Wielu osobom Szwajcaria kojarzy się z precyzją z jakością, ale jeśli ktoś szuka nietuzinkowej stylistyki, polotu i swoistego luźnego podejścia do otaczającego świata, to dość często na myśl przychodzi inny kraj, który kojarzy się z tymi cechami, a są to Włochy. Dziś prezentujemy chronografy, które bez wątpienia reprezentują cechy szwajcarskiego zegarmistrzostwa, takie jak wysoka jakość wykonania, precyzja i trwałość. Ale włoski pierwiastek firmy Eberhard & Co. powoduje, że zegarki te są także piękne, klasyczne oraz budzą emocje. A i inspiracje, które przyświecają powstawaniu poszczególnych modeli są nie wątpliwie „emocjonalne”.
Wybitny kierowca wyścigowy i niesamowity samochód
Firma Eberhard & Co. dostarczała zegarki włoskiej marynarce oraz pilotom, a współcześnie także upamiętnia włoskie postacie. Nie inaczej jest w przypadku zegarków mechanicznych poświęconych wybitnemu kierowcy wyścigowemu Tazio Nuvolariemu. Tu nawet mamy do czynienia z dwoma wersjami modelu z tej kolekcji, które widzieliśmy na żywo w Genewie.


Jeden z nich to Eberhard Chronograph Tazio Nuvolari (nr ref. 31175.01 CP), natomiast drugi model ma również tę samą nazwę, ale dodać należy do niej jeszcze „Gold Car Collection” (nr ref. 31176.01 CA2C). Chronografy te od frontu są identyczne, zacznę więc ich opis od cech, które odróżniają model „Gold Car Collection” od zegarka, który ma nazwę standardową.
Otóż Gold Car Collection ma na wahniku mechanizmu, który jest pokryty pasami genewskimi, umieszczony emblemat samochodu Alfa Romeo Tipo C, czyli pięknego, sportowego modelu samochodu z lat trzydziestych ubiegłego wieku. Jej niepozorny wygląd nie powinien nikogo zwieść, ponieważ była to potężna dwunastocylindrowa „bestia”, która pozwoliła na ulicznym torze Montjuïc w Barcelonie pokonać dominujących wtedy konkurentów z Niemic.


Tazio Nuvolari przejechał 80 okrążeń i po ponad dwóch godzinach oraz 43 minutach rywalizacji pokonał Rudolfa Caracciolę w Mercedesie W25. Różnica na mecie wyniosła zaledwie 3,4 sekundy. Bernd Rosemeyer ruszał z pierwszego pola, lecz ukończył wyścig pięć okrążeń za zwycięzcą. Trzecie miejsce zajął Giuseppe Farina w ośmiocylindrowej Alfie Romeo 8C-35. Było to prawdziwe zwycięstwo nad przedstawicielami niemieckich „Srebrnych Strzał”, jak i równie mocnych kierowców w autach Auto Union.
Tak więc zegarek ten upamiętnia nie tylko wspaniałego włoskiego kierowcę rajdowego, ale w wersji „Gold Car Edition” również niesamowity, włoski samochód wyścigowy.

Ale od ryku silników, czarnego asfaltu i zapachu benzyny oraz spalonej gumy przejdźmy do świetnych sportowych zegarków, w których umiejętnie udało się uchwycić retro styl.
Prędkość w milach na godzinę
Nie wiem czy macie podobnie jak ja, ale pierwsze, co mi rzuciło się w oczy patrząc na te zegarki, to ich niezbyt szerokie lunety pokryte szlifem w postaci perłowania powierzchni, a to dość nietypowy, ale atrakcyjnie wyglądający zabieg stylistyczny. Poza tym na lunecie umieszczono skalę tachometru, która jak najbardziej pasuje do sportowych zegarków odnoszących się do motorsportu. Kolejna ciekawostką jest fakt, iż skala ta ułatwia pomiar prędkości oczywiście, ale nie wskazywanej w kilometrach na godzinę, a w milach na godzinę.



Luneta okala szkło szafirowe z naniesioną powłoką antyrefleksyjną, które chroni tarczę.
Powierzchnia tarczy jest bardzo atrakcyjna
Tarcza ta na krawędzi ma pierścień oddzielający ją od szkła. Znajdziemy na nim powtórzoną skalę tachometru, ale tym razem podaną w kilometrach na godzinę, co dla nas jest oczywiście dużo bardziej czytelne i można powiedzieć „swojskie”.
Niżej na tym pierścieniu umieszczono jeszcze skalę minutową i precyzyjną skalę sekundową, na której czas odmierza centralny sekundnik stopera. Dalej widzimy już główną powierzchnię tarczy, która jest bardzo atrakcyjna. Tą atrakcyjność buduje czarny kolor i wyraźny wzór z ułożonych „piramidek”, nazywany wzorem gwoździ paryskich. Cała powierzchnia tarczy jest pokryta jednolicie i równomiernie takim właśnie wykończeniem.


To stanowi doskonałe tło dla indeksów godzinowych, które są prezentowane w postaci cyfr arabskich w „wintydżowym” stylu, pokrytych beżową substancją luminescencyjną, również podkreślającą ten retro styl. Indeksów godzin 12. oraz 6. nie ma, ponieważ tam rozmieszczone zostały dwa dodatkowe małe liczniki. Pierwszy z nich, ten na górze, wskazuje odliczane minuty stopera do 30. Drugi, po przeciwnej stronie, to tarcza, w której widzimy upływające godziny stopera do 12.
Jeśli chodzi o wydzielenie tych tarcz, to poza skalą są one nieco zagłębione i mają dekoracyjne żłobienie „azuré”, czyli koncentrycznie ułożone rowki w stylu płyty winylowej. Występują w dwóch opcjach - z ramką w kolorze czarnym i czarnym tłem lub też z czarną ramką i tłem beżowym, zbliżonym kolorystycznie do koloru masy luminescencyjnej, ale wtedy nie ma tam wspomnianych żłobień.



Na godzinie 3. nadrukowano charakterystyczne, ukośne logo marki Eberhard, a po przeciwnej stronie logo „Tazio Nuvolari”, czyli emblemat skorupy żółwia z inicjałami „TN”.
Dwie główne wskazówki w stylu „baton” mają proste, wyraźne i odpowiedniej długości ramiona. Mają oczywiście naniesione pasy masy świecącej. Centralny sekundnik, który odmierza upływające sekundy stopera, jest cienki, długi i ma żółty kolor, przez to bardzo dobrze widzimy go, kiedy przesuwa się po powierzchni tarczy. Całość to kwintesencja klasycznego sportowego zegarka ze stoperem. Doskonała czytelność. Świetny wygląd. Czego chcieć więcej?
Koperta, dekiel i bogato zdobiony mechanizm
Zegarek Eberhard & Co. Chronograph Tazio Nuvolari ma stalową obudowę o średnicy 40 milimetrów i 13,10 milimetrów grubości o klasycznym kształcie, która jest oczywiście okrągła. O lunecie już wspominałem, ucha są dość masywne i wyprowadzone są z koperty niemal prostopadle, delikatnie zwężają się ku końcom. Ich górne krawędzie są fazowane.



Tak zwane „centrum sterowania” tego chronografu znajduje się w klasycznym miejscu, czyli po prawej stronie koperty. Widzimy tam prostokątne, polerowane przyciski oraz odpowiedniej wielkości koronkę. Dekiel standardowego modelu jest przykręcany 8 śrubkami, a jego powierzchnię wykończono szlifem w postaci perłowania, który w modelu tym jest dominującym zdobieniem, natomiast wersja „Gold Car Collection” ma dekiel przeszklony.
Z tej racji „dzieje się” tam o wiele więcej, ponieważ stalowa część dekla jest również perłowana jak w wersji pełnej. Umieszczono tam podstawowe informacje o tym modelu, które są wygrawerowane, a dodatkowo wypełnione złocistym lakierem. Pod szkłem widzimy bogato zdobiony mechanizm.



Wspominałem już o pasach genewskich na wahniku oraz złotym wizerunku samochodu Alfa Romeo. Jest tam również napis wygrawerowany ozdobną czcionką, odnoszący się do edycji Gold Car Collection oraz poświęceniu modelu Tazio Nuvolariemu. Tu też warto wspomnieć, że ta replika samochodu na wahniku wykonana jest z 18-karatowego złota.
Sam mechanizm również przygotowano pięknie. Nie poskąpiono na zdobieniu powierzchni - widoczne są pasy genewskie na najwyżej położonym mostku, a elementy widoczne niżej poddano perłowaniu. Doskonale na tym tle wyglądają złociste koła zębate, rubinowe kamienie łożyskujące oraz zabarwione na niebiesko łebki śrubek.
W mojej ocenie wszystkie zegarki z kolekcji Tazio Nuvolari świetnie wyglądają. Dzisiaj prezentowane dwie wersje najnowszego modelu z tej serii również należą do bardzo atrakcyjnych wizualnie, ale opcja „Golden Car Collection” jest według mnie po prostu świetna.


Z każdej strony ją można podziwiać. I z przodu i z tyłu jednakowo wywołują uśmiech na twarzy.
Alfa Romeo Tipo C napędzana była ryczącymi ośmio- bądź dwunastocylindrowymi silnikami. Nowe chronografy Eberhard & Co. także mają niemal legendarne mechaniczne „serce”, bo mechanizm bazuje na Eta 7750, czyli konstrukcji niemal niezniszczalnej, a przy okazji precyzyjnej. Tu warto dodać, że grubość zegarków Eberhard z opisywanej kolekcji, przypomnę - na poziomie 13,10 mm, to jedne z najcieńszych zegarków z tym mechanizmem na rynku.
Zegarki Eberhard & Co. Chronograph Tazio Nuvolari – dostępność i ceny
Podsumowując, trzeba jeszcze uzupełnić, że zegarki Eberhard & Co. Chronograph Tazio Nuvolari - niezależnie od tego, czy w wersji Gold Car Collection czy nie - dostępne są na pięciorzędowej bransolecie wykonanej ze stali wysokiej jakości lub też pasku ze skóry aligatora w kolorze czarnym z białym przeszyciem, albo na pasku zamszowym z kontrastowym przeszyciem w kolorze żółtym. Wszystkie wersje wyglądają bardzo dobrze, ale jak dla mnie model ten prezentuje się najlepiej na ostatnim z wymienionych, czyli pasku zamszowym.



Jak kształtują się ceny zegarków Eberhard & Co. Chronograph Tazio Nuvolari?
Otóż model ten w wersji „Gold Car Collection” na pasku zamszowym kosztuje 21 630 złotych, na czarnym pasku ze skóry aligatora to wydatek rzędu 22 000 złotych, a na bransolecie jest w cenie 24 910 złotych. Model Eberhard & Co. Chronograph Tazio Nuvolari w wersji bez złotego Alfa Romeo na wahniku kosztuje odpowiednio 17 350 złotych na zamszowym pasku, 17 630 złotych na pasku ze skóry aligatora i 20 510 złotych na stalowej bransolecie.
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje o nowościach tej marki: zegarki Eberhard & Co.
17:30 01.09.2026Zegarki
Prezentujemy: Eberhard & Co. Chronograph Tazio Nuvolari. Sportowe zegarki w stylu retro
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Tagi:
zegarki męskie klasycznezegarek męski na bransoleciezegarek na prezentzegarek męski na paskuzegarek mechanicznyzegarki męskie mechaniczneprestiżowe zegarkizegarki automatycznesrebrny zegarekczarny zegarekchronografzegarki szwajcarskie
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
BULOVA Watch Company – historia marki
Mimo tego, iż Bulova kojarzy się każdemu zainteresowanemu zegarkami z marką wywodząca się ze Stanów Zjednoczonych, jej założyciel – Joseph Bulova, swego całego życia w St ...
Mondaine Stop2Go, a zegar dworcowy...
Stylistyka zegarów dworcowych szwajcarskich kolei znana jest nie tylko zegarkomaniakom i znawcom wzornictwa przemysłowego. Nie tak dawno temu, dzięki zgłoszonemu naruszen ...
Przemijający świat rzemiosła. Książka
W 2016 r. przypadał jubileusz 500-lecia działalności Cechu Złotników, Zegarmistrzów, Optyków, Grawerów i Brązowników m.st. Warszawy. Z tej okazji wydana została książka a ...
Luksusowa marka Piaget prezentuje swój nowy butik przy Place Vendôme
Wizytówka Maison Piaget, jaką niewątpliwie jest jej równie elegancki, co ekstrawagancki, historyczny butik przy 16 Place Vendôme, zmienia się na naszych oczach. Miejsce t ...
Recenzja: Seiko Prospex 1968 Heritage Automatic GMT Diver’s. Morski podróżnik
Seiko jest jednym z tych producentów, którzy nie tylko tworzą zegarki nurkowe, ale również marka ta może poszczycić się autentyczną i długą historią rozwoju tego typu mod ...
Tissot x Pinarello Special Edition. Zegarek stworzony z pasji do jazdy na rowerze
Tissot to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek zegarmistrzowskich na świecie. Jej zegarki dostępne są niemal wszędzie, a cieszy się popularnością z racji długiej his ...
Recenzja: Rado Captain Cook x Tennis Limited Edition. Zegarek dla fanów tenisa
Partnerstwo zegarmistrzostwa i tenisa ma wiele lat historii. Dla wielu miłośników i miłośniczek tenisa, jak i również zegarków, to skojarzenie często kieruje ku marce Rol ...
145 lat dziedzictwa Seiko. King Seiko Vanac w ekskluzywnej edycji limitowanej
Seiko, producent niezwykle wysoko ceniony w świecie mechanicznego zegarmistrzostwa, niedawno zaprezentował model King Seiko Vanac Limited Edition, łączący w sobie kilka e ...
TAG Heuer Monaco Speed 12. Teatr obracających się tłoków w… zegarku!
Letnie popołudnia na Lazurowym Wybrzeżu, słońce odbija się w błękitnych wodach portu w Monako, gdzie cumują wielopokładowe, luksusowe jachty. Kilka metrów dalej, na rozgr ...
Piaget Polo Minute Repeater. Luksusowe zegarki z funkcją repetiera minutowego
Wyszukane zegarmistrzostwo połączone z niezwykle cienkimi kopertami, to wizytówka manufaktury, która od lat kroczy własną drogą. Marka Piaget od samego początku koncentro ...
Wideo recenzja Edifice Automatic EFK-200DG-5A. Pretendent do tronu!
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji zegarka Automatic EFK-200DG-5A, marki Edifice. Nasz redakcyjny kolega Marcin prezentował ten model niedawno w formie klasycznej re ...
Wahadłowe opowieści: Nova Star - logistyka cienia i mowa milczenia
Historia branży zegarkowej i zegarmistrzostwa nadal skrywa wiele tajemnic. Często skupiamy się na producentach znanych i nadal funkcjonujących, a przecież na przestrzeni ...









greenlogic.eu