Marka Alpina konsekwentnie rozwija swoją linie Heritage, czyli zegarków czerpiących z historii tego szwajcarskiego producenta. Po wprowadzeniu na rynek modeli Alpiner Heritage Carrée i Seastrong Heritage, Alpina tym razem powraca z parą stalowych zegarków typu „field”, czerpiących inspirację z popularnych projektów z lat 20., 30. i 40. ubiegłego wieku.
Dwie wersje Heritage Automatic różnią się jedynie wyglądem tarcz, obie mają natomiast solidne, 38-milimetrowe stalowe koperty o grubości 10,15 mm utrzymane niewątpliwie w stylu vintage, co nadaje im specyficznego, ponadczasowego uroku. Zegarki te zostały zapowiedziane i zaprezentowane podczas Geneva Watch Days 2024, teraz weszły już oficjalnie do oferty szwajcarskiego producenta i są dostępne na stronie internetowej oraz u przedstawicieli marki.
Zegarek polowy, bo tak należałoby przełożyć określenie „field watch” na język polski, to modele charakteryzujące się trwałością, solidnym wykonaniem, wzorową czytelnością, dokładnością chodu i wygodą użytkowania. Są to zegarki o militarnym rodowodzie, które nierzadko poddawane były wymagającym próbom na polu walki. Musiały znosić surowe warunki atmosferyczne i przetrwać niejeden upadek… swojego właściciela. Jedną z głównych cech musiała być też precyzja wskazań czasu oraz niezawodność, ponieważ na polu walki czas ma krytyczne znaczenie i często decyduje o przeżyciu.
Dziś tego typu zegarkami bardzo często są G-SHOCKi czy Luminoxy, kojarzone ze wszelkiego rodzaju formacjami wojskowymi, jednak w czasach przed półprzewodnikowych taką rolę pełniły zegarki mechaniczne. Oferowała je wówczas również marka Alpina.
Bliźniaczo różne
Dwie Alpiny z linii Heritage Automatic łączy bardzo wiele, ale nieco też je różni.

Zacznijmy zatem od tych cech, które są wspólne.
Dwuczęściowa, stalowa, polerowana koperta ma 38 mm średnicy, co jest wartością bardzo skromną jak na obecne czasy. Pamiętajmy jednak, że zegarek ten ma zachować styl vintage, a w pierwszej połowie XX wieku męskie zegarki bardzo często miały średnice kopert w okolicach 35 milimetrów.
Skośny pierścień lunety obejmuje szkło szafirowe szkło glassbox, z powłokami minimalizującymi odblaski, co jest oczywiście powiewem współczesności, ponieważ pierwowzory miały szkła hesalitowe.
Od drugiej strony kopertę wieńczy stalowy, wciskany dekiel, na skutek czego wodoszczelność zegarka zamyka się wartością 30 metrów. Tutaj mamy czytelne nawiązanie do przeszłości, producent zachował wzornictwo pierwowzorów i nie zastosował przezroczystego dekla, jednocześnie dostosowując się do stylu „field”, gdzie zegarki nie są do „oglądania”, ale do realizacji swoich podstawowych funkcji.
Mimo zastosowania wypukłego szkła i mechanizmu z automatycznym naciągiem koperta zegarka jest bardzo płaska – nieco ponad 10 mm sprawia, że całość wygląda bardzo proporcjonalnie, a zegarek z powodzeniem schowa się pod mankietem nawet dość ciasnej koszuli.


Ucha koperty są idealnie proste i niezbyt długie, ich rozstaw wynosi 19 mm – dokładnie połowę szerokości koperty.
Pasek wykonany z cielęcej skóry w kolorze czarnym zapinany jest na klasyczną klamrę i nie ma nowomodnych rozwiązań typu quick release – zachowano styl vintage w każdym aspekcie.
Mechaniczne serce zegarka
Wspólny dla obu wersji jest też mechanizm z naciągiem automatycznym oznaczony jako AL-520, to „alpinowska” wersja Sellity SW200-1b bez datownika, który łożyskowany jest na 26 kamieniach i pracuje z częstotliwością 28 800 wahnięć balansu na godzinę (4Hz). Rozmiar mechanizmu wynosi 11,5 linii paryskiej, czyli 25,6 mm średnicy oraz 4,6 mm grubości, co niewątpliwie było brane pod uwagę przy tak niewielkiej kopercie.
Zaletą mechanizmu jest wysoka efektywność automatycznego naciągu dzięki dwukierunkowej pracy (prawo-lewo), jest to sprawdzony i bardzo dopracowany szwajcarski werk, jakkolwiek wartość jego rezerwy chodu wynosząca nominalnie 38 godzin wpisuje się w kategorię „retro”. Nie znaczy, że jest to coś złego – po prostu konkurencyjne konstrukcje oferują dziś zapas energii zbliżony do 3 dni. Istnieje oczywiście możliwość jego ręcznego dokręcania koronką umieszczoną klasycznie – jakże by mogło być inaczej - po prawej stronie koperty, na pozycji godziny trzeciej.


Koronka jest dość duża w relacji do grubości koperty, co zapewne przełoży się na bardzo wygodną obsługę, zaś jej czoło – w duchu vintage – nie jest zdobione logo producenta, za to jest polerowane.
Piękne, niebieskie wskazówki
Wspólne dla obu wersji modelu Alpina Heritage Automatic są również piękne, niebieskie wskazówki typu dauphine. O różnych kształtach wskazówek stosowanych w zegarkach pisaliśmy w artykule: rodzaje wskazówek w zegarkach – nazewnictwo, opis i przykłady, warto się zapoznać.
Przyznacie, że niebieskie wskazówki doskonale pasują do zegarków utrzymanych w stylu retro. Często też kojarzą nam się z klasycznymi, eleganckimi czasomierzami i sprawiają wrażenie bardzo gustownych właśnie przez swoją niebieską barwę?
Czy wiecie skąd wzięła się ta barwa?

Barwienie wskazówek na niebiesko miało pierwotnie większe znaczenie funkcjonalne niż estetyczne, a wiązało się z uzyskiwaniem odpowiednich właściwości stali, z której wykonywane były wskazówki.
Dla zapewnienia odpowiedniej twardości i wytrzymałości stali jest ona poddawana procesowi hartowania, jednak na skutek tego uzyskujemy metal, który jest zbyt kruchy i mało plastyczny, więc żeby poprawić jego parametry i uzyskać odpowiednią plastyczność nie tracąc wytrzymałości, stosuje się kolejny proces, zwany odpuszczaniem stali.
O ile hartowanie polega z grubsza na podgrzaniu i dość gwałtownym ostudzeniu, o tyle odpuszczanie to proces podgrzania stali do temperatury 150 – 650 Celsjusza, utrzymaniu jej w tej temperaturze przez zadany czas, a potem schłodzeniu. Stosowana temperatura i czas zależą oczywiście od tego, jakie cechy chcemy uzyskać. Odpuszczanie znosi naprężenia powstałe w materiale w procesie hartowania i zwiększa jego plastyczność, ogólnie rzecz ujmując, im wyższa temperatura odpuszczania tym większa plastyczność i mniejsza trwałość finalnie uzyskiwanej stali, ale nie do końca, ponieważ na skutek tego procesu pojawia się tzw. twardość wtórna. Nie wnikając zbyt głęboko w procesy fizykochemiczne, celem jest uzyskanie materiału wystarczająco twardego a jednocześnie poddającego się obróbce bez ryzyka pęknięcia.
No dobra, ale gdzie ten kolor?

Zdjęcie: kolory uzyskiwane podczas odpuszczania stali
W procesie podgrzewania stal pokrywa się warstwą nalotowych tlenków żelaza, której grubość i barwa zależą od temperatury odpuszczania. Pokrywanie się stali tlenkami żelaza zabezpiecza ją dodatkowo przed korozją, co w czasach, gdy do zegarków łatwiej dostawała się wilgoć miało niebagatelne znaczenie. Najbardziej pożądane właściwości z punktu widzenia zastosowania jej w zegarmistrzostwie miała stal odpuszczana w temperaturze między 280 a 310 stopni Celsjusza, ale ponieważ nie było wówczas tak precyzyjnych termometrów jak dziś z pomocą przyszedł…kolor.
Metodą eksperymentów ustalono, że osiągnięcie punktu, w którym stal zabarwi się na niebiesko da najbardziej optymalne właściwości, dlatego zegarmistrzowie posługiwali się obserwacją koloru, jako wskaźnika właściwej temperatury procesu.
Dziś nadal stosuje się termiczne barwienie wskazówek w tradycyjnym zegarmistrzostwie, ale jest to proces czasochłonny i kosztowny, podobny efekt można uzyskać stosując odpowiednie stopy lub nakładając powłoki galwaniczne a w budżetowych rozwiązaniach – po prostu pokrywając wskazówki farbą.

Wracając już do „naszych” Alpin - wszystkie trzy wskazówki widoczne na tle tarczy są właśnie barwy niebieskiej, nie wyłączając centralnego sekundnika. W początkach XX wieku modny i prostszy do realizacji był mały sekundnik, ponieważ centralny wymaga zastosowania dodatkowej przekładni. W zegarkach o zastosowaniach militarnych centralny sekundnik był jednak lepszym rozwiązaniem, ponieważ pozwalał na łatwiejszą obserwację upływających krótkich odcinków czasu – skala na obwodzie pozwalała na pewniejszy odczyt niż maleńkie kreseczki na skali małego sekundnika.
Dwie wersje zegarka
Dotarliśmy do punktu, w którym nasi dwaj bohaterowie ukazują swe odmienne oblicza.
Pierwszy z zegarków z serii Alpina Heritage Automatic, o nr ref. AL-520BG3SH6, poświęca nieco urody dla uniknięcia pomyłek – beżowa tarcza, czarne liczby i skale zapewniają czytelność na niezrównanym poziomie.
Zewnętrzna skala minut i sekund ma dodatkowo liczbowe oznaczenia co każde 5 działek i dodatkowe małe znaczniki co ¼ sekundy, zaś pomiędzy dwoma koncentrycznymi okręgami znalazły się duże czytelne liczby pełnej skali godzin.

Wewnątrz najmniejszego okręgu znajdziemy stylizowane, historyczne logo marki Alpina, a także informację o rodzaju mechanizmu i liczbie kamieni łożyskujących. To bardziej militarny z dwóch braci.
Drugi wariant, oznaczony referencją AL-520SBG3SH6, ma dwusektorowy cyferblat w stylu art deco, z matową, beżową wewnętrzną częścią oraz zewnętrznym pierścieniem w kolorze srebrnym ze szlifem słonecznym, na którym namalowane są brązowe indeksy i cyfry oznaczające godziny: trzecią, szóstą, dziewiątą i dwunastą.
Skala sekundnika również tutaj ma formę toru kolejowego, ale jest węższa niż w wersji z jednobarwną tarczą i pozbawiona skali precyzyjnego odczytu części sekund.


Każda z wersji ma swój własny styl, każda ma bardzo wiele uroku i niezaprzeczalnego stylu vintage.
Alpina Heritage Automatic – dostępność i cena
Zegarki typu „field” zwykle kojarzą mi się z Hamiltonem i jego linią Khaki, jednak przyznam, że podejście Alpiny do tematu zrobiło na mnie znakomite wrażenie. Są to zupełnie inaczej zaprojektowane zegarki, które zapewne znajdą wielu fanów, zwłaszcza wobec nieprzemijającej mody na produkty „retro”.

Cena Alpina Heritage Automatic, niezależnie od wersji, to 7 250 złotych. Zegarki są już dostępne.
Polecamy zapoznać się też z naszą relacją z wyjątkowego jubileuszu tej szwajcarskiej marki, w którym mieliśmy przyjemność uczestniczyć: 140-lecie marki Alpina. Wyjątkowy event na 2 939 m n.p.m i specjalny zegarek.
Szukasz informacji o nowościach marki Alpina? Sprawdź nasze pozostałe publikacje - zegarki Alpina.
08:35 18.10.2024Zegarki
Alpina Heritage Automatic. Ponadczasowy urok stylu vintage w dwóch wersjach
Tagi:
zegarki męskie klasycznezegarki szwajcarskiezegarki automatycznezegarek mechanicznyeleganckie zegarkizegarki męskie eleganckiesrebrny zegarekzegarek do garnituruzegarek męski na paskuzegarki męskie mechanicznezegarek na prezent
REKLAMA
Eterna – najwyższa jakość produkcji zegarków
Tylko połączenie fachowej wiedzy, umiejętności tworzenia oraz zawodowego kunsztu – niezwykłych zdolności nabytych przez zespoły zegarmistrzów i rzemieślników wyszkolonych ...
35-lecie francuskiej ikony. Historia i ewolucja modelu Herbelin Newport
Francuskie zegarki są bez wątpienia relatywnie egzotycznym tematem w naszym kraju. Nigdy nie miały w Polsce mocnej pozycji, a nawet w rodzimej Francji, w ostatnich 30 lat ...
Raketa - klejnot Rosyjskiej historii na nadgarstku
"Kto się spóźnia, będzie ukarany przez życie" - powiedział Michaił Gorbaczow we Wschodnich Niemczech w 1989 roku. Wielu ludzi pewnie nawet nie zauważyło, że na nadgarstku ...
Vacheron Constantin Cosmica Duo Grand Complication. “One… to rule them all”!
Czasomierze od manufaktury Vacheron Constantin niejednokrotnie już były bohaterami artykułów na portalu Zegarki i Pasja, zawsze budząc wielki podziw dla ich wykonania. W ...
Wideo recenzja Herbelin Inspiration Automatic Moon Phase. Subtelny i klasyczny zegarek mechaniczny
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji zegarka Inspiration Automatic Moon Phase marki Herbelin. Nasz redakcyjny kolega Adrian prezentował ten model niedawno w formie kla ...
Od walizki ze stoperami do AI. Omega chronometrażystą Igrzysk Milano Cortina 2026
Rywalizacja jest wpisana w ludzką naturę, a od momentu, gdy człowiek zaczął stawać w szranki z innymi, pojawiła się konieczność obiektywnego wyłonienia zwycięzcy. Histori ...
Jaeger-LeCoultre Master Hybris Artistica Calibre 945. Mechaniczne arcydzieło
Pracownia elitarnego zegarmistrzostwa manufaktury Jaeger-LeCoultre zaprezentowała niedawno kolejne wcielenie niezwykłego zegarka o nazwie Hybris Artistica Calibre 945. Zj ...
Recenzja: Seiko Prospex 1968 Heritage Automatic GMT Diver’s. Morski podróżnik
Seiko jest jednym z tych producentów, którzy nie tylko tworzą zegarki nurkowe, ale również marka ta może poszczycić się autentyczną i długą historią rozwoju tego typu mod ...
Xicorr. Polska marka tworząca „sikory” od 2012 roku (AuroChronos 2026)
W Warszawie i okolicach funkcjonowały dwa określenia zegarków. „Cebulą” określano nadal popularne wtedy zegarki na łańcuszku, tzw. dewizki, oraz „sikory” - zegarki naręcz ...
Prezentujemy: Oris Artelier Complication. Akt radykalnego minimalizmu
W czasach, gdy ziemia była jeszcze nieokiełznaną puszczą, a ogień i wbite w ziemię pale, jedynymi barierami chroniącymi przed drapieżnikami, człowiek podnosił głowę i pat ...
Swiss Military Field Chronograph Watch. Zegarek EDC w militarnym stylu
Szwajcarski producent specjalizujący się w zegarkach typu „field watch” zaprezentował zegarek z funkcją stopera, który dostępny jest w kilku wariantach. Zegarki terenowe, ...
Odyseja Omegi Speedmaster. Ewolucja, mechanizmy i współczesne wersje zegarka - Część 2/2
Dnia 11 marca 1965 roku NASA wydała oficjalny werdykt podpisany przez Jamesa Ragana. Omega Speedmaster uzyskała status "Flight Qualified for all Manned Space Missions" – ...







greenlogic.eu