Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

POWRÓT 08.03.2018 Recenzje i testy
Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Grand Seiko - wydzielona, można powiedzieć luksusowa marka grupy Seiko, od niedawna występująca zupełnie samodzielnie. Z tarcz zniknęło standardowe logo Seiko i zamieszczane jest tylko eleganckie „GS”, wykonane stylizowaną czcionką, podobnie jak i cala nazwa. To zapewne próba odejścia od skojarzeń z tą częścią oferty całego koncernu, która jest znacznie bardziej przystępna cenowo i przez to także o wiele łatwiej dostępna. Dlatego już w latach 60-tych uznano, że należy stworzyć choć wydzieloną linię, która będzie wizytówką kunsztu i możliwości marki Seiko.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Na tę chwilę Grand Seiko to marka, która w swoich czasomierzach skupia całą wiedzę, precyzję i osiągnięcia tego japońskiego producenta. Oczywiście jest jeszcze Credor, czyli najwyższa forma sztuki zegarmistrzowskiej. Zegarkomaniacy oraz sympatycy zegarmistrzostwa doskonale wiedzą, że zegarek noszący logo Grand Seiko to zapowiedź niepowtarzalnych doznań, szczególnie w zakresie precyzji wykonania detali, osiągalnych tylko w przypadku obcowania z zegarkami zdecydowanie droższymi.

Moim zdaniem, mimo, że szwajcarskim zegarkom z podobnego poziomu cenowego nic nie brakuje, to poczucie dbałości o szczegóły jest na pewno tym aspektem, w którym śmiało mogą naśladować konkurenta z Kraju Kwitnącej Wiśni. Ale dzieła mikromechaniki pochodzące z Shizuku-ishi Watch Studio przyzwyczaiły nas do tego.

Dbałość o szczegóły, pieczołowite dopracowanie detali to cecha kojarząca się z Japonią, a w zegarmistrzostwie można zaobserwować ją wyjątkowo wyraźnie. Już 58 lat najwyższej klasy fachowcy wcielają w życie ideę tworzenia zegarka perfekcyjnego, bo taki cel postawiono przed Grand Seiko. Przykładem który odzwierciedla te idee i potwierdza najwyższy kunszt wykonania jest prezentowany dziś Grand Seiko Hi-beat SBGJ227 Peacock Limited Edition.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Jak czytamy na stronie marki - paw to ptak, który zainspirował wiele idei i mitów w całej historii. Starożytni wierzyli, że pawie symbolizują nieśmiertelność, podczas gdy inne kultury widziały w tym pięknym ptaku odnowę, a nawet umiejętność bycia wszechwiedzącym. Na całym świecie paw wciąż intryguje i fascynuje ludzkość. Raz widziane, upierzenie pawia nigdy nie zostaje zapomniane, a jego uroda jest powszechnie uznawana. Tarcza najnowszego Grand Seiko Hi-beat 36000 uchwyciło to piękno. Głęboki, zielony kolor i wytłoczony wzór sprawiają, że tarcza jest uderzająca w odbiorze i subtelna.

Trzeba przyznać, że tak jak rozpostarty pawi pióropusz, tak tarcza tego zegarka wygląda różnie pod różnymi kątami spoglądania na nią, ale też zależnie od tego, jakie światło na nią pada. Możemy dostrzec obraz od wyraźnej struktury w kręgach z bardzo drobną fakturą geometryczną i dookólnymi rowkami jak na winylowej płycie, które zachwycają w pełnych promieniach światła słonecznego intensywnością zieleni i grą światła na wzorzystej strukturze, poprzez etapy pośrednie, do niemal gładkiej powierzchni z nieco rozmytym kolorem przy słabym oświetleniu.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Nieczęsto spotykana w zegarkach zieleń, w tym modelu ma atrakcyjny odcień, ale jego głębia i pełna krasa widoczne są dopiero przy intensywnym naturalnym świetle. W Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”wraz z fakturą kolor dał imponujący efekt, który nie jest łatwo uchwycić na zdjęciu, a z drugiej strony widać na poszczególnych fotografiach, jak bardzo zmienia się wygląd tarczy.
 
Wskazówki i indeksy to jedna z wizytówek Grand Seiko.

Nakładane podłużne i wielopłaszczyznowe indeksy godzinowe są godne podziwu, a struktura ich powierzchni powoduje ich dobrą czytelność nawet w półmroku.

Podobnie można powiedzieć o wskazówkach. Legendarna precyzja wykonania, piękny kształt i perfekcyjna obróbka. Wyraźne fazowanie krawędzi oraz szczotkowanie powierzchni, które niemal chwytają każdy promień światła, także umożliwiając łatwy odczyt w słabych warunkach oświetleniowych to wyjątkowo mocny punkt zegarka.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Można podziwiać ten widok wręcz nieustannie. Między indeksami godzinowymi nadrukowano skromne znaczniki minutowe, a na wąskim pierścieniu dystansującym, na krawędzi tarczy nadrukowano podziałkę w trybie 24 godzinnym, ponieważ zegarek posiada funkcję GMT wskazywaną wyrazistą wskazówką w kolorze złota.

Na godzinie 3-ciej umieszczono okienko datownika. Pod 12-tą umieszczono natomiast złociste nakładane logo i nadrukowaną nazwę marki. Po drugiej stronie nadrukowano informacje o rodzaju naciągu i częstotliwości jego pracy, oraz o funkcji GMT. Tarczę chroni wypukłe szkło szafirowe o zwiększonej przejrzystości, z powłoką antyrefleksyjną Super Clear, która nie daje poświaty znanej z warstw antyrefleksyjnych innego typu.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Drugi rozpoznawczy element marki GS to koperta.

Jest ona współczesną reinterpretacją uznanego projektu 44GS z 1967 roku, który nadał aktualny styl Grand Seiko, będący charakterystycznym, bardzo nowoczesnym i jednocześnie trafnie oddający klimat vintage. Zamierzone i udane połączenie tradycji z nowoczesnością.  

Jak każdy zegarek Grand Seiko, także nasz bohater oferuje wypolerowane, pozbawione zniekształceń powierzchnie wykończone techniką "Zaratsu". Koperta prezentowanego modelu została wykonana ze stali chirurgicznej, ma 40 mm średnicy i 14,4 mm grubości. Wymiar od ucha do ucha to 46,2 mm. Poszerzenia boków koperty, sięgające dość daleko od lunety, grubsze uszy z wieloma płaszczyznami stykającymi się wyjątkowo precyzyjnymi krawędziami oraz zakręcana koronka częściowo “zatopiona” w kopertę i sygnowana logo “GS”, to jej znaki rozpoznawcze, których nie zmieniono od ponad 50 lat.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Kształt i wymiary powodują, że zegarek jest na tyle mały, iż bez problemu będzie się dobrze prezentował na szczupłych nadgarstkach, ale mięsistość budowy koperty nie pozwoli mu „zniknąć” na solidniejszym przegubie. Oczywiście wielbiciele dużych zegarków, tacy jak ja, zawsze będą nieco narzekać, iż mógłby być nieco większy, ale to tylko narzekanie. Nikt, komu go pokazałem na ręku nie stwierdził, że jest za mały czy choćby mały.

Wodoszczelność na poziomie 10 atmosfer wystarczająco zabezpiecza zegarek przed kontaktem z wodą czy wilgocią. Oglądając kopertę podczas fotografowania macro czy najzwyczajniej przez lupkę (a robię to często i sprawia mi to przyjemność ), wręcz nie mamy dość, każdym spojrzeniem odnajdując coraz to nowe „smaczki”, które potrafią zachwycić.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Idealnie gładkie lustrzane powierzchnie, krawędzie - przysłowiowo, ostre jak brzytwa, i doskonałe szlify powiązane razem w jakby grubo ciosanym kawałku stali. Niesamowite wrażenie, bo mimo tego poczucia solidności, widzimy jednocześnie typowo japońską finezję i polot, wraz z pewnością, że każdy element, każde przejście i załamanie jest doskonale zaplanowane, by dać tak magnetyzującą całość.

Po drugiej stronie koperty znajduje się dekiel, który jest wkręcany, polerowany i przeszklony. Wokół przeszklenia jest gładka powierzchnia, na której bardzo wąskim i płytkim laserowym grawerowaniem naniesiono informacje o zegarku i nr limitacji.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”



Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Bardziej na zewnątrz zastosowano ozdobne ryflowanie. Przez szafirowe szkło możemy obserwować mechanizm Seiko kaliber 9S86. Wywodzi się on od mechanizmu 9S85 rozbudowanego poprzez dodanie komplikacji konstrukcji w postaci funkcji GMT, czyli dodatkowego wskazania czasu w drugiej strefie w trybie 24 godzinnym.

Zaznaczyć w tym miejscu należy, że zmiana strefy czasowej dla czasu głównego odbywa się za pomocą koronki, ale w taki sposób, że po jej odkręceniu i odciągnięciu do pierwszej pozycji mamy możliwość przestawienia tylko wskazówki godzinowej, bez zatrzymywania mechanizmu i konieczności ponownej synchronizacji.  

Na pierwszy rzut to niespecjalnie skomplikowany, porządny mechanizm z naciągiem automatycznym. Jednak do budowy serii 9S wykorzystywane są również opracowane we własnym zakresie przez Seiko innowacje, materiały i technologie, takie  jak stop kobaltowo-niklowy o nazwie “Spron 610”.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

SPRON jest zastrzeżonym stopem sprężynowym o bardzo wysokiej elastyczności i wytrzymałości, opracowanym przez Seiko i Instytut Badań Materiałów Uniwersytetu Tohoku, wykorzystanym  do wykonania sprężyny naciągowej i włosa balansu. Pozostałe innowacje to na przykład technologia mikro-elektromechaniczna MEMS, wysoce zaawansowana technologia produkcji, która umożliwia wytwarzanie lekkich części z niezwykłą precyzją w tolerancji do jednej tysięcznej milimetra. Pozwala to na osiągniecie jeszcze większej dokładności chodu, ale i zmniejszenia tarcia, zmniejszenia strat na wprawienie lżejszych niż standardowe elementów w ruch i przez to większej trwałości.

Najwyższa precyzja obróbki dzięki technologii łączy się tu z tradycyjnym rzemiosłem. Powierzchnie styku kół zębatych są element po elemencie pieczołowicie ręcznie polerowane przez rzemieślników. No i cecha wyróżniająca, o której informacja jest nawet na tarczy – czyli częstotliwość pracy. Nie mamy dziś na rynku szerokiej oferty mechanizmów pracujących szybciej niż 28 800 wahnięć balansu na godzinę. Tym bardziej wart uwagi jest kaliber 9S86 Hi-beat od Seiko, który pracuje z częstotliwością 5 Hz, czyli 36 000 wahnięć na godzinę, co przekłada się na kolejny hipnotyzujący widok w postaci niemal całkowicie płynącej wskazówki sekundnika, która zmienia pozycję aż 10 razy na sekundę.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

To wszystko pozwala na osiągnięcie precyzji na wysokim poziomie. Tolerancja wynosi od -3 do +5 sekund. Warto zwrócić uwagę, na fakt, że wynik ten jest lepszy niż parametry, które gwarantuje certyfikat COSC, gdzie odchyłka waha się od +6 do -4 sekund na dobę.

Mechanizmy Grand Seiko są również testowane w bardziej rygorystycznych warunkach przez 17 dni (2 dni dłużej niż chronometry), w sześciu różnych pozycjach (chronometry bada się w 5 pozycjach) oraz trzech różnych temperaturach. Także od strony wizualnej mechanizm prezentuje się dobrze. Trzeba jednak przyznać, i tak tłumaczy producent – że precyzja pracy, parametry użytkowe są celami nadrzędnymi.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Mimo to mamy ażurowany wahnik pokryty pasami genewskimi z wygrawerowanym i wypełnionym złotym kolorem logo i nazwą firmy. Pasy genewskie na widocznych częściach, perełkowanie, wypolerowane koło naciągu. To ogólnie niezły widok, choć nie zadbano zbyt o krawędzie, czy barwienie śrubek. Dokładność chodu i legendarna trwałość, jak dla mnie, w pełni wynagradzają te braki. Zegarek noszony na ręku po trzech dniach wykazywał odchyłkę na poziomie 2 sekund na plus. To doskonały wynik, biorąc pod uwagę wychodzenie z nim z ciepłych pomieszczeń na kilkunastostopniowe mrozy.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Limitowany Grand Seiko Hi-beat SBGJ227 oferowany jest wraz bransoletą wykonaną ze stali szlachetnej z pełnych ogniw. Słyszałem głosy o „odstawianiu” tego elementu wobec koperty. Ja nie odniosłem takiego wrażenia. Bardzo dobrze wygląda precyzyjne zapięcie z małą klamrą, która ma jakby wtopiony, prostokątny emblemat z logo GS.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Standardowy, 3 rzędowy wzór bransolety pasuje do koncepcji całości, a na jakość wykonania nie da się narzekać. Szczotkowanie jest na wysokim poziomie, polerowane boki środkowych ogniw również. Może brakuje jakiś zawansowanych systemów szybkiej regulacji przy zapięciu, przydatne choćby w przypadku zmiany obwodu nadgarstka w czasie dnia. Ja nie miewam takich różnic, wiec nie było to dla mnie problemem. Dopasowanie do rozmiaru przegubu nie jest trudne ze względu na to, że ogniwa są skręcane.

No i na koniec – dla kogo ten zegarek?

Jako konkurentów postawiłbym wobec tego Grand Seiko odpowiednie modele Rolex i Omega. To podobna „półka”. Miałem przyjemność obcowania z wieloma zegarkami tych marek. Na korzyść Seiko przemawia dopracowanie koperty, elementów tarczy, wskazówek, która u konkurentów jest na bardzo wysokim poziomie, ale w Grand Seiko to jak prędkość „warp” przy pierwszej kosmicznej. Podobnie wskazówki. Więc mamy tu zegarek prezentujący grupę atutów wobec bezpośredniej konkurencji. Jednak jest i wada. To rozpoznawalność.  

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Wiele osób woli marki, które są powszechnie znane i cenione. Na Grand Seiko ciąży odium Seiko – producenta popularnych, relatywnie szeroko dostępnych cenowo zegarków. Dlatego oddzielenie marki i promowanie Grand Seiko obecnie jako odrębnego bytu może pomóc.

Nie mniej każdy, kto posiadał, czy choć obcował z Grand Seiko jest zawsze pełen podziwu dla twórców tych zegarków, a prezentowany model ma szereg zalet.  Jak dla mnie, także ten brak aż takiej rozpoznawalności i popularności wobec wielu innych marek tego poziomu cenowego jest cechą, którą postawiłbym po stronie zalet. A zalet jest cała plejada: począwszy od limitacji do 700 sztuk, poprzez jakość wykonania, atrakcyjny design i precyzje chodu. Dlatego według mnie Grand Seiko „Peacock” śmiało może być traktowany jako doskonały codzienny towarzysz.

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Recenzja: The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”

Wodoodporność do 100 metrów tylko wzmacnia tę uniwersalność, a funkcja GMT jako jedna z najprzydatniejszych komplikacji konstrukcji jest nie do przecenienia dla podróżujących. Wykorzystanie go do stroju casualowego jest wskazane. Przy formalnym nie „narobi wstydu”, a i w zestawieniu o sportowym charakterze nieźle się sprawdzi.

Cena katalogowa Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock” w Polsce to 35 900 złotych.

The Grand Seiko Hi-Beat 36000 GMT Limited Edition „Peacock”
 
Plusy (+) Minusy (-)
 + zdecydowanie ponadstandardowa jakość wykonania koperty  - cena (mimo, że przystaje do tego co zegarek oferuje)
 + doskonałe wykonanie tarczy i wskazówek  - nieco zbyt mały rozmiar koperty (dla wielu będzie zaletą)
 + wysoki komfort użytkowania  - nie dopracowane pod względem estetyki szczegóły mechanizmu
 + bardzo dobrze wyregulowany, dokładny mechanizm  
 + limitacja do 700 sztuk  
 + atrakcyjny design  
 + wygodna bransoleta  


Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące Grand Seiko znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu – Seiko.

Adrian Szewczyk

Polecamy także:

Warto chronić swój zegarek. Namagnesowanie zegarka
Warto chronić swój zegarek. Namagnesowanie zegarka
Dumnie brzmiące napisy „Antimagnetic”, znane doskonale tak z wiekowych zegarków Doxa, czy Atlantic, ale także Błonie (Blonex Antymagnetyczny), zniknęły z tarcz nowo produkowanych zegarków  już wiele lat temu. Stało się to jeszcze na długo przed pojaw
Emile Chouriet Geneve - Ice Cliff Automatic
Emile Chouriet Geneve - Ice Cliff Automatic
Emile Chouriet – młoda genewska marka, nie znana powszechnie, ale już z osiągnięciami, jakimi nie może pochwalić się niejeden ze znamienitych producentów zegarków ze znacznie dłuższą historią. Dla wielu osób fakt, że firma nie jest jeszcze szeroko ro
Czapek Geneve - Faubourg de Cracovie Chronograph (Baselworld 2018)
Czapek Geneve - Faubourg de Cracovie Chronograph (Baselworld 2018)
Krakowskie Przedmieście - jedno z najbardziej ulubionych przeze mnie, poza parkiem Morskie Oko, miejsc Warszawy, w których spędzałem sporo czasu jako dziecko. Dawniej, wraz z Nowym Światem, to była jedna z głównych arterii miasta. Dziś to reprezentac
Zegarkowa firma Invicta chronometrażystą Rajdu Harpagan
Zegarkowa firma Invicta chronometrażystą Rajdu Harpagan
Jak informuje właściciel firmy Morwa – oficjalnego przedstawiciela marki Invicta w Polsce, chronometrażystą Ekstremalnego Rajdu na Orientację HARPAGAN-54, który odbędzie się na Kaszubach - w miejscowości Szemud, w dniach 20-22 października 2017 roku
ALPINA Alpiner 4 Automatic Antimagnetic – trzy nowe wersje w ramach kolekcji Alpiner 4
ALPINA Alpiner 4 Automatic Antimagnetic – trzy nowe wersje w ramach kolekcji Alpiner 4
W październiku 2017 roku w Genewie zaprezentowane zostały trzy najnowsze wersje popularnej kolekcji firmy Alpina - Alpiner 4. Uzupełniają one bogatą rodzinę sportowych czasomierzy tego szwajcarskiego producenta, wyposażonych w mechanizmy z naciągiem

Tagi:

Magazyn ZIP NR 5

MAGAZYN ZIP NR 5 - wydanie rocznicowe!

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

REKLAMA

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Glycine

REKLAMA

Seiko2

REKLAMA

Partner Czasocholicy

PARTNER

Junghans

REKLAMA

Epos

REKLAMA

Aerowatch

REKLAMA

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Doxa

REKLAMA

Oris

REKLAMA

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Recenzja: Vostok Europe Ekranoplan ...
Recenzja: Vostok Europe Ekranoplan ...
03.03.2018
Recenzja: Invicta Speedway Automati...
Recenzja: Invicta Speedway Automati...
14.03.2018

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Emile Chouriet
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Frederique Constant
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Montblanc
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tag Hauer
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Vostok Europe
Brand - Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco