Wśród kolekcjonerów zegarków i pasjonatów sztuki zegarmistrzowskiej dosyć powszechnym zjawiskiem jest pewna “zasada” - podchodzenia z dystansem, a nawet wręcz radykalnego odrzucania zegarków oferowanych przez firmy wywodzące się z branży modowej. Często takie zachowanie jest tłumaczone niską jakością produktów proponowanych przez tego typu marki, co niestety często faktycznie ma solidne podstawy w praktyce. Jednak, jak to w wielu aspektach życia bywa, nie wszystko jest czarno-białe, a więc mówiąc potocznie - nie powinno się wrzucać wszystkich firm tego typu do jednego worka.
Wśród bardzo szanowanych producentów zegarkowych, których możemy śmiało zaliczyć do wspomnianej grupy, znajdziemy przecież takie marki jak Cartier czy Chopard, a więc mocno związane z wyrobami biżuteryjnymi. Ich historia jednak pokazuje ścisłe powiązanie ze światem zegarmistrzowskim, a same zegarki nie dają absolutnie żadnych podstaw do dyskwalifikowania ich ze względu na niską jakość wykonania, wręcz przeciwnie.
Wielu pasjonatów zgodzi się jednak, że świat biżuteryjny jest bliższy zegarmistrzowskiemu niż świat mody. Jednak i w tym drugim coraz częściej zaczyna się dostrzegać świadomość producentów w kwestii odpowiedniego podejścia do sztuki zegarmistrzowskiej. Coraz więcej producentów wywodzących się z branży modowej decyduje się na wprowadzenie do swojej oferty zegarków z mechanizmami „in-house”, czyli własnego projektu i wykonania. Proces ich rozwoju i wprowadzenia do użytku jest często ułatwiony dzięki przynależności do globalnych, dużych grup kapitałowych, które często zrzeszają marki modowe i zegarkowe. Przykładami marek posiadających w swojej ofercie wysokiej jakości mechanizmy i ambitne projekty zegarkowe mogą być: Chanel, Hermes czy Ralph Lauren. Ciekawą kolekcję zegarków tej ostatniej firmy opisywaliśmy kilka lat temu: Ralph Lauren „Automotive” 2015.
Do dołączenia do tego grona i zdobycia uznania wśród pasjonatów tradycyjnego zegarmistrzostwa aspiruje kolejna marka – Gucci, wraz z modelami z kolekcji 25H.

Gerald Genta po raz… kolejny
Gerald Genta to zdecydowanie jeden z najpopularniejszych projektantów zegarków.
Autor projektów zegarków-ikon, jak chociażby modele Patek Philippe Nautilus czy Audemars Piguet Royal Oak, na stałe wpisał się do historii zegarmistrzostwa ze swoimi charakterystycznymi stylistycznie projektami luksusowych, sportowych zegarków ze zintegrowaną bransoletą. Ostatnimi czasy producenci zegarkowi bardzo chętnie czerpią inspiracje z jego twórczości. Nie oznacza to wcale, że odbiorcy tego rynku są takimi działaniami znudzeni. Wydaje się, że dużo większe poruszenie wśród pasjonatów wywołują premiery nawiązujące do stylu wykreowanego przez Gentę, niż bardziej klasyczne rozwiązania. Jest to zjawisko sprzyjające takim nowościom jak 25H od Gucciego.
Połączenie wprowadzenia nowego, własnego mechanizmu z designem nawiązującym do najbardziej pożądanych modeli zegarków musi odbić się echem wśród pasjonatów.
A to nawiązanie jest tu zdecydowanie widoczne.


Stal, złoto i platyna
Luksusowe, sportowe zegarki ze zintegrowaną bransoletą często kojarzą nam się z użyciem stali jako materiału zarówno do wykonania koperty, jak i bransolety. Jednak żeby podkreślić ich luksusowość, a także poszerzyć ofertę, producenci często decydują się na dodanie również modeli z obudowami wykonanymi z metali szlachetnych.
I tak też się stało w tym przypadku. Zegarki z serii Gucci 25H będą dostępne w czterech wersjach: z kopertą wykonaną ze stali, w wersji ze stali z diamentami, oraz w wariancie z kopertą z żółtego złota lub z platyny. Dwie ostatnie będą posiadały dodatkową komplikację konstrukcji mechanizmu w postaci tourbillonu.
Gucci 25H Automatic Steel
Najbardziej podstawowym, czyli najmniej skomplikowanym pod względem technicznym, modelem w kolekcji 25H jest ten z kopertą wykonaną ze stali szlachetnej.
Koperta typu cushion ma 40 mm szerokości i płynnie łączy się z uszami będącymi jej przedłużeniem. Ich wierzchnia część składa się z dwóch płaszczyzn - jednej równoległej do lunety i drugiej przechodzącej w bransoletę. Płaszczyzny te łączy ostra krawędź, a ich powierzchnia jest poziomo szczotkowana. Co ciekawe, wykończenie w formie szczotkowania jest tu wykonane w bardziej widoczny sposób niż w innych zegarkach. Nadaje to opisywanemu modelowi bardziej surowego, nieco industrialnego wyglądu.

Pomiędzy uszami znajduje się pierwsze, mocujące ogniwo zintegrowanej bransolety, które swoją formą jest dopasowane do “złamanego” kształtu uszu. Dalszą część bransolety tworzy pięcioogniwowa konstrukcja. Każdy jej rząd składa się z trzech większych ogniw ułożonych w jednej linii, spiętych ze sobą dwoma mniejszymi, znajdującymi się po obu stronach środkowego, dużego ogniwa. Zapięcie nie zostało wyszczególnione jako osobny element - zostało ukryte pod dalszymi ogniwami bransolety.
Wracając do opisu wyglądu koperty - pierścień lunety jest wyraźnie na niej zaznaczony, jednak jego kształt jest dopasowany do podstawy zegarka. Mamy tu więc ponownie do czynienia z “poduszką”. Jej rogi zostały ścięte, a pod nimi widnieje polerowana powierzchnia.
W ciekawy sposób koresponduje to z przeważającym dookoła horyzontalnym szczotkowaniem - które również zastosowano na lunecie. Pierścień na kopercie został tak zaprojektowany, aby zasłaniał koronkę kiedy na zegarek patrzymy od frontu. Ze względu na swoje niewielkie wymiary mieści się ona w drobnym wycięciu w boku koperty - standardowo umiejscowionym na godzinie trzeciej. Grubość koperty wynosi 7,2 mm. Poziom jej wodoszczelności został zadeklarowany na 30m.
Wygląd tarczy chronionej przez szkło szafirowe ściśle łączy się z projektem zewnętrznych części zegarka. Na jej powierzchni również zastosowano szczotkowane wykończenie, ale tym razem w kierunku wertykalnym. Oprócz tego znajdują się na niej poprzeczne żłobienia w regularnych odstępach. Indeksy godzinowe mają postać nakładanych, srebrnych kresek, za którymi naniesiono kropki z masy luminescencyjnej.

Podziałka minutowa również ma formę kresek - tym razem czarnych i drukowanych. Wskazówki są dwie: godzinowa i minutowa - i mają formę ażurowanych, srebrnych prostokątów. Za połową ich długości znajduje się małe połączenie dwóch dłuższych ścianek, w którym umieszczono punkciki z masy luminescencyjnej. Pod indeksem na godzinie dwunastej wyżłobione jest logo Gucci, a pod nim wypełniona czarną farbą, grawerowana nazwa firmy i określenie sposobu naciągu mechanizmu. Na samym dole tarczy znajdziemy oznaczenie “swiss made”. Nad indeksem na godzinie szóstej znajduje się grawer z czerwonym wypełnieniem przedstawiający dosyć enigmatyczny ciąg znaków - GG727.25.A. Jest to oznaczenie mechanizmu zastosowanego w zegarku Gucci 25H.
GG727.25.A
Jak można się domyślić, oznaczenie mechanizmu nie jest całkowicie przypadkową zbitką znaków. Podwójne G nawiązuje oczywiście do nazwy marki. Pozostałe cyfry mają natomiast wymiar symboliczny dla marki Gucci: 7 jest oznaką poczucia pełni, 2 odpowiada za równowagę i współpracę, a 5 to symbol ciekawości i wolności.


Sam mechanizm możemy podziwiać od strony dekla pod szafirowym szkłem. Tak jak sugerował napis na tarczy, jest to mechanizm z naciągiem automatycznym, realizowanym przez mikrorotor. Na jego powierzchni naniesiono trzy kreski. Na środku wewnętrznej ponownie znajdziemy logo Gucci. Mostki w mechanizmie mają formę dużych płyt, na których powierzchni znajdują się żłobione linie przypominające fale. Część śrubek w mechanizmie zabarwiono na niebiesko. Mechanizm łożyskowany jest na 24 kamieniach. Produkowany jest w La Chaux-de-Fonds przez manufakturę należącą do grupy Kering.
Gucci 25H Automatic Diamonds
Wersja zegarka Gucci 25H wzbogacona o diamenty różni się niewiele względem wersji podstawowej. Wokół tarczy, w zagłębieniu na lunecie, umieszczono 82 diamenty o szlifie brylantowym. Szczotkowana powierzchnia tarczy została zastąpiona przez satynowaną.

Zmienił się też kolor oznaczenia mechanizmu na tarczy - z czerwonego na czarny.
Gucci 25H Tourbillon Platinum i Gucci 25H Tourbillon Gold
Bardziej istotne zmiany dotknęły dwóch kolejnych wersji modelu Gucci 25H.
Tym razem mamy do czynienia z metalami szlachetnymi w aspekcie wykonania kopert, z platyną lub 18-karatowym żółtym złotem. Między sobą różnią się one tylko materiałem wykonania (i co się z tym wiąże - kolorem).

Ze względu na zastosowanie dodatkowej komplikacji konstrukcji mechanizmu w formie tourbillonu, nieznacznemu zwiększeniu uległa grubość koperty, z 7,2 mm do 8 mm. Niezmienna jest za to szerokość obudowy, wynosi 40 mm.
Na tarczy największą zmianą względem modelu stalowego jest obecność wycięcia w którym widoczna jest klatka tourbillonu. Oprócz tego zniknął napis “automatic”, a na jego miejsce przeniesiono oznaczenie mechanizmu. Samo oznaczenie zmieniło się o tyle, że zamiast A na końcu jest literka T. W modelu złotym zarówno logo marki, jej nazwa jak i wspomniane oznaczenie są grawerowane, a w modelu platynowym to ostatnie jest dodatkowo zabarwione na czarno. Zrezygnowano również z podziałki minutowej i luminescencyjnych znaczników godzinowych. Sama powierzchnia tarczy też jest inna niż poprzednio.


Zamiast pionowego szczotkowania naniesiono na nią giloszowanie w postaci poziomych linii o kształcie drobnych fal. Mechanizm z tourbillonem, podobnie jak jego prostszy odpowiednik stosowany w modelu mniej skomplikowanym technicznie - pracuje z częstotliwością oscylacji balansu wynoszącą 3Hz, a przy pełnym naciągu sprężyny napędowej pozwala na nieprzerwany chód przez 60 godzin. Do naciągu sprężyny w tym przypadku również służy mikrorotor.
Zegarki z kolekcji Gucci 25H – cena i dostępność
Najtańsza, stalowa wersja zegarka Gucci 25H została wyceniona na 8 200 euro.
Wersja z diamentami jest droższa, jej cena to 10 500 euro.
Znacznie więcej przyjdzie zapłacić za wersje z tourbillonem. Gucci 25H Tourbillon Platinum będzie kosztował 170 000 euro, a jego tańszy brat z żółtego złota 120 000 euro.
Gucci - nowy kierunek
Osobiście bardzo cieszy mnie wzrost świadomości wśród firm wywodzących się z branży modowych w zakresie oczekiwań co do produkowanych przez nie zegarków.

Oprócz korzystnego wpływu takiej sytuacji na różnorodność opcji zakupowych dla amatorów i pasjonatów zegarmistrzostwa, działa to także mobilizująco na firmy typowo zegarkowe, bo zmusza je to do podnoszenia konkurencyjności swoich wyrobów.
Dodatkowo zwiększa szanse na poszerzenie grona ludzi, których pasją i hobby są zegarki. Osoby interesujące się modą i śledzące działania firm pokroju Gucciego mogą się “wkręcić” w świat zegarmistrzowski właśnie za sprawą tego typu premier.
Oczywiście nie każdemu do gustu przypadnie wygląd, czy też to, co te zegarki oferują w swojej cenie, ale w zasadzie to samo można powiedzieć o każdym innym produkcie. Jednak na pewno dobrym kierunkiem jest rozwijanie przez marki modowe własnych mechanizmów i wprowadzanie nowych, ciekawych projektów, zamiast tworzenia zegarków, których najistotniejszym elementem jest rozpoznawalne logo na tarczy.
Piotr Tatar
10:40 16.07.2021Zegarki
Gucci 25H Automatic i Tourbillon – ze świata mody do Haute Horlogerie
Tagi:
zegarki męskie mechanicznezegarek mechanicznynietypowe zegarkiluksusowe zegarkisrebrny zegarekprestiżowe zegarkizegarki automatycznezegarki sportowe
REKLAMA
Rexhep Rexhepi. Chłopiec, który postanowił zostać zegarmistrzem
Na temat pokolenia millenialsów można przeczytać wiele, ale wśród najczęściej wymienianych cech przypisywanych tym rocznikom (oprócz stałego podłączenia do sieci) są pewn ...
Dlaczego warto pamiętać o zegarach wieżowych? Spojrzenie historyczne
Aby rozmawiać o tym, czym są zegary wieżowe i dlaczego niestety są często niedocenianym świadectwem minionych czasów, najlepiej byłoby spojrzeć na nie z punktu widzenia p ...
Rezerwa chodu w zegarach i zegarkach. Innowacyjne rozwiązanie polskiego zegarmistrza - Karola Romana
Wskazanie rezerwy chodu jest niekwestionowaną cechą pozytywną każdego mechanizmu zegarowego, gdyż znacznie zwiększa ono funkcjonalność posiadających je zegarów i zegarków ...
Jak wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na rynek zegarków?
Wojna na Bliskim Wschodzie ma duże znaczenie nie tylko dla światowych rynków ropy i gazu, ale także dla rynku zegarków. W państwach Półwyspu Arabskiego zegarki bardzo dob ...
Sportowe i eleganckie. Grand Seiko Heritage Collection 62GS Mechanical 30mm
Nie przypominam sobie, ale też nie sprawdzałem tego tak dokładnie, abyśmy do tej pory pisali na naszym portalu o damskich zegarkach Grand Seiko, a oczywiście ta japońska ...
Polpora. Najstarsza współczesna polska marka zegarków (AuroChronos 2025)
Polpora to marka zegarmistrzowska, do której czuję sympatię, a nawet jakieś nieokreślone przywiązanie, mimo, że nie posiadam, póki co, żadnego zegarka z ich oferty. Biorą ...
Luksusowa marka Piaget prezentuje swój nowy butik przy Place Vendôme
Wizytówka Maison Piaget, jaką niewątpliwie jest jej równie elegancki, co ekstrawagancki, historyczny butik przy 16 Place Vendôme, zmienia się na naszych oczach. Miejsce t ...
Ciekawy wygląd, nietypowe materiały. Zegarki Tissot PRX ze stali damasceńskiej i tytanu!
Tissot, czyli jedna z najbardziej rozpoznawalnych szwajcarskich marek zegarmistrzowskich na świecie, nieustannie rozwija swoje portfolio produktowe. Najnowsze modele Dama ...
Edward Christopher. Brytyjskie zegarmistrzostwo z misją (AuroChronos 2026)
Edward Christopher jest dość niezwykłą marką zegarmistrzowską - to projekt zrodzony z pasji, rodzinnych wartości i głębokiego przekonania, że luksusowy przedmiot może – a ...
Rado Centrix Moonphase. Urzekający zegarek inspirowany Baśniami Tysiąca i Jednej Nocy
Zegarki z kolekcji Rado Centrix to bardzo udany przykład na to, że można stworzyć model bazujący na klasycznej koncepcji związanej ze stylistyką, ale w taki sposób, żeby ...
Orient Star Meteorite 75th Anniversary Limited Edition. Kulminacja 75 lat rozwoju
Orient Star M34 F8 Date z tarczą z meteorytu łączy jubileusz, technikę i kosmiczną narrację. To model przygotowany z okazji 75-lecia marki, a jednocześnie bardzo wyraźny ...
Nomos Ludwig gold i Tangente gold. Klasyczne zegarki mechaniczne z kopertami ze złota
Nomos to ceniona, niemiecka manufaktura zegarków. Pewnie niemal każdy miłośnik zegarmistrzostwa słyszał już o tej marce. Jeśli chodzi o jej stylistykę, to można ją nazwać ...








greenlogic.eu