduje się okienko datownika, i znacznik na godzinie 12., który w tym przypadku przyjął formę charakterystycznego dla zegarków Alpina trójkąta. Jeśli już przy tym trójkącie jesteśmy.
Ciekawą kwestią jest fakt, że indeks na godzinie 12. oraz przeciwwaga sekundnika, która zwyczajowo również ma formę trójkąta, standardowo są w kolorze czerwonym, natomiast tutaj są w kolorze niebieskim. Jest to wizualne oznaczenie modelu Solarmeter - to samo rozwiązanie zastosowano w modelach Alpiner Extreme Solarmeter.
To dobry moment, aby zerknąć na krótkie wideo prezentujące poszczególne wersje:
Wracając jeszcze na moment do detali tarczy zegarka - otacza ją pierścień z naniesioną skalą minutową, która zwiększa dokładność odczytu godziny.
Jak wspomniałem nieco wcześniej, każda z wersji kolorystycznych nowego Startimera została zestawiona z nieco innym rodzajem paska, co dodatkowo pozwala odróżnić jedną wersję modelu od drugiego. Za najbardziej klasyczny wariant możemy uznać zegarek „Absolute Black”, który został zestawiony z gładkim paskiem wykonanym ze skóry w kolorze czarnym, z charakterystycznymi białymi przeszyciami. To właśnie ten model wizualnie najbardziej odnosi się do tradycyjnego obrazu zegarków lotniczych.
Druga wersja, czyli „Navy Blue”, została zestawiona z paskiem w tym samym, niebieskim odcieniu co tarcza, natomiast został ona wykonany z kordury, czyli wyjątkowo mocnej tkaniny technicznej, co podkreśla techniczne zacięcie tego zegarka.


Trzecia wersja Alpina Startimer Pilot Solarmetre, czyli „Brown Sand” została zestawiona z paskiem NATO, który w tym przypadku nie ma koloru tarczy, a zbliżony do szampańskiego odcienia koperty. Powiem szczerze, że to konkretne zestawienie kolorów ma dla mnie najwięcej tzw. “ducha przygody”.
Ujarzmiona moc Słońca
Na początku tego tekstu nawiązałem do mechanizmu zasilanego energią światła, który Alpina stworzyła we współpracy z La Joux-Perret, czyli kalibru AL-140. To właśnie ta konstrukcja zastosowana jest w zegarkach Startimer Pilot Solarmetre. Bardzo ważnym elementem całego systemu solarnego w tych zegarkach jest tarcza, która ma wyraźną groszkową fakturę, a jednocześnie jest ona półprzezroczysta, co pozwala przenikać przez nią promieniom słońca lub innego, sztucznego źródła światła.


Pod tarczą umieszczono inteligentny układ scalony, który przetwarza światło na energię, a która następnie magazynowana jest w akumulatorze. Jak podaje producent, przy pełnym naładowaniu baterii, pozwala ona na ok. 10 miesięcy nieprzerwanej pracy zegarka.
Nasza opinia o zegarku Alpina Startimer Pilot Solarmetre
Najnowsza inkarnacja Startimera Pilot w moje ocenie w bardzo dobry sposób pokazuje, jak dobrze Alpina rozumie potrzebę pewnej części użytkowników, którzy szukają zegarków „technicznych”, oferujących jak największą bezobsługowość. Dla osób oczekujących właśnie tego od zegarka, kwestia pilnowania czy mechanizm jest nakręcony lub pamiętania, że aktualnie średnia żywotność baterii wynosi ok. 2 lata, alternatywa w postaci 10-miesięcznej rezerwy chodu, która i tak uzupełnia się przy każdym wyeksponowaniu zegarka na źródło światła, jest prawdziwym zbawieniem.

A fakt, że szwajcarzy coraz chętniej sięgają po technologię, która do tej pory najbardziej kojarzona była z producentami japońskimi wprowadza nieco odświeżenia na rynku. Te nowe zegarki marki Alpina zostały wycenione na 5 390 złotych w wersjach Absolute Black i Navy Blue, oraz 5 690 złotych w wersji Brown Sand.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje o nowościach tej marki tu: zegarki Alpina.









greenlogic.eu