Dziś prezentujemy przysłowiowe „kilka” słów o flagowym modelu zegarka niemieckiej marki Junghans z najbardziej lubianej przeze mnie linii Meister. Tak naprawdę, próbując sobie przypomnieć modele tej linii, czy wręcz mając przed oczami pełną ofertę produktową, nie jestem w stanie wskazać modelu, który podobałby mi się „niespecjalnie”.
Wszystkie są w mojej ocenie świetne, bez wyjątków.
To po prostu doskonale wyglądające, klasyczne i funkcjonalne zegarki. Mimo, że ich forma jest prosta i czysta, to jednak często w przypadku modeli Meister rozmawiamy też o dodatkowych komplikacjach konstrukcji mechanizmu lub innych „atrakcjach”. Także daje się w tej linii przemycić nutki awangardy.
Zegarki Meister są w ofercie marki Junghans już od lat 30. XX wieku. Całkiem niedługo możemy spodziewać się, mam nadzieję, hucznych obchodów stulecia. Modele z tej serii w znakomitej większości wywodzą się stylistycznie spod deski kreślarskiej Antona Zieglera. Artysta ten, zmienił na wiele lat sposób podejścia Junghansa do nowych projektów, tworząc niepowtarzalne, a zarazem stonowane czasomierze i co równie istotne - cieszące się dużą popularnością. Ziegler przykładał sporą uwagę do zachowania proporcji między poszczególnymi elementami czasomierza, skupiając się w szczególny sposób na zapełnieniu tarczy.
Drogocenny kruszec
Znajdujący się w aktualnej ofercie marki Junghans model Meister Fein Automatic, który opisywaliśmy niedawno, za sprawą delikatnych kształtów i prostego zarysu linii sprawia, że jest to zegarek elegancki, charakterystyczny, ale i wygodny. A także ponadczasowy, w stopniu trudnym do osiągnięcia przez wiele innych zegarków.
Dodatkowym atutem prezentowanego dziś zegarka jest wykonanie jego koperty z drogocennego kruszcu jakim jest złoto.

Junghans Meister Fein Automatic Gold Limited Edition.
To nasz dzisiejszy bohater.
Żółte złoto to z jednej strony blask prestiżu, ale z drugiej to ciepła i elegancka barwa obudowy, bardzo dobrze współgrająca z prostą formą i eleganckim charakterem tego zegarka. To bardzo udane połączenie minimalistycznej i eleganckiej klasyki z innowacyjnym językiem formy oraz drogocenną kopertą, podkreślającą ważność modelu, jak i całej linii w ofercie marki Junghans. W przypadku tego wyjątkowego zegarka dodatkowo zdecydowano się na limitację do 100 sztuk, co jeszcze podnosi jego atrakcyjność.
Znając nie od dziś wysoką jakość wykonania i przywiązywanie dużej wagi do detali w wyrobach Junghans, w przypadku Meister Fein Gold wchodzimy na bardzo wysoki poziom.
Nawet pasek jest wyjątkowy
Nietypowo, zacznę opis zegarka od paska.
Wykonano go ze skóry krokodyla. Łuska jest tak dobrana, by była wyrazista, zdobiła, ale nie miała agresywnego charakteru. Pasek nie ma przeszyć, a jego górny profil jest wyraźnie wypukły. Także połysk jest widoczny, ale na poziomie, który można uznać za stonowany. Z tej racji, iż koperta z uszami jest tak skonstruowana, że pasek i jego mocowanie są wsunięte pod lunetę, patrząc na nie mamy więc wrażenie integracji.

Futrówka to jasna, miękka skóra, a klamra paska to prosta konstrukcja z pinem, oczywiście w całości wykonana z żółtego złota próby 750, czyli 18 karatowego.
Smukła koperta i nietypowe rozwiązanie
Kopert modelu Junghans Meister Automatic Gold Limited Edition ma 39 mm średnicy. Jest tak zaprojektowana, by na nadgarstku zegarek prezentował się jako bardzo płaski. I rzeczywiście wygląda nawet poza nadgarstkiem na sporo mniej niż rzeczywiste 11 mm grubości, które ma. To zasługa bardzo smukłej, zagiętej linii bocznej i talerzykowatemu kształtowi. Z tego powodu delikatna, prosta koronka z logo marki od spodu wyprowadzona jest z dodatkowego jakby kominka, bo koperta już od krawędzi ucieka skośnie do środka.
Uszy koperty, patrząc na zegarek od góry, są bardzo krótkie, co można było stylistycznie uzyskać właśnie dzięki opisanemu wyżej zabiegowi, bo wchodzą one niejako pod lunetę, wraz z mocowaniem paska. Oczywiście trzeba brać to pod uwagę przy wymianie paska, ale wiadomo, że i tak w grę wchodzą tylko odpowiednio płaskie, eleganckie paski. Rozstaw uszu to 21 mm, czyli nieco rzadziej spotykany, ale jednak standard. Luneta jest bardzo wąska, nieco powiększająca optycznie zegarek.


Od spodu dekiel jest przykręcany czterema śrubkami. Patrząc na niego mamy wrażenie, jakby to właśnie z dekla wyprowadzono uszy, a właściwy korpus koperty jest dużo szerszy i mocno wystaje poza zewnętrzną krawędź dekla. To pozwala na zbliżenie do siebie punktów mocowania obu końców paska i jednocześnie zapewnia możliwość dobrego dopasowania zegarka nawet na bardzo szczupłych nadgarstkach.
Opisując kopertę, warto jeszcze zwrócić uwagę na dwa aspekty. Dokładnie to na dwa szkła. Marka Junghans od pewnego czasu zamiast hesalitowych szkieł z powłoką Sicraline stosuje mocno wypukłe szkła szafirowe, do złudzenia przypominające klasyczne szkła wykonane z tworzywa sztucznego. W opisywanym modelu właśnie takie zastosowano.
Dodatkowo, ma ono nakładane z obu stron powłoki antyrefleksyjne. W deklu jest także przeszklenie. Co bardzo ciekawe i zarazem niespotykane, ono także jest sferyczne. To już łagodniejsza wypukłość niż w przypadku frontowego szkła, ale jednak widoczna i robiąca wrażenie. Tu także jest zastosowana powłoka antyrefleksyjna. Nie przypominam sobie, bym wcześniej spotkał na żywo zegarek, który ma takie rozwiązanie, czyli dwa wypukłe szkła.
Mechaniczne serce zegarka
Szkło zastosowane w deklu pozwala obserwować mechanizm. Ma on oznaczenie Junghans J.800, a kryje się pod tym oznaczenie mechanizmu Sellita SW200-1. Jednak trzeba przyznać, że werk ten jest w atrakcyjnej opcji pod względem wykończenia.

Zewnętrzne krawędzie pięknie mienią się dzięki precyzyjnemu ryflowaniu. Powierzchnie widocznych mostków są perłowane, a rubinowy kolor kamieni łożyskujących i barwione na niebiesko śrubki ciekawie odznaczają się na srebrzystym tle. Także wahnik jest dopracowany. Zaprojektowano go specjalnie do zastosowania w tej limitowanej serii zegarka Meister - jest on ażurowany, ma osłonięte łożysko za pomocą złocistego kapsla, a krawędzie są fazowane i polerowane.
Opisywane elementy robią bardzo przyjemne dla oka wrażenie.

Słowo „Meister” (w języku niemieckim oznaczające: Mistrz) stanowi synonim najbardziej precyzyjnych czasomierzy oraz najwyższej kompetencji w zakresie produkcji firmy Junghans. To w efekcie daje nam także poczucie najwyższej jakości i pietyzmu z jakim podchodzi się w zakładach niemieckiej marki do oferowanych zegarków, a to właśnie przecież cechy, jakich należy oczekiwać w przypadku producentów związanych od lat z mechaniką precyzyjną.
Prosta i czytelna tarcza
Poza opisywanymi elementami, te wspomniane cechy widać także gdy przyjrzymy się tarczy modelu Junghans Meister Fein Automatic Gold Limited Edition. Jest ona matowo srebrzysta i lekko wypukła. Z jednej strony bardzo prosta i czytelna, a z drugiej urzekająca poziomem dopracowania.
Delikatne, mocno wydłużone oznaczenia godzin w postaci kresek, jako podwójne na godzinie 12., doskonale współgrają z subtelnymi wskazówkami godzinową i minutową oraz eterycznym wręcz sekundnikiem. Te indeksy są niejako wyżłobione, mają złocisty kolor i są „diamentowane”, co zapewne wpływa na ich połysk.

Na godzinie 3. widoczne jest okienko datownika wskazujące dni miesiąca. Ma ono fazowane krawędzie i lekko skraca indeks godziny trzeciej. Widok ten przywodzi na myśl wcześniejsze modele zegarków Meister, jednocześnie stanowiąc dowód tego, że design tych zegarków jest niebywale przyszłościowy, a delikatne zmiany czynią z projektu stale aktualny i na czasie.
Pod godziną drugą czarnym lakierem nadrukowano pochodzące z początku ubiegłego wieku, tradycyjne logo marki Junghans. Dodatkowy „smaczek”, który ucieszy fanów marki.
Junghans Meister Fein Automatic Gold Limited Edition – dostępność i cena
Opisywany zegarek to wyjątkowo eklektyczne połączenie tradycyjnej formy, dostępnych dziś najnowszych rozwiązań technicznych, oraz wysokiej jakości wykonania. Wpisuje się to doskonale w DNA firmy, kojarzonej w dużej mierze z zegarkami o bardzo funkcjonalnej stylistyce, jednoczenie wykonywanych z ramach najwyższych reżimów jakościowych.
Wyjątkowy model Junghans Meister Fein Automatic Gold Limited Edition, jaki miałem przyjemność opisywać, został wykonany w liczbie 100 sztuk i wyceniony na kwotę 30 500 złotych.

160 lat marki JUNGHANS. Wczoraj, Dziś i Jutro.
Firma Junghans zaczęła swoją wieloletnią i nieprzerwaną działalność 160 lat temu. To czas, na przestrzeni którego powstało wiele zegarów i zegarków tej niemieckiej marki. Od początku jej istnienia po dziś produkty z logo Junghans cieszą się powodzeniem z racji wysokiej jakości wykonania. Istotny jest także drugi aspekt, otóż w ramach oferty związanej z zegarkami naręcznymi tej firmy mamy też do czynienia z designem produktów na najwyższym poziomie, bowiem ich wygląd oparty jest często na nurcie wywodzącym się ze szkoły Bauhaus.
W Polsce bez problemu możemy nabyć obecnie zegarki marki Junghans, a dzięki oficjalnej dystrybucji tego producenta w naszym kraju, ich użytkownicy mają także takie udogodnienia jak gwarancja, autoryzowany serwis i obsługę, które są dla nas dostępne.
Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące marki Junghans znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu: JUNGHANS.
Adrian Szewczyk
10:00 26.11.2021Zegarki
Junghans Meister Fein Automatic Gold Limited Edition – nowy, flagowy model
Tagi:
złoty zegarekzegarki męskie eleganckiezegarek do garnituruluksusowe zegarkizegarek mechanicznyzegarki niemieckiezegarki męskie mechanicznezegarki automatyczneeleganckie zegarki
REKLAMA
Tajny projekt 304. Czy marka Seagull stworzyła pierwszy chiński chronograf?
Chińskie zegarki na przestrzeni ostatnich lat zyskują coraz większe grono sympatyków, którzy cenią sobie je za dobrą jakość wykonania i przystępną cenę. Niestety, najczęś ...
Fossil prezentuje: Smartwatch Q
Smartwatch'e, czyli w dosłownym tłumaczenu „mądre-zegarki”, stają się coraz bardziej popularne i coraz chętniej kupowane. Trudno powiedzieć, czy jest to chwilowa moda, cz ...
ORIENT Watch Co. - historia marki
Zegarki marki Orient bezsprzecznie kojarzą nam się z solidnymi, wykonanymi na wysokim poziomie czasomierzami. Nie mija się to z prawdą. Marka ta, obok takich zegarkowych ...
Aviator Swiss Made XPro Dive. Nowa, zaskakująca kolekcja zegarków nurkowych!
Targi Inhorgenta 2025 w Monachium to już przeszłość. Bliżej jest już do kolejnej edycji niż poprzedniej, na której mieliśmy okazję być z Maćkiem. Echa tych targów jednak ...
Orient Star Contemporary Date i Layered Skeleton. Kolory i wskazanie rezerwy chodu
Jak w każdej branży, także w zegarmistrzostwie pojawiają się różne mody oraz trendy, i każdemu z nas jedne odpowiadają bardziej, inne mniej. Poza tym, że mamy aktualnie m ...
Świetna kolorystyka i mechaniczny wysokościomierz. Oris x Bamford ProPilot Altimeter Mission Control
Szwajcarska marka Oris w ostatnich latach zaprezentowała całą serię zegarków o dość śmiałym designie, w mocno charakterystycznym stylu. Któż z nas nie pamięta świetnych i ...
Mark & Mors. Oto 39 milimetrów czystego charakteru (AuroChronos 2026)
Taka zegarkowa impreza jak AuroChronos jest w Polsce bardzo potrzebna. Choćby dlatego, że poza możliwością ciekawych spotkań, dzięki niej można poznać ciekawe marki zegar ...
Fotografowanie zegarków. Moja pasja i rodzaj pozytywnego uzależnienia
Mówią, że najtrudniej jest zacząć. Pisanie tego tekstu rozpocząłem jakieś dwa - trzy miesiące temu, kiedy za oknami gościł jeszcze śnieg, a pomysły w mojej głowie dotyczą ...
Orient Stretto Day & Night. Magia pod szafirowym szkłem i architektura czasu
Poranek w metropolii nie zaczyna się od dźwięku budzika. Zaczyna się od pierwszego promienia słońca, który ześlizguje się po szklanej elewacji wieżowca, rozcinając chłodn ...
Epos Sport 3506. Sportowo-elegancki zegarek ze zintegrowaną bransoletą
Epos, szwajcarski producent zegarków, w swoim portfolio produktowym ma wiele modeli, które stanowią doskonałe połączenie klasyki i nowoczesności. Jednym z takich zegarków ...
Relacja: 40-lecie Rado High-Tech Ceramic. Alchemia w 1450 stopniach Celsjusza
Promienie majowego słońca, lśniące fasady warszawskich wieżowców i świat zegarmistrzostwa, który na kilka godzin otworzył swoje podwoje dla pasjonatów i ekspertów. W dniu ...
Orient i Orient Star, Aviator Swiss Made oraz Vostok Europe. Japonia, Szwajcaria i Litwa w jednym miejscu (AuroChronos 2026)
Dzisiejszy artykuł będzie miał nieco nietypowy charakter. Ta nietypowość wynika z tego, że będzie on dotyczył aż czterech marek. Chciałbym jeszcze napisać, że ze sobą zup ...









greenlogic.eu