Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

POWRÓT 05.02.2017 Recenzje i testy
Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Bulova to firma z amerykańskim rodowodem, która może poszczycić się historią nie krótszą i nie mniej chwalebną niż wielu szwajcarskich producentów dbających o akcentowanie swoich korzeni oraz osiągnięć.  Tak naprawdę historia tej marki nadaje się na osobne opracowanie, które postaramy się niebawem przygotować i zaprezentować. Tutaj, przy okazji recenzji, nakreślimy tylko krótki rys historyczny.

Założycielem firmy był emigrant z Czech - Joseph Bulova. Jako J. Bulova Company firma została zarejestrowana w Nowym Jorku w 1875 roku. Jednak pierwsze zegary kominkowe, pojawiły się dopiero w XX wieku. Następnie prowadzono produkcję części zegarkowych, potem zegarków kieszonkowych, w tym dla armii USA. W 1923 roku firma przeniosła się pod adres przy 5 Alei i przemianowała nazwę na Bulova Watch Company.

Prowadzono już produkcję seryjną,  używano standaryzowanych części. W 1926 roku miliony Amerykanów usłyszało: „jest godzina ósma – Bulova Watch Company” – to była pierwsza radiowa reklama firmy zegarkowej na świecie. Ta dziedzina – czyli marketing produktów - był już później ważnym i mocnym elementem strategii Bulovy.

W 1927 roku Charles Lindbergh z zegarkiem Bulova przeleciał Atlantyk. 1 lipca 1941 roku wyemitowano spot telewizyjny firmy Bulova – także jako pierwszy na  świecie w branży. Firma też mierzyła czas, już w latach 40-tych, w rozgrywkach hokejowych i koszykarskich.

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Po wojnie w 1953 roku inżynier Max Hetzel prowadził prace nad zegarkiem z kamertonowym napędem elektrycznym. Pierwsze zegarki prototypowe zostały wyprodukowane w Szwajcarii w roku 1955. W roku 1959 Max Hetzel i William Bennett rozwinęli projekt Bulova Accutron w siedzibie Bulova w Nowym Jorku, w oparciu o dotychczasowe osiągnięcia Hetzela w poprzednich badaniach w Szwajcarii.

Pierwsze Bulova Accutron były oferowane w sprzedaży dla konsumentów w listopadzie 1960. Był to Accutron model 214. Produkcji zegarków kamertonowych zaprzestano w 1977 roku. Rok wcześniej Bulovę kupuje firma CP Wong z Hong Kongu, a już dwa lata później odsprzedaje ją Loews Corporation – firmie inwestycyjnej.

W 2001 roku Bulova zakupiła firmę Wittnauer. W 2003 roku pojawiły się produkowane w Szwajcarii kolekcje Swiss Made. W 2008 roku Bulova przechodzi pod pieczę Citizen Holdings. W 2010 roku wprowadzono kwarcowe mechanizmy Accutron pracujące z kryształem drgającym ośmiokrotnie szybciej niż w standardowych mechanizmach kwarcowych. Uzyskano efekt płynącej sekundy i dokładność na poziomie +/- 10 s rocznie. Bulova nadal oferuje całą gamę modeli, mechanicznych, kwarcowych oraz linie produkowane w Szwajcarii.

I tak po krótkim rysie historycznym, który okazał się jednak dość długi, przechodzimy do naszego bohatera, którym jest zegarek Bulova Automatic 97A109.

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

To zegarek o dość eleganckim charakterze.

Koperta ma klasyczny, okrągły kształtt i ma średnicę wymuszającą określenie tego zegarka mianem dużego – bo wynosi ona 45 mm. Całość, poza deklem, została pokryta złoceniem w kolorze Rose Gold za pomocą technologii PVD. Technologia ta gwarantuje wysoką odporność na ścieranie powłoki. Uszy są krótkie i wypuszczone z koperty z wyraźnymi odcięciami.

Zakończone są niejako walcami zlanymi z profilem uszu.

Luneta jest wąska patrząc od góry – ale wyraźnie wysoka z profilu. Jej część górna jest półokrągła, a boki są całkowicie proste. Przechodzi ona w boki koperty, które mają lekko beczułkowaty kształt dając razem z nimi niemała grubość - 13,6 mm – to sporo jak na zegarek bez dodatkowych komplikacji konstrukcji mechanizmu.

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Jednak zapewne taki był zamysł projektantów – zegarek zgodnie z ciągle panującym trendem nie ma subtelnie chować się pod mankietem – a ma być widoczną ozdobą.

Jest duża grupa klientów poszukujących właśnie takiego podejścia. Ten zegarek doskonale się w nie wpisuje. Wymiary i złocenie powodują, że jest widoczny, ale nie nazbyt krzykliwy. Otwór w tarczy i płycie mechanizmu ukazujący od przedniej strony pracujący balans także wzbudza zaciekawienie, a jak wiemy, czasomierze z otwartym sercem także maja swoich zagorzałych zwolenników.

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Często pytania o polecenie takiego zegarka pojawiają się na forum Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków. Ten model Bulovy może być polecany z czystym sumieniem, szczególnie, że ma bardzo atrakcyjna cenę – ale o tym póżniej.

Większa część powierzchni koperty jest polerowana. W zasadzie tylko górna krawędź uszu ma naniesiony częściowo szlif w postaci szczotkowania. Jest on dobrze wykonany, ale nieostre przejście w powierzchnie polerowane jest elementem odróżniającym od czasomierzy, za które trzeba zapłacić dużo wyższe kwoty.

Nie oznacza to oczywiście złego wyglądu czy uchybień - mówimy o wynikach oglądania w powiększeniu czy na zdjęciach makro.

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Koperta jest zupełnie dobrze wykonana.

Standardowo z prawej strony mamy koronkę. Także z charakterystycznym symbolem kamertonu. Dekiel jest zakręcany, pozbawiony złocenia. Są na nim podstawowe informacje i przeszklenie. Widać przez nie mechanizm, skromie, ale starannie ozdobiony.

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

To Miyota 82S0. Mechanizmy tej marki słyną z niezawodności – zapewne ten nie będzie odstawał. Górna płyta i półmostek balansu mają ładnie naniesione pasy genewskie. Rotor jest ażurowany i ma wkomponowany kamerton jako logo Bulova.

Poza tym, że koperta w złotym kolorze ma spory wpływ na odbiór zegarka - to jednak zazwyczaj czasomierz oceniany jest przez pryzmat tarczy. Tutaj jest ona czarna.

Jej wewnętrzna część sięgająca do krawędzi indeksów ma strukturę wafla, ale o drobnej teksturze. Obszar pomiędzy indeksami godziny 6-tej i 8-mej wypełnia otwór ukazujący balans.

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Jego krawędzie są ozdobne nałożonym okręgiem mocowanym do tarczy trzema śrubkami.

Jest on w kolorze różowego złota tak samo jak indeksy, nakładane w postaci wydłużonych prostokątów z wąskimi paskami masy luminescencyjnej. Pod godziną 12-tą mamy nadrukowaną nazwę firmy, a na 9-tej informacje o rodzaju naciągu i ilości kamieni łożyskujących. Na zewnętrznej krawędzi tarczy, ponad indeksami godzinowymi naniesiono podziałkę minutową, a na wysokości każdego godzinowego, czerwonym kolorem, nadrukowano informacje o liczbie odpowiadających danemu miejscu tarczy minut.

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Całość dość przemyślanej, skromnej, a jednak robiącej dobre wrażenie tarczy wieńczą wskazówki. Są one w kształcie mocno wydłużonych trójkątów.

Mają kolor różowego złota i warstwę masy luminescencyjnej.

Wąski sekundnik ma końcówkę w kolorze czerwonym, a przeciwwagę w kształcie.. a jakże - kamertonu. Wszystko jest bardzo czytelne, ale zgodnie z moimi upodobaniami - wskazówki mogły by być dłuższe.

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Dane techniczne BULOVA Men's Automatic 97A109:

Koperta: stalowa pokryta powłoką PVD w kolorze różowego złota
Średnica: 45 mm
Grubość: 13,6 mm
Tarcza: czarna, indeksy nakładane
Szkło: sferyczne, mineralne
Dekiel: przeszklony, zakręcany
Mechanizm: Miyota 82S0 z automatycznym naciągiem
Wymiary: 11,5 linii, 5,67 grubości,
Łożyskowanie: 21 kamieni,
Częstotliwość pracy: 21 600 wahnięć na godzinę
Rezerwa chodu: ponad 40 godzin,
Deklarowana dokładność: -20 + 40 s na dobę

Cena: 2 095 złotych.

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Skórzany pasek w brązowym kolorze jest bardzo dobrze dobrany, choć sztywny.

Sprawia jednak wrażenie dobrej jakości co daje nadzieję, że z czasem ułoży się do nadgarstka. Jest zapinany na standardową klamrę na pin. Oczywiście w odpowiednim kolorze.

Recenzja: BULOVA Men's Automatic 97A109

Ten zegarek jest trudny do sklasyfikowania.

Jest zbyt duży na klasycznego eleganta - choć styl i złocenie w tę stronę go kierują. Luminescencyjne indeksy i wspomniana wielkość każą określić go czasomierzem raczej codziennym. Wprawdzie wodoodporność nie jest duża - bo wynosi 3 bar - ale jeśli nie planujemy kąpieli z zegarkiem - to zupełnie wystarczy.

Autor: Adrian Szewczyk

Tagi:

Magazyn ZIP NR 7

MAGAZYN ZIP NR 7 - odbierz egzemplarz!

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

REKLAMA

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Epos

REKLAMA

Seiko2

REKLAMA

Partner Czasocholicy

PARTNER

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Aerowatch

REKLAMA

Oris

REKLAMA

Doxa

REKLAMA

Glycine

REKLAMA

Junghans

REKLAMA

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Recenzja: Maurice Lacroix Masterpie...
Recenzja: Maurice Lacroix Masterpie...
28.01.2017
Testujemy: Fossil Q Founder – codzi...
Testujemy: Fossil Q Founder – codzi...
09.02.2017

Podstrony producentów

Zegarki Roamer
Zegarki marki Aerowatch
Zegarki marki Alpina
Zegarki marki Atlantic
Zegarki marki Audemars Piguet
Zegarki marki Aviator Swiss Made
Zegarki marki Bulova
Zegarki marki Carl F. Bucherer
Zegarki marki Certina
Zegarki marki Chopard
Zegarki marki Citizen
Zegarki marki Czapek Geneve
Zegarki marki Davosa
Zegarki marki Doxa
Zegarki marki Emile Chouriet
Zegarki marki Epos
Zegarki marki Eterna
Zegarki marki Frederique Constant
Zegarki marki Glycine
Zegarki marki Grand Seiko
Zegarki marki Junghans
Zegarki marki Longines
Zegarki marki Maurice Lacroix
Zegarki marki MeisterSinger
Zegarki marki Montblanc
Zegarki marki Omega
Zegarki marki Orient
Zegarki marki Oris
Zegarki marki Polpora
Zegarki marki Rado
Zegarki marki Schaumburg
Zegarki marki Seiko
Zegarki marki Steinhart
Zegarki marki Tag Hauer
Zegarki marki Tissot
Zegarki marki Ulysse Nardin
Zegarki marki Victorinox
Zegarki marki Vostok Europe
Zegarki marki Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco