Xicorr – marka bardzo młoda – jak każda z branży zegarkowej działająca w Polsce. Ostatnie lata to okres, w którym może nie „jak grzyby po deszczu”, ale jednak – zaczęły pojawiać się inicjatywy na naszym rodzimym rynku, firmy oferujące zegarki. Pomysły są różne, koncepcje są różne – to powód do zadowolenia. Cieszy fakt, że w ogóle są miłośnicy zegarków, a zarazem przedsiębiorcy, którym chce się walczyć na tym trudnym rynku i upatrują oni w tym swój sposób na życie.
Pierwszym modelem marki Xicorr był zegarek do nurkowania – Circle, i jego limitowana odmiana - Garda. Następne czasomierze inspirowane były już motoryzacją. Oczywiście polską motoryzacją. Warszawa M20, 200 to zegarki, które należy docenić za własny niepowtarzalny styl, akcenty nawiązujące do aut, którymi były inspirowane i atrakcyjną cenę. Kolejne modele powiązane z motoryzacją to F125p Akropolis – projekt wyłoniony w konkursie przeprowadzonym za pomocą portalu społecznościowego.
Zegarek mechaniczny z funkcją stopera.
Kolejny czasomierz to Syrena Sport – świetny pomysł i dobrze zrealizowany projekt zegarka inspirowany prototypowym samochodem Syrena Sport.


Samochodem zbudowanym pod koniec lat 50-tych, mającym samonośne nadwozie i bardzo nowoczesny kształt. Z czasem ten pomysł i pojazd urosły do rangi jednej z największych legend polskiej motoryzacji. Nie dziwi to zbytnio – biorąc pod uwagę nowoczesność i świeżość pomysłu w zestawieniu z zimnym oraz ponurym czasem rządów komunistów. Ówczesna opinia publiczna mocno naciskała by pojazd trafił do produkcji, choćby w krótkiej serii – jednak to było nie do przełknięcia przez władze – prace zostały zakończone, a w 1975 roku stało się coś jeszcze smutniejszego – nieprzemyślana, a nawet idiotyczna decyzja spowodowała zniszczenie prototypu…
Xicorr Syrena Sport cieszy więc bardzo, bo takie jasne i chlubne przebłyski w niezbyt imponującej historii motoryzacji w naszym kraju – należy pielęgnować, a sposób w jaki robi to Xicorr jest dla każdego zegarkomaniaka wyjątkowo atrakcyjny.


Nie mógłby taki być, gdyby zegarek Syrena Sport nie był udany.
A czy jest? - mam właśnie okazję sprawdzić.
Ciekawostką jest to, że model z białą tarczą już był w naszej redakcji, i w czerwcu bieżącego roku ukazała się jego obszerna recenzja napisana przez redakcyjnego kolegę Jacka – moje spojrzenie będzie więc kolejnym.
Czy będzie inne – zobaczymy.

Zacznę od koperty – bo to ona jest według mnie elementem mającym najwięcej cech nawiązujących do auta. Ma kształt tak finezyjny, łagodny jak miał prototyp słynnej Syreny. Wspaniałe linie sportowych aut tamtych czasów to widok zawsze miły dla oka.
Kształt koperty jest świetny, bo w umiejętny sposób przenosi ten styl na zegarkowy grunt. Niby klasyka. Okrągła z łagodnie wypuszczonymi uszami – jednak klimat tworzony jest przez łagodne linie, przejścia, obłości i duże polerowane powierzchnie.
Wszystko podane w wystarczającej ilości i w harmonijny sposób.
Dla mnie doskonale oddaje to ducha samochodu Syrena Sport, jak i czasów, w których powstawał, a dokładając współczesne wymiary i dobrą jakość wykonania – mamy materiał na sukces sprzedażowy.
Wiadomo, że i o to chodzi gdy ktoś angażuje swoje pieniądze i czas.


Jedyną wadą koperty jest to, że powierzchnie polerowane ukazują każdą ryskę, która pojawia się na nich niemal od samego patrzenia. Taki jest urok polerowanych stalowych powierzchni. Jednak i tu łagodne kształty czy brak ostrych krawędzi stają się plusem ponieważ polerowanie, usuwanie zarysowań jest dzięki temu łatwe i skuteczne.
Wymiary czasomierza są duże.
45 mm średnicy, 53,4 mm od ucha do ucha i „mięsista” koperta rodzą obawy, że zegarek nie na każdym nadgarstku zaprezentuje się dobrze.
I to prawda, na wyjątkowo szczupłych raczej nie.
Ale ta mięsistość, pękatość koperty powoduje że sama tarcza nie wydaje się przesadnie duża i na średnich nadgarstkach powinno być bardzo dobrze ze względu na wrażenie, iż jest trochę mniejsza niż sugerują wymiary.


Poza tym, znowu wrócę do kształtu koperty i łagodnych linii.
One właśnie i wszechobecne obłości powodują dobre dopasowanie i brak miejsc, gdzie koperta jakoś rażąco odstaje, co mogło by być bardziej widoczne w przypadku ostrych krawędzi czy bardziej prostych linii.
To wszystko daje obraz bardzo udanej i przemyślanej koperty, oddającej ducha przełomu lat 50-tych i 60-tych, ducha Syreny sport – a jednocześnie podążając zgodnie z aktualnym trendem, modą na duże czasomierze.
Charakterystyczny i niepowtarzalny jest dekiel zegarka.

Jego kształt i wzór są inspirowane kołpakami na felgach Syreny Sport.
Jego linie, zagłębienia są również bardzo łagodne jak w przypadku koperty – co poza wyglądem daje inną pozytywną cechę jaką jest łatwe utrzymanie go w czystości.
Z prawej strony koperty umieszczono przyciski do obsługi stopera oraz koronkę.
Wszystko w tradycyjnym najczęściej spotykanym układzie. Na godzinie 2-giej i 4-tej przyciski – mają one bardzo wysublimowany wzór. Dość mocno odstają – przez co są bardzo wygodne w użytkowaniu i na szczęście nie są przeszkodą w wygodnym użytkowaniu zegarka. Zaskakuje ich świetna obróbka i nacięcia w postaci rowków dookoła – co na myśl przywodzi tłoki silnika. Standardowo górny przycisk służy do uruchamiania i zatrzymywania stopera, a dolny do resetowania wskazań tej komplikacji.
Wygodę stosowania zapewnia oprócz dostępności także mniejszy opór i duża płynność operowania stoperem uzyskane dzięki zastosowaniu koła kolumnowego w mechanizmie.
Pomiędzy przyciskami umieszczono koronkę.

Koronka również mocno odstaje.
Wrażenie pogłębia wystająca z koperty jakby tuleja – na której dopiero zamocowano nagwintowany tubus. Sama koronka jest duża, wysoka, a całą boczną powierzchnię ma moletowaną. Te cechy powodują, że wygoda operowania nią jest ponadprzeciętna.
I znów – kilkudniowe użytkowanie, noszenie potwierdza, że zupełnie nie przeszkadza w użytkowaniu – choć kiedy patrzymy na zegarek obawa o niewygodę z tym związana nasuwa się natychmiast.
Po polerowanych elementach czas przejść do szczotkowanej lunety. Jest ona dość masywna z względu na niemałą wysokość – jednak jej stożkowy kształt powoduje, że przy samym szkle to wąziutki pierścień dający wrażenie lekkości.
Szlif jest porządny – nie mam uwag.
Od wewnętrznej strony szkła, na krawędzi tarczy mamy pierścień dystansujący z naniesioną skalą tachymetru. Pierścień ten jest jakby lustrzanym odbiciem zewnętrznego obrysu lunety.
Skośne powierzchnie są do siebie symetrycznie ustawione. Dało to efekt głębi na tarczy dodatkowo uwypuklany stylistycznymi rozwiązaniami na niej.


Tarcza jest bogata w detale i nawiązania do Syreny Sport.
W testowanym modelu ma ona srebrny kolor.
Część tarczy na której są indeksy godzinowe jest szczotkowana w kształt okręgu. Szerokość tego okręgu jest dopasowana do wielkości indeksów. Indeksy godzinowe to nakładane metalowe cyfry arabskie.
Mają one wzór bardzo zbliżony do tych, które stosowane były w „zegarach” Syreny Sport i kilku innych modeli z tamtych lat. Poza nawiązaniem do stylu – trzeba przyznać, że doskonale komponują się z całością. Kolejnym odniesieniem jest powierzchnia wewnątrz wspomnianego okręgu. Ma ona strukturę przypominającą atrapę chłodnicy Syreny Sport.


Jakby trójwymiarowe prostokąciki oddzielone rowkami.
Poza walorami estetycznymi te zabiegi pomagają określić jakość wykonania, dbałość o szczegóły – i należy przyznać, że producent niczego nie potraktował po macoszemu. Jakość wykończeń i obróbek przystaje do wysokich aspiracji firmy i co najważniejsze do ceny.
Bardzo intrygujące i innowacyjne są wskazówki.
Mają one dość klasyczny kształt – ale nietypowe są zdobienia. Xicorr zastosował jako element ozdobny otwory. Wskazówka godzinowa ma trzy, a minutowa 4 otwory. Po dwa na każdej są wypełnione masą luminescencyjną w kolorze białym a świecące na zielono.
Na srebrzystej tarczy dominują się kontrastowe czarne okręgi będące krawędziami małych tarcz - sekundnika i wskazań stopera. Współgrają one kolorystycznie ze wspomnianym wcześniej pierścieniem dystansującym ze skalą tachometru, który także jest czarny.



Małe tarcze wystają ponad powierzchnię cyferblatu podkreślając efekt głębi o którym pisałem wcześniej. Ta na godzinie 3-ciej to mały sekundnik. Na 6-tej to licznik godzin, a na 9-tej minut stopera. Pracujące na nich wskazówki są proste, każda z nich na pomalowane na biało zakończenie, przy czym te odpowiadające za wskazania stopera są czerwone, a sekundnik jest srebrzysty.
Za to sekundnik stopera jest w całości pięknie i kontrastowo czerwony.
W sumie tak opis jak i rzeczywistość - to typowo sportowy, codzienny zegarek będący hołdem dla legendy polskiej motoryzacji z drobnymi, ale wyraźnie nawiązującymi akcentami do Syreny Sport. Chroniące te dobra szkło jest oczywiście szafirowe i ma wewnętrzna powłokę antyrefleksyjną. To wszystko w ciekawej i bardzo dobrze wykonanej kopercie i co równie ważne z mechanizmem, który wprawdzie formalnie jest nadal nowością na rynku, ale w rzeczywistości sprawdzonym i pewnym zegarkowym sercem.

To Timemodule SII NE88 – który jest tak naprawdę oferowanym pod inną marką i być może w innym reżimie jakościowym mechanizmem Seiko 8R28 – który Seiko zastosowało nawet w swojej najdroższej i najbardziej ekskluzywnej marce Credor.
NE88 jest łożyskowany na 34 kamieniach i pracuje z częstotliwością oscylacji balansu wynoszącą 28 800 wahnięć na godzinę. Rezerwa chodu to co najmniej 45 godzin.
Oczywiście jest opisywana komplikacja konstrukcji w formie stopera z kołem kolumnowym, datownik i funkcje, które stają się standardem, czyli stop sekunda czy możliwość ręcznego dokręcania. Biorąc pod uwagę renomę jaka wypracowało sobie Seiko szczególnie w zakresie niezawodności i naocznie potwierdzoną jakość wykonania i do kompletu dopracowanie Xicorra – możemy mieć nadzieję graniczącą z pewnością, że to zegarek na lata.
I obiektywnie ładny.
Decydując się na zakup – otrzymamy świetny zestaw w porządnym pudełku, z dwoma paskami – skórzanym czarnym rally z czerwonym przeszyciem komponujący się jak należy z tarczą oraz gumowym. Także czarnym, ale przeszytym białą nica.
Dołączono także przyrząd do wymiany oraz mikrofibrową ściereczkę do dbania o połysk.
Cena modelu Syrena Sport wynosi 3 799 złotych.
Autor: Adrian Szewczyk
15:01 03.12.2016Recenzje i testy
Recenzja: Xicorr – Syrena Sport Automatic
REKLAMA
Aviator Swiss Made - projektowanie zegarków i inspiracje dla linii wzorniczych
Projektowanie nowych wzorów wyrobów jest jednym z najważniejszych etapów do osiągnięcia sukcesów na drodze wytwarzania produktów. Ta uwaga dotyczy wszystkich producentów, ...
Atlantic – transformacja logotypu marki i inne inszości. Część 2
W poniższym artykule, który jest kontynuacją pierwszej części, opublikowanej we wrześniu: Atlantic – transformacja logotypu marki i inne inszości. Część 1, chciałbym przy ...
Jak powstaje pasek do zegarka zamówiony i wykonany na miarę?
Zapewne większość z nas odpowiedź na tak zadane pytanie zacznie od próby wyobrażenia sobie początku procesu produkcji przedmiotu jakim jest pasek. To, co jest najważniejs ...
Citizen Attesa Titanium GPS Ceramic. Zegarki z linii Attesa z ceramicznymi lunetami!
Japońska marka Citizen to prekursor i jednocześnie lider w dziedzinie oferowania zegarków wykonanych z tytanu. Dziś prezentujemy właśnie taki, nowy zegarek. Wyjątkowy. Ch ...
„Chronografy – ukryte piękno”. Wyjątkowa książka o zegarkach?
Wyjątkowość to jeden z najbardziej nadużywanych w ostatnich latach terminów. O wyjątkowych produktach, promocjach lub filmach czytamy i słyszymy na każdym kroku. Mówią na ...
Polski mechanizm archiwalnych zegarków Błonie? Co „mówi” czcionka numeru?
Na płycie głównej każdego z zegarków produkowanych w Błoniu w ubiegłym wieku znajdziemy oznaczenie numeryczne tego właśnie elementu, które jest równocześnie oznaczeniem d ...
Pierwszy butik szwajcarskiej marki Longines w Polsce już otwarty!
Mimo jeszcze kilku braków, polski rynek staje się coraz bardziej atrakcyjny dla międzynarodowych marek zegarkowych. Stwierdzenie to mogę poprzeć faktem, że firmy te coraz ...
Video recenzja: Traser Pathfinder P68 Solar. Nie musisz się o nic martwić
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji zegarka Traser Pathfinder P68 Solar marki Traser. Nasz redakcyjny kolega Adrian prezentował ten model niedawno w formie klasycznej ...
Zegarki i Pasja 2025. Rekordowe wyniki i podsumowanie roku!
Za nami kolejny rok. Dwanaście miesięcy, w których każdy dzień przynosił coś nowego, a często także przełomowego. Nie sposób wymienić wszystkich istotnych zdarzeń z 2025, ...
Od DS do DS Concept Extreme Shock Resistance. Historia i ewolucja systemu Certiny
Odsłuchaj podcast przedstawiający historię systemu DS: W małym szwajcarskim miasteczku Grenchen, w sercu doliny Jury, gdzie czas odmierzały precyzyjne uderzenia zegarmist ...
Zegarek nieżapominalny? Czemu nie! Louis Erard x Konstantin Chaykin Unfrogettable
Gdy Louis Erard i Konstantin Chaykin ogłaszają nowy projekt, świat zegarków wie, że wydarzy się coś nieoczywistego. Ich wspólne kreacje zawsze balansują na granicy sztuki ...
Wskazówki Żywiołów – Gnomony i cień: początek pomiaru czasu
Zanim pojawiły się tryby, sprężyny i balansy, czas był odczytywany z natury. Nie mierzono go — lecz dostrzegano. Nie oddzielano go od świata. Czas nie był zewnętrznym nar ...









greenlogic.eu