Nasz polski rynek zegarkowy cały czas się rozwija. Jak się okazuje, całkiem dynamicznie. Wydaje mi się, że dość często jesteśmy informowani o nowych modelach istniejących już marek, ale coraz częściej także o powstawaniu nowych firm zegarkowych.
Dzisiaj właśnie taką nową, polską markę zegarkową przedstawiamy.
Dokładnie naprzeciwko zenitu
Nadir. Kiedy tę nazwę zobaczyłem po raz pierwszy, została ona przeze mnie automatycznie skojarzona z językiem arabskim, i zapewne nie tylko ja tak uznałem. Skojarzenie okazało się ze wszech miar słuszne. Nadir (arab. نظير nathir – przeciwieństwo) to za Wikipedią: punkt na sferze niebieskiej położony dokładnie naprzeciwko zenitu. Znajduje się prostopadle pod horyzontem i jest najniżej położonym punktem sfery niebieskiej. Geometrycznie, jest to jeden z dwóch punktów na sferze niebieskiej, przeciętych przez lokalną oś pionu.


Skoro mamy już genezę nazwy, to warto przejść w ogóle do genezy powstania tej marki zegarkowej. „Nadir Watches” jako firma zrodziła się z osobistej potrzeby założyciela. Bartłomiej Maniecki, bo tak się nazywa jej twórca, chciał: „…zapewnić podróżnikom, wędrowcom, rowerzystom i motocyklistom godnych zaufania i trwałych towarzyszy. Naszym celem w Nadir jest uchwycenie esencji „oldschoolowej” przygody, tworząc zegarki, które wytrzymują próbę czasu i stają się integralną częścią każdej wyprawy”.
Takie podróżniczo-rekreacyjne korzenie to fajna podstawa. Mi się już podoba.


Zegarek, który będzie trwały, który będzie częścią ekwipunku „edc”, a nie tylko podkreśleniem jakiejś stylizacji. Zaczyna się dobrze.
“Co za problem wypuścić swój zegarek”
Bartek wie jak sprzedawać. Ma za sobą 10 lat pracy w czołówce branży e-commerce. Podobnie jego małżonka, mająca doświadczenie w sprzedaży międzynarodowej – więc biznesowe podstawy są. Para wykorzystała tę wiedzę, aby własnymi siłami uruchomić biznes, początkowo mający być w 100% online i bazować na sprzedaży zagranicznej.
Obszary IT/operacje/finanse były pod kontrolą. Wsparcie było potrzebne w części kreatywnej i graficznej, ale tutaj na pomoc przyszły kontakty zdobyte w pracy.


Bartek, to jak sam twierdzi, pasjonat mechaniki. Stare motocykle, silniki, naprawy, modyfikacje – to pasja, ale potrzeba ją zasilać sporą ilości funduszy, jak i mieć dużo miejsca do zagospodarowania, a garaż coraz bardziej się… kurczył. Tak więc powoli ryczące silniki zastępowały subtelnie tykające zegarkowe mechanizmy. Bartek kupił wiele microbrandowych zegarków (w tym polskich), w różnym budżecie. Testował materiały kopert, mechanizmy i ich komplikacje konstrukcji, różne stosowane rozwiązania, w tym sposób pakowania i języki marek.
Dobierał świadomie zegarki tak, aby poznać namacalne różnice między hesalitem a szkłem szafirowym, funkcjami True GMT a Office GMT, częstotliwość pracy na poziomie 28 800 wahnięć balansu na godzinę wobec 21 600 wahnięć. Stal, tytan, powłoki, ale i zegarki typu „mod”, szczególnie Seiko – bo to cała wręcz kultura modowania. To ostatnie uświadomiło Bartkowi, że budowa zegarka to nie jest coś kosmicznego, to nie jest “rocket science”.


Dalej sprawy potoczyły się dość szybko. Na wyjeździe motocyklowym w 2021 roku, siedząc w jakimś barze na Bałkanach z ekipą, padło hasło: “co za problem wypuścić swój zegarek”. I od tego stwierdzenia była już krótka (około roczna) droga do stworzenia historii, logo, nazwy i szkicu “brandu”. A potem zaprojektowania produktu i znalezienia dostawców (faza projektowania, prototypowania i poprawek zajęła od pierwszego spotkania z projektantem do finalnego zaakceptowania prototypu dokładnie 1 rok i 9 miesięcy).
Każda rysa na kopercie stanowi dziennik zdarzeń
Wizja produktu była taka, jak przedstawiona na wstępie. Chodziło o solidny zegarek z tradycyjnym mechanizmem o automatycznym naciągu sprężyny napędowej dla podróżników, overlanderów i motocyklistów. Aspiracje, że ma być to zegarek zdolny do bycia użytkowanym w naprawdę w trudnych warunkach. Ważne było postawienie na to, aby był dostępny, aby to nie był zegarek drogi, ekskluzywny. Chociażby dlatego, aby nie było go żal, kiedy leży się pod terenówką w górach Bośni, naprawiając urwany drążek kierowniczy.


Tak, aby każda rysa na kopercie stanowiła dziennik zdarzeń, była wspomnieniem, a nie powodem do żalu i zmartwień. To oznacza zdecydowanie funkcję ponad formą.
Wygoda noszenia, komfort, użyteczność. Płaski i bez wystającej koronki, na miękkim pasku – zegarek, który mimo solidnej budowy zmieści się pod mankiet motocyklowej kurtki/rękawicy. Bez koronki na godzinie 3., tak, aby nie przeszkadzała przy zginaniu nadgarstka, z wygodnym “oddychającym” wzorem na deklu. To wszystko zostało przemyślane, wzięte pod uwagę.


Świadczy to też o poważnym potraktowaniu założeń. Ta misja nie jest tylko reklamowym sloganem, jest potwierdzeniem tego, że zegarek ma być użytecznym narzędziem. Ukłon w kierunku designu, w kierunku wyobrażeń zegarka mamy w postaci skierowania się ku stylistyce oldskulowej, postawienie na tradycyjny mechanizm, wygląd inspirowany historią tak zegarmistrzostwa, jak i np. motoryzacji.
Zegarek musiał mieć również jakieś cechy wyróżniające, czyniące go wyjątkowym, w tym przypadku jest to materiał użyty do produkcji kopert. Wprawdzie to tradycyjnie stal, ale nie 316L, a wersja 904L, czyli stal o lepszych właściwościach i przede wszystkim zdecydowanie rzadziej spotykana w zegarkach. Kolejny wyróżnik to paski - robione ręcznie w Polsce, w ramach współpracy z Adamem Kucharskim.


Także forma sprzedaży musiała być przemyślana, bo Bartek mówi sam o sobie, iż jest zegarkowym oudsiderem. Nie należy do klubów i stowarzyszeń, nie uczestniczy także w życiu zegarkowych for, więc od samego początku brand miał istnieć głównie online i na rynkach zagranicznych.
Miła niespodzianka i zegarki marki Nadir Watches
Nazwa i astronomiczno-przyrodnicze inspiracje mają stanowić o uniwersalnym pozycjonowaniu tej polskiej marki. No i co tu dużo mówić, udało się wystartować.
Pierwszy zegarek Nadir został sprzedany 28 stycznia 2024 roku. Wracając z ferii zimowych, Bartek odsłonił przycisk “Kup” na stronie internetowej. Od razu sprzedało się kilkanaście sztuk (większość za ocean, ale też sporo w Polsce!) - to była miła niespodzianka, z racji nastawienia się na inne rynki, co potwierdzała cała komunikacja marki, odbywająca się w języku angielskim.
Jeśli chodzi o ofertę produktową, to w tej chwili na rynku dostępny jest jeszcze model Vespera, choć już niewiele egzemplarzy. Niedawno, miesiąc temu, premierę miał model Vespera GMT (pierwsze 3 wersje z sześciu, jakie są zaplanowane) - każda limitowana i numerowana do 50 sztuk. Wkrótce dołączą do oferty kolejne trzy wersje GMT (trwają jeszcze prace nad wersją specjalną, w kopercie pokrytej powłoką DLC) i pasującym paskiem/klamerką.


Jednak plany związane z ofertą sięgają dalej w przyszłość.
Marka Nadir Watches stara się wsłuchać w głosy tych osób, dla których zegarek jest nieco zbyt duży i myślą o zegarku mniejszym. Takim nieco mniejszym niż 40 mm, na poziomie 38-39 mm średnicy koperty.
Warunki geopolityczne weryfikują także nastawienie co do rynków zbytu. Jak wiemy, rynek za oceanem jest targany zmianami związanymi z taryfami celnymi, co oddziałuje na tych, którzy współpracują i sprzedają na rynku USA. W związku z tym Nadir skupi się bardziej na naszym lokalnym rynku. Na tę chwilę udało się nawiązać współpracę z trzema sklepami w Polsce. Poszukiwani są nowi dystrybutorzy w kraju, ale i np. w Niemczech czy Hiszpanii.
Z tego co wiemy, marka Nadir będzie na pewno bardziej widoczna na naszym rynku.
Kibicujemy nowej polskiej firmie zegarkowej
Tu warto wspomnieć historię dotyczącą pokazania się firmy na rodzimym, polskim rynku. Nadir miał się bowiem zaprezentować na festiwalu AuroChronos 2025. W sumie jednak to się niestety nie udało, bo jedyne dostępne wówczas egzemplarze zegarków do pokazania, jakie istniały… zawieruszyły się firmie kurierskiej. Brzmi to jak zabawna anegdota, ale także jako stracona szansa na zaprezentowanie się szerszej publiczności.



Na szczęście, na pewno będzie ich jeszcze wiele.
Ja i nasz portal kibicujemy nowej inicjatywie. Nowej polskiej firmie zegarkowej Nadir, tym bardziej, że mamy tutaj bardzo fajnie ukierunkowane cechy zegarków i cel ich tworzenia, które poza użytecznymi funkcjami naprawdę mogą się podobać. Będziemy śledzić rozwój tej niezależnej marki, a na pewno w najbliższym czasie pojawią się artykuły na temat zegarków Nadir, aby przybliżyć modele Vespera oraz Vespera GMT. Do zobaczenia i powodzenia.
15:40 17.10.2025Historia marek zegarkowych
Nadir Watches. Historia i zegarki młodej polskiej marki
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarki męskie mechanicznezegarek męski na paskuzegarek do bieganiazegarek survivalowysrebrny zegareknietypowe zegarkizegarki młodzieżowezegarek na prezentzegarki sportowezegarek mechanicznyzegarki automatyczne
REKLAMA
Konkurs „Najpiękniejsze zdjęcie zegarka” – fotografie, które zwyciężyły w lutym!
Za nami druga, lutowa edycja konkursu grupy Czasoholicy „Najpiękniejsze zdjęcie zegarka”. Przedstawiamy podsumowanie, w którym wyłaniamy najlepsze zdjęcia zegarków należą ...
Zegarki demoludów. Historyczne firmy zegarkowe w powojennej Europie Wschodniej
Demokracja ludowa, komunizm, socjalizm to ciężki okres w życiu ludzi w Europie Wschodniej, jednak nawet ten niełatwy czas trzeba było czymś… mierzyć. Po zakończeniu II wo ...
Pierwszy Kurs Wiedzy Zegarmistrzowskiej dla Kolekcjonerów i Amatorów w Zegarmistrzowskiej - relacja!
Ile razy zdarzyło się wam utknąć na prostym problemie związanym z waszym zegarkiem? Jak często zadajecie sobie któreś z pytań: - po co te wszystkie zegarkowe kamienie? - ...
Zegarek z misją, hołd dla SDG ze wsparciem Leonardo DiCaprio. ID Genève Circular C SDG
Podczas tegorocznego Tygodnia Klimatycznego w Nowym Jorku, szwajcarska marka ID Genève po raz kolejny udowodniła, że zegarmistrzostwo może być nie tylko synonimem precyzj ...
Polak nowym ambasadorem marki Rolex!
Niewątpliwie Rolex jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i prestiżowych marek zegarkowych na świecie. Nie dziwi więc fakt, że wszelkie wiadomości związane z tym produc ...
Girard-Perregaux Laureato Fifty. Pół wieku legendy i detale, które to podkreślają
To, co lubię w zegarkach to historie, jakie się za nimi kryją oraz detale, które zauważamy dopiero po dłuższym przyjrzeniu się. Jubileuszowy model Girard-Perregaux Laurea ...
Ars Chrono. Polska marka, dzieło samouka i pasjonata zegarmistrzostwa (AuroChronos 2026)
Polski rynek zegarkowy to temat na wielogodzinną dyskusję; co można nazwać polskim wytworem, co polską firmą, kto i skąd bierze części, gdzie zegarki są składane itd. Opr ...
8 dni z białym Moonwatchem. Recenzja Omegi Speedmaster Professional „White Dial”
Listopad 2023 roku, Nowy Jork. Na zamkniętej, oświetlonej nastrojowym światłem wystawie „Planet Omega” pojawia się Daniel Craig. Oficjalny ambasador marki i dla wielu iko ...
Fiyta Aeronautic „Mars 500” Meteorite z tarczą wykonaną z meteorytu Aletai
Fiyta, czyli producent z Dalekiego Wschodu, po raz kolejny zaprezentował zegarek mechaniczny bezpośrednio nawiązujący do fascynacji kosmosem. Fiyta Space Exploration Aero ...
Dusza hypercara w szafirowej klatce! Jacob & Co. Bugatti Tourbillon Sapphire Crystal
Wyobraź sobie, że światło przestaje być jedynie elementem tła, a staje się głównym budulcem struktury. Wyobraź sobie materię tak twardą, że ulega jedynie diamentom, a jed ...
Edifice EQB-1300. Atrakcyjny wygląd i inteligencja mogą iść w parze
Wyobraź sobie kokpit nowoczesnego samochodu w Gran Turismo. Zapach perforowanej skóry, zimny dotyk szczotkowanego aluminium i niemal niesłyszalny, głęboki mruk potężnego ...
Jaeger-LeCoultre Polaris Date. Mniejsza koperta i wydłużona rezerwa chodu
Marka Jaeger-LeCoultre od dekad kojarzona jest przede wszystkim z wyrafinowanymi, skomplikowanymi technicznie zegarami i zegarkami luksusowymi. Ikoniczne kolekcje, do któ ...







greenlogic.eu