• Zegarki marki Atlantic
  • Zegarki marki Perrelet
  • Zegarki marki G-SHOCK
  • Zegarki marki Tissot
  • Zegarki marki Frederique Constant
  • Zegarki marki Grand Seiko
  • Zegarki marki Błonie
  • Zegarki marki Aviator Swiss Made
  • Zegarki marki Montblanc
  • Zegarki marki Prim
  • Zegarki marki Alpina
  • Zegarki marki Omega
  • Zegarki marki Oris
  • Zegarki marki Orient Star
  • Zegarki marki Davosa
  • Zegarki marki Michel Herbelin
  • Zegarki marki Mudita
  • Zegarki marki Seiko
  • Zegarki marki Citizen
  • Zegarki marki Vostok Europe
  • Zegarki marki Aerowatch
  • Zegarki marki Roamer
  • Zegarki marki Certina
  • Zegarki marki Rado
  • Zegarki marki Orient
  • Zegarki marki Bulova
  • Zegarki marki Victorinox
  • Zegarki marki Luminox
  • Zegarki marki Junghans
  • Zegarki marki Epos
  • Zegarki marki Ball

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”


James Bond – filmowy bohater, którego zna dziś prawdopodobnie każdy. „Superszpieg” Jej Królewskiej Mości. To pierwotnie literacka postać, później filmowa, a dziś to jedna z ikon popkultury, która dzięki ciekawym filmom oraz świetnemu marketingowi zyskała status kultowej. A wszystko, co się wokół Agenta 007 dzieje, ma zagwarantowane ogromne zainteresowanie. Kolejne filmy są szczególnie nim objęte. Ale ważne jest również to, jak się James Bond ubiera, czym jeździ, co pije, jakiej broni używa i oczywiście - jaki zegarek nosi.

Nawet średnio „zaawansowani” fani przygód agenta 007 wiedzą, że jego broń to Walther PPK, że szczególnym sentymentem darzy sportowe auta marki Aston Martin, a pije Martini.

Dziś także, jako zegarek agenta z licencją na zabijanie kojarzona jest głównie Omega, bo to tej marki zegarki do zadań specjalnych przez wiele ostatnich lat lądują na nadgarstku Jamesa Bonda. Ciesząca się tak wielkim uznaniem i zainteresowaniem, już niemal gałąź przemysłu rozrywkowego, jaką jest wszystko związane z postacią Jamesa Bonda, to idealne miejsce do stosowania różnych działań marketingowych, w tym oczywiście lokowania produktu. W przypadku zegarka to miejsce bardzo widoczne i niezwykłe, bo pośród wszelkich niezbędnych narzędzi i gadżetów Bonda przygotowanych prze Q, zegarek ma zawsze bardzo ważne miejsce. Jest pokazywany często i zazwyczaj pełni ważną rolę podczas realizacji szpiegowskich zadań, w wypadku Jamesa Bonda do zadań zawsze związanych z ratowaniem świata.

Zegarki Bonda potrafią wiele. Był model z licznikiem Geigera, były zegarki odbierające wiadomości (oczywiście wiele lat dekad temu, w czasach, kiedy taka funkcja była nieprawdopodobna), przekazujących lokalizacje itp. Od chwili, gdy w rolę agenta wcieli się Pierce Brosnan, po raz pierwszy w filmie Goleden Eye z Bondem występują zegarki firmy Omega. Seamaster, Seamaster Planet Ocean czy Aqua Terra.

Dlatego dziś dla wielu osób, Bond i zegarek = Omega.

60 lat temu

James Bond – jego historia, obchodził w 2022 roku 60-lecie.

W dniu 5 października 1962 roku miała miejsce premiera pierwszego filmu o Jamesie Bondzie "Dr No", która zapoczątkowała światową karierę agenta 007. Wówczas jeden z - moim zdaniem - najlepszych odtwórców roli Bonda, Sean Connery, wcielił się jako pierwszy (a on po raz pierwszy) w postać agenta 007, w ekranizacji prozy Iana Fleminga. To powód do świętowania, celebracji. Z czasem rocznica filmowej premiery zaczęła być świętowana na całym świecie jako James Bond Day.

Świętuje również marka Omega.

Oczywiście poprzez specjalny zegarek.

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

To model, który dla mnie jest tym najbardziej kojarzonym z agentem 007.

Omega Seamaster Diver 300m. To z nim na nadgarstku, w kwarcowej wersji i z charakterystycznymi falami na tarczy, występował Pierce Brosnan w „Golden Eye” 28 lat temu.

Dziś prezentowany i recenzowany przez nas zegarek mechaniczny Omega Diver 300M Co‑Axial Master Chronometer “James Bond 60th anniversary” o nr ref. 210.30.42.20.03.002 jest w dużej mierze bazujący na modelu, jaki widzieliśmy w filmie „No time to Die” z Danielem Craigiem. Tamten zegarek miał kopertę wykonaną z tytanu. Nasz bohater, który leży przede mną na „redakcyjnym stole”, gdy piszę te słowa, to zegarek wykonany ze stali szlachetnej.

Seamaster Diver 300M w kopercie o średnicy 42 mm, a jej grubość to 14,26 mm. Sporo, ale wraz ze średnicą daje całkiem harmonijnie prezentujący się czasomierz. Do tego rozmiar od ucha do ucha na poziomie 49,9 mm pozwala mieć niemalże pewność, że to zegarek, który dobrze ułoży się na większości nadgarstków.  

Przejdźmy zatem do szczegółów.

Omega “James Bond 60th anniversary”

Jubileuszowa Bondowska Omega ma cechy znane i cenione w regularnych wersjach Omega Seamaster Diver 300m. Zegarek ten jest częstym wyborem miłośników marki Omegi właśnie z racji tych cech, a w sumie, to po prostu jego zalet.

Charakterystyczny i rozpoznawalny wygląd. Koperta o lubianym kształcie, z łagodnie wyprowadzonymi, zwężającymi się uszami oraz wypustkami chroniącymi koronkę to dość klasyczny przepis na divera, ale Omega zrobiła to na swój, wyszukany sposób.

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Różne płaszczyzny, powierzchnie, wyraziste krawędzie i wykończenie powierzchniowe przez polerowanie oraz bardzo precyzyjne szczotkowanie. Widzimy zatem od lat stosowany schemat wykończenia powierzchni kojarzony z tym modelem. To wszystko tworzy wiele linii, ostrych krawędzi, które świetnie wyglądają, a oglądającemu dają od razu przykład ponad przeciętnie wysokiej jakości wykonania koperty. Oglądanie koperty każdej strony sprawia w przypadku tego zegarka bardzo dużą przyjemność. Szczególne wrażenie robi kształt uszu obudowy, które wydają się lekko skręcone.

Do tego świetne szczotkowanie na bokach i wypustki na prawej stronie, które chronią koronkę o prostym kształcie, zakręcaną oczywiście, której czołową część zdobi logo marki, czyli grecka litera Ω (omega). Na godzinie 10. umieszczona jest druga koronka służąca do obsługi zaworu helowego. Kilka modeli wstecz nadano jej kształt w przekroju przypominający trapez. I to właśnie jedna z cech linii Seamaster.

Klasyczny zegarek nurkowy, tradycyjne rozwiązania techniczne, a jednak podane w taki sposób, że stał się rozpoznawalny, jednoznacznie kojarzony i bestsellerowy jednocześnie.

„Animowany” dekiel zegarka

Od spodu kopertę zegarka zamyka dekiel.  Jest to stalowy pierścień mocowany do korpusu 7 śrubkami. Centralną jego część wypełnia przeszklenie szafirowym szkłem.

„Dzieje się” tu sporo.

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Na szkle nadrukowany jest wór tworzący pierścień ze srebrzystymi kołami. Na górnej części nadrukowano nazwę modelu Diver 300M, a na dolnej liczbę „60”, jako odniesienie do rocznicy Bonda, oraz napis - a wręcz już logo - 007.

Centralnie widzimy również nadrukowany wzór. To tzw. „gun barell”, czyli zagięte linie tworzące wzór przypominający to, co widzimy w lufie pistoletu, czyli linie gwintu. To swego rodzaju spirala tworząca przez zagęszczenie linii koło na środku, które - jak się okazuje - skrywa animację. Efekt ten jest osiągany poprzez interakcje tych linii z liniami na dysku pod szkłem, który w wyniku sprzężenia z kołem sekundnika obraca się, tworząc widok przypominający scenę znaną z każdej czołówki filmów o Bondzie.

Bardzo fajny widok, a sam pomysł i to rozwiązanie są opatentowane (pod koniec niniejszej recenzji jest link do wideo recenzji tego modelu, polecam zobaczyć, bo idealnie wówczas widać opisaną animację).

Nota bene, to nie pierwszy „animowany” dekiel w zegarkach Omegi.

Poza opisanym „widowiskiem”, oczywiście ważnym elementem jaki możemy zobaczyć przez przeszklenie w deklu jest mechanizm. W zegarku Omega Diver 300M “James Bond 60th anniversary” pracuje tradycyjny mechanizm z automatycznym naciągiem sprężyny napędowej, manufakturowy kaliber 8806. Mechanizm ma oczywiście opisywany wielokrotnie na łamach naszego portalu certyfikat Master Chronometer, potwierdzający jego wytrzymałość i odporność na negatywne czynniki, jak również precyzję pracy.

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Mechanizm ten oferuje 55 godzin rezerwy chodu, a zastosowano w nim jedne ze sztandarowych rozwiązań technicznych marki Omega, czyli wychwyt współosiowy Co-Axial i krzemowy włos balansu. Łożyskowanie elementów ruchomych odbywa się na 35 kamieniach, a balans pracuje z częstotliwością 25 200 wahnięć na godzinę, czyli 3,5 Hz. Do tego to zegarkowe serce atrakcyjnie wygląda. Widzimy pasy genewskie ułożone we wzór arabesque na rodowanym rotorze i mostkach, jak i wypełnienie grawerów czerwonym lakierem. Te oba elementy to już także znak rozpoznawczy Omegi.

Kolejna cecha, to precyzja. Nosiłem ten zegarek kilka dni. Obserwowałem wskazania rano i wieczorem w zestawieniu z wzorcem w postaci zegarka sterowanego radiowo. Odchyłka po bodaj czterech dobach wynosiła… 0 sekund.

Więc zapewnienia, jakie niesie certyfikat METAS mają pełne pokrycie.

Retro stylistyka podana w wysublimowany sposób

Od frontu, czyli druga strona Bondowskiego zegarka, to popis podania retro stylistyki w wysublimowany sposób.

A mamy przecież do czynienia z zegarkiem bardzo nowoczesnym. A jednak patrząc na niego widać, że Sean Connery w pierwszym filmie z serii z 1962 roku mógłby mieć go na nadgarstku nie powodując zdziwienia. Mimo to, mamy tu także standardowe cechy Divera 300M, zegarka ze wszech miar współczesnego, w każdym wydaniu.

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Zacznę od charakterystycznej obrotowej lunety. Jej okrągły kształt jest ciekawie „zaburzony” przez 12 półokrągłych, wyfrezowanych zagłębień na krawędzi. Wkładkę lunety wykonano z aluminium. Niebieski kolor służy jako tło dla białej skali nurkowej.

Zazwyczaj w diverach, także w 300m, na godzinie 12. jest trójkącik z luminescencyjnym punktem. Tutaj, w zegarku ze specjalnej edycji, jest kolejne odniesienie do 60-rocznicy Bonda. Zamiast trójkącika widzimy kolejne oznaczenie liczbowe minut. Właśnie 60.

Dodam, choć nie muszę, bo po Omedze zwyczajnie należy się tego spodziewać, że obrotowa luneta pracuje perfekcyjnie, z przyjemnie odczuwalnymi i słyszalnymi kliknięciami. Obrót jest łatwy, a przyjmując ustaloną pozycję jest ona bezpiecznie utrzymywana.

Luneta okala szkło - kolejny elementem tworzącym klimat tego zegarka. To z tego powodu, że jest mocno wypukłe. Ma kształt taki, jak dawniej stosowane szkła hesalitowe. Świetnie to wygląda, podkreśla wspomniany klimat, a gdy patrzymy na zegarek pod kątem zaokrąglone krawędzie szkła tworzą zniekształcenia tego, co widzimy pod nim. Ja bardzo lubię ten efekt.
Oczywiście szkło ma naniesioną powłokę antyrefleksyjną po wewnętrznej stronie.  

A pod szkłem?

Tarcza, sporo smaczków dla koneserów

Z jednej strony porządek, symetria i względna prostota.

W rzeczywistości także sporo smaczków dla koneserów, oraz nawiązanie do pierwszej „bondowskiej” Omegi.

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Tarcza jest w kolorze niebieskim. Wykonano ją z anodyzowanego aluminium. To, co od razu rzuca się w oczy, to fale. Laserowo wygrawerowane fale w takim stylu, jak w modelu sprzed 23 lat. Później były różne warianty tego zegarka - z falami i bez, jak i z lustrzanymi wręcz tarczami ceramicznymi, ale ta z falami bardzo mocno kojarzy się z agentem 007.

Na krawędzi cyferblatu, białym lakierem, nadrukowano podziałkę minutową. Co 5 kreska jest nieco grubsza, a zaraz za każdą z nich umieszczono nakładany indeks godzinowy. Znaczniki 3., 6., 9. i 12. to wyraziste, spore prostokąty, z tym, że ten na 12. jest podwójny. Każdy jest elementem wypełnionym obficie masą luminescencyjną otoczoną wąską, srebrzystą ramką. Pozostałe indeksy to również wyraziste, okrągłe punkty. Podobnie jak te prostokątne, wypełnione masą świecącą otoczoną ramką. Ramka jest polerowana, a masa w kolorze białym, co na ciemnoniebieskim, kontrastującym tle zapewnia doskonałą widoczność.

Wskazówki to także element kojarzony od dawna z tym modelem.

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Wersja ażurowana została kilka lat temu zmodyfikowana w ten sposób, że masa świecąca na ramionach ażurowanych wskazówek godzinowej i minutowej nie jest nakładana w postaci równych pasków, a w postaci pasków które rozszerzają się ku końcom. Minutowa zakończona jest trójkątnym grotem i trójkątnym wypełnieniem świecącym w ciemności, a godzinowa - pomimo trójkątnego zakończenia - ma okrągły punkt luminescencyjny.

Obie wskazówki są polerowane, dwupłaszczyznowe i jak przystało na divera - bardzo dobrze widoczne. Dzięki masie luminescencyjnej cały układ wskazań zapewnia także doskonałą czytelność w ciemności, w której mamy dodatkowo świetny efekt wizualny.

Okazuje się, że podziałka na lunecie również jest luminescencyjna.

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Poza liczbą 60 cała podziałka emituje niebieskie światło. Liczba ta jest wyróżniona i świeci na zielono. To wyróżnienie z racji edycji zegarka, jak i z tego powodu, by z braku trójkącika łatwiej ustalać położenie lunety. Na tarczy, pod szkłem, jest także dwubarwnie. Indeksy i wskazówka godzinowa emitują niebieskie światło, a wskazówka minutowa zielone.

Niemniej ważne jest to, że ta emisja, jej intensywność świecenia, jest akceptowalna do ranna.

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

W zestawie wskazówek centralnych jest jeszcze sekundnik w stylu „lolipop”, czyli lizaka. Ta trzecia, delikatna wskazówka jest lakierowana na biało, a kończy się okrągłym punktem z wypełnieniem masa świecącą.

Pod godziną 12. znajduje się nadrukowane logo marki i jej nazwa, nazwa linii i napis Professional. Po przeciwnej stronie, drobniejszym już drukiem, umieszczono informacje o wychwycie Co-Axial, certyfikacie Master Chronometer i wodoszczelności do 300m lub 1000 stóp.

Dodam, że wzór fal oraz jakość wykonania indeksów stoją na najwyższym poziomie.  

Bransoleta typu mesh

Zegarek otrzymujemy na świetnie wykonanej bransolecie typu mesh. Ja zwykle nie lubię pustych przestrzeni między uszami zegarka, gdy dobrana jest taka właśnie bransoleta. Tu jednak akceptuję to w pełni, choć nie jestem miłośnikiem bransolet stosowanych w tym modelu. Oczywiście świetnie wykonanych i wygodnych, ale tu ich wzornicza strona do mnie nie przemawia. To moje subiektywne odczucie - wiem, że jestem w tej kwestii odosobniony.

Bransoleta z zestawu jest dość sztywna, ale dobrze dopasowuje się do nadgarstka. Regulacja następuje za pomocą blokowania w specjalnych otworach, a podwójnie składane zapięcie jest zwalniane przyciskami i ma na części widocznej wygrawerowane logo marki.

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Ta regulacja ma jednak nieco zbyt wąski zakres. W moim przypadku było tak, że na jednym z otworów było zbyt ciasno, a na kolejnym minimalnie zbyt luźno. Nie jest źle, ale coś dodatkowego mogło by się przydać. Powierzchnia o specyficznej teksturze wynikającej konstrukcji tego typu bransolet jest szczotkowana i ma ten sam styl co ta zastosowana w modelu wspominanym na wstępie, czyli tytanowym zegarku Bonda jaki widzieliśmy w „No Time To Die”.

Każdy, kto kupi ten zegarek dostanie go w specjalnym, lakierowanym na niebiesko pudełku z trzema kropkami inspirowanymi klasyczną sekwencją otwierającą film o Bondzie, w tym tajnym przyciskiem po prawej stronie.

Wewnątrz pudełka są także elementy odnoszące się do agenta 007 i 60. rocznicy.

Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary” – ocena i cena

Podsumowując. Omega Diver 300M Co‑Axial Master Chronometer “James Bond 60th anniversary” o nr ref. 210.30.42.20.03.002 to zegarek sam w sobie wyjątkowo udany, mający rzesze miłośników. Jego sukces powoduje, iż ten charakterystyczny wygląd jest mocno wykorzystywany przez innych producentów nie potrafiących zaproponować wiele od siebie.

Z jednej strony do typowy zegarek nurkowy, teoretycznie jak wiele innych, a z drugiej ma szereg cech mocno go wyróżniających, i zarazem jednoznacznie identyfikujących.

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

Recenzja: Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”

W testowanej wersji to także zegarek bardzo wygodny i całkiem uniwersalny.

Mimo, że jest sportowy, to sprawdzi się bardzo dobrze w innych okolicznościach. James Bond udowodnił nawet, że nie ma problemu z dostosowaniem go do stylizacji formalnej, nawet w zestawieniu z garniturem (co jednak nadal budzi emocje zegarkowych purystów). Ale to Bond. On może więcej. Jak bym tak daleko nie szedł.

Niemniej to bardzo uniwersalny czasomierz. Wygodny, precyzyjny i świetnie wyglądający. Bardzo czytelny, tak w dzień jak i w ciemności, wodoszczelny do 300m. No i jeszcze raz, świetnie wyglądający.

Cena Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary” została ustalona na poziomie 42 700 złotych. Sporo więcej niż za standardowy model, ale ten jest specjalny. No i ma świetną animację na deklu, oraz mocno wypukłe szkło dające mu niepowtarzalny klimat.
 

Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”
 
Plusy (+)  Minusy (-)
 + wysoka jakość wykonania  - relatywnie wysoka cena
 + sprawdzony i atrakcyjnie wyglądający mechanizm  - nieco zbyt mały zakres regulacji długości bransolety
 + atrakcyjna stylistyka  
 + detale odnoszące się do Jamesa Bonda  
 + wysokiej jakości bransoleta  
 + doskonały pozom regulacji mechanizmu recenzowanego egzemplarza  
 + ciekawostka w postaci animacji pod szkłem dekla  


Zapraszamy do obejrzenia także naszej autorskiej video recenzji tego zegarka tu: wideo recenzja Omega Seamaster Diver 300M “James Bond 60th anniversary”.

Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące marki Omega znajdują się w portalu na indywidualnej podstronie marki tu: zegarki Omega.

Adrian Szewczyk


Tagi:

Tissot - Premium

REKLAMA

Magazyn ZIP - Wszystkie wydania

MAGAZYN Zegarki i Pasja - Wszystkie wydania

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

Bulova 420

REKLAMA

Epos 420

REKLAMA

Sector 420

REKLAMA

Janeba Oris 420

REKLAMA

Atlantic 420

REKLAMA

Frederique Constant 420

REKLAMA

Greenlogic 420

REKLAMA

SEIKO 420

REKLAMA

Recenzja: Davosa Newton Pilot Autom...
Recenzja: Davosa Newton Pilot Autom...
28.09.2023
Zegarki czytelników: Lip Marinier A...
Zegarki czytelników: Lip Marinier A...
09.11.2023

Podstrony producentów

Zegarki marki Aerowatch
Zegarki marki Alpina
Zegarki marki Atlantic
Zegarki marki Aviator Swiss Made
Zegarki marki Ball
Zegarki marki Bulova
Zegarki marki Błonie
Zegarki marki Certina
Zegarki marki Citizen
Zegarki marki Davosa
Zegarki marki Epos
Zegarki marki Frederique Constant
Zegarki marki G-SHOCK
Zegarki marki Grand Seiko
Zegarki marki Junghans
Zegarki marki Luminox
Zegarki marki Maurice Lacroix
Zegarki marki Michel Herbelin
Zegarki marki Montblanc
Zegarki marki Mudita
Zegarki marki Omega
Zegarki marki Orient
Zegarki marki Orient Star
Zegarki marki Oris
Zegarki marki Perrelet
Zegarki marki Polpora
Zegarki marki Prim
Zegarki marki Rado
Zegarki marki Roamer
Zegarki marki Seiko
Zegarki marki Tissot
Zegarki marki Victorinox
Zegarki marki Vostok Europe
Zegarki marki Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco